onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Andrzejem Gołotą (41-9-1, 33 KO), który przegrywając wczoraj przez nokaut z Przemysławem Saletą (44-7, 22 KO) najprawdopodobniej już na dobre zakończył swoją bogatą karierę bokserską.

http://www.youtube.com/watch?v=lXJ9w8FJCfg{jcomments on}

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Przemysławem Saletą (44-7, 22 KO), który w głównej walce wieczoru sobotniej gali "Polsat Boxing Night" znokautował w szóstej rundzie Andrzeja Gołotę (41-9-1, 33 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=1iY11Myi59c{jcomments on}

Add a comment

Saleta- Dzisiejsza wygrana 45-latka z 45-latkiem nic nie znaczy i w Polsce Andrzej ciągle jest numerem 1. Dla mnie to wymarzona walka na koniec kariery - takie zaskakujące słowa wypowiedział Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) po znokautowaniu Andrzeja Gołoty w szóstej rundzie podczas Polsat Boxing Night.

Saleta jeszcze przed walką zapowiadał, że po tym pojedynku definitywnie zawiesi rękawice na kołku. - To koniec. Summa summarum przygotowania do tej walki dużo mi dały, dzięki temu zrzuciłem wagę wcześniej niż zwykle przed sezonem motocyklowym. Nie żałuję ani chwili, ale utwierdziło mnie to w przekonaniu, że to nie jest to, co chcę robić 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu - oznajmił były mistrz Europy. - Mamo, nie musisz się o mnie już martwić - dodał po chwili z uśmiechem.

Saleta pokusił się o małe rozliczenie swojej przygody z ringiem. - Chciałem podziękować wszystkim za wsparcie podczas całej kariery. Także za krytykę, bo gdy jest ona konstruktywna, zawsze daje pozytywnego kopa - przyznał 45-letni bokser. - Dziękuję też Gołocie, że zgodził się ze mną walczyć, i wszystkim, którzy doprowadzili do tego pojedynku - dodał.

- Andrzej mnie zaskoczył. Podjął walkę, przyjąłem trochę jego ciosów, a jego prawa ręka i prawy sierpowy nie jest taki słaby - stwierdzi Saleta.{jcomments on}

Add a comment

GołotaAndrzej Gołota (41-9-1, 33 KO) przegrał z Przemysławem Saletą (44-7, 22 KO) przez nokaut w szóstej rundzie podczas Polsat Boxing Night. Uważany za najlepszego polskiego pięściarza wagi ciężkiej w historii nie chciał jednoznacznie oznajmić, czy to był jego ostatni pojedynek w karierze. 45-letni pięściarz nie był zbyt rozmowny po zakończeniu pojedynku w gdańskiej Ergo Arenie. - Co zrobić, takie jest życie - odparł na prośbę Mateusza Borka o podsumowanie tej walki.

- Nie wiem, co się stało. Muszę wiedzieć, co zrobiłem źle - dodał zapytany, czy ta walka oznacza dla niego koniec kariery. Gdy dziennikarz Polsatu próbował drążyć temat jego dalszej przygody z ringiem, Gołota powiedział: - Jeszcze nie wiem czy to koniec. Zobaczę, czy jestem jeszcze w stanie walczyć.

Na koniec Gołota pozdrowił licznie zgromadzonych kibiców. - Dziękuję bardzo. Sorry, zawiodłem dzisiaj - powiedział "Andrew", co spotkało się z gromkimi brawami publiczności.{jcomments on}

Add a comment

Przemysław Saleta (44-7, 22 KO) znokautował w szóstej rundzie Andrzeja Gołotę (41-9-1, 33 KO) w głównym wydarzeniu gali "Polsat Boxing Night". Pojedynek trzymał w napięciu od pierwszych sekund, Saleta zgodnie z zapowiedziami od razu ruszył do przodu, a Gołota starał się odpowiadać na każdą jego akcję.

Pierwsze dwie rundy były lepsze dla Gołoty, pod koniec drugiego starcia Saleta zachwiał się na nogach po mocnym lewym sierpowym. Od trzeciej rundy do głosu zaczął dochodzić Saleta, a pod koniec czwartego starcia to Gołota zaczął tracić grunt pod nogami. W tym starciu od przegranej przed czasem czterokrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej uratował gong.

W kolejnych dwóch starciach Saleta kontynuował atak. Były mistrz Europy wykorzystywał opuszczoną lewą rękawice rywala i trafiał prawymi prostymi. W szóstej rundzie po jednej z takich akcji Gołota w końcu padł na deski i nie był w stanie kontynuować zawodów. Dla obu pięściarzy były to najprawdopodobniej ostatnie zawodowe występy.{jcomments on}

Add a comment

Zapraszamy do typowania wyników i komentowania przebiegu walk gali "Polsat Boxing Night", której największą atrakcją będzie starcie Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) z Przemysławem Saletą (43-8, 21 KO). Pierwsza walka gali przewidziana jest na godz. 18.30. Główni bohaterowie wieczoru wyjdą na ring pomiędzy godz. 23.00 a 23.15. Transmisja w Cyfrowym Polsacie w systemie PPV i na platformie IPLA.{jcomments on}

Add a comment

Gołota SaletaPięściarze, którzy wystąpią podczas dzisiejszej gali "Polsat Boxing Night" w trójmiejskiej Ergo Arenie nie zostaną poddani testom antydopingowym. Badań na obecność zakazanych w profesjonalnym boksie substancji nie przejdą także uczestniczy głównej walki wieczoru Andrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) oraz Przemysław Saleta (43-8, 21 KO).

- Stawką żadnego z pojedynków nie są tytuły mistrzowskie, więc testy antydopingowe nie są wymagane. Organizatorzy, czyli federacja KSW nie zdecydowała się przeprowadzić testów, ostateczną decyzję w tej sprawie podjęto kilka dni temu - powiedział w rozmowie z ringpolska.pl Krzysztof Kraśnicki, szef Polish Professional Boxing Department. {jcomments on}

Add a comment

Andrzej Gołota

Takie spotkania po latach, jak pana z Andrzejem Gołotą, nie zawsze są udane. Były obawy?
Andrzej Gmitruk:
Były, przecież my dziś jesteśmy innymi ludźmi niż ćwierć wieku temu, gdy byłem jego trenerem w warszawskiej Legii i reprezentacji Polski. Swoje też w życiu przeszliśmy, poznaliśmy smak zwycięstw i porażek, nie tylko w ringu, więc takie obawy były uzasadnione. Na szczęście znaleźliśmy wspólny język od pierwszej chwili.

Bardzo się zmienił?
AG: Czas robi swoje, wszystko się zmieniło, Warszawa, gdzie się urodził i dorastał, gdzie uczył się boksu, też. On lubi stare, swojskie klimaty, więc dobrze się w tym odnalazł. Mało kto zna jego przyzwyczajenia, czasami wsiada do kolejek podmiejskich i raz jeszcze zwiedza dobrze sobie znane miejsca. Na pewno jest bardziej refleksyjny, dużo rozmawiamy. To dojrzały mężczyzna, który w pewnym momencie uświadomił sobie, jak ważna dla niego jest rodzina, dzieci. Boks też był i jest ważny, dlatego postanowił spróbować. Walka z Saletą ma być testem, odpowiedzieć, na co go jeszcze stać.

Szybko się dotarliście?
AG: Szybciej niż sądziłem. Dużą rolę odegrała żona Andrzeja, Mariola, która wszystko zorganizowała.

Scenariusz walki już jest napisany, czy ma pan go dopiero w głowie?
AG: Przemek Saleta już powiedział, w jaki sposób zbije w sobotę Andrzeja, więc musimy znaleźć skuteczną receptę, by się przed nim obronić. A tak na poważnie: obaj przygotowali się do tego pojedynku bardzo solidnie, Saleta jest dobrym technikiem, wie, jak korzystać z lewej ręki, więc nie sądzę, by od pierwszego gongu rzucił się do zdecydowanego ataku, jak zapowiada. Myślę, że to Gołota będzie w tej walce agresywniejszy.

Add a comment

Czytaj więcej...

Gołota SaletaDzień przed walką Andrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) i Przemysław Saleta (43-8, 21 KO) nie kipieli agresją, zamiast tego było miejsce na uśmiechy, autografy, a nawet "żółwiki" Pierwszy zaprezentował się Przemysław Saleta. Tylko w czarnych bokserkach na sobie ważył 104,9 kg. Co do grama. Andrzej Gołota – w dłuższych, koszykarskich spodenkach był cięższy – 110,1 kg. Zachowywali się grzecznie i spokojnie. Reszta – w sobotę w ringu.

Na ceremonię ważenia do Ergo Areny mogli przyjść kibice. I przyszli. Tłumu nie było, ale tłumek na pewno. Przed rozpoczęciem części oficjalnej Gołota z Saletą nawet się do siebie nie zbliżali. Rozmowni też nie byli, nie odmawiali tylko dzieciom wspólnych zdjęć i autografów. Po ważeniu pięściarze stanęli twarzą w twarz. Po kilkunastu sekundach Saleta zaczął się śmiać. Wyciągnął do rywala prawicę. A ten zamiast ją uściskać, przybił „żółwika".

– Bardzo dobrze, tyle chciałem ważyć – podsumował Gołota. – Nie wiem, czy Saleta się mnie boi, czy nie. Nie patrzyłem mu w oczy. Zresztą co można w oku zobaczyć poza tęczówką i źrenicą?

Gołota jest zadowolony, bo wreszcie ma zdrową lewą rękę. Już po walce z Tomaszem Adamkiem przeszedł operację. To wtedy, siedząc przed telewizorem poznał, co go czeka na sportowej emeryturze. Rzucił się do treningów tego samego dnia, kiedy dostał na to zgodę od lekarza. Rzucił to celne określenie, bo trenował trzy razy dziennie. – Człowieku, zmieniło się tyle, że wreszcie mogę boksować i lewą, i prawą ręką. A nawet z Tysonem mogłem używać tylko jednej. Bajer, co? – mówił Gołota.

Jego trener Andrzej Gmitruk był dobrej myśli. – Jest silny, ma bardzo mocny cios. Z kondycją nie będzie problemów – wyliczał zalety Gołoty. W szatni, tuż przed walką, prawdopodobnie dojdzie do jednorundowego sparingu. – Jeszcze się nad tym zastanowimy, ale Andrzej na pewno musi wychodzić rozgrzany – mówił Gmitruk. Zapewnił też, że jego zawodnik do pojedynku jest gotowy mentalnie. – Przyjechała pani Mariola. Wcześniej, niż to było zaplanowane, za co bardzo jej dziękuję. Przyjechali jego przyjaciele. Spędzał czas z ludźmi, których lubi. Przez całe przygotowania w Warszawie wszyscy nam pomagali – podkreślał Gmitruk. Add a comment

Czytaj więcej...

Gołota SaletaBukmacherzy firmy Betsson ocenili szanse we wszystkich pojedynkach, które odbędą się podczas dzisiejszej gali "Polsat Boxing Night" w trójmiejskiej Ergo Arenie. Głównym wydarzeniem imprezy transmitowanej w systemie Pay-Per-View przez Cyfrowy Polsat będzie pojedynek Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) z byłym mistrzem Europy wagi ciężkiej Przemysławem Saletą (43-8, 21 KO).

Zakłady bokserskie w Betsson >>

Kurs na wygraną Gołoty aktualnie wynosi 1,33 (trzydzieści trzy grosze zysku za każdą postawioną złotówkę). Zwycięstwo Salety obecnie wyceniane jest na kurs 3,35. Za remis bukmacherzy oferują kurs 20.00.

Kursy na pozostałe walki:
Izuagbe Ugonoh (1,07) - Łukasz Rusiewicz (7,95)
Krzysztof Zimnoch (1,02) - Damian Trzciński (10,00)
Maciej Sulęcki (1,34) - Robert Świerzbiński (3,15)
Dariusz Sęk (1,04) - Remigiusz Wóz (9,35)
Paweł Głażewski (1,03) - Bartłomiej Grafka (9,75)
Kamil Łaszczyk (1,15) - Krzysztof Cieślak (5,00) {jcomments on}

Add a comment

Andrzej GołotaOglądać, nie oglądać? Pewnie wielu kibiców bije się z myślami, nawet dziś, za pięć dwunasta, zadaje sobie to pytanie. 10 lat temu starcie Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą byłoby bez wątpliwości wielkim wydarzeniem. A dzisiaj?

Mam jedno pytanie: a co, jeżeli będzie to ostatnia walka w karierze Gołoty? Ostatnia szansa, by zobaczyć go w ringu? Boksera, kiedyś, znakomitego. Jego walki, nie tylko te z Riddickiem Bowe'em – tych wielkich było naprawdę sporo – kibice będą oglądać nawet za kilkadziesiąt lat. Co więcej – będą się nimi emocjonować. Taki był Gołota, tak walczył. Jaki jest? Jaki będzie 23 lutego w Ergo Arenie? Nie wiem. On sam tego nie wie i szczerze o tym mówi.

Fajerwerków sportowych nie oczekuję. Racjonalnie, w tym wieku – a panowie mają po 45 lat – nie powinni już walczyć. Szkoda siwiejących głów, za duże ryzyko. Obydwaj na pewno słyszeli to na każdym kroku, zwłaszcza od bliskich, którzy widzą, ile wysiłku kosztują przygotowania do każdego pojedynku, jak każdy wyniszcza psychicznie. Na racjonalność w sporcie nie ma co liczyć, górę biorą emocje. Skoro zdecydowali się walczyć, niech walczą, dadzą te emocje. Saleta zapowiada, że żegna się z boksem, Gołota chce się przekonać, czy jeszcze coś z siebie wydobędzie. Jeżeli wygra, ale koszt tego zwycięstwa będzie za wysoki, pewnie też odejdzie. Jeżeli koszt będzie do przyjęcia, emerytem pewnie nie zostanie. Tak naprawdę taka jest stawka – oprócz pieniędzy, dumy i pasa Polsatu – tego wydarzenia. I odpowiedź na pytanie, czy oglądać, czy nie. {jcomments on}

Add a comment

Gołota SaletaCzterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) okazał się cięższy od Przemysława Salety (43-8, 21 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed jutrzejszą galą "Polsat Boxing Night" w trójmiejskiej Ergo Arenie. Gołota wniósł na wagę 110,1 kg, zaś Saleta 104,9 kg.

Typuj wynik walki Gołota - Saleta za darmo >>

Dla Gołoty będzie to pierwszy pojedynek od ponad trzech lat, Saleta ostatni raz boksował w lutym 2006 roku. Organizatorem gali jest Cyfrowy Polsat, imprezę będzie można obejrzeć jedynie poprzez wykupienie transmisji Pay-Per-View (koszt 40 zł).

Pozostałe wyniki ważenia:
Kamil Łaszczyk (58,400 kg) - Krzysztof Cieślak (58,500 kg) 10 rund, waga super piórkowa
Maciej Sulęcki (72,200 kg) - Robert Świerzbiński (71,900 kg) 8 rund, waga średnia
Paweł Głażewski (78,900 kg) - Bartłomiej Grafka (77,100 kg) 10 rund, waga półciężka
Dariusz Sęk (78,700 kg) - Remigiusz Wóz (79,300 kg) 8 rund, waga półciężka
Krzysztof Zimnoch (99,300 kg) - Damian Trzciński (95,200 kg) 6 rund, waga ciężka
Izuagbe Ugonoh (90,400 kg) - Łukasz Rusiewicz (91,700 kg) 6 rund, waga junior ciężka  {jcomments on}

Add a comment

Przemysław Saleta

- Myślę, że Andrzej jest o wiele lepiej przygotowany niż do starcia z Tomkiem Adamkiem, ale też nie spodziewam się Gołoty, jakiego oglądaliśmy w walkach z Riddickiem Bowem - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Przemysław Saleta (43-8, 21 KO), który w sobotę zmierzy się z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO).

Tym razem niechętnie zgodził się pan na wywiad.
Przemysław Saleta:
Jestem po 4,5-godzinnej podróży z Warszawy do Sopotu i chciałem odsapnąć. Nie chodzi o to, że już teraz szukam wielkiej koncentracji.

Andrzej Gołota dzisiaj już rozmawiać nie chciał.
Przemysław Saleta:
Cóż, każdy jest inny. Ja też przed walką trochę się zamykam w sobie, ale bez przesady.

Kto prowadził samochód? Pan czy trener Robert Złotkowski?
Przemysław Saleta:
Ja. Nie ma co przesadzać. Jutro jest dzień, w sobotę też. Zdążę wypocząć.

Typuj wynik walki Saleta - Gołota za darmo >>

Motocyklem nie chciał pan przyjechać?
Przemysław Saleta:
(śmiech) Motocykl męczy zdecydowanie bardziej, pomijając już warunki pogodowe. Jednoślad wymaga znacznie większej koncentracji. Zresztą nie sądzę, żeby organizator zgodził się na mój przyjazd motocyklem. W kontrakcie jest zapis, że nie mogę uprawiać sportów wysokiego ryzyka. Dotyczy to także sportów zimowych. Na nartach czy na desce jeszcze w tym roku nie jeździłem.

Nie martwią pana doniesienia tych, którzy oglądali sparingi Andrzeja Gołoty i twierdzą, że jest dużo lepiej niż można było oczekiwać?
Przemysław Saleta
: To dobrze, że jest dużo lepiej, ale też takie doniesienia raczej mnie bawią niż martwią. Ale cieszę się. Myślę, że Andrzej jest o wiele lepiej przygotowany niż do starcia z Tomkiem Adamkiem, ale też nie spodziewam się Gołoty, jakiego oglądaliśmy w walkach z Riddickiem Bowe'em.

Skoro nie przywiązuje pan wagi do szczegółów, to podczas ceremonii ważenia „straszenia" z pańskiej strony nie powinniśmy się spodziewać?
Przemysław Saleta:
Nie widzę takiej potrzeby. Dla mnie to ostatnia walka w karierze. Nie traktuję jej jako coś osobistego i naprawdę zależy mi na tym, aby wszystko odbyło się w sportowej atmosferze i było dobrym sportowym widowiskiem.

Więcej przeczytasz w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym" {jcomments on}

Add a comment