onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Promotor Oscara Rivasa (26-1, 18 KO) Yvon Michel przyznał, że do tej pory nie otrzymał żadnych formalnych informacji w sprawie okoliczności dopuszczenia rzekomo złapanego na dopingu Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) do walki z jego zawodnikiem 20 lipca.

U Whyte'a trzy dni przed pojedynkiem (według portalu boxingscene.com) wykryto podczas kontroli antydopingowej przeprowadzonej przez UKAD dwa metabolity zakazanego dianabolu. Brytyjczyk w konsekwencji stanął przed rodzimą komisją bokserską, która jednak ostatecznie dopuściła go do walki.

- Nadal jesteśmy zadziwieni tym, co się stało - powiedział Michel. - Co więcej nie rozumiemy przebiegu całego procesu. Skoro Whyte został złapany na dopingu a mimo to pozwolono mu walczyć, to na jakiej podstawie? Ta decyzja bez wątpienia miała wpływ na karierę Rivasa.

- Nikt nie powiedział nam nic o całej sytuacji ani przed ani po walce. O wszystkim dowiedzieliśmy się z mediów. Aktualnie zbieramy informacje, gdzie to tylko możliwe - dodał promotor kolumbijskiego pięściarza.

W wyjaśnieniu zamieszania wokół walki Whyte - Rivas nie pomagają niestety dwa główne podmioty decyzyjne w  sprawie czyli agencja antydopingowa UKAD i komisja bokserska BBBofC - obie instytucje odmawiają komentarza i nie udzielają żadnych informacji, także federacji WBC, której pas Interim wagi ciężkiej był stawką pojedynku.

Add a comment

Bokserski świat od kilku dni żyje aferą, jaka wybuchła po ujawnieniu przez portal boxingscene.com, że w jednym z badań przeprowadzonych przez agencję antydopingowych UKAD u Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) przed rozegraną 20 lipca walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO) wykryto śladowe ilości dwóch  metabolitów dianabolu.

UKAD o wyniku testu poinformowała Whyte'a i brytyjską komisję bokserską 17 lipca, jednak "The Body Snatcher" ostatecznie został do pojedynku dopuszczony. Na razie nieznane są wyniki badania próbki B. Wiadomo już natomiast, że wszystkie dotychczasowe badania przeprowadzone u Whyte'a przez VADA - agencję pracującą na zlecenie federacji WBC - dały wynik negatywny.

Gdyby rezultat analizy próbki B pobranej przez UKAD okazał się pozytywny, Whyte'a może spotkać kara dyskwalifikacji. Co prawda bardzo niskie stężenie obydwu metabolitów dianabolu (0,9 i 3,0 ng/ml) świadczyć może o tym, że zakazany specyfik dostał się do organizmu pięściarza np. wraz zanieczyszczoną nim odżywką, jednak wg przepisów WADA, na których w swojej pracy opiera się UKAD, to po stronie sportowca leży udowodnienie swojej niewinności w przypadku pozytywnego wyniku kontroli.

Add a comment

Russ Anber, jeden z sekundantów Oscara Rivasa (26-1, 18 KO), stwierdził w rozmowie z World Boxing News, że wobec dopingowej wpadki Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO), o której od kilku dni donoszą amerykańskie media i nieprzepisowej zamiany rękawic przez Brytyjczyka tuż przed rozegraną w sobotę walką o pas WBC Interim wagi ciężkiej nie wyobraża sobie, by został utrzymany korzystny dla "The Body Snatchera" wynik pojedynku.

- Myślę, że to oczywiste, że rezultat powinien zostać anulowany. Biorąc pod uwagę, co się wydarzyło, trzeba go anulować - powiedział znany trener i bokserski ekspert. - To powinno być co najmniej "no-contest" jeśli nie dyskwalifikacja. Rivas musi zostać teraz obowiązkowym pretendentem do pasa. To proste.

- Po sprawie z rękawicami i z pozytywnym testem nie sądzę, by można było utrzymać wynik walki, abstrahując od zawieszenia czy grzywny, jakie powinien dostać Whyte. (...) Szczerze wierzę, że WBC nie utrzyma tego rezultatu, a Whyte nie pozostanie obowiązkowym challengerem - dodał Anber.

Add a comment

Portal World Boxing News opublikował nagranie wideo sprzed konferencji prasowej po walce Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO), na którym słychać rozmowę "The Body Snatchera" z promotorem Eddiem Hearnem dotyczącą dopingowej wpadki brytyjskiego pięściarza.

Panowie, nie zdając sobie sprawy, że jeden z mikrofonów jest już włączony, dzielili się swoimi emocjami, ciesząc się wyraźnie, że cała sytuacja zakończyła się dla nich pomyślnie. Zapis rozmowy poniżej.

Dillian Whyte: Kur** mać.
Eddie Hearn: Wszystko w porządku stary?
DW: Kur** mać Jezu Chryste, bracie. Nie spałem wcale przez ostatnich kilka dni.
EH: Ja też, ale ja nie musiałem potem walczyć
DW: Kur***,
EH: Stary, to był cud nad cudami, nie?
DW: To jest właśnie profesjonalizm.
EH: Wszystkim się już zająłem. Miałem już gotowe oświadczenie dla ciebie. On właśnie do mnie dzwonił, powiedział, że załatwione.
DW: To jakaś kur** ustawka, przeszedłem dwa testy w dwa dni a potem ten jeden na milion.

Add a comment

Frank Warren w swoim autorskim felietonie ostro skrytykował ekipę Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) za to, że nie powiadomiła Oscara Rivasa (26-1, 18 KO) i pozytywnym wyniku kontroli antydopingowej u swojego zawodnika na trzy dni przed rozegraną w ostatnią sobotę walką.

"Dwóch młodych ludzi zginęło w ringu w tym tygodniu, w tej chwili bardziej niż kiedykolwiek potrzeba nam transparentności." - napisał promotor m.in. Tysona Fury'ego. - "Musimy w interesie naszej dyscypliny jak najszybciej poznać wyniki próbki B. Cały czas nikt nie mówi o tym, że mieliśmy pozytywny rezultat badania dopingowego. Jeśli tak było, to co on w ogóle robił w ringu?"

"Tyle pytań pozostaje bez odpowiedzi, być może odpowiedzi na nie będą oczyszczające, ale musimy znać prawdę, ta zmowa milczenia nie jest w niczyim interesie. Bez względu jednak na to, jak się patrzy na tę sprawę, nikt na pewno nie podważać tego, że Rivas miał prawo wiedzieć, co się dzieje. Nikt nie czuł się w obowiązku powiedzieć mu, co według mnie jest niemoralne. Czy powstał tutaj niebezpieczny precedens, gdy widzimy w ringu pięściarza, który czeka na potwierdzenie lub oddalenie zarzutów o oszustwo? Mam nadzieję, że nie, bo powtórka tej kpiny mogłaby przynieść groźne konsekwencje ze względu na naturę tego sportu - oby nikomu w międzyczasie nie stała się jakaś krzywda." - dodał Warren.

Promujący Whyte'a Eddie Hearn w udzielonym wczoraj IFL TV wywiadzie oznajmił, że nie czuł się uprawniony przez agencję dopingową UKAD do informowania kogokolwiek o sprawie. Na zarzut o to że walka odbyła się mimo pozytywnego wyniku kontroli antydopingowej odparł, że na pojedynek - po zapoznaniu się ze sprawą - zgodziła się brytyjska komisja bokserska i gdyby walkę w tej sytuacji odwołał, naraziłby się na nieprzyjemności [w domyśle proces prawny] ze strony Whyte'a.

Add a comment

Ekipa Kubrata Pulewa (27-1, 14 KO) przesłała do International Boxing Federation oficjalne pismo, w którym domaga się natychmiastowego zarządzenia walki z Andym Ruizem Jr (33-1, 22 KO).

Pulew od października ubiegłego roku, kiedy to pokonał w finałowym eliminatorze Hughiego Fury'ego, jest obowiązkowym pretendentem do pasa IBF wagi ciężkiej, który od 1 czerwca, wraz z trofeami WBA i WBO należy do Ruiza.

- Czekaliśmy cierpliwie do tej pory, ale nadszedł już ten czas! Andy Ruiz Jr musi się zmierzyć z challengerem numer 1 czyli Pulewem - oświadczył promotor Bułgara Bob Arum.

Ruch Aruma z pewnością nie jest na rękę ekipie Ruiza i teamowi Anthony'ego Joshuy (22-1, 21 KO), który liczył, że pod koniec roku zmierzy się w walce rewanżowej z meksykańskim "Niszczycielem". Jeśli federacja IBF przychyli się do prośby promotora Pulewa, to może powtórzyć się sytuacja z 2015 roku, gdy Tyson Fury zobowiązany kontraktem do rewanżu z Władimirem Kliczką stracił pas IBF za odmowę obowiązkowej obrony tytułu. Przy takim scenariuszu Kubrat Pulew zaboksowałby o wakat z kolejnym wolnym zawodnikiem z rankingu (aktualnie: 2 - wakat, 3. Agit Kabayel, 4. Adam Kownacki).

Add a comment

Eddie Hearn w rozmowie z amerykańskimi dziennikarzami oświadczył, że w sprawie Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO), u którego przed sobotnią walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO) wykryto ślady stosowania dianabolu, wszystkie regulaminowe procedury zostały zachowane i pojedynek mógł dojść do skutku.

Promotor "The Body Snatchera" stwierdził też, że nie widzi nic złego w tym, że o (rzekomej) dopingowej "wpadce" swojego zawodnika nie poinformował obozu rywala.

- [Agencja antydopingowa UKAD] dopuściła go do walki. Gdy pięściarz jest dopuszczony, to po co mielibyśmy lecieć do Rivasa i mówić mu: "tak żebyś wiedział - były jakieś problemy z dopingiem, ale wszystko jest już dobrze". Wszystkie procedury zostały zachowane, było zapytanie, było przesłuchanie i Whyte został do walki dopuszczony - powiedział szef grupy Matchroom Boxing.

Add a comment

Zaliczany do szerokiej światowej czołówki kategorii ciężkiej Hughie Fury (23-2, 13 KO) podpisał kontrakt promotorski z Eddiem Hearnem.

Utalentowany 24-latek, kuzyn słynnego Tysona Fury'ego boksującego dla konkurenta Herana - Franka Warrena, występował będzie teraz na galach grupy Matchroom Boxing.

Hughie Fury jako zawodowiec przegrywał dwukrotnie - w walce o pas WBO z Josephem Parkerem i w eliminatorze IBF z Kubratem Pulewem. Data kolejnego pojedynku Brytyjczyka ogłoszona ma być w przyszłym tygodniu - możliwe, że zaprezentuje się on na undercardzie gali Joshua - Ruiz Jr II.

Add a comment

Dillian Whyte (26-1, 18 KO) wydał oświadczenie w sprawie doniesień o rzekomym pozytywnym wyniku testu przed sobotnią walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO).

W treści oświadczenia, podobnie jak w treści wcześniejszych komentarzy promotora Eddiego Hearna, nie pojawia się jednak zaprzeczenie odnośnie stosowania dopingu lub wyników testów. Co gorsza "The Body Snatcher" straszy dziennikarzy piszących o jego sprawie sądem.

"Jestem bardzo rozczarowany tymi wszystkim bzdurami, które mówi się na mój temat od kilku dni. Moi prawnicy już się tym zajmują. Powiedziano mi, że nie mogę się wypowiadać w temacie ze względów na dobro sprawy. Dopuszczono mnie do walki i wygrałem ją uczciwie." - napisał na Twitterze świeżo koronowany "tymczasowy" czempion WBC wagi ciężkiej.

Według ustaleń portalu boxingscene.com kontrola antydopingowa przeprowadzona u Dilliana Whyte'a przez brytyjską agencję UKAD wykazała obecność metabolitów dianabolu. UKAD informację o wynikach przekazała 17 lipca (trzy dni przed walką) promotorowi Whyte'a i brytyjskiej federacji bokserskiej, pomijając przy tym obóz Oscara Rivasa, federację WBC i agencję VADA.

Add a comment

Eddie Hearn udzielił IFL TV wywiadu, w którym skomentował sprawę rzekomego dopingu wykrytego u Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) przed sobotnią zwycięską walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO). Choć szef Matchroom Boxing mówił długo, de facto nie zdementował w żaden sposób informacji podanych wcześniej przez serwis boxingscene.com, według którego u brytyjskiego pięściarza trzy dni przed pojedynkiem o pas WBC Interim wagi ciężkiej agencja UKAD wykryła ślady stosowania dianabolu.

- Dillian Whyte był przesłuchiwany przed tą walką i to jest informacja, której mogę udzielić teraz. Został dopuszczony do walki zgodnie z zasadami brytyjskiej komisji bokserskiej. To jest dla mnie ważne, bo ludzie myślą, że ta sprawa została zamieciona pod dywan, że nikt o o niej nie wiedział. Nie, działania były podjęte, zostało zarządzone przesłuchanie i po nim Whyte został do walki dopuszczony. Mnie na tym przesłuchaniu nie było. Chciałbym powiedzieć więcej, ale przepływ informacji między BBBofC, UKAD i Dillianem Whytem jest na razie tajny. To dla mnie frustrujące po chciałbym zdradzić więcej szczegółów, ale to, co powiedziałem, jest bardzo ważne - sprawą zajęto się już przed walką, a Whyte został do pojedynku dopuszczony - oznajmił promotor "The Body Snatchera".

Eddie Hearn oświadczył ponadto, że dziś do dopingowej afery ustosunkować powinien się sam Whyte, który wyda oficjalny komunikat.

Add a comment

Federacja WBC, której "tymczasowy" pas mistrzowski wagi ciężkiej był stawką sobotniej walki Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO), wydała oficjalny komunikat ws. doniesień o dopingu, na jakim rzekomo przed pojedynkiem miał zostać złapany Brytyjczyk. Treść oświadczenia poniżej.

"Do czasu pojawienia się wszystkich publikacji na ten temat WBC nie otrzymała od nikogo żadnego potwierdzenia w temacie rzekomego pozytywnego testu antydopingowego Dilliana Whyte'a przeprowadzonego w związku z pojedynkiem z Oscarem Rivasem. WBC zwróciła się z prośbą do BBBofC jako lokalnej organizacji nadzorującej walkę o dostarczenie wszystkich dostępnych informacji.

Promotor pojedynku do wykonania kontroli u obu zawodników przed i po walce zakontraktował agencję VADA. WBC nie ma informacji od VADA na temat jakichkolwiek nieprawidłowości. WBC stworzyła Celan Boxing Program, nadzorowany przez VADA, którego działalność jest dla nas kwestią priorytetową.

WBC wstrzymuje się z jakimikolwiek komentarzami na temat zaistniałej sytuacji do czasu otrzymania pełnych i formalnych wiadomości od BBBofC."

Add a comment

Wiadomo już, jakie substancje zostały wykryte w organizmie Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) podczas kontroli antydopingowej przeprowadzonej przed sobotnią walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO).

Jak podaje boxingscene.com, badania dały wynik pozytywny pod kątem obecności dwóch metabolitów (produktów przemiany materii) sterydu anabolicznego o nazwie dianobol. Specyfik ten zwiększa siłę i powoduje szybszy przyrost masy mięśniowej.

Warto zaznaczyć, że w przypadku obu metabolitów znalezione ilości były bardzo małe, co może sugerować np. spożycie zanieczyszczonego suplementu a nie celowe zażywanie dianabolu, jednak dla obu związków chemicznych kryterium przyjęte przez światową agencję antydopingową WADA jest jakościowe a nie ilościowe, co oznacza, że do stwierdzenia dopingu wystarczy obecność substancji w nawet w minimalnym stężeniu.

Whyte'a przed pojedynkiem z Rivasem sprawdzała brytyjska agencja antydopingowa UKAD. Wynik znany był 17 lipca czyli trzy dni przed walką, jednak został ona przekazany wyłącznie organizatorowi starcia - promującemu Whyte'a Eddeimu Hearnowi i Brytyjskiej Komisji Bokserskiej, która zdecydowała, by wobec braku czasu na sprawdzenie próbki B dopuścić Whyte'a do walki. Niestety o sprawie nie poinformowano ekipy Rivasa.

Stawką konfrontacji Whyte'a z Rivasem, zakończonej wygraną punktową Brytyjczyka, był pas WBC Interim wagi ciężkiej. Jeśli badanie próbki B potwierdzi uzyskane wcześniej wyniki, Whyte'owi grozi kara 4-letniej dyskwalifikacji.

Add a comment

Oscar Rivas (26-1, 18 KO) zapowiedział, że będzie zabiegał o anulowanie wyniku sobotniej walki z Dillianem Whytem (26-1, 18 KO). Według portalu Boxingscene.com, Brytyjczyk przed tym pojedynkiem został przyłapany na dopingu, jednak do tej pory tych wiadomości nie potwierdził żaden dziennikarz z Stanach Zjednoczonch, ani Wielkiej Brytanii.

- O wszystkim dowiedziałem się z mediów dopiero teraz. Nie miałem pojęcia, że przed walką dzieje się coś niedobrego - powiedział Rivas.

- Jestem przekonany, że federacja WBC dopilnowała wszystkich procedur i jeśli Whyte jest winny, to zostanie ukarany. Musimy poczekać na decyzję międzynarodowych federacji. Jeśli oskarżenia się potwierdzą, postaram się o anulowanie wyniku walki. To będzie oznaczało, że dalej będę niepokonany - stwierdził Kolumbijczyk.

Sobotnia walka zakończyła się punktowym zwycięstwem Whyte'a. W dziewiątej rundzie Brytyjczyk był liczony. Pięściarze boksowali o tymczasowy pas WBC wagi ciężkiej.

Add a comment

Jak się okazuje, kwestia rzekomego dopingu u Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) to nie jedyna kontrowersyjna sprawa dotycząca sobotniej walki Brytyjczyka z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO) o pas WBC Interim kategorii ciężkiej. Russ Anber, który był członkiem ekipy Rivasa, zdradził w rozmowie z World Boxing News, że Whyte w ostatniej chwili przed pojedynkiem podmienił rękawice.

Według relacji trenera, który współpracował m.in. z Oleksandrem Usykiem, Wasylem Łomaczenką czy Deontayem Wilderem, ekipa "The Body Snacthera" pół godziny przed wyjściem do ringu powiadomiła, że użyje nowej pary rękawic - nie była to żadna z dwóch par, jakie zatwierdzono dzień wcześniej podczas Rules Meeting.

Co więcej, reprezentanci Rivasa zastali Whyte'a już w założonych i zawiązanych rękawicach i nie mieli możliwości ich sprawdzenia (skontrolowali jedynie wcześniejszy proces bandażowania dłoni). Russ Anber poinformował, że kwestia rękawic została oprotestowana jeszcze przed rozpoczęciem walki - o zaistniałej sytuacji został powiadomiony nadzorca z ramienia federacji WBC.

Add a comment

Eddie Hearn odniósł się na Twitterze do informacji portalu boxingscene.com, że w organizmie Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) przed sobotnią walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO) wykryto substancję znajdującą sie na liście środków dopingujących. Komunikat szefa Matchroom Boxing jest jednak sformułowany w specyficzny sposób i nie zaprzecza wprost sensacyjnym doniesieniom.

"Po opublikowanych informacjach mogę potwierdzić, że i Dillian Whyte i Oscar Rivas byli szczegółowo testowani przez VADA i UKAD i obaj zostali do pojedynku dopuszczenie przez obie agencje, a także BBBofC." - napisał Hearn.

W krótkim tekście promotora Whyte'a po pierwsze zwraca uwagę zwrot "po informacjach" zamiast użyty zamiast "wbrew informacjom", a po drugie trzeba zauważyć, że cała treść wpisu nie stoi w żadnej sprzeczności z raportem boxingscene.com - bo gdyby faktycznie - jak podał amerykański portal - doping wykryło tylko badanie agencji UKAD, która poinformowała jedynie brytyjską komisję BBBofC, to istotnie przy braku natychmiastowej reakcji ze strony BBBofC, nikt nie miałby problemu z "dopuszczeniem" Whyte'a do walki  (VADA po prostu o pozytywnym rezultacie nie wiedziała).

Dodatkowo w oczy rzuca się fakt, że Hearn nie wspominał ani słowem o reakcji federacji WBC, która nadzorowała pojedynek i położyła na jego szali swój pas "Interim". Najpewniej  zgodnie z tym co zasugerował dziennikarz boxingscene.com (oczywiście o ile jego sensacje mają pokrycie w faktach), federacja dowodzona przez Mauricio Sulaimana po prostu nic o sprawie nic nie wiedziała.

Add a comment

Jak informuje portal boxingscene.com, powołując się na niezależne od siebie źródła, jedna z kontroli antydopingowych przeprowadzonych u Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) przed sobotnią walką z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO), dała wynik pozytywny. 

Nie wiadomo, o jaki dokładnie specyfik (bądź specyfiki) chodzi, ale według doniesień amerykańskiego serwisu rezultat kontroli znany był już 17 lipca, ale został przekazany tylko organizatorowi pojedynku czyli promującej Whyte'a grupie Matchroom Boxing i brytyjskiej komisji bokserskiej BBBofC.

Badanie zostało przeprowadzone przez brytyjską komisję antydopingową UKAD. Gdyby kontrolę przeprowadzała niezależna agencja VADA wynik testu trafiłby do sankcjonującej walkę federacji WBC i obozu Rivasa. UKAD do takiego działania zobowiązana nie była, a BBBofC po zapoznaniu się ze sprawą ostatecznie podjęła decyzję, by pojedynek o "tymczasowe" mistrzostwo WBC kategorii ciężkiej i status obowiązkowego pretendenta odbył się zgodnie z planem.

Jeśli informacje o dopingu u Whyte'a się potwierdzą, będzie to już druga wpadka w zawodowej karierze Brytyjczyka. W 2012 roku "The Body Snatcher" został zdyskwalifikowany po wykryciu u niego DMAA (substancja choć była obecna w dostępnych w sklepach produktach, znajdowała się na liście środków zakazanych).

Add a comment