Patronat medialny


 


Choć menadżer Deontaya Wildera (42-1-1, 41 KO) Shelly Finkel zapewnia, że "Bronze Bomber" w grudniu na pewno po raz trzeci zmierzy się z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO) z Wysp Brytyjskich zaczynają napływać informacje sugerujące, że "Król Cyganów" zrezygnuje z trylogii z Amerykaninem i po jednej dobrowolnej obronie pasa WBC wagi ciężkiej zmierzy się z czempionem WBO, WBA i IBF Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO). 

Według "Daily Mail", powołującego się na "źródła po obu stronach Oceanu" pojedynek Fury - Wilder, planowany wcześniej na 19 grudnia, jest już odwołany, a Brytyjczyk wcale nie jest zobligowany do kolejnej potyczki z olbrzymem z Alabamy, bo nie da się jej już zorganizować w ramach czasowych przewidzianych przez kontakt. 

Tezę brytyjskiego dziennika zdają się potwierdzać słowa Franka Warrena - współpromotora Tysona Fury'ego, który dziś na antenie BT Sport stwierdził: - Tyson ostro trenuje od lutego i chce zawalczyć jeszcze w tym roku. Moim zadaniem jest troszczyć się o interesy Tysona i zrobię to, czego ode mnie oczekuje. Dlatego on zaboskuje w tym roku, cokolwiek się wydarzy. Kontraktowe zobowiązania faktycznie istnieją, ale one nie trwają wiecznie. Jeśli walki nie można zrobić w terminie określonym w kontrakcie, to Tyson idzie dalej i może wrócimy do tematu później.