Patronat medialny


 

Kliczko Solis- To będzie trudna walka, ale zamierzam udowodnić, że czym innym są osiągnięcia na ringu amatorskim a czym innym na zawodowym. Pokażę wszystkim, jak ważne w ringu jest doświadczenie i że słusznie jestem posiadaczem mistrzowskiego pasa - zapowiada przed zaplanowanym na 19 marca pojedynkiem z mistrzem olimpijskim z Aten Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO) czempion federacji WBC wagi ciężkiej Witalij Kliczko (41-2, 38 KO).

Dla Ukraińca marcowy występ będzie najtrudniejszą obroną tytułu od wielu lat, więc nic dziwnego, że nie chce zbyt otwarcie odpowiadać na pytania dziennikarzy o swoje mocne i słabe strony.

- Nikt nie jest doskonały. Każdy ma jakieś słabości, ale nie zamierzam zdradzać swoich, bo skorzystaliby na tym moi rywale. Spytajcie się o to samo Solisa. Boks jest jak gra w szachy - wygrywa ten, kto przewiduje posunięcia przeciwnika - tłumaczy 39-letni Kliczko, który ostatnio coraz częściej wspomina o zawieszeniu rękawic na kołku.

- Nie będę już boksował długo. Już w wieku 25 lat nosiłem się z zamiarem zakończenia kariery, bo sądziłem, że jestem stary. Teraz otwieram paszport i wpadam w przerażenie: "mam już 40 lat?" - śmieje się Ukrainiec, dodając jednak: - Czuję się jak 25-latek, a testy kontrolne, które regularnie przechodzimy pokazują, że jestem w świetnej formie, formie, której mógłby mi pozazdrościć niejeden młodzieniec. - Zamierzam stoczyć jeszcze kilka walk i przejść na sportową emeryturę. Dobrze, że mam jeszcze pięć lat młodszego brata... - podsumowuje Kliczko, którego brat Władimir jest posiadaczem pasów federacji WBO i IBF.{jcomments on}