Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) od kilkudziesięciu godzin przebywa już w Montrealu, gdzie w sobotę przystąpi do rewanżowej walki z mistrzem świata WBC wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO). Wczoraj "Polski Książę" wziął udział w treningu medialnym przed tym pojedynkiem.

- Przyleciałem tutaj zostać nowym mistrzem świata. Ciężko pracowaliśmy przez ostatnie tygodnie z moim trenerem Virgilem Hunterem i przygotowaliśmy odpowiedni plan na walkę. Jestem pewny siebie i pewny tego, że mogę wygrać ze Stevensonem - mówił w niedzielę Fonfara w rozmowie z kanadyjskimi mediami.

W najbliższych dniach pięściarze spotkają się jeszcze na finałowej konferencji prasowej oraz oficjalnej ceremonii ważenia. Dla Fonfary będzie to druga w karierze walka o mistrzostwo świata.

Add a comment

82,4 kilograma ważył mistrz świata WBC kategorii półciężkiej Adonis Stevenosn (28-1, 23 KO) na tydzień przed walką z Andrzejem Fonfarą (29-4, 14 KO). Rewanżowy pojedynek pięściarzy odbędzie się 3 czerwca w Montrealu.

Federacja World Boxing Council wymaga od bokserów, którzy będą uczestniczyć w pojedynkach o mistrzostwo świata, aby kontrolnie ważyli się na 30 oraz na 7 dni przed walką. Fonfara na swoim ważeniu zanotował 82,5 kg.

Andrzej Fonfara i Adonis Stevenson po raz pierwszy spotkali się w ringu trzy lata temu. Po dwunastu rundach, w których obaj zawodnicy padali na deski, jednogłośnie na punkty wygrał Stevenson.

Add a comment

Federacja WBC wyznaczyła skład sędziowski do walki o tytuł mistrza świata wagi półciężkiej pomiędzy Andrzejem Fonfarą (29-4, 17 KO) i Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO).

Zaplanowany na 3 czerwca w Montrealu pojedynek, który będzie drugą konfrontacją pięściarzy, poprowadzi w ringu Kanadyjczyk Michael Griffin. Punktować będą: Nicolas Esnault (Kanada), Humberto Olivares (Meksyk) i Omar Mintun (Meksyk), zaś do roli supervisora wydelegowany został Tunezyjczyk Houcine Houichi.

Andrzej Fonfara i Adonis Stevenson po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w maju 2014 roku. Na punkty wygrał wówczas Stevenson, choć w drodze po zwycięstwo musiał podnosić się z desek. 

Add a comment

Mistrz świata WBC wagi półciężkiej Adonis Stevenson (28-1, 23 KO) zakończył sparingi przed walką z Andrzejem Fonfarą (29-4, 17 KO). Do rewanżowego pojedynku pięściarzy dojdzie 3 czerwca w Montrealu.

- Forma jest świetna, jestem bardzo zadowolony z przygotowań i głodny walki. Chcę dać kibicom kolejny nokaut do zapamiętania i zamierzam szybko rozstrzygnąć ten pojedynek. Tym razem nie będę tracił czasu z Fonfarą - zapowiada "Superman", który ostatnią walkę stoczył w lipcu ubiegłego roku.

- Przed pierwszą walką z Fonfarą nie byłem do końca sprawny, nie mogłem przez to boksować tak jakbym chciał. Przewiduję, że to będzie szybki pojedynek - mówi Stevenson.

Pięściarze po raz pierwszy spotkali się w ringu trzy lata temu. Po dwunastu rundach, w których obaj pięściarze padali na deski, Stevenson wygrał jednogłośnie na punkty.

Add a comment

Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) na każdym kroku podkreśla, że jest wiernym kibicem Legii Warszawa. Piłkarze stołecznego klubu, którzy walczą o mistrzostwo Polski nie zapominają też o polskim pięściarzu.

"Polski Książę" tradycyjnie dostał wsparcie od "Wojskowych" przed ważnym dla siebie pojedynkiem. 3 czerwca na gali w Montrealu Fonfara stoczy rewanżową walkę z mistrzem świata WBC wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO).

Add a comment

82,5 kilograma waży Andrzej Fonfara (29-4, 14 KO) na tydzień przed rewanżowym pojedynkiem z mistrzem świata WBC wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO). Rewanżowa walka pięściarzy odbędzie się w Montrealu.

Federacja World Boxing Council wymaga od pięściarzy, którzy będą uczestniczyć w pojedynkach o mistrzostwo świata, aby kontrolnie ważyli się na miesiąc oraz na tydzień przed walką. 3 tygodnie temu "Polski Książę" ważył 86,1 kg.

Dla Fonfary będzie to druga walka o mistrzostwo świata w karierze oraz drugi występ od momentu rozpoczęcia współpracy z nowym trenerem Virgilem Hunterem.

Add a comment

- Andrzej dobrze sobie radzi, to nasz drugi wspólny pojedynek. Wolałbym popracować z nim dłużej przed taką walką. Znaleźliśmy się jednak trochę pod presją, bo nie przerobiliśmy jeszcze razem wszystkiego, ale walk mistrzowskich się nie odmawia - mówi Virgil Hunter, trener Andrzeja Fonfary (29-4, 17 KO), który 3 czerwca zmierzy się po raz drugi w karierze z mistrzem WBC wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO). 

Pierwsze starcie pięściarzy zakończyło się zwycięstwem kanadyjskiego "Supermana", który jednak pod koniec boju przeżywał poważne kłopoty i musiał podnosić się z desek po ciosach Polaka.

- Dwa nokdauny [na początku walki] postawiły wtedy Andrzeja w złym położeniu i musiał odrabiać straty, ale należą mu się pochwały za drugą połowę pojedynku, w której pokazał serce, wolę zwycięstwa i umiejętność radzenia sobie z presją - wspomina Hunter. - Nawet w starciu z Dawsonem potrzebowaliśmy nokautu do wygranej, a trudno jest tak wrócić do gry z trzykrotnym mistrzem świata. 

- Mamy na walkę ze Stevensonem plan, który mam nadzieję wypali. Andrzej był już w ringu ze Stevensonem i miejmy nadzieję, że nie popełni teraz błędów z pierwszej walki - dodaje szkoleniowiec "Polskiego Księcia".

Add a comment

Wygrywanie w sztukach walki, to tylko na pierwszy rzut oko dzieło wyłącznie tego, który jest w ringu czy oktagonie. Już w narożniku, oprócz trenera bardzo ważną role spełnia cutman - odpowiedzialny za niwelowanie wszelkich rozcięć czy stłuczeń.

W walce o tytuł mistrza świata z Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO), trzeciego czerwca w Montrealu, Polak Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) będzie miał w narożniku legendę - Jacoba "Stitch" ("Szew") Durana. Człowieka, któremu powierzali podczas walk swoje zdrowie bracia Witalij i Władimir Kliczko czy aktualny mistrz świata Andre Ward.

65-letni Duran przygodę ze sportami walki rozpoczął, kiedy odbywał służbę w amerykańskich siłach powietrznych stacjonujących w Tajlandii. Opowieści jest tyle, że Duran od 2010 roku napisał nie jedną, ale dwie książki, opisująca jego doświadczenia zarówno z pięściarskich ringów, jak oktagonu UFC. Co to tej ostatniej organizacji, "Szew" Duran ma na pewno mieszane uczucia. Z jednej strony mnóstwo przeżyć do opowiedzenia i opisania, a z drugiej fakt, że lipcu 2015 roku szefowie Ultimate Fighting Championship zwolnili go, kiedy krytycznie wypowiadał się o kontrakcie UFC z firmą Reebok.

Nie trzeba oglądać UFC czy boksu. by zobaczyć w akcji "Stitcha" Durana. Był w narożniku Władymira Kliczki w filmie "Oceans 11", był także na filmowym ekranie w  "Play it to the Bone" czy "Creed". O tym, że mieszkający obecnie  w Las Vegas Duran będzie najlepszy dla Andrzeja zadecydował trener Polaka Virgil Hunter.

Kiedy Hunter poznał Durana w Oakland, dopiero zaczynał pracę z Andre Wardem. "Stitch" wspomina, iż już wtedy  trener Hunter wierzył w przyszłe mistrzowskie tytuły swojego podopiecznego. W sporcie, gdzie walkę tak samo można przegrać przez cios rywala, jak przez decyzję lekarza zatrzymującego pojedynek, bo narożnik nie daje sobie rady z rozcięciem brwi, nie wolno niczego pozostawiać przypadkowi – nawet jeśli to więcej kosztuje. Zwłaszcza kiedy, jak w przypadku Andrzeja, w grę wchodzi tytuł mistrza świata.

Add a comment

3 czerwca na gali w Montrealu, Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) zmierzy się w pojedynku rewanżowym z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO). - Dla mnie Andrzej będzie faworytem w tej walce - mówi Artur Szpilka. 

Zdaniem "Szpili" jednym z atutów Fonfary w konfrontacji z kanadyjskim "Supermanem" będzie młodość. - Stevenson to już starszy człowiek. Ja zawsze jak oglądałem Stevensona, to widziałem, że dawał z siebie wszystko w pierwszych sześciu rundach i jak nokautował to nokautował, a jak nie, to miał trudno w późniejszych rundach.

- Dla Andrzeja ta walka to jest wielka szansa, myślę, że będziemy mieli nowego polskiego mistrza świata - twierdzi Artur Szpilka i dodaje: - Ja na miejscu Andrzeja przeciągnąłbym go na dłuższy dystans, a w drugiej połowie postawił wszystko na jedną kartę. Szykuje się fajna walka!

Andrzej Fonfara i Adonis Stevenson po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w maju 2014 roku. Na punkty wygrał wówczas Stevenson, choć w drodze po zwycięstwo musiał podnosić się z desek.

Add a comment

3 czerwca, już za trzy tygodnie w kanadyjskim Montrealu, Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO) wyjdzie na ring zdobyć tytuł mistrza świata wagi półciężkiej. Obrońca pasa World Boxing Council, 39-letni Adonis Stevenson (28-1, 23 KO) solidnie przygotowuje się do walki, mówiąc, że nie ma mowy o lekceważeniu Fonfary. - To jego ostatnia szansa na tytuł. Da z siebie wszystko - mówi Stevenson twierdząc, że jedynym powodem dla którego trzy lata temu nie znokautował Andrzej była... kontuzja. Galę i będący główną walką wieczoru w hali Bell Centre pojedynek Stevenson kontra Fonfara pokaże w Stanach Zjednoczonych telewizja Showtime.

- Trenuję przed każdą walką tak, by nokautować, ale też tak, by wytrzymać pełen dystans. Jeśli się to pierwsze nie uda, to będzie dwanaście rund kary. Jeśli chodzi o Fonfarę, to spodziewam się, że będzie bardzo dobrze przygotowany. Wiem, że ma nowego trenera (Virgila Huntera) i wierzy w swoje umiejętności - mówił dziennikarzom Montreal Gazette oraz Journal de Montreal podczas treningu medialnego. - Jest niebezpieczny. To jeden z tych pięściarzy, którzy chcą bić się przez dwanaście rund. Czeka, żeby Ciebie zmęczyć… i znokautować. Znam go bardzo dobrze, będę przygotowany na niego kondycyjnie - mówi Stevenson, który w pojedynku z Fonfarą będzie po raz ósmy bronił tytułu mistrza świata WBC.

Haitańczyk trenujący i wystepujący w barwach Kanady, nie przyjął argumentacji dziennnikarzy, że być może Polak nie będzie wymagającym rywalem, bo w dwóch ostatnich walkach przegrał przez KO z Joe Smithem jr i wygrał w mało przekonywującym stylu przeciwko Chadowi Dawsonowi. - Nigdy nie wolno oceniać rywala po jego ostatniej walce. To byłby poważny błąd - odparł Stevenson. - Fonfara na pewno zdaje sobie sprawę z faktu, że to dla niego ostatnia szansa by zdobyć tytuł mistrza świata. Wiem, z jakim Polak wyjdzie na ring nastawieniem psychicznym. Sam w takim bywałem. On da z siebie wszystko.

Javan "Sugar" Hill, trener Stevensona, bratanek słynnego trenera Emanuela Stewarda twierdzi, że oprócz siły ciosu Adonisa, problemem Andrzeja Fonfary będzie znacznie lepsza - niż w ich pierwszej walce - praca nóg obrońcy tytułu. - Adonis został trafiony, ale to nie był nokdaun, który go skrzywdził - mówi Hill, wspominając cios Fonfary, po który jego pięściarz padł na ring. - Stevenson stracił balans, miał skrzyżowane nogi. Nokdaun to nokdaun. Nic nie można na to poradzić. Już nam się takie błędy w ustawieniu nie zdarzają - dodał trener, który zaczynał karierę szkoleniowca w słynnym Kronk Gym.

Add a comment