onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Federacja WBO opublikowała zaktualizowane rankingi. Na liście najlepszych ciężkich według World Boxing Organization nie ma już nazwiska Adama Kownackiego, który niedawno został znokautowany przez Roberta Heleniusa.

Polak przez ostatnie miesiące klasyfikowany był w czołówce rankingu WBO. Pogromca Kownackiego również nie znalazł się w czołowej piętnastce najnowszej klasyfikacji federacji.

Na listach WBO znajduje się aktualnie trzech Polaków. Krzysztof Głowacki jest liderem w rankingu kategorii junior ciężkiej. Pięściarz z Wałcza za kilka tygodni ma zaboksować o wakujący tytuł mistrza świata z drugim w klasyfikacji Brytyjczykiem Lawrencem Okoliem.

Ósme miejsce w rankingu wagi super średniej zajmuje Robert Parzęczewski, zaś dziewiąty w dywizji średniej jest Kamil Szeremeta. Białostoczanin wkrótce będzie boksował o mistrzostwo świata federacji IBF z Giennadijem Gołowkinem, przez co ze względów regulaminowych także zniknie z rankingu WBO.

Add a comment

Adam Kownacki (20-1, 15 KO) skomentował obszernie na swoim kanale Youtube porażkę z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO) w rozegranym 7 marca eliminatorze WBA wagi ciężkiej.

- Helenius odrobił pracę domową, był bardzo dobrze na mnie przygotowany - przyznał "Babyface". - Byłem faworytem i chciałem wygrać przez widowiskowy nokaut dla moich kibiców.  Gdy go zamroczyłem, nabrałem dużej pewności siebie, poszedłem za szybko do przodu, zamiast dalej robić to, co robiłem - rozbijać go, bić podwójny lewy prosty, trochę ciosów na dół. To była dla mnie dobra nauczka. Boks i sport w ogóle pokazuje twój charakter. Zobaczycie mój! Na pewno się podniosę. To nie był jakiś straszny nokaut, jestem zdrowy, dobrze się czuję, może jestem trochę podłamany, ale najważniejsze, że jestem zdrowy.

- Helenius zrobil to co powinien, zamroczył mnie, a ja nie zdążyłem dojść do siebie - to była dla mnie nowa sytuacja, pierwszy raz w karierze byłem zamroczony, próbowałem przetrwać, ale to był mój pierwszy raz i nie wiedziałem, co zrobić. On wiedział. Sędzia zatrzymał walkę. Oczywiście wolałbym, żeby tego nie zrobił, ale sędzia wykonywał swoją pracę, dbał o moje bezpieczeństwo. Mam nadzieję, że moją kolejną walką będzie rewanż z Robertem Heleniusem, chciałbym się zrehabilitować. Wiem, jakie popełniłem błędy i już ich nie powtórzę - zadeklarował najlepszy polski ciężki, dodając: - Spadłem teraz w rankingach, ale jest to dla mnie motywacja, by pokazać wam, że jedna porażka to nie koniec. Taki jest sport. Pozostaję dobrej myśli i nie mogę się już doczekać powrotu na ring. Wrócę silniejszy! 

Add a comment

Adam Kownacki (20-1, 15 KO), który w sobotę przegrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO) w eliminatorze WBA wagi ciężkiej, opublikował na Facebooku krótki komunikat, w którym skomentował swoją pierwszą porażkę w karierze.

- Obejrzałem walkę chyba z tysiąc razy. Myślałem o niej z milion razy. Popełniłem błędy. Dostałem lekcję. Jesteśmy panami własnego losu i sami piszemy swoją historię. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Optymistycznie, mam nadziej na rewanż, chcę naprawić moje błędy. - napisał "Babyface".

Przegrana Kownackiego z Heleniusem była jedną z największych niespodzianek ostatnich miesięcy w królewskiej dywizji. Polak wychodził do ringu jako faworyt w stosunku 9 do 1.

Add a comment

Robert Helenius (30-3, 19 KO) sprawił w sobotę dużą niespodziankę, nokautując na Brooklynie faworyzowanego Adama Kownackiego (20-1, 15 KO). - Kownacki to twardziel, ale ciężko trenowałem i praca się opłaciła - podsumował swoje zwycięstwo dwumetrowy Fin. 

- Wiedziałem, że mocno go trafiłem i muszę pójść za ciosem. Czułem, że Kownacki jest naruszony po tym uderzeniu - powiedział "Nordycki Koszmar", który o raz pierwszy powalił "Babyface'a" kontrującym uderzeniem w czwartym starciu.

- Adam na mnie ciągle nacierał, to dobry pięściarz, muszę mu to oddać, ale kontry, gdy ktoś na mnie idzie to moja siła. To był dla mnie znakomity wieczór - dodał Robert Helenius, być może już niebawem lider rankingu WBA wagi ciężkiej.

Add a comment

Adam Kownacki (20-1, 15 KO) ponowie przyciągnął przed telewizory duże grono kibiców boksu. Sobotnią walkę Polaka z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO) w szczytowym momencie oglądało na FOX 1,681 mln widzów. Średnia widownia wyniosła 1,675 mln. 

Niestety tym razem fani po raz pierwszy zobaczyli "Babyface'a" pokonanego - pojedynek przez techniczny nokaut w czwartej rundzie wygrał skazywany na porażkę dwumetrowy Fin. 

Warto przypomnieć, że również poprzedni występ Kownackiego - dwunastorundowa ringowa wojna z Chrisem Arreolą - okazał się dużą telewizyjną atrakcją - oglądalność w "szczycie" wyniosła wówczas 1,769 miliona. 

Add a comment

Adam Kownacki (20-1, 15 KO) po nieoczekiwanej porażce z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO) stracił miejsce w rankingu kategorii ciężkiej ESPN.  "Babyface" do soboty notowany był na dziewiątej pozycji. Po przegranej Polaka zajął ją obowiązkowy pretendent do pasa IBF Kubrat Pulew. Liderem listy ESPN jest Tyson Fury, który wyprzedza Anthony'ego Joshuę i Deontaya Wildera. 

Po wypadnięciu Kownackiego z zestawienia ciężkich jedynymi polskimi zawodnikami w rankingi ESPN są Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk (odpowiednio czwarte i szóste miejsce w kategorii junior ciężkiej). 

Ranking ESPN wagi ciężkiej: 1. Tyson Fury, 2. Anthony Joshua, 3. Deontay Wilder, 4. Dillian Whyte, 5. Andy Ruiz Jr, 6. Joseph Parker, 7. Luis Ortiz, 8. Aleksander Powietkin, 9. Kubrat Pulew, 10. Aleksander Usyk.

Add a comment

Keith Trimble, trener Adama Kownackiego (20-1, 15 KO), skomentował na Facebooku pierwszą porażkę swojego podopiecznego, który w sobotę przegrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO) w eliminatorze WBA wagi ciężkiej.

"Niestety walka nie zakończyła się tak, jak się spodziewaliśmy. Żadnych wymówek, to jest boks i takie rzeczy się zdarzają. Najważniejsze, że Adam nie ma żadnych kontuzji i jest zdrowy. Jeden cios może zmienić w boksie wszystko, zwłaszcza w walkach dużych chłopów. Porażki czy zwycięstwa nie definiują cię jako człowieka. Każdy, kto zna Adama, wie, jak jest pokorny i jak ciężko pracuje. Adam wróci, będzie ostro trenował i znów będzie zwyciężał." - napisał Trimble. 

"Zawsze będę z ciebie dumny i zawsze będę cię wspierał, stary. Teraz czas trochę odpocząć i cieszyć się towarzystwem żony i uroczego synka Kaza. To są w życiu najważniejsze rzeczy - rodzina i zdrowie." - dodał szkoleniowiec Kownackiego.

Add a comment

W sobotę Adam Kownacki (20-1, 15 KO) doznał na Brooklynie szokującej porażki, przegrywając przez nokaut z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO). Polak aktualnie, zgodnie z regulaminem, jest po "czasówce" zawieszony przez stanową komisję, jednak zapowiada, że po zakończeniu obowiązkowej karencji zamierza wrócić i znów walczyć o największe trofea.

- Chcę być najlepszy. To jest mój cel - udowodnić, że jestem najlepszy. Najlepsi, jak Lennox Lewis, przegrywali, a potem wracali. Wielu innych wielkich też wracało po porażkach. Chcę zrobić to samo - powiedział "Babyface".

Dla Adama Kownackiego sobotnia przegrana w eliminatorze WBA z Robertem Heleniusem była pierwszą w zawodowej karierze. Polak, wychodząc do ringu, był faworytem w stosunku 9 do 1.

Add a comment

Adam Kownacki (20-0, 15 KO) po sobotniej porażce w eliminatorze WBA z Robertem Heleniusem spadł z 11. na 19. pozycję w rankingu wagi ciężkiej portalu Boxrec. Pogromca "Babyface'a" awansował na 14. miejsce. 

Liderem listy Boxrec jest czempion WBA, WBO i IBF Anthony Joshua, który wyprzedza mistrza WBC Tysona Fury'ego i obowiązkowego challengera WBO Oleksandra Usyka. Kownacki mimo przegranej pozostaje najwyżej notowanym Polakiem. 

Ranking Boxrec wagi ciężkiej: 1. Anthony Joshua, 2. Tyson Fury, 3. Oleksandr Usyk, 4. Andy Ruiz Jr, 5. Deontay Wilder, 6. Dillian Whyte, 7. Aleksander Powietkin, 8. Kubrat Pulew, 9, Luis Ortiz, 10. Dereck Chisora, (...), 19. Adam Kownacki, 30. Mariusz Wach, 43. Łukasz Rózański.

Add a comment

Adam Kownacki (20-1, 15 KO) w sobotę doznał pierwszej zawodowej porażki, przegrywając przez techniczny nokaut z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO). Fin ocenił po walce, że w odniesieniu zwycięstwa pomogły mu błędy, jakie "Babyface" popełnia w defensywie. 

- On był zbyt otwarty - stwierdził "Nordycki Koszmar". - Wiedziałem, że o będzie nacierał, a kontry to moja mocna strona. Zawsze tak było. 

- Kownacki to twardziel, ale w pewnym momencie walki postanowiłem, że pójdę na całość - dodał Helenius, który po sobotniej wygranej powinien pojawić się na pierwszej pozycji w rankingu WBA wagi ciężkiej.

Add a comment