Patronat medialny


 

Obecny czempion WBC w wadze ciężkiej, najbliższy rywal Tomasza Adamka, Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), nie ma żadnych wątpliwości, iż jego młodszy brat upora się dzisiejszego wieczoru z Davidem Haye (25-1, 23 KO) i dołoży do rodzinnej kolekcji, należący póki co do Brytyjczyka, pas czempiona federacji WBA.

-  Miałem okazję być na obozie treningowym Władymira i oglądać jego przygotowania do tej potyczki. Po tym co zobaczyłem jestem pewien - Haye, 2 lipca, odpowie za wszystkie prowokacje jakich się dopuścił. Mój brat jest w doskonałej formie i nie ma takiej możliwości, by ktokolwiek mu zagroził - stwierdził Witalij Kliczko.

- Oczywiście Haye zrobi wszystko by wygrać. Jest szybki, dysponuje dobrą techniką i siłą. Niemniej by być prawdziwym mistrzem musisz mięć na tyle silną wolę i serce do walki,  by wszystko co w tobie najlepsze pokazać w ringu, a nie tylko przed kamerami telewizyjnymi. Sądzę, że Brytyjczyk odbierze już niebawem cenną lekcję - dodał najbliższy przeciwnik Tomasza Adamka.

- Nie mają co do tego wątpliwości także eksperci i ludzie ze środowiska bokserskiego. Chociażby Mike Tyson, który przewiduje, iż Haye nie ma żadnych szans i zostanie znokautowany już w pierwszej rundzie. Co prawda, ja sam nie chcę oceniać ile potrwa ta walka -  w końcu Władymir zapowiada, iż chce maksymalnie przedłużyć egzekucję na rywalu - to jednak co do istoty nie wypada mi się z tą żywą bokserską, legendą nie zgodzić. Swoją drogą, 30 czerwca, Tyson skończył 45 lat. Zwycięstwo mojego brata powinno być dla niego miłym prezentem, sądzę, że Mike to doceni - zakończył z uśmiechem starszy z braci Kliczko.