onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Chris Arreola (38-5-1, 33 KO) przestrzega Adama Kownackiego (19-0, 15 KO), że w sobotnią noc czeka go bardzo ciężkie zadanie.

- Jestem kompletnie inny niż zawodnicy, z którymi walczył do tej pory. Nie jestem po prostu kolejnym rywalem do pobicia. Ja wyjdę do ringu walczyć. Będzie mu trudno mnie znokautować. Wielu ludzi mnie lekceważy, ale przekonają się, że jestem ciężkim, z którym należy się liczyć! - odgraża się "Koszmar" z Kalifornii.

Konfrontacja Kownackiego z Arreolą będzie główną atrakcją gali Premier Boxing Champions w Barclays Center na Brooklynie. W Polsce transmisję przeprowadzi Polsat Sport.

Add a comment

Już w najbliższą sobotę na gali Premier Boxing Champions na Brooklynie Adam Kownacki (19-0, 15 KO) zmierzy się z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Dla obu pięściarzy stawka pojedynku będzie zupełnie inna - 30-letni Polak jest o krok od starcia o mistrzostwo świata wagi ciężkiej, zaś 8 lat od niego starszy Arreola - choć zapewnia, że nadal marzy o wielkich celach - walczy raczej od przedłużenie zawodowej kariery.

- Jeśli przegram, to idę na emeryturę, koniec i kropka - deklaruje przed konfrontacją z niepokonanym "Babyfacem" trzykrotny pretendent do pasa WBC.

- Kocham boks i chciałbym, aby ludzie pamiętali mnie jako czempiona. Jestem przekonany, że wciąż mam umiejętności by to osiągnąć - dodaje były rywal m.in. Witalija Kliczki, Tomasza Adamka i Deontaya Wildera.

W Polsce bezpośrednią transmisję z gali w Barcalys Center przeprowadzi telewizja Polsat Sport. Początek relacji w nocy z soboty na niedzielę o godz. 01.00.

Add a comment

3 sierpnia na gali Premier Boxing Champions na Brooklynie Adam Kownacki (19-0, 15 KO) stanie naprzeciw doświadczonego Chrisa Arreoli (38-5-1, 33 KO). Kalifornijski "Koszmar" to kolejny mocny rywal - po Arturze Szpilce, Charlesie Martinie i Geraldzie Washingtonie - na drodze "Babyface'a" do wymarzonej walki o pas mistrza świata wagi ciężkiej.

- Uwielbiam walczyć, uwielbiam wychodzić do ringu i dawać show kibicom - mówi niepokonany Polak. - Uważam się za najlepszego ciężkiego na świecie, choć póki co jeszcze nie miałem okazji, by to udowodnić.

- Arreola w ringu bardzo się odsłania, ale jednocześnie zadaje dużo ciosów, jest dziki. Ma już swoje lata i to może mieć według mnie w tej walce znaczenie. Myślę, jednak że to największe nazwisko w ciężkiej obecnie. On był w ringu ze wszystkimi ze swojej generacji i chyba tylko on już  z niej pozostał, pozostali już są na emeryturze. Postaram się więc, by i jego kariera dobiegła końca - deklaruje Kownacki, który po raz pierwszy zaprezentuje się w pojedynku wieczoru gali organizowanej w swojej ulubionej hali Barclays Center.

Add a comment

3 sierpnia na gali Premier Boxing Champions na Brooklynie Adam Kownacki (19-0, 15 KO) zmierzy się z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Póki co rywale mówią o sobie z szacunkiem i okazują sobie sporo sympatii, ale obaj zapowiadają, że w ringu nie będzie miejsca na sentymenty.

- Uśmiechy znikną z naszych twarzy z całą pewnością - mówi Arreola. - Sprawa wygląda tak - ja mam dla niego dużo szacunku. On mówi, że oglądał moje walki, ja gdy miałem przerwę też go oglądałem w telewizji na galach PBC. Obserwowałem, jak dorastał i najbardziej zawsze podobał mi się u niego ten uśmiech, to że on walczy z uśmiechem na twarzy.

- Zawsze wychodząc do ringu, kładziemy na szali swoje życie. Trzeba być gotowym na wszystko. W tej walce muszę pokazać, na co mnie stać. On był w ringu ze wszystkimi - od Kliczki po Wildera. Myślę, że mogę go pokonać w lepszym stylu niż Deontay. To byłoby coś! - ocenia Kownacki, który w ostatnich walkach wygrywał szybciej od "Bronze Bombera" z Arturem Szpilką i Geraldem Washingtonem.

Add a comment

Polsat Sport przeprowadzi bezpośrednią transmisję z zaplanowanej na 3 sierpnia w Barclays Center na Brooklynie walki Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO).

Kownacki w tym roku do ringu wychodził raz, stopując w styczniu byłego challengera WBC Geralda Washingtona. Wcześniej pokonywał m.in. Artura Szpilkę i Charlesa Martina.

Arreola w swojej karierze trzykrotnie bez powodzenia walczył o pas WBC wagi ciężkiej, ulegając kolejno Witalijowi Kliczce, Bermane'owi Stiverne'owi i Deontyowi Wildeowi. Amerykanin ma na swoim koncie także pojedynek z Tomaszem Adamkiem, który przegrał na punkty.

Add a comment

3 sierpnia na gali na Brooklynie Adam Kownacki (19-0, 15 KO) zmierzy się z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Popularny "Babyface" od dziecka mieszka w Stanach Zjednoczonych - tam dorastał i uczył się boksu, ale jak podkreśla, nie zapomniał, skąd pochodzi.

- Biało-czerwone barwy, które mam na sobie, wiele dla mnie znaczą - mówi Kownacki. - Tam się urodziłem. Stamtąd jest moja rodzina. Zostać polskimi mistrzem świata wagi ciężkiej - to dla mnie coś wielkiego. Sześciu pięściarzy próbowało już tej sztuki przede mną, ale nie dali rady. Ja będę w takim razie pierwszy!

Niepokonany Polak o swoim przeciwniku, który w przeszłości trzykrotnie boksował o pas WBC, wypowiada się z dużym szacunkiem.

- Oglądałem jego walki jeszcze jako amator. Włączałem telewizor na każdy jego pojedynek, bo boksował w ekscytujący sposób. Myślę, że nasze style gwarantują legendarną walkę, w której dużo się będzie działo. Serio sam chciałbym obejrzeć taki pojedynek jako kibic. Na pewno później to zrobię - deklaruje "Babyface".

Add a comment

Adam Kownacki (19-0, 15 KO) przez całą swoją karierę słyszał krytyczne komentarze pod adresem swojej sylwetki. "Babyface", wygrywając kolejne duże walki, dowiódł jednak, że pozory czasem bardzo mylą. Niepokonany łomżanin przyznał, że również podczas przygotowań do zaplanowanego na 3 sierpnia pojedynku z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO) uzyskanie perfekcyjnej rzeźby ciała nie było dla niego kwestią priorytetową. 

- Andy Ruiz Jr dopiero co udowodnił [pokonując Anthony'ego Joshuę], że brzuszek jest modny tego lata. To jest hit. W trakcie swojej kariery wypominano mi to, ale kilku ostatnich rywali miałem trudnych i okazało się, że potrafię walczyć - stwierdził Kownacki, mający na swoim koncie zwycięstwa m.in. z Arturem Szpilką, Geraldem Washingtonem i Charlesem Martinem.

Starcie Adama Kownackiego z Chrisem Arreolą będzie główną atrakcją gali Premierm Boxing Champions organizowanej na Brooklynie. W USA wydarzenie pokaże telewizja FOX.

Add a comment

 

Chris Arreola (38-5-1, 33 KO) to kolejna przeszkoda na drodze Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) do mistrzowskiego pasa. W sobotę 3 sierpnia mający meksykańskie korzenie Amerykanin powalczy z Polakiem w Nowym Jorku. Jaki ma sposób na "Babyface'a"? Zdradził w rozmowie z "Super Expressem".

Walka z Kownackim już za 2 tygodnie. Przygotowania idą pełną parą?
Chris Arreola: Tak. Trenuję około pięć godzin dziennie - trzy godziny boks, dwie trening siłowy. To jest jak praca na pół etatu. Bardzo się cieszę, że mogę robić to co kocham i zarabiać na tym pieniądze. Niewielu ma takie szczęście. Trenuje w Kalifornii pod okiem wybitnego trenera Joe Goossena.

Kownacki jest groźnym przeciwnikiem?
Tak, bardzo. Stoczył prawie sto amatorskich walk. Zadaje ciosy bardzo szybkimi i mocnymi kombinacjami, które są niebezpieczne. Będę unikał jego ciosów i odwdzięczał się pięknym za nadobne. Widziałem jego poprzednie walki, znam jego styl i wiem czego się mogę spodziewać w ringu.

Barclays Center na Brooklynie to jego bokserski dom. Ma tam tysiące fanów. Nie boisz się walczyć na jego terenie?
Absolutnie nie (śmiech). Mogę stoczyć tę walkę nawet w jego własnym domu i pokonać go. W ringu będę tylko ja i on a nie jego fani. W 2010 roku walczyłem z Tomaszem Adamkiem w Kalifornii i było bardzo dużo polskich fanów. Kiedy wchodziłem do ringu buczeli, ale po walce zgotowali mi wielką owację, bo daliśmy wspaniałe bokserskie show (Adamek wygrał na punkty, red.). Tak jak w filmie "Rocky". I właśnie o to chodzi, by dać dobre widowisko. Fani boksu, a zwłaszcza polscy, są najwspanialsi na świecie, potrafią docenić dobry pojedynek. Po walce z Adamkiem gratulowali mi pojedynku, stawiali piwo w barze. Bardzo lubię Polaków, bo wiedzą jak celebrować zwycięstwo i doceniają prawdziwy sport.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

 

Add a comment

3 sierpnia na gali na Brooklynie Adam Kownacki (19-0, 15 KO) zmierzy się z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Niepokonany Polak o swoim przeciwniku mówi z dużym szacunkiem.

- Dorastałem, oglądając jego walki, myślę, że on jest nadal ma jedno z największych nazwisk w wadze ciężkiej - komplementuje 38-letniego oponenta "Babyace". - Był w ringu ze wszystkimi i zawsze dawał dobre pojedynki.

- Arreola może mieć już za sobą szczyt formy, ale nie można mu nic odbierać. Na papierze to dla mnie idealny rywal. Manny Pacquiao pokazał w sobotę, że wiek to tylko liczba - dodaje Kownacki, który w przypadku wygranej zrobi kolejny krok do wymarzonej walki o tytuł mistrza świata.

Adam Kownacki w tym roku do ringu wychodził raz, pokonując w styczniu przez nokaut byłego challengera WBC Geralda Washingtona.

 

Add a comment

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Chris Arreola (38-5-1, 33 KO) wchodzi w finałowy etap przygotowań do walki z Adamem Kownackim (19-0, 15 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją zaplanowanej na 3 sierpnia gali w Nowym Jorku.

- Kownacki jeszcze nie boksował z kimś takim jak ja. Ja wyjdę do ringu stoczyć wojnę. Jeśli on będzie chciał mnie znokautować, to czeka go naprawdę duże wyzwanie. Dużo ludzi mnie lekceważy, ale 3 sierpnia pokażę, że cały czas trzeba się ze mną liczyć w wadze ciężkiej - mówi Amerykanin.

- Kownacki wyprowadza dużo ciosów, bo wie, że im więcej ich wyprowadzi, tym większa szansa, że któreś uderzenie dojdzie do celu. Ja mam na niego sposób. Trenowaliśmy ciężko z Joe Goossenem i wiem, jak z nim wygrać. 3 sierpnia zobaczycie w moim wykonaniu kilka nowych rzeczy - przekonuje pięściarz z Kalifornii.

40-letni Arreola w grudniu wrócił na ring po ponad dwuletniej przerwie. Ostatni pojedynek Amerykanin stoczył w marcu.

 

Add a comment

3 sierpnia podczas gali organizowanej w Nowym Jorku dojdzie do walki Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) z trzykrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Pojedynek będzie walką wieczoru gali pokazywanej w USA przez telewizję FOX. Polak w ostatnim ringowym występie wygrał z Geraldem Washingtonem. 38-letni Arreola w grudniu wrócił na ring po ponad dwuletniej przerwie. Ostatni raz Amerykanin boksował w marcu.

Add a comment