onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- Wasilij Levit nie ma pojedynczej bomby, ale rywale boją się tego zawodnika - mówi Igor Jakubowski (-91 kg), który walczy z tym bokserem o kwalifikację na Igrzyska 2016. Do bezpośredniego pojedynku dojdzie w sobotę 14 marca podczas meczu ligi WSB Astana Arlans Kazakhstan - Rafako Hussars Poland. W składzie Husarii, poza Igorem Jakubowskim, są Dawid Jagodziński -49 kg, Sylwester Kozłowski -56 kg, wracający po długiej przerwie Kazimierz Łęgowski -64 kg i kapitan Tomasz Jabłoński -75 kg.

Z wagi ciężkiej awans na Olimpiadę w Rio de Janeiro wywalczy tylko jeden pięściarz. Igor Jakubowski i Wasilij Levit mają w tym sezonie World Series of Boxing po 4 zwycięstwa; Polak wygrał 2 walki przed czasem, a jego przeciwnik wszystkie 4. - Bardziej wygrywa tym, że przeciwnicy - w przeciwieństwie do mnie się go boją, niż on taki dobry. Z tego co widzę nie ma pojedynczej bomby, bardziej rozbija. Ma też słabe punkty, które będę starał się wykorzystać - powiedział Igor Jakubowski.

W poprzednim sezonie z Wasilijem Levitem walczył Łukasz Zygmunt. Doświadczony polski zawodnik przegrał wyraźnie na punkty. - Łukasz Zygmunt walczy dla pieniędzy, a ja dla wygrywania. Bez żadnej podpałki, na spokojnie i będzie dobrze w Kazachstanie. Na pewno zrobimy widowisko, a kto zwycięży - zweryfikuje ring. Jestem dobrej myśli - mówi Igor Jakubowski.

Do walki z Levitem przygotowywał się w Warszawie pod okiem Zbigniewa Raubo i Jerzego Baranieckiego oraz w rodzinnym Koninie, gdzie trenował z Andrzejem Goińskim, Jarosławem Sidorem i Wojciechem Nowińskim. - Mam w głowie plan, który muszę zrealizować, aby wygrać z tym czołowym zawodnikiem na świecie - dodał lider rankingu olimpijskiego w wadze ciężkiej.

W składzie, poza Damianem Kiwiorem -64 kg, który ostatnio przegrał walkę przed czasem, nie ma też Marka Pietruczuka -56 kg. Bokser z Ostrołęki poinformował prezesa Husarii Jarosława Kołkowskiego i team menedżera Jacka Szelągowskiego, iż rezygnuje z wyjazdu do Kazachstanu. Decyzję tłumaczył nadwagą i kontuzją, ale nie przedstawił żadnych wyników badań.