Patronat medialny


 


1 grudnia na gali w Los Angeles dojdzie do świetnie zapowiadającego się pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Były dominator królewskiej dywizji Władimir Kliczko spodziewa się, że starcie niepokonanych olbrzymów okaże się ciekawym widowiskiem. 

- Wilder ma potężne uderzenie i szybkie ręce, ale spotka się z niewygodnym przeciwnikiem. To będzie ekscytująca walka. Nie mogę się jej doczekać - mówi Ukrainiec, który jednak nie ukrywa, że z aktualnych mistrzów najwyżej ceni sobie czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'ego Joshuę (22-0, 21 KO). 

- Jestem jego fanem ze względu na jego walory atletyczne i wiek. Myślę, że będzie dzierżył swoje pasy przez bardzo długi czas - prognozuje Kliczko, który po porażce z AJ-em zakończył sportową karierę.