onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Adam Kownacki (20-0, 15 KO) jest gotów sprawdzić się w ringu z Andym Ruizem Jr (33-2, 22 KO).O starciu "Babyface'a" z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej mówiło się jeszcze przed marcowym pojedynkiem Polaka z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO).

- Ta walka to z pewnością byłaby jedna z najlepszych opcji - ocenił Kownacki w rozmowie z PBC. - To byłoby coś dla kibiców. Dałem dobrą walkę z Arreolą, z Ruizem byłoby podobnie. 

Póki co polskiemu wojownikowi marzy się jednak przede wszystkim rewanż ze swoim sensacyjnym pogromcą z marca . - Bardzo bym go chciał. Chcę pokazać światu, że popełniłem błąd, który nigdy się już nie powtórzy - stwierdził Adam Kownacki.

Add a comment

Adam Kownacki (20-1, 15 KO) nie załamuje rąk po sensacyjnej porażce z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO). Polski pięściarz jest przekonany, że wkrótce odzyska utraconą pozycję. 

- Wcześniej byłem notowany w czołowej piątce rankingów. Nagle jednak przegrałem, i to z underdogiem. Helenius po prostu trafił mnie dobrym uderzeniem - stwierdził "Babyface" w rozmowie z PBC. - Dla mnie to była nowa sytuacja, być zamroczonym, ale nauczyłem się, jak odzyskać siły.

- Zamiast się na chwilę cofnąć albo pokrążyć w kółko, to ruszyłem do przodu i chciałem pójść z nim na wymianę. Tamten cios mnie zranił. To była dla mnie dobra nauczka - przyznał Kownacki, dodając: - To, co się wydarzyło, było błędem. Nadal jestem jednym z najlepszych ciężkich na świecie i udowodnię to w następnej walce!

Add a comment

Keith Trimble, od sześciu lat trenujący Adama Kownackiego, analizuje przyczyny sensacyjnej porażki Polaka z Robertem Heleniusem. Miesiąc temu w Nowym Jorku nasz zawodnik - wcześniej niepokonany w 20 walkach i zaliczany do czołowej dziesiątki wagi ciężkiej – uległ Finowi przez TKO w 4. rundzie. Dlaczego "Babyface" przegrał, ile powinien ważyć i jak jego trener zapatruje się na rewanż z Heleniusem?

Jaka jest teraz najkorzystniejsza opcja dla Adama Kownackiego po przegranej z Robertem Heleniusem? Rewanż z Finem czy starcie z kimś innym?
Keith Trimble: Wciąż nie mieliśmy okazji, aby usiąść do rozmowy z Adamem, bo wszyscy w tym trudnym czasie musimy uważać na inne sprawy. Nie miałbym jednak nic przeciwko rewanżowi z Heleniusem, jak i jakiejkolwiek innej walce. Nazwisko najbliższego rywala nie ma dla mnie teraz większego znaczenia. Jest jak jest – dla większości ludzi jesteś tak dobry, jak twoja ostatnia walka. Adam wygrywał pojedynek, ale został trafiony, zdarzyła się nieszczęśliwa sprawa. Nie miałbym żadnego problemu z rewanżem.

Gdzie leżą przyczyny marcowego niepowodzenia?
Adam narzucił na siebie zbyt dużą presję. Chciał po prostu pozbyć się tego gościa. Walka z Heleniusem była dużym wydarzeniem. Okazało się, że Adama wspiera wielu ludzi, a on starał się dla nich aż za bardzo... Poszedł na przeciwnika, otworzył się. Helenius wyprowadził dobry, krótki cios i Adam dał się złapać. Nigdy przedtem nie był tak zraniony i nie wiedział, jak zareagować. Mógł chwycić Heleniusa i sklinczować, ale jemu włączył się tryb przetrwania. Poczuł, że jest wojownikiem i że wyjdzie z tej bitwy z tarczą. Nadal więc starał się zadawać ciosy. A wszyscy wiemy, że gdy jesteś wstrząśnięty, taka postawa sprzyja tylko inkasowaniu kolejnych mocnych uderzeń.

Jak twarda jest szczęka Adama? Wszyscy zaczęli się zastanawiać, co z jego odpornością na ciosy.
Parę osób już mnie o to pytało. Ludzie myślą, że walka z Chrisem Arreolą dużo zabrała Adamowi. Nie. To młody i zdrowy chłopak, który jest w dobrej formie, choć może nie ma sylwetki atlety. Kibice powinni zdać sobie sprawę z tego, że widzą jedynie walkę. W pojedynku z Arreolą padło mnóstwo ciosów z obu stron, wiele doszło do celu. Jednak prawda jest taka, że więcej szkód pięściarze mogą nabawić się podczas sparingów. W sześć lub siedem tygodni okresu przygotowawczego robi się od 90 do 120 rund treningowych. Czy podczas sparingu Adam nigdy nie był trafiany mocnymi ciosami? Oczywiście, że był. Ale nigdy nie doszło do momentu, w którym dałoby się stwierdzić, że poniósł ogromną szkodę. 

Pełna treść rozmowy w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Adam Kownacki (20-0, 15 KO) był bohaterem wczorajszego odcinka programu "Time Out" realizowanego przez Premier Boxing Champions. "Babyface" skomentował niedawną porażkę z Robertem Heleniusem i opowiedział o swoich planach.

- Moja walka była ostatnią dużą imprezą [przed pandemią], więc liczę, że teraz jako pierwszy dostanę szansę, by pokazać wszystkim, że to był wielki błąd, że Robert Helenius, który na dziesięć walk pokonałby mnie w jednej`, miał właśnie ten swój jeden raz - powiedział polski ciężki. - To jest boks i cała twoja kariera zależy od ostatniej walki, muszę więc teraz wrócić silniejszy, dobrze się pokazać i to zamierzam zrobić. Trenuję, trzymam formę, chcę udowodnić światu, że ta porażka to był przypadek i więcej się nie powtórzy.

Zapytany, czy widziałby się w konfrontacji z Andym Ruizem Jr (33-2, 22 KO), Kownacki odparł: - Tak oczywiście, chciałbym jak najlepszych walk. Walka z Arreolą była ekscytująca, pobiliśmy rekordy zadanych ciosów, z Ruizem mogłoby być podobnie, to byłby świetny pojedynek!

W odpowiedzi na pytanie, czy wolałby teraz stoczyć "walkę na przetarcie" czy od razu wyjść do ringu z mocnym rywalem "Babyface" stwierdził: - Chciałbym rewanżu z Heleniusem, ale co będzie, to będzie. Jestem w dobrych rękach, z Alem Hatmonem, Keithem Conollym i oni zadecydują. Rozmawiałem z obydwoma, powiedzieli mi, by się nie załamywać, trzymać formę, że to był tylko wypadek przy pracy i że wrócę silniejszy. 

Add a comment

Mimo porażki z Robertem Heleiusem Adam Kownacki (20-1, 15 KO) nadal zaliczany jest do światowej czołówki wagi ciężkiej. Polaka jako jednego ze swoich potencjalnych rywali wymienił w wywiadzie dla Sky Sports Anthony Joshua (23-1, 21 KO). 

Czempion federacji WBA, WBO i IBF zapytany o nazwiska oponentów, z którymi chciałby skrzyżować rękawice przed przejściem na sportową emeryturę, odparł: - Usyk, Wilder, Fury, Ortiz. Kto jeszcze? Adam Kownacki, Jarrell Miller. Czyli mamy sześciu. 

Joshua w swoim najbliższym występie spotkać ma się z obowiązkowym challengerem do pasa IBF Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO). Do walki dojść miało 20 czerwca w Londynie, jednak ze względu na pandemię koronawirusa pojedynek odwołano. Nowa data nie została jeszcze ogłoszona.

Add a comment

Choć Robert Helenius (30-3, 19 KO) na początku marcowego pojedynku z Adamem Kownackim (20-0, 15 KO) zainkasował kilka mocnych ciosów, teraz przekonuje, że nie wyrządziły mu one większej szkody i nie czuł zagrożenia ze strony Polaka.

- Myślę, że on moje uderzenia czuł już od pierwszej rundy - powiedział dwumetrowy Fin w rozmowie z boxingscene.com. - Trafiłem go wtedy naprawdę mocno w brzuch, aż poczułem jego żebra przez rękawice. Wiem, że nie ma odpornych na coś takiego. 

- Ani razu, gdy on nacierał, nie obawiałem się. Nie czułem zbytnio jego ciosów. Mówiłem to już przed walką, że on według mnie nie ma ciężkiej ręki. Oczywiście w tej wadze każdy może cię znokautować, ale po prostu Kownacki bazuje na dużej liczbie uderzeń, agresji i pressingu - dodał Helenius, który dzięki wygranej z "Babyfacem" zdobył pas WBA Gold.

Add a comment

Po lutowej porażce Deontaya Wildera z Tysonem Furym komplet pasów kategorii ciężkiej znów znalazł się w rękach Europejczyków. James Dielhenn ze Sky Sports postanowił przyjrzeć się amerykańskiej scenie bokserskiej w poszukiwaniu zawodników, którzy mogliby odbić mistrzowskie trofea z rąk pięściarzy ze Starego Kontynentu. 

Na liście dziennikarza Sky znalazł się także Adam Kownacki (20-1, 15 KO), umieszczony obok Luiza Ortiza, Charlesa Marina i Dominica Breazeale'a w grupie opisanej jako "ostatnia szansa".

- Nieskalany porażką rekord Kownackiego nieoczekiwanie został zniszczony przez Roberta Heleniusa. Niedawno wydawało się, że Kownacki jest naturalnym pretendentem dla Wildera, ale teraz będzie musiał się odbudować po nokaucie - czytamy na stronach Sky Sports. 

Pozostali "pretendenci J.Dielhenna: Bermane Stiverne, Bryant Jennings, Gerald Washington (zapomniani), Andy Ruiz Jr, Jarrell Miller, Michael Hunter, Trevor Bryan, Efe Ajagba (wielkie znaki zapytania), Frank Sanchez, Jermaine Franklin, Darmani Rock, Simon Kean, Mladem Miljas (nowa generacja).

Add a comment

Robert Helenius (30-3, 19 KO) w rozmowie z Przemysławem Osiakiem z Przeglądu Sportowego stwierdził, że gdyby otrzymał korzystną finansowo ofertę rewanżowego pojedynku z Adamem Kownackim (20-1, 15 KO), przyjąłby ją bez wahania.

- To byłaby dla mnie bardzo łatwa walka. Chcę jednak zaznaczyć, że bardzo szanuję Kownackiego. Jest moim bratem-Wikingiem, po prostu stanął na mojej drodze do chwały - powiedział dwumetrowy Fin, który 7 marca zastopował "Babyface'a" w czwartej rundzie. 

"Nordycki Koszmar" wątpi jednak, by obóz Polaka zaproponował mu drugą próbę sił. - Nie sądzę, aby tak się stało. Uważam nawet, że byłoby to głupie ze strony Kownackiego, aby przystąpił do rewanżu i dał się zdominować po raz drugi w ten sam sposób. Porażka mogłaby przekreślić jego karierę - oznajmił pewny siebie Helenius.

Dla Adama Kownackiego marcowa przegrana z Robertem Heleniusem była pierwszą w zawodowej karierze. Pojedynek miał status eliminatora WBA kategorii ciężkiej. 

Cały wywiad z Robertem Heleniusem na stronach Przeglądu Sportowego >>

Add a comment

 

Pięściarz wagi ciężkiej Adam Kownacki wyjechał z rodziną z Nowego Jorku z powodu pandemii koronawirusa. Nie przestaje jednak myśleć o boksie.

W Nowym Jorku w okresie pandemii jest strasznie, ale zabrałem rodzinę i wyjechałem jak najdalej od ludzi. Pierwszy raz coś takiego przeżywam i nie jest wesoło. Widziałem miasto, słyszę od znajomych, że jest tam pusto, po prostu pusto. Całe życie walczę, ale dzisiaj mierzymy się z niewidzialnym przeciwnikiem. Smutne to. Słyszę, że wszędzie na świecie jest podobnie – mówi Adam Kownacki.

Polski pięściarz wagi ciężkiej ruszył z rodziną w góry, do swojego małego hotelu, w którym aktualnie nie ma ludzi. – To jakieś dwie i pół godziny drogi od Nowego Jorku. Możemy przeczekać. No i jest dużo czasu, żeby się nad wszystkim zastanowić. Staram się też utrzymywać formę. Biegam, robię walkę z cieniem, mam trochę przyrządów do ćwiczeń. Ruszam się, spokojnie – opowiada Kownacki

Adam nie ucieka jednak od boksu i dodaje, że cel się nie zmienił: – Wierzę, że będę walczył o pas mistrza świata. Artur Szpilka przegrał z Bryantem Jenningsem, ale później pokonał kilku rywali i doszedł do starcia o tytuł wagi ciężkiej. Moje cele trochę się oddaliły, popełniłem błąd, ale walczę dalej. Porażka to też lekcja - mówi "Baby Face".

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment

Łukasz Różański wraca 7 marca w Łomży

Future- Champion: Witaj Łukasz. Od twojego ostatniego pojedynku minęło już sporo czasu? Co u ciebie słychać?
Łukasz Różański: Owszem minęło już sporo czasu, była kontuzja potem leczenie kontuzji w między czasie przeziębienie. Kiedy wróciłem już do treningów, to podczas biegania złapałem dwa kleszcze to natomiast wiązało się z profilaktyczną kuracją antybiotykową. Na szczęście boreliozy nie wykryto, jednak kontrolnie poddaje się nadal badaniom.

Nasz rząd wprowadził stan epidemii. Jak sobie radzisz z nowymi regułami? Mam na myśli utrzymywanie formy, sparingi?
Sparingów póki co nie prowadzę, ale staram się trzymać jakąś formę, między innymi biegam, jeżdżę na rowerze, trenuję maksymalnie w dwie osoby… także staram się jakąś aktywność utrzymywać.

W lipcu 2019 r. stoczyłeś swój najlepszy pojedynek w karierze, zastopowałeś i właściwie zakończyłeś karierę Izu Ugonohowi. Dałeś się poznać szerszej publiczności. Wyglądało, że twoja kariera nabierze rozpędu, a póki co nadal cisza. Jak się odniesiesz do tej sytuacji?
No cóż…wyleciałem z walki (przyp. red. Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night 9) w Zakopanem, wyleciałem z walki w Łomży bo rozchorował się mój przeciwnik (przyp. red. Eriks Kalasnikovs wylądował w szpitalu) i tak to ogólnie się jakoś potoczyło. Natomiast co do samej walki to wiadomo, moja wygrana była dużą niespodzianką nie tylko dla części kibiców, ale również dla organizatorów. Jak wszyscy wiedzą nie mam podpisanego kontraktu, to z kolei powoduje, że nikt tego dalej nie pociągnął. Zobaczymy co przyniosą kolejne miesiące jak już się wszystko uspokoi. (...)

Aktualnie miała być walka 23 maja w Rzeszowie z przeciwnikiem z pierwszej pięćdziesiątki, póki co nie jest to odwołane, ale najpewniej nie dojdzie do tego. Możliwe, że termin jak by co, zostanie przesunięty na miesiąc lipiec lub sierpień.
Dla mnie najważniejsze przy wyborze przeciwnika jest to aby mieć te dziesięć tygodni na przygotowania, od pomysłu do walki. Wtedy jestem w stanie przygotować się na każdego. Być może Adam Kownacki teraz może być otwarty na taką walkę? Dla niego, w jego przekonaniu, mógłbym być łatwym przetarciem. Jestem pewien, że walka z Kownackim na pewno by się sprzedała. Adama osobiście bardzo lubię, ale to przecież nasza praca a kibice na pewno z chęcią by zobaczyli takie starcie.

Cała rozmowa z Łukaszem Różańskim na future-champion.pl >>

Add a comment

Mimo porażki z Robertem Heleiusem (30-3, 19 KO) w marcowym eliminatorze WBA Adam Kownacki (20-1, 15 KO) zachował miejsce w czołówce rankingu World Boxing Association kategorii ciężkiej. 

"Babyface", który z dwumetrowym Finem przegrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie, jest aktualnie notowany na szóstej pozycji wśród challengerów. Helenius dzięki zwycięstwu nad Polakiem zyskał status WBA Gold Champion. 

Super mistrzem WBA w królewskiej dywizji jest Anthony Joshua. Tytuł czempiona "zwykłego" WBA należy do Mauela Charra, a "tymczasowego" do Tevora Bryana.

Add a comment