onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



1 grudnia pojedynkiem na gali w Los Angeles na ring powróci trzykrotny pretendent do tytułu mistrza świata WBC kategorii ciężkiej Chris Arreola (36-5-1, 31 KO). Rywalem 37-letniego Amerykanina będzie Maurenzo Smith (20-10-4, 13 KO).

Dla Arreoli będzie to pierwszy występ od czasu porażki poniesionej w lipcu 2016 roku z Deontayem Wilderem. Ofertę skrzyżowania rękawic z Arreolą w grudniu otrzymał także m.in. Izuagbe Ugonoh, jednak rozmowy w tej sprawie nie zakończyły się powodzeniem.

Głównym wydarzeniem grudniowej imprezy transmitowanej w USA przez telewizję Showtime w systemie PPV, będzie walka o pas WBC królewskiej dywizji pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0, 19 KO). 

8 grudnia na gali organizowanej w Zagrzebiu kolejny pojedynek notowany coraz wyżej notowany w rankingach wagi ciężkiej Filip Hrgovic (6-0, 5 KO). Rywalem brązowego medalisty olimpijskiego będzie pochodzący z Ekwadoru Ytalo Perea (11-3-2, 7 KO).

26-letni Chorwat ostatni raz boksował we wrześniu, kiedy to znokautował w trzeciej rundzie Amira Mansoura. W tym pojedynku Hrgovic wywalczył także pas WBC International wagi ciężkiej.

W grudniu pięściarz grupy Sauerland Event przystąpi do pierwszej obrony tego trofeum. Na zawodowych ringach Hrgovic boksuje od września ubiegłego roku.

David Price (22-6, 18 KO) pomimo kolejnych porażek wciąż nie zamierza kończyć bokserskiej kariery. 35-latek następny pojedynek ma stoczyć 22 grudnia na gali organizowanej w Londynie.

Kolejnym rywalem pięściarza z Liverpoolu ma być Tom Little (10-6, 3 KO). Price w tym roku stoczył dwie walki, przegrywając z Sergiejem Kuzminem i Aleksandrem Powietkinem.

Główną atrakcją grudniowej imprezy będzie rewanżowe starcie Dereka Chisory z Dillianem Whytem. Jeśli Whyte po raz drugi wygra z "Del Boyem", wiosną prawdopodobnie dojdzie do jego rewanżu z Anthonym Joshuą.

Manuel Charr (31-4, 17 KO) został na pół roku zawieszony przez federację WBA po tym, jak we wrześniu w jego organizmie wykryto obecność niedozwolonych środków dopingujących. 34-latek nie został jednak pozbawiony regularnego pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej.

Proces ukarania Charra skomplikowało laboratorium wykonujące badanie, które dało pozytywny dopingowy wynik u pięściarza mieszkającego w Niemczech. Chociaż obie pobrane próbki wskazały na obecność zakazanych substancji u zawodnika, to na otwarcie próbki "B" nie zaproszono Charra. W ten sposób złamano procedury, a prawnik pięściarza zaczął podważać wiarygodność testów.

Charr przez najbliższe sześć miesięcy ma być wyrywkowo poddawany badaniom antydopingowym, jednak nie może w tym czasie toczyć walk. Po okresie zawieszenia 34-latek będzie mógł wrócić na ring i prawdopodobnie bronić pasa World Boxing Association.

Wszystko wskazuje na to, że bezdyskusyjny czempion kategorii junior ciężkiej Oleksandr Usyk (16-0, 12 KO) w swoją kolejną walkę stoczy w królewskiej dywizji. Najczęściej jako potencjalny rywal Ukraińca wymieniany jest były mistrz WBO Joseph Parker (24-2, 18 KO). Ekipa Nowozelandczyka ma jednak póki co inne priorytety.

- Z naszej perspektywy nie mamy wątpliwości, że Usyk należy do elity, ale pojedynek z lepszym z pary Whyte - Chisora miałby większy sens ekonomiczny. Jestem przekonany, że Joseph w formie pokonałby Chisorę i Whyte'a - ocenia Higgins.

Do starcia Dilliana Whyte'a (24-1, 17 KO) z Derekiem Chisorą (29-8, 21 KO) dojdzie 22 grudnia. Parker, który w swoim ostatnim występie przegrał z Whytem na punkty, między liny powróci 15 grudnia bojem z Alexandrem Floresem (17-1-1, 15 KO).

18 stycznia podczas gali organizowanej w Veronie w stanie Nowy Jork, na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Bryant Jennings (24-2, 14 KO). Nazwisko jego rywala nie zostało jeszcze potwierdzone.

34-letni Amerykanin w tym roku stoczył trzy zawodowe walki. Ostatni raz Jennings boksował w sierpniu, kiedy to pokonał Aleksandra Dimitrenkę, chociaż wcześniej pięściarz z Filadelfii sam musiał podnosić się z desek.

Podczas styczniowej gali kolejny profesjonalny pojedynek stoczy także Shakur Stevenson (9-0, 5 KO). Kreowany na nową gwiazdę amerykańskiego boksu 21-latek w tym roku był bardzo aktywny, wychodząc między liny aż pięciokrotnie.

Manuel Charr (31-4, 17 KO) opublikował w internecie przeprowadzone niedawno badania antydopingowe. Wynik testu zaprezentowanego przez 34-letniego Niemca był negatywny.

Charr pod koniec września miał stoczyć walkę w obronie regularnego pasa WBA wagi ciężkiej z Fresem Oquendo. Na klika tygodni przed pojedynkiem Niemiec został złapany na stosowaniu niedozwolonych środków dopingujących, a walka została odwołana.

Wszystko wskazywało na to, że Charr zostanie pozbawiony tytułu oraz straci na co najmniej klika miesięcy licencję bokserską. Błędy proceduralne i brak obecności Charra lub jego pełnomocnika przy otwieraniu próbki "B" pozytywnego badania pięściarza, mogą jednak sprawić, że wykonany test będzie nieważny, a pięściarz mieszkający w Niemczech zachowa pas WBA.

Zdaniem Charra, opublikowane przez niego najnowsze badania dopingowe, które dały wynik negatywny, dowodzą, że 34-latek jest czystym pięściarzem i wkrótce zacznie przygotowania do kolejnej walki. Ostatni pojedynek Charr stoczył w listopadzie ubiegłego roku.

Boksujący w wadze ciężkiej James Wilson (7-0, 6 KO) podpisał kontrakt z grupą Golden Boy Promotions. 32-letni Amerykanin w przeszłości mieszkał w Warszawie i grał zespole futbolu amerykańskiego Warsaw Eagles.

- James nie jest olbrzymem, ale waga ciężka miała wielu mistrzów, którzy nie imponowali warunkami fizycznymi. Będziemy wystawiać go przeciwko mocnym zawodnikom i zobaczymy, jaka jest jego wartość - stwierdził Oscar De La Hoya, właściciel stajni Golden Boy.

Wilson na zawodowych ringach zadebiutował w lipcu ubiegłego roku. Pierwsze trzy walki stoczył w Nowej Zelandii, z kolei kolejne czetery w Meksyku. Wkrótce pięściarz z Los Angeles ma zadebiutować na amerykańskim ringu.

TVP Sport pokaże na żywo sobotnią galę grupy Matchroom w Kansas, gdzie główną atrakcją będzie pojedynek Bogdana Dinu (18-0, 14 KO) z Jarrellem Millerem (22-0-1, 19 KO), niedawnym pogromcą Tomasza Adamka.

Organizatorzy mieli nadzieję, że stawką tego pojedynku będzie regularny pas mistrzowski WBA wagi ciężkiej, jednak raczej do tego nie dojdzie. 30-letni Miller w tym roku poza Adamkiem wygrał także z Francuzem Johannem Duhaupasem.

Podczas tej samej gali mistrzyni świata IBF i WBA Claressa Shields zmierzy się z Hannah Rankin. Kibice zobaczą także walki Gabriela Rosado z Luisem Ariasem oraz Brandona Riosa z Ramonem Alvarezem.

Wygląda na to, że Manuel Charr (31-4, 17 KO) pomimo wpadki dopingowej i wykrycia w jego organizmie niedozwolonych środków, będzie mógł zachować pas regularnego mistrza świata WBA wagi ciężkiej. Wszystko z powodu błędów proceduralnych - informuje niemiecki "Der Spiedel".

Środki dopingujące w organizmie Charra wykryto pod koniec sierpnia. Momentalnie odwołano wtedy planowaną na 29 września walkę z Fresem Oquendo. Wszycy oczekiwali także szybkiej decyzji od federacji WBA, która powinna pozbawić pięściarza urodzonego w Libanie pasa mistrzowskiego.

Tak się jednak nie stało i niewykluczone, że taka decyzja nie zostanie w ogóle podjęta. Laboratorium, które wykonywało badanie Charra popełniło błąd. Próbka "B" z badaniem Charra została otwarta bez obecności pięściarza, ani żadnego z jego pełnomocników, co złamało procedurę badań antydopingowych. W przeszłości takie sytuacje prowadziły już do anulowania badania oraz pozwalały uniknąć kary.

Charr tytuł World Boxing Association wywalczył w listopadzie ubiegłego roku, wygrywając z Aleksandrem Ustinowem. Na razie nie wiadomo, jak WBA zachowa się w tej sprawie.

W sobotę na gali organizowanej w Manchesterze na ring wróci boksujący w wadze ciężkiej David Allen (15-4-2, 12 KO). Przeciwnikiem 26-letniego Anglika będzie Ariel Esteban Bracamonte (8-1, 5 KO).

Allen w tym roku stoczył już pięć walk, a do końca grudnia ma zaliczyć jeszcze dwa występy. Jeśli bez kontuzji zwycięży w sobotę, pokaże się kibicom także 8 grudnia na gali w Sheffield.

Głównym wydarzeniem imprezy w Manchesterze będzie pojedynek Oleksandra Usyka z Tonym Bellew. Dla Ukraińca będzie to pożegnanie z wagą junior ciężką, zaś dla Anglika ostatni występ na zawodowych ringach.

17 listopada na gali w Matchroom Boxing w Kansas City kolejną walkę stoczy Jarrell Miller (22-0-1, 19 KO). Rywalem niedawnego pogromcy Tomasza Adamka będzie niepokonany na zawodowych ringach Bogdan Dinu (18-0, 14 KO). Stawką pojedynku będzie prawdopodobnie tytuł "zwykłego" mistrza świata WBA wagi ciężkiej .

17 listopada na gali w Matchroom Boxing w Kansas City kolejną walkę stoczy Jarrell Miller (22-0-1, 19 KO). Rywalem niedawnego pogromcy Tomasza Adamka będzie niepokonany na zawodowych ringach Bogdan Dinu (18-0, 14 KO).

Obóz Millera czyni starania, żeby stawką tego pojedynku był regularny pas mitrzowski WBA wagi ciężkiej. Nawet jeśli tak się stanie, zwycięzca tej walki będzie musiał w kolejnym występie skrzyżować rękawice z Fresem Oquendo, obowiązkowym pretendentem do regularnego tytułu World Boxing Association.

Tymczasem Bob Arum, promotor Bryanta Jenningsa (24-2, 14 KO), zaproponował, żeby to jego pięściarz był kolejnym przeciwnikiem ważącego 140 kg Millera. Do tego starcia mogłoby dojść wiosną przyszłego roku. Jennings, który w ostatnim ringowym występie pokonał Aleksandra Dimitrenkę, znajduje się także wysoko w rankingu WBA.

Jest już pewne, że 22 grudnia na gali organizowanej w Londynie dojdzie do rewanżowej walki Dilliana Whyte'a (24-1, 17 KO) z Derekiem Chisorą (29-8, 21 KO) - poinformował Eddie Hearn, który promuje Whyte'a i blisko współpracuje z Chisorą. 

Pięściarze po raz pierwszy skrzyżowali rękawice z grudniu 2016 roku, kiedy po dwunastu niezwykle efektownych rundach Whyte wygrał niejednogłośnie na punkty. Obaj zawodnicy ostatni raz boksowali w sierpniu, kiedy to odnieśli ważne zwycięstwa. Whyte wygrał na punkty z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Josephem Parkerem, z kolei Chisora znokautował Carlosa Takama.

Dla Whyte'a, grudniowy występ może być bardzo ważny. Jeśli 30-latek po raz drugi wygra z Chisorą, to w kwietniu na stadionie Wembley prawdopodobnie dojdzie do jego rewanżowego starcia z Anthonym Joshuą.

W środę do Warszawy przyleci były mistrz świata w wadze cruiser i ciężkiej David Haye, by zaznajomić się z nieprawdopodobną historią Tadeusza "Teddy'ego" Pietrzykowskiego (+74 l.), boksera który walczył na śmierć i życie w obozach koncentracyjnych - poinformował "Super Express". 

Przed wybuchem II wojny światowej Pietrzykowski trenował w warszawskiej Legii pod okiem Feliksa Stamma. Był mistrzem Warszawy w wadze koguciej, ale wspaniale zapowiadającą się karierę przerwała wojna.

W 1940 roku Teddy Pietrzykowski trafił do Oświęcimia. Był jednym z pierwszych więźniów, miał numer 77 (później przewieziono go do obozu w Neuengamme). Choć ważył ok 40 kg, nie bał się przeciwników o dwie głowy wyższych: w obozach stoczył ponad 40 pojedynków, z których większość wygrał. Za zwycięstwa otrzymywał bochenki chleba, którymi dzielił się z pozostałymi więźniami.

Historią Pietrzykowskiego zainteresowała się Polska Fundacja Narodowa, która z okazji stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, zaprosiła do Warszawy Davida Haye'a. Sławny czempion, który w czerwcu zakończył karierę, zapozna się z losami "Teddy'ego", w środę na obiektach Legii (ul. Waldorffa 31) poprowadzi trening z młodzieżą, a później spotka się z największymi żyjącymi gwiazdami polskiego boksu.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

8 grudnia na gali w Zagrzebiu siódmą zawodową walkę stoczy boksujący w kategorii ciężkiej Filip Hrgovic (6-0, 5 KO). Rywal brązowego medalisty olimpijskiego nie jest jeszcze znany, ale podobno ma być nie gorszy od poprzedniego oponenta Chorwata - Amira Mansoura

- To będzie kolejny krok w mojej karierze, nigdy nie unikałem wyzwań i zawsze dokonywałem trudnych wyborów. Tym razem będzie podobnie i zmierzę się z możliwie najmocniejszym przeciwnikiem - zapowiada Hrgovic, który z Mansourem rozprawił się w trzy rundy.

- W tej chwili trenuję w Miami z Pedro Diazem, który przygotował dobry plan na ostatni pojedynek. Jestem pewien, że będę w 100 procentach gotowy na kolejną walkę - dodaje Hrgovic, aktualnie numer 17. w rankingu Boxrec królewskiej dywizji.

Najnowsze komentarze