Patronat medialny


 


- Chcę dużych walk, ale nie chcę do nich wychodzić tylko po wypłatę - mówi Łukasz Różański (12-0, 11 KO), który kończy przygotowania do gali Knockout Boxing Night 13 w Tarnowie. 19 września niepokonany pięściarz wagi ciężkiej zmierzy się z Ozcanem Cetinkayą (31-20-2, 23 KO).

34-latek wszystkie swoje dotychczasowe walki wygrywa ekspresowo. Żaden jego rywal, w tym m.in. Izuagbe Ugonoh i Albert Sosnowski, nie wytrzymał jeszcze dłużej, niż cztery rundy. Podopieczny trenera Mariana Basiaka nie ukrywa, że jeśli w Tarnowie nadarzy się okazja do szybkiego nokautu, to z niej skorzysta.

- W boksie nie płacą za nadgodziny, a boksuję w kategorii ciężkiej. Tutaj jeden cios może zmienić wszystko i trzeba się cały czas pilnować. Jeśli widzę miejsce na zadanie ciosu, to po prostu atakuję. Wiem, że kibice lubią nokauty, więc staram się boksować tak, żeby mieli co oglądać - przekonuje rzeszowianin, który otrzymał już kilka ciekawych ofert walk z szeroką czołówką wagi ciężkiej.

- Były propozycje walk z Mariuszem Wachem i Efe Ajagbą, ale nie wziąłem ich, ponieważ nie chcę wychodzić do ringu tylko po wypłatę. Jeśli już trafi się do duża walka, to chcę ją wygrać, nie chcę przystępować do niej nieprzygotowany. W boksie czasami jest tylko jedna duża szansa, dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby ją wykorzystać - mówi pięściarz.

Różański swoją ostatnią zawodową walkę stoczył w czerwcu na gali w Arłamowie. Po jednorazowym występie na imprezie organizowanej przez Mateusza Borka, pięściarza z Podkarpacia ponownie zobaczymy na gali KnockOut Promotions, największej polskiej stajni bokserskiej.

- Po prostu rozminęliśmy się w oczekiwaniach i każdy idzie dalej swoją drogą. Nie ma tutaj wielkiej historii czy konfliktu. Skupiam się na kolejnych walkach i chcę się rozwijać jako pięściarz - mówi zawodowy mistrz Polski wagi ciężkiej.

Występ w Tarnowie dla Różańskiego ma być ostatnim testem przed walką z Arturem Szpilką. Do pojedynku z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej ma dojść już za kilka miesięcy.

Podczas gali KBN 13 na ring wróci również Mateusz Masternak, który w pierwszym zawodowym występie po blisko dwuletniej przerwie zmierzy się z Taylorem Mabiką. Miejscowi kibice zobaczą w akcji także m.in. braci Kiwiorów, Adama Balskiego oraz debiutującego Rafała Wołczeckiego.

 Kup bilety na KBN 13 - zobacz walki Masternaka i Różańskiego >>