Patronat medialny


 


Obowiązkowy pretendent do pasa WBC wagi ciężkiej Dillian Whyte (27-1, 18 KO) jest przekonany, że mimo jednoznacznego stanowiska władz federacji nie doczeka się mistrzowskiej szansy od Tysona Fury'ego (30-0-1, 21 KO). "The Body Snatcher", którego w sobotę czeka walka z Aleksandrem Powietkinem (35-2-1, 24 KO) od ponad 1000 dni jest liderem rankingu World Boxing Council, a od lipca zeszłego roku oficjalnym challengerem. 

- On już próbował wszystkiego, by uniknąć walki ze mną - mówi Whyte. - Nawet nie znając wyniku mojego pojedynku z Powietkinem, błagał WBC, by uczyniła go mistrzem "franczyzowym", żeby nie miał obowiązkowych obron. Mauricio Sulaiman publicznie powiedział jednak, że tak się nie stanie.

- Po wszystkim Fury będzie więc mój, choć spodziewam się, że on i tak będzie uciekał tak jak wcześniej ten tchórz Wilder - dodaje tymczasowy czempion WBC.