onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Damian Jonak (37-0-1, 21 KO) poinformował na Twitterze, że od poniedziałku przebywa na terenie Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczął obóz treningowy pod okiem Javana "Sugara" Hilla, trenera m.in. mistrza świata WBC wagi półciężkiej Adonisa Stevensona. 31-letni pięściarz ze Śląska wkrótce ma podpisać kontrakt promotorski z jedną z największych amerykańskich grup bokserskich.

Niewykluczone, że rozpoczęte w tym tygodniu treningi będą pierwszym etapem przygotowań do pierwszej od blisko roku oficjalnej walki Jonaka. Polak ostatni raz boksował w listopadzie, wygrywając na punkty z Brytyjczykiem Krisem Carslawem.

Jonak przebywa w Traverse City, gdzie Johnathon Banks przygotowuje się do wrześniowego pojedynku z Antonio Tarverem. Banks od dwóch lat pełni także rolę pierwszego szkoleniowca Władymira Kliczki.

Add a comment

Damian Jonak (37-0-1, 21 KO) ma wkrótce podpisać kontrakt z jedną z największych amerykańskich grup promotorskich, a jego nowy trenerem będzie Javan "Sugar" Hill, siostrzeniec wybitnego, zmarłego dwa lata temu trenera Emanuela Stewarda. Hill trenuje m.in. aktualnego mistrza świata WBC wagi półciężkiej Adonisa Stevensona i byłego czempiona wagi junior średniej Corneliusa Bundrage'a.

Przemysław Osiak: W kwietniu po raz pierwszy pod pana okiem trenował Damian Jonak. Jakie są pana pierwsze wnioski na temat możliwości Polaka?
Javan Hill:
Damian ma duży potencjał, a do gustu przypadł mi jego agresywny styl boksowania. Przypomina mi o mojej młodości, gdy w Kronk Gym w Detroit obserwowałem sparingi podobnie walczących, odważnych pięściarzy. Agresję zauważyłem także w trakcie oglądania walk Jonaka. Tego nie da się wyćwiczyć – albo jesteś wojownikiem, albo nie.

Jonak skończył 31 lat, nie przegrał w 38 walkach, lecz dotąd nie stawiał czoła wielkim wyzwaniom. Jak wiele może osiągnąć?
Naszym celem będzie pas mistrza świata. Rozmowy z Damianem, pierwsze treningi, obejrzane walki i jego zdolność do szybkiego przyswajania wskazówek pozwalają mi wierzyć, że będę pracował z przyszłym mistrzem. Mogę uczynić go lepszym pięściarzem, ale równie istotne jest to, że to naturalny wojownik. Do tego bardzo zmotywowany, bo ma wiele do udowodnienia. Również dla mnie praca z nim będzie dużym wyzwaniem.

Które elementy w jego boksie wymagają poprawy?
Zawierają się one w jednym słowie: pozycja. Nie wprowadzimy rewolucyjnej zmiany, ale jeśli nad nią popracujemy, Damian będzie mógł jeszcze skuteczniej wykonywać w ringu te czynności, które dla jego sposobu boksowania są naturalne. Poprawimy też pracę nóg, ale ją możemy zaliczyć do elementów związanych z pozycją.

Dziś trudno oczekiwać, by Jonak jak równy z równym rywalizował z uważanymi za najlepszych w wadze junior średniej Saulem Alvarezem lub Erislandy Larą, a o mistrza WBA i WBC Floyda Mayweathera nie ma sensu pytać. Co z tymi, których akcje stoją niżej – Austinem Troutem, mistrzem IBF Carlosem Moliną lub czempionem WBO Demetriusem Andrade?
Wymienia pan mistrzów świata, a więc tych, którym wspólnie z Damianem będziemy się bacznie przyglądać. Wierzę, że Jonak zawiesiłby im poprzeczkę bardzo wysoko. Kiedy? Może za rok, może wcześniej? Aby precyzyjnie określić nasze położenie, muszę przepracować z Damianem pełnowartościowy obóz przygotowawczy i wyciągnąć wnioski ze sparingów.

Pełna rozmowa z Javanem Hillem w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Osiem lat po debiucie na zawodowym ringu Damian Jonak wciąż nie stoczył pojedynku, który zweryfikowałby jego sportowe możliwości. 31-letni pięściarz wagi junior średniej liczy na to, że ten stan rzeczy wreszcie ulegnie zmianie. Po 38 pojedynkach (37 zwycięstw, 1 remis) Jonak zamierza związać się umową z nowym promotorem i kontynuować karierę w USA, a do pojedynków o najwyższą stawkę ma go doprowadzić amerykański szkoleniowiec Javan "Sugar" Hill.

Amerykanin jest siostrzeńcem zmarłego dwa lata temu Emanuela Stewarda, u boku którego przez wiele lat uczył się trenerskiego rzemiosła w owianym legendą Kronk Gym w Detroit. Dziś Hill pracuje na własny rachunek. Jego najbardziej znanym podopiecznym jest Adonis Stevenson, który miesiąc temu po raz trzeci obronił tytuł mistrza świata WBC wagi półciężkiej w starciu z Andrzejem Fonfarą. Jonak odbył już pod jego okiem Hilla kilka treningów, gdy ten w Niemczech przygotowywał Kanadyjczyka do starcia z polskim pretendentem.

- Początkowo do tematu podchodziłem sceptycznie, bo nie do końca wierzyłem, że będę mógł pracować z trenerem takiego formatu. Mam już jednak zapewnienie, że Javan poświęci mi swój czas. Wiele wskazuje na to, że najczęściej będziemy trenować w Niemczech - w Düsseldorfie lub Hamburgu. Liczę na to, że pierwszy obóz rozpoczniemy w sierpniu, a jesienią stoczę pojedynek w USA - opowiada Jonak.

Pięściarz ze Śląska wciąż nie podpisał nowego kontraktu promotorskiego. - Opcje są dwie. W najbliższym czasie sprawa powinna zostać zamknięta, bo jak najszybciej chciałbym poznać przybliżony termin walki - mówi Jonak. Ponoć najbardziej realne jest nawiązanie współpracy z bardzo wpływowym menedżerem Alem Haymonem, która w dłuższej perspektywie mogłaby umożliwić Polakowi walkę transmitowaną w USA przez stację Showtime. Drugi kierunek, w tym momencie mniej prawdopodobny, to grupa Top Rank. Stoi za nią telewizja HBO.

- Chcę się wreszcie sprawdzić i postawić wszystko na jedną kartę. Albo dokonam czegoś znaczącego, albo zakończę karierę. Jesienią nie stoczę jeszcze wielkiej walki. Na największe wyzwania będę gotowy w przyszłym roku. Javan najpierw chce spokojnie popracować ze mną podczas obozu, ustawić mnie pod kątem przyszłych walk. W moim stylu boksowania nie będzie rewolucji, ale Javan chce wprowadzić pewne korekty, mam na myśli szczególnie pracę nóg. Wierzę, że może wprowadzić mnie na wyższy poziom sportowy - ocenia pięściarz.

Jonak twierdzi, że nie ma już żadnych zobowiązań wobec dotychczasowych promotorów, Andrzeja Wasilewskiego i Piotra Wernera. Według pierwszego z nich, sprawa nie jest jeszcze zakończona. - Damiana obowiązuje umowa z Piotrem Wernerem do 31 grudnia bieżącego roku i nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek sąd stwierdził, że jest ona nieważna. Możemy się zastanawiać, czy po ewentualnej walce Damiana w USA nie wystąpić do określonej komisji stanowej w z wnioskiem o odjęcie z gaży zawodnika prowizji menedżerskiej. Czy Piotr skorzysta z takiej możliwości? Tego jeszcze nie wiemy - mówi Wasilewski.

- Jestem wolnym zawodnikiem i podpisuję się pod tym obiema rękami. Nie jest to tylko moje zdanie, ale kancelarii prawnych, które w pełni zweryfikowały przedstawione dokumenty - przekonuje Jonak. Wypada mieć nadzieję, że kwestie prawne nie spowodują kolejnej przerwy w karierze niemłodego już przecież pięściarza.

Boks w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

- Wczesną jesienią wracam na ring. Dwie propozycje kontraktowe mam na stole. Wspólnie z moim doradcą wybierzemy najlepszą - poinformował na Twitterze boksujący w kategorii junior średniej Damian Jonak (37-0-1, 21 KO). Pięściarz ze Śląska, pomimo że ostatni raz boksował w listopadzie ubiegłego roku, wciąż jest dosyć wysoko notowany w rankingach prestiżowych bokserskich organizacji.

Jonak wkrótce ma podpisać kontrakt z amerykańską grupą Top Rank lub rozpocząć współpracę z menadżerem Alem Haymonem, jedną z najważniejszych postaci amerykańskiego rynku bokserskiego. Sygnowanie jednej z tych umów prawdopodobnie zagwarantuje Polakowi występy na antenie amerykańskich telewizji HBO lub Showtime.

- Chciałem poinformować, że moim nowym trenerem został Javan "Sugar" Hill. Wkrótce mamy camp, gdzie będę wracał do formy - zdradził pięściarz, który niedawno został wyznaczony oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Unii Europejskiej, jednak nie był zainteresowany tą propozycją.

Add a comment

Damian Jonak (37-0-1, 21 KO) został wyznaczony przez Europejską Unię Boksu oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Unii Europejskiej wagi junior średniej. Pas mistrzowski EBU-EU w limicie wagowym do 69 kg posiada od czerwca ubiegłego roku Włoch Orlando Fiordigiglio (18-0, 9 KO).

Jonak ostatni raz boksował w listopadzie ubiegłego roku, w ostatnich miesiącach 31-letni pięściarz z Bytomia negocjował z kilkoma dużymi grupami promotorskimi w Stanach Zjednoczonych. Fioridigiglio w ostatnim zawodowym występie znokautował Hiszpana Rubena Varona. 

Według EBU, obozy Włocha i Polaka rozpoczęły wstępne negocjacje w sprawie zakontraktowania pojedynku.

Add a comment

- Już niedługo poinformuje wszystkich o dużych zmianach w mojej sportowej karierze - napisał dzisiaj na Twitterze Damian Jonak (37-0-1, 21 KO), który łączony jest w ostatnich tygodniach z rozdającym karty na amerykańskim rynku bokserskich praw telewizyjnych Alem Haymonem. Pięściarz z Bytomia niedawno miał okazję przebywać w Niemczech, gdzie trenował pod okiem Javana "Sugara" Hilla.

- Będziemy dalej praktykować tą współpracę. Trener był usatysfakcjonowany z pracy ze mną - poinformował Jonak, który ostatni raz boksował w listopadzie, pokonując na punkty Krisa Carslawa.

Jonak jest cały czas bardzo blisko walki o mistrzostwo świata IBF wagi junior średniej. Tytuł należący do przebywającego w więzieniu Meksykanina Carlosa Moliny wkrótce najprawdopodobniej zostanie zwakowany, a potencjalnym przeciwnikiem Polaka w mistrzowskim boju byłby Amerykanina Cornelius Bundrage.

Add a comment

Wobec problemów prawnych mistrza świata IBF wagi junior średniej Carlosa Moliny bardzo ciekawe sportowe perspektywy rysują się przed drugim w rankingu International Boxing Federation Damianem Jonakiem (37-0-1, 21 KO). Jak zdradził w rozmowie z ringpolska.pl promotor Andrzej Wasilewski, jest szansa, że Jonak już wkrótce może stanąć do walki mistrzowskiej.

- Rozmawiamy od kilku miesięcy na temat Damiana z Alem Haymonem, wpływowym graczem na bokserskim rynku - zdradza Wasilewski. - Poruszaliśmy również temat starcia Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka z BJ Floresem. Jeśli chodzi o Damiana, to nie jest wykluczone, że niebawem mógłby on zaboksować o mistrzostwo świata.

- Haymon pracuje z grupą Golden Boy, która jest mocna w kategorii Damiana, dlatego ta droga miałaby sens pod względem sportowym i finansowym. Moim zdaniem Damian powinien podpisać kontrakt z Haymonem - dodaje współwłaściciel grupy KnockOut Promotions.

Damian Jonak, który po raz ostatni boksował w listopadzie, miał okazję w ubiegłym tygodniu poćwiczyć w Dusseldorfie pod okiem trenera Javana "Sugara" Hilla i jak twierdzi, może to być początek dłuższej współpracy.

Add a comment

Choć dużo było ostatnio zamieszania wokół sportowej przyszłości Damiana Jonaka (37-0-1, 21 KO), na razie dalsze plany bytomianina nie są znane. Jonak, który po raz ostatni boksował w listopadzie, w minionym tygodniu miał okazji potrenować z Javanem "Sugarem" Hillem, który w niemieckim Dusseldorfie szykuje swojego podopiecznego Adonisa Stevensona (23-1, 20 KO) do zaplanowanej na 24 maja obrony tytułu WBC wagi półciężkiej z Andrzejem Fonfarą (25-2, 15 KO).

Add a comment

Nie austriackie Going a niemiecki Dusseldorf  będzie ostatecznie pierwszym etapem przygotowań Adonisa Stevensona (23-1, 20 KO) do walki z Andrzejem Fonfarą (25-2, 15 KO).

Stevenson pojawi się w Niemczech z początkiem kwietnia, dołączając do Damiana Jonaka (37-0-1, 21 KO), który od przyszłego tygodnia rozpocznie treningi pod okiem trenera "Supermana"- Javana "Sugara" Hilla. Amerykański szkoleniowiec już niedługo przeprowadzi się na stałe do Niemiec, stąd właśnie niemieckie miasto jest lokalizacją treningów czempiona federacji WBC w kategorii półciężkiej.

W sesjach sparingowych Jonak będzie mógł liczyć na pomoc m.in. Kermita Cintrona - byłego mistrza świata kategorii półśredniej.

Add a comment

Niepokonany na zawodowych ringach Damian Jonak (37-0-1, 21 KO) uda się pod koniec marca na konsultacje do trenera Javana "Sugar"  Hilla. Polak nie chce tracić czasu na spekulacje kontraktowe, które dotyczą jego osoby.

Hill to jeden z najbardziej utalentowanych szkoleniowców młodego pokolenia. Na dzień dzisiejszy pod jego skrzydłami znajdują się  tak utytułowani pięściarze jak: Adonis Stevenson, Rusłan Czagajew czy Kermit Cintron. Zawodnikiem amerykańskiego szkoleniowca jest także trener Władimira Kliczki - Johnathon Banks.

Damian Jonak już niedługo zamierza przedstawić swoje plany na przyszłość. Utalentowany Polak aktualnie klasyfikuje się w czołówkach rankingów najbardziej liczących się federacji kategorii junior średniej.

Javan Hill po obejrzeniu kilkunastu walk Polaka bardzo wysoko ocenił jego potencjał. - Myślę, że Damian jest znakomitym pięściarzem. Ma bardzo dobre podstawy. Damian posiada także instynkt ringowego zabójcy, to jest coś, czego nie można nauczyć. Widzę to jako bardzo ważne narzędzia w kwestii zostania mistrzem świata. Mój wuj Emanuel Steward zawsze powtarzał mi, że instynkt ringowego zabójcy może zaprowadzić na sam szczyt. Bokserską drogę Kronk zawsze charakteryzował ten instynkt oraz ringowa agresja. Dlatego mieliśmy ponad czterdziestu mistrzów świata. Damian przypomina mi znakomitych pięściarzy z lat osiemdziesiątych, którzy trenowali w Kronk. Widzę w nim przyszłego mistrza świata i to w niedalekiej przyszłości - powiedział Hill.

O boksie przeczytasz także na stronie Boxingpassion.com >>

http://www.youtube.com/watch?v=u9_SNnJBLd4

Add a comment

Jeden ze znanych promotorów powiedział mi dziś, że jak propozycję dużej walki na HBO dostaje Polak, to inni pięściarze od razu wysyłają swoje kandydatury, wiedząc, że będzie wolne miejsce. Żartował, ale temat "Damian Jonak" zrobił się na tyle głośny, mam w Stanach tyle pytań co się dzieje, że trzeba było  odnowić znajomość z wieloma promotorami, usłyszeć co jest grane. Co jest grane na dzień 12 lutego 2014 roku, bo przecież to boks, gdzie biznesy załatwia się 24 godziny na dobę.

Od razu, na początku: nie wiem w 100 procentach jaki jest prawny/promotorski polski status Damiana, to sprawa między nim, a promotorami, Andrzejem Wasilewskim i Piotrem Wernerem. Nie wiem czy poszło o pieniądze, czy o coś zupełnie innego - ten tekst z żadną ze stron "nie trzyma". Wiem na pewno, że panowie mają całkowicie rozbieżne opinie i pewnie chcieliby  mieć  problem z głowy. Jak najszybciej bo inaczej nikt na tym nie wygra.

Na dzień dzisiejszy, patrząc z tej strony Oceanu, temat Jonaka dla promotorów w USA nie istnieje. Szef Top Rank Bob Arum, po telefonie i piśmie od Leona Margulesa, reprezentującego interesy Andrzeja Wasilewskiego, że Jonak wolny promocyjnie/managersko nie jest, przysłał zwrotne pismo, że w takim razie nie jest Damianem zainteresowany. Do tego Arum akurat w tej kategorii wagowej nie ma zupełnie nikogo, a - chyba że się nagle zmienił w wieku 84 lat - zawsze lubił swoje wewnętrzne, bezpieczne walki.  W Golden Boy jeszcze na dzień 12 lutego 2014 roku nikt o Jonaku nic nie wiedział, a zresztą Golden Boy robi tyle biznesów z Margulesem, że temat byłby dla Richarda Schaefera raczej niewygoodny. Oczywiście boks to przede wszystkim biznes, więc podejrzewam, że gdyby  Schaefer (czy ktokolwiek  inny z promotorskiego biznesu w Stanach) chciał, to mógłby się z duetem Wasilewski/Werner dogadać. Pecunia non olet.

Nie ma też zainteresowania ze strony Don King Promotions. King na razie jest na wojnie, zablokował walkę Ricardo Mayorgi, któremu pomaga Iwajło Gocew, pomagający Jonakowi, więc rozmowa raczej by się między panami nie kleiła. Piszę, że "Iwajło pomaga Jonakowi" i chyba mogę tak myśleć, skoro to właśnie Bułgar przyprowadził Damiana na mleko i ciasteczka do domu Boba w Las Vegas? Nie ma z Jonakiem także nic wspólnego "Main Events", a z liczących się na rynku graczy zostaje oczywiście Mayweather Promotions. Tylko czy ktoś kiedyś widział Ala Haymona udowadniającego swoje racje przed sądem? Wdającego się w przepychanki prawne?

Na ostatniej gali w Chicago, gdzie tak dobrze wypadli obaj Polacy, Kamil Łaszczyk i Patryk Szymański, w głównej walce wieczoru, po bardzo widowiskowym pojedynku Robert Garcia pokonał Norberto Gonzaleza. Obaj są w kategorii Damiana, Garcia występował w roli zastępcy, na przygotowania miał  dwanaście dni, ale zawalczył tak dobrze, że kto wie czy nie wskoczy w miejsce Polaka na walkę z Jamesem Kirklandem do HBO. Tak się robi kariery, tak się przebija do dobrych pieniędzy.

W ostatnim czasie  myślałem, że będę miał kilka okazji do oglądania "polskich testów prawdy", ale o sportowej części mogłem pisać tylko kiedy walczył w Nowym Jorku Artur Szpilka. Życzę Jonakowi, podobnie jak Mariuszowi Wachowi, żebym ja mógł pisać, a kibice oglądać ich prawe proste, a nie cytować paragrafy. Już nużace dla wszystkich  staje się analizowanie, kto komu obecnie doradza i kto  mówi prawdę, a kto kłamie. Brutalna, jak ten sport, pozostaje jedna prawda: liczą się tylko ci, którzy są na ringu. Reszta to kibice.

http://www.youtube.com/watch?v=k-sUbVH2Hmk

Add a comment