Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Półfinały Turnieju Wagi Ciężkiej 29 listopada

Polska będzie miała mistrza wagi ciężkiej. Krajowy pas w królewskiej kategorii jest stawką pojedynku Kacpra Meyny z Jackiem Piątkiem. To jedna z głównych walk gali Rocky Boxing Night 19 marca w Stężycy. To będzie rywalizacja najmłodszego z najstarszym zawodnikiem królewskiej kategorii. Ostatnim mistrzem wagi ciężkiej w Polsce był Łukasz Różański, który w lipcu 2019 roku pokonał Izu Ugonoha. Pas został zwakowany i Polska de facto nie ma czempiona w tej wadze.

​- Nie mogłem przepuścić takiej okazji - tłumaczy Krystian Każyszka, właściciel grupy Rocky Boxing Promotion. - Od dawna fascynuję się wagą ciężką. Zorganizowałem pierwszy w Polsce turniej w tej wadze a na każdej gali mam na karcie co najmniej jeden pojedynek w tej kategorii. Pas był wolny więc skorzystałem i zaproponowałem pojedynek finaliście wspomnianego turnieju Kacprowi Meynie oraz Jackowi Piątkowi, który z 12 walk 11 wygrał 9 razy nokautując rywali.

​Piątek faktycznie ma lepszy bilans od Kacpra Meyny, który z 8 walk w siedmiu zwyciężał. Meyna za to jest ponad połowę młodszy. Ma 22 lata, a Krzysztof Piątek 48. - Kacpra osobiście nie znam. Chłopak jest młody i na pewno ambitny, głodny. Tu liczy się sport i lepszy wygra tego wieczoru. Wygrywasz albo przegrywasz. Nie ma półśrodków. Szanuję każdego pięściarza i szanuję też Kacpra. Myślę, że będzie to moja najtrudniejsza walka w karierze, ale też najważniejsza - opowiada Jacek Piątek.

​Rodzice Piątka w latach 80tych wyjechali do Niemiec dlatego właśnie tam bohater gali 19 marca w Stężycy stawiał pierwsze pięściarskie kroki. - Nikt mnie nie pytał czy chcę wyjeżdżać. Kiedy już miałem 18 lat podróżowałem między Polską a Niemcami i wtedy już było jasne, że kiedyś wrócę. Zacząłem trenować kickboxing a później różne inne sporty, między innymi kulturystykę. Zawsze jednak wracałem do boksu. Nie uważam się za jakiegoś utalentowanego pięściarza, ale trenuje ciężko i mimo moich 48 lat nie poddaję się. I tak stoczyłem już 12 zawodowych pojedynków - opisuje trenujący pod okiem Tomasza Króla Jacek Piątek.

​Jego przeciwnik Kacper Meyna to czołowy pięściarz grupy Rocky Boxing. Młody, zdolny. Niedawno miał propozycję sparingów z byłym pretendentem do mistrzostwa świata wagi ciężkiej Kubratem Pulewem. Walka o mistrzostwo Polski to dla niego najważniejszy pojedynek w karierze. - Bardzo się cieszę, że będę walczył o pas. Bardzo mnie to motywuje. Stresu raczej nie ma. Wychodzę jak do każdej walki - tłumaczy Meyna, który mieszka na Kaszubach i jak zwykle będzie mógł liczyć na głośny doping kibiców. Dla Piątka za to marcowe starcie w Stężycy będzie ledwie drugim na polskiej ziemi. Do tej pory boksował głównie w Niemczech i tam też planuje wyjechać na sparingi przed walką o pas.

​- Sprowadzimy też kogoś do Słupska, gdzie mieszkam na co dzień i trenuję także pod okiem Mariusza Mazura - mówi Piątek. - Boks kocham, ale żeby wyżywić rodzinę pracuję na budowie. Mam dwójkę dzieci, córkę 14 lat i syna lat 11. Z żoną żyliśmy 14 lat za granicą, a po powrocie rozstaliśmy się. Żeby podtrzymać formę fizyczną trenuję też 5-6 razy w tygodniu na sali fitness, jeszcze przed pracą. Kondycję szlifuję pod okiem Joanny Tochy, która stała się bardzo ważna w moim życiu! Oprócz rodziny, mogę liczyć także na nią. Kocham swoją mamę, siostrę i dziękuję Bogu, że ich mam. Oni wszyscy, razem z dziećmi są moim sercem i motorem napędowym. Chcę, żeby byli ze mnie dumni. Dlatego w walce o pas dam z siebie wszystko.

Niewątpliwie to starcie będzie ozdobą gali Rocky Boxing Night 19 marca. - Nastawiam się, że ja i on będziemy chcieli mocno bić. Ja będę walczył raczej jak zawsze czyli do przodu i na wstecznym - deklaruje Meyna a Piątek dodaje - Mam nadzieję, że będzie to dobra walka dla kibiców boksu. I nie mówię o tych co tam gdzieś, kiedyś, coś oglądali i twierdzą, że są znawcami boksu albo o tych co wyprowadzili parę ciosów w klubie, na worku i myślą, że potrafią boksować. Mówię o miłośnikach tego sportu, który kocham, bo wymaga ode mnie bym dawał wszystko co mam. Czuję, że nie poznałem jeszcze swojej granicy.

Ta walka, o mistrzostwo Polski wagi ciężkiej ma pokazać, że sport, rywalizacja i duch fair play są nadrzędne. - Obu zawodników dzieli pokolenie lub nawet dwa pokolenia. Ta walka jednak poza aspektem sportowym ma wymiar egzystencjalny - opisuje Krystian Każyszka. - To walka o marzenia, bo obaj choć na krańcach dwóch światów, sportowe marzenie mają identyczne. Zostać mistrzem Polski w wadze ciężkiej. Dla Meyny to wciąż początek kariery. Dla Piątka być może ostatnia szansa na cenne trofeum. Oni sami piszą tę historię... Ja im tylko dałem pióro w postaci rękawic i białą kartkę w postaci ringu...

- Chciałbym każdemu przekazać, że trzeba dążyć do realizacji marzeń. Chcę być mistrzem Polski wagi ciężkiej, ale sam fakt że będę tam, w Stężycy 19 marca czyni mnie wyjątkowym. Jestem z tego dumny. Mateusz Borek i Mariusz Grabowski nie bardzo chcieli ze mną współpracować choć swego czasu byłem już 8. w polskim rankingu. Szansę dał mi Krystian Każyszka i Rocky Boxing Promotion za co dziękuję i obiecuję, że nie zawiodę - puentuje Jacek Piątek.

​19 marca walką wieczoru podczas gali, nad którą patronat objął wójt gminy Stężyca Tomasz Brzoskowski,będzie finał turnieju wagi junior ciężkiej Kajetan Kalinowski kontra Rafał Rzeźnik. Zwycięzca wygra 50 tysięcy złotych i podpisze kontrakt z grupą Rocky Boxing. W sumie podczas marcowej Rocky Boxing Night zobaczymy 8 zawodowych pojedynków w tym rewanż Kubańczyka Evandera Rivery z Andriejem Tsiurą. W ringu pojawią się też pięściarz wagi ciężkiej Artur Bizewski oraz reprezentujący kategorię super piórkową Dominik Harwankowski. W studiu między pojedynkami pojawią się ciekawi goście, a galę pokaże telewizja Polsat na wybranych kanałach sportowych.