onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Kuba, Rosja, Meksyk, Kazachstan, Azerbejdżan - w nowym sezonie ligi światowej World Series of Boxing pięściarzy Hussars Poland czekają olbrzymie wyzwania. W Lozannie odbyło się losowanie czwartego sezonu ligi zawodowej World Series of Boxing (WSB), a drugiego z kolei, w którym może wziąć udział zespół Hussars Poland. Nasza drużyna trafiła do grupy z reprezentantami największych bokserskich potęg: Kazachstanu (Astana Arlans tiumfowali w rozgrywkach 2012/13, pokonawszy w finale Ukraine Otamans), Kuby, Azerbejdżanu, Rosji oraz Meksyku.

Z trzema ostatnimi zespołami Polacy rywalizowali w swoim debiucie w WSB. Azerom dwukrotnie gładko ulegli (po 0:5), Rosjan i Meksykanów pokonali u siebie (po 3:2) i przegrali na wyjeździe (po 1:4). Podopieczni trenera Huberta Migaczewa niespodziewanie z 3. miejsca wywalczyli awans do ćwierćfinału.

Przed sezonem 2013/14, który rozpocznie się w listopadzie, najwięcej mówi się o przystąpieniu do WSB zespołu Cuba Domadores (Pogromcy). Zdążono już zapowiedzieć start mistrzów olimpijskich z 2012 roku Robeisy'ego Ramireza (waga musza) i Roniela Iglesiasa (lekkopółśrednia), brązowego medalisty tych igrzysk Lazaro Alvareza (kogucia) oraz mistrza świata z 2011 roku Julio Cesara la Cruza (półciężka). Hussars mają podejmować Kubańczyków w drugiej kolejce rozgrywek, a w siódmej zmierzyć się z nimi na wyjeździe.

- Trafiliśmy do najsilniejszej grupy, ale ze sportowego punktu widzenia to dla naszych pięściarzy świetna wiadomość - uważa Migaczew. W nowym sezonie liczba kategorii wagowych zostanie zwiększona z pięciu do dziesięciu. Będą one identyczne, jak w boksie amatorskim. W pierwszym spotkaniu z daną drużyną rozegranych zostanie pięć walk, a w rewanżu kolejnych pięć, w innych kategoriach.

Start polskiej ekipy nie jest jeszcze przesądzony. - Dopinamy budżet i do rozpoczęcia sezonu jeszcze wiele może się zmienić, ale na chwilę obecną nie widzę przeszkody, która nie pozwoliłaby nam wystąpić w WSB po raz drugi - zapewnia Jarosław Kołkowski, menedżer drużyny. W pierwszym meczu Polacy zmierzyliby się na wyjeździe z Rosjanami. {jcomments on}