Patronat medialny


 

Haye Kliczko- Cieszę się, że w końcu ta walka dochodzi do skutku - mówi Emanuel Steward o starciu swojego podopiecznego Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) z Davidem Haye (25-1, 23 KO). - Poza konfrontacją Pacquiao z Mayweatherem to jedyna walka, którą tak bardzo interesują się kibice, według mnie głównie ze względu na słowne i rysunkowe ataki Haye'a na Kliczków.

Bój o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej (WBO, WBA i IBF) oraz tytuł czempiona magazynu "The Ring" rozegrany zostanie 2 lipca w Hamburgu. Według szkoleniowca "Dr Stalowego Młota", dla jego podopiecznego pojedynek ze słynącym z nokautującego uderzenia i dużej pewności siebie "Hayemakerem" będzie trudnym testem.

- To może być interesująca walka, bo Kliczko nie będzie mógł zachować charakterystycznego dla siebie spokoju umysłu, gdyż Haye bardzo go już do tej pory zdążył rozwścieczyć. Poza tym myślę, że Haye ma mentalność zwycięzcy, w przeciwieństwie do ostatnich rywali Władimira i Witalija, którzy z chęcią godzili się na walki i inkasowali pieniądze za nie, ale nie widać było w nich pragnienia wygranej. Dlatego moim zdaniem David Haye przynosi ze sobą zupełnie nową energię. Potrafi mocno uderzyć, ma szybkie ręce - komplementuje Anglika Steward, dodając: - Kliczko według mnie będzie miał przewagę ze względu na umiejętność wykorzystania swoich gabarytów i doświadczenie, ale jednym wielkim pytaniem są podejrzane szczęki obu zawodników, dlatego, jeśli któryś z nich zostanie szybko trafiony, obraz całej walki może się zmienić.