onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

HussarsPo zeszłotygodniowej porażce 1-4 z Mexico Guerreros w swoim pierwszym występie przed własną publicznością reprezentująca Polskę w światowej lidze bokserskiej WSB drużyna Hussars Poland nieoczekiwanie pokonała w Gdyni 3-2 faworyzowaną ekipę Team Russia.

Mecz rozpoczął się dla podopiecznych Huberta Migaczewa bardzo pomyślnie. W kategorii koguciej ambitnie boksujący Mateusz Mazik wygrał na punkty z Muhammadem Szekowem. - Bardzo ciężko było wytrzymać pięć rund. W piątej rundzie zostałem złapany ciosem na wątrobę i odebrało mi oddech, ale starałem się do końca i słuchałem podpowiedzi trenera - powiedział po zejściu z ringu Polak.

Sukcesu Mazika nie udało się powtórzyć broniącemu barw Husarii Adilowi Aslanowi (kategoria lekka), który uległ na punkty Adlanowi Abduraszidowowi.

Autorem wielkiej niespodzianki w wadze średniej stał się natomiast Tomasz Jabłoński, który pewnie wypunktował znakomitego w zeszłym sezonie Aleksandra Iwanowa. - Walka była ciężka, przeciwnik był trudny, obawiałem się go. Publiczność mnie jednak poniosła. Wiedziałem, że jak dam się rozkręcić mojemu rywalowi, nie będę miał szans. Musiałem bić się od pierwszej rundy - podsumował swój występ Jabłoński.

Ze zmiennym szczęściem boksowali dwaj najciężsi Husarzy - Białorusini Sergiej Kuźmin (waga półciężka) i Jan Sudzilouski (waga ciężka). Pierwszy pokonał po pięciu rundach Eduarda Jakuszewa, drugi przegrał, także na punkty, z Witalijem Koduchowem.

W swoim kolejnym starcie w lidze WSB Hussars Poland zmierzą się na wyjeździe z Argentina Condors.

http://www.youtube.com/watch?v=CM1CwHmcIgM{jcomments on}