onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

GołotaAndrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) przygotowuje się w Warszawie do walki z Przemysławem Saletą (43-8, 21 KO), która odbędzie się 23 lutego podczas gali "Polsat Boxing Night". W środę uczestnik walk o mistrzostwo świata spotkał się z dziennikarzami, by opowiedzieć o przygotowaniach do pojedynku. - Za treningi odpowiada trener Andrzej Gmitruk, takie jest jego zadanie. On twierdzi, że jest ekstra. Zobaczymy. Kondycyjnie czuję się nieźle. Bywało lepiej, ale w moim wieku nie ma co narzekać. Coś tam jeszcze we mnie sił zostało, dziesięć rund powinienem wytrzymać - powiedział Gołota.

- Po co panu walka z Saletą?
Andrzej Gołota:
Po starciu z Adamkiem przeszedłem operację barku i chcę zobaczyć, jak ręka teraz pracuje. Dwa razy mieliśmy z Saletą zakontraktowane walki, które nie doszły do skutku. Trzeba to kiedyś zrobić. Saleta chce mnie zbić, ma na to szansę. Dziś każdy ma szansę.

- Oglądał pan jakieś walki Salety?
Nie, ale widziałem niektóre jego filmy.

- Saleta powiedział, że kiedyś był pan lepszym od niego bokserem, ale teraz wiek wyrównał szanse.

Wiek i gabaryt. On rośnie w oczach. Ciężko coś obstawiać, to jest boks, jeden cios i nie ma zawodnika.

- Jeśli wygra pan z Saletą, będzie chciał pan drugiej walki z Tomaszem Adamkiem?
Nie wiem co będzie. Zobaczę jak bark pracuje w starciu z Saletą.

W jednym z wywiadów powiedział pan, że w poprzedniej walce został pan "wystawiony", sugerując Ziggy'ego Rozalskiego. Jakiś kret w ekipie?

Nie wiem czy był kret. Kret zza pleców wychodzi i nigdy z nim nic nie wiadomo. Ciekawe pytanie, ale wiesz, kret nie śpi.

- Utrzymuje pan kontakty z Rozalskim?
Pewnie, codziennie do siebie dzwonimy. Kocham go. A tak poważnie, to nie mamy ze sobą nic wspólnego. Po walce z Adamkiem szybko się rozstaliśmy. Nie znamy się.

- Dziś miałby pan większe szanse z Adamkiem?

Na pewno tak. Ręka jest inna niż kiedyś. Adamka nie widziałem ostatnio w akcji, wiem że boksuje z dużymi zawodnikami.

- Żałuje pan, że na najbliższej gali nie dojdzie do walki Szpilki z Zimnochem?
Szkoda, ale to od początku było bardzo odważne pociągnięcie, żeby mieć dwie walki w trzytygodniowym odstępie. Szpilka dostał parę ciosów od Mollo i powinien odpocząć.{jcomments on}

Add a comment

Gołota Saleta

Andrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) szykujący się obecnie do zaplanowanej na 23 lutego walki z Przemysławem Saletą (43-7, 21 KO) zaszokował ostatnio kibiców boksu deklaracją, że jeśli dobrze wypadnie w najbliższym starcie, może pomyśleć o rewanżowym pojedynku z Tomaszem Adamkiem (48-2, 29 KO).

W rozmowie z "Polska The Times", 45-letni "Andrew" wyznaje, że w jego opinii w 2009 roku nie postąpiono wobec niego fair.

- Wtedy wykorzystali moje nazwisko. Tomek doskonale wiedział, jak ze mną boksować. Moja lewa ręka nie funkcjonowała tak, jak należy. On znał moje tajemnice. Ziggy [Rozalski - red.] mówił, że to ja wyszedłem z inicjatywą walki? Chyba żartujesz. Zostałem wystawiony. Tomek wiedział rzeczy, których nie powinien - cytuje Gołotę "Polska The Times".{jcomments on}

Add a comment

Gołota SaletaNa facebookowym profilu Przemka Salety "Saleta Trenuje" ruszyła aplikacja konkursowa, w której do wygrania jest fantastyczna nagroda: 2 wejściówki VIP na walkę Saleta - Gołota, podczas Gali "Polsat Boxing Night", 23 lutego w gdańskiej ERGO Arena.

Żeby zgarnąć wejściówkę wystarczy wziąć udział w konkursie i przesłać własny doping lub filmik motywacyjny, zagrzewający Przemka od walki. Materiał może być przesłany w formie graficznej albo wideo. 

Wejściówka, oprócz obecności na galę, obejmuje również możliwość wzięcia udziału w imprezie AfterParty. Bilety na galę już dawno zostały wyprzedany, tym bardziej warto powalczyć o miejsce w loży VIP.

Zdobądź wejściówkę na walkę Gołota Saleta! Dowiedz się więcej! >>{jcomments on}

Add a comment

12 lutego w Warszawie odbędzie się trening z udziałem Przemka Salety (43-7, 21 KO) i Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO). Na treningu pojawią się przedstawiciele największych polskich mediów, ponieważ walka cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

To kolejna atrakcja dla sponsorów, których logo znajduje się na stronie SponsorujWalke.pl. Przemek podczas treningu założy koszulkę z trzema logotypami sponsorów, którzy do 10 lutego, do godziny 20.00, będą na pierwszych trzech pozycjach w serwisie. Tym samym oznacza to, że do czasu treningu, te trzy firmy będą mieć największą szansę na sponsoring Salety w czasie Gali Polsat Boxing Night.

http://www.youtube.com/watch?v=-JfWweaqREk{jcomments on}

Add a comment

Izuagbe Ugonoh (8-0, 7 KO) pomagał w ubiegłym tygodniu w sparingach Przemysławowi Salecie (43-7, 21 KO), który 23 lutego na gali "Polsat Boxing Night" zmierzy się z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO). "Izu" podczas tej samej imprezy skrzyżuje rękawice z Łukaszem Rusiewiczem (13-12, 6 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=bhuhhlMVmFk

Odwiedź stronę sponsorujwalke.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=Z0_4qoDhpg4{jcomments on}

Add a comment

SaletaWłaśnie zakończył się miesięczny, przygotowujący Przemysława Saletę (43-8, 21 KO) do walki z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO) obóz treningowy w Krynicy Zdrój. Ostatnie dwa tygodnie wypełnione sparingami były dla Przemka morderczą przeprawą. Duży spadek wagi spowodowany olbrzymim wysiłkiem przyczynił się do poprawy szybkości, kondycji, sprawności, dynamiki zadawania ciosów i wytrzymałości Przemka.

- Człowiek musi się zajechać po to, żeby później złapać drugi oddech, złapać trochę świeżości - przyznaje bokser. Natomiast Robert Złotkowski, trener Przemka zaznacza, że cały ostatni m miesiąc był niezwykle wyczerpujący i intensywny. Przemek w ringu dawał z siebie wszystko, na każdym z nich wylewał hektolitry potu. Robert zauważa, że po tygodniach sparingów zadawane przez Przemka ciosy stały się coraz bardziej wyraziste, zawsze dochodzą celu. Rezultaty, jakie dał cały miesiąc żmudnych ćwiczeń są zadowalające. Przed samą walką, po kilku dniach odpoczynku będzie czas na szlifowanie formy.

- Gwarantuję, że 23 lutego zobaczycie Przemka w bardzo dobrej formie, to będzie bardzo dobra, ekscytująca, emocjonująca walka. Gwarantuję, że w tej walce nie będzie taryfy ulgowej. Zarówno Przemek jak i Andrzej zafundują swoim fanom i widzom pełnowartościowe widowisko. Nikt nie odpuści, każdy będzie chciał wygrać. I będziemy to my! - podkreśla Robert Złotkowski. 

Zarówno entuzjaści jak i sceptycy walki Saleta-Gołota nie są w stanie przewidzieć tego, co zobaczymy 23 lutego w gdańskiej Arenie. Jednak należy zaznaczyć, że obaj bokserzy niezwykle poważnie traktują zbliżającą się walkę, a przygotowania do niej pochłaniają ich bez reszty.

- Ja jestem przygotowany na ból, krew, pot, ale jestem pewien, że wygram. Chcę w ringu wojny! Tam nie będzie boksowania w dystansie lewym prostym, nie będzie jakiejś wielkiej taktyki. Najważniejsze jest to żeby walczyć” – podkreśla Przemek.

12 lutego w Warszawie odbędzie się poprzedzający walkę trening medialny, na którym pojawią się zarówno Przemek Saleta jak i Andrzej Gołota. Ze względu na to, że walka cieszy się ogromnym zainteresowaniem na imprezie pojawią się wszystkie najważniejsze serwisy internetowe, gazety, telewizje.{jcomments on}

Add a comment

W piątek przygotowania szybkościowe i kondycyjne w Krynicy Zdroju do zaplanowanej na 23 lutego walki z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO) zakończył Przemysław Saleta (43-8, 21 KO). Od poniedziałku były mistrz Europy wagi ciężkiej trenował będzie w Warszawie.

http://www.youtube.com/watch?v=uF-7OstmTlo

Andrzej Gołota vs Przemysław Saleta: serwis specjalny ringpolska.pl >>{jcomments on}

Add a comment

SaletaPrzygotowując się od prawie trzech tygodni w Krynicy Zdrój do ostatniej walki w życiu Przemek Saleta (43-8, 21 KO) pracował nad poprawieniem szybkości. Trening na gruszce bokserskiej to obecnie najważniejsza część rozplanowanego do dnia walki - do 23 lutego treningu. Trener Salety Robert Złotkowski podkreśla, że dobre przygotowanie do pojedynku z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO) musi opierać się o trening na speedbag. 

Co więcej, właśnie zakończył się drugi tydzień sparingów. Przemek boksuje z dwoma, trzema sparing-partnerami, dzięki czemu szybkość i celność zadawanych przez niego ciosów stanęła na wyższym poziomie. Jak twierdzi Paweł Kołodziej, Przemek jest niezwykle zdyscyplinowany, a każdy następny trening przynosi nowe doświadczenia i stanowi uzupełnienie dotychczasowych umiejętności. Dodatkowo świadomość, że Andrzej Gołota przygotowuje się do lutowej walki z takim samym zaangażowaniem jak Saleta zapowiada niezwykle interesujące widowisko. Z kolei Mariusz Wach podkreśla, że praca nad formą Przemka ma udowodnić zarówno zagorzałym kibicom i jak i sceptykom, że obaj bokserzy są w doskonałej formie, a stoczona przez nich walka będzie stała na najwyższym poziomie.

- Przemek już dysponuje dobrą kondycją, dobrą wytrzymałością, chce zrzucić 8-9 kilogramów. W ringu zobaczymy jeszcze szybszego, bardziej dynamicznego Przemka - zaznacza Mariusz Wach.

Jak twierdzi trener Salety Robert Złotkowski, Przemek z dnia na dzień coraz bardziej się rozkręca. Jego sparingpartnerzy są dobrani w ten sposób, aby byli szybsi od Przemka. Wszystko to zaplanowane zostało w jednym celu, aby wypracować i wymusić u Salety jak najszybszą reakcję, zmusić do pracy, do poruszania się w ringu. Dodatkowe zrzucenie przez niego wagi spowoduje, że w ringu stanie się coraz bardziej dynamiczny. - Przemek na sparingach realizuje plan taktyczny. Porusza się, schodzi z linii ciosu, unika cisów, szkoli obrony bierne, a zarazem odpowiada celnie trafiając rywali - tłumaczy Złotkowski.

Ćwiczenia szybkości były ostatnią fazę treningu odbywającego się w Krynicy Zdrój. Reszta przygotowań - przed samą walką - będzie miała miejsce już w Warszawie. Dopiero tam - jak zapowiada Saleta - będzie czas na odpoczynek i "łapanie świeżości".

Odwiedź stronę sponsorujwalke.pl >>

Obecność Przemysława Salety w Krynicy Zdrój wzbudzała ogromne zainteresowanie nie tylko przybywających tam licznie dziennikarzy i fotoreporterów, ale również turystów i gości hotelu, w którym Przemek mieszkał. Zorganizowane w ostatnim czasie otwarte treningi z jego udziałem i sparing partnerów przyciągnęły uwagę wielu fanów sportów walki jak również sympatyków Salety. Bokser nie tylko dawał popis swoich umiejętności, ale również udzielał wywiadów, rozmawiał z ludźmi, rozdawał autografy. Zarówno Przemek Saleta jak i jego obecny trener Robert Złotkowski odpowiadali na wiele pytań dotyczących profesjonalnego treningu bokserskiego oraz sposobów codziennego dbania o formę i sylwetkę. Add a comment

Czytaj więcej...

Izu Saleta

Niepokonany pięściarz wagi junior ciężkiej Izuagbe Ugonoh (8-0, 7 KO) podczas jednej z sesji sparingowych z Przemysławem Saletą (43-8, 21 KO). Pięściarz współpromowany przez grupy Babilon Promotion i KnockOut Promotions od poniedziałku wróci do Warszawy, gdzie odbędzie finałową część przygotowań do pojedynku z Łukaszem Rusiewiczem (13-12, 6 KO). {jcomments on}

Add a comment

Gołota Saleta- Mamy kilka "kałasznikowów" na Przemka. Myślę, że w ringu one wszystkie odpalą - mówi przed walką Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) - Przemysław Saleta (43-7, 21 KO) sparingpartner "Andrew", Mateusz Masternak (29-0, 21 KO). Andrzej Gołota pod okiem trenera Andrzeja Gmitruka przygotowuje się do walki z Przemysławem Saletą, która ma się odbyć 23 lutego w Ergo Arenie.

Jednym ze sparingpartnerów Gołoty jest Mateusz Masternak, mistrz Europy w wadze junior ciężkiej i jedna z największych nadziei polskiego boksu zawodowego. Popularny "Master" nie szczędzi Gołocie komplementów. - Muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony postawą Andrzeja, moim zdaniem to jest nasz polski George Foreman - powiedział Masternak w rozmowie z "nSport".

Sparingpartner Gołoty dostrzega jeszcze pewne braki i mankamenty u swojego kolegi, ale liczy na to, że do samej walki uda się je wyeliminować. - Andrzej miał trochę przerwy, musi dużo sparować, żeby bokserskie ruchy znów były dla niego naturalne, tak jak kiedyś. I na tym się głównie skupiamy.

- Forma zwyżkuje i myślę, że te 2,5 tygodnia sparingów, które przed nami, tę formę podkreśli i będziemy zadowoleni. Mamy kilka "kałasznikowów" na Przemka. Myślę, że w ringu one wszystkie odpalą - zakończył Mateusz Masternak w rozmowie z "nSportem". {jcomments on}

Add a comment

Niepokonany na zawodowych ringach Izuagbe Ugonoh (8-0, 7 KO) zawitał w tym tygodniu do Krynicy Zdroju, by pomóc Przemysławowi Salecie (43-7, 21 KO) w przygotowaniach do walki z Andrzejem Gołotą (41-8-1, 33 KO). "Izu", który sam szykuje się do starcia z Łukaszem Rusiewiczem, we wtorek stoczył trzy rundy sparingowe z Saletą, kolejne zaliczy dzisiaj.

http://www.youtube.com/watch?v=h0GZE1PThT8

Andrzej Gołota vs Przemysław Saleta: serwis specjalny ringpolska.pl >>{jcomments on}

Add a comment

Ugonoh- Na razie widzę, że Przemek traktuje sprawę poważnie i mocno trenuje, a to klucz do tego, aby było dobre widowisko. Nie obawiam się o jego przygotowanie fizyczne i bokserskie - mówi Izuagbe Ugonoh (8-0, 7 KO) o walce Przemysław Saleta (43-7, 21 KO) - Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Jak wyglądał pański poniedziałkowy sparing z Przemysławem Saletą?
Izuagbe Ugonoh:
Spędziłem w ringu trzy rundy, a na kolejne trzy moje miejsce zajął drugi sparingpartner. On wygląda bardzo dobrze, choć po treningu mówił, że jest trochę przemęczony i w najbliższych dniach będzie musiał nieco zmniejszyć obciążenia. Zastanawiałem się, czy będzie mu się chciało boksować i byłem pozytywnie zaskoczony. Specjalnie go nie oszczędzałem, a on wykazał wolę walki. Widać, że ma pomysł i plan taktyczny, który stara się realizować.

- Dostał pan zalecenia, aby walczyć w określony sposób?

W poniedziałek nie, być może w kolejnych sparingach to się zmieni. Boksowałem swoje. Wykorzystywałem szybkość i zasięg ramion, walczyłem na dystans, byłem ruchliwy. To zmuszało Przemka, aby skracał kąty i zbliżał się do mnie dzięki pracy nóg. Wyglądało na to, że realizował założenia taktyczne.

- Będziecie sparować także w następnym tygodniu w Warszawie?
Nie. Gabaryty i styl walki Przemka nie pasują do Łukasza Rusiewicza, mojego najbliższego rywala. W Warszawie sam będę musiał znaleźć sobie sparingpartnera.

Cały wywiad przeczytasz w środowym "Przeglądzie Sportowym"!{jcomments on}

Add a comment

Masternak- O wynik najbliższej walki Andrzej może być spokojny. Wystarczy na Przemysława Saletę i nie tylko na niego. Pomimo swojego wieku Andrzej dobrze się rusza - mówi Mateusz Masternak (29-0, 21 KO) o walce Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) - Przemysław Saleta (43-7, 21 KO) w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

- Jakie wrażenia po pierwszym sparingu z Andrzejem Gołotą?
Mateusz Masternak:
Jestem mile zaskoczony jego postawą. Wygląda to bardzo dobrze. Zaczyna dobrze operować lewą ręką, dlatego sądzę, że o wynik najbliższej walki Andrzej może być spokojny. Wystarczy na Przemysława Saletę i nie tylko na niego. Pomimo swojego wieku Andrzej dobrze się rusza, ma niezły balans i wyczucie dystansu. Na tle bokserów wagi ciężkiej, z którymi sparowałem, nie wypada źle.

- Pańska obecność pomoże Gołocie?
Mam nadzieję. Jeżeli nie, to będzie oznaczać, że źle odrobiłem pracę domową. Trzymam za niego kciuki. Sukces Andrzeja będzie po części moim sukcesem.

- Ma jeszcze nieco ponad dwa tygodnie na sparingi. Co może w tym okresie poprawić?
We wtorek walczyliśmy przez sześć rund w dobrym tempie, więc wygląda na to, że wydolność już wypracował. Teraz najważniejszy może się okazać wypoczynek. Jeśli Andrzej odłoży na bok emocje związane z walką i zrelaksuje się, to efekt może okazać się dobry. Na luzie i świeżości będzie się lepiej ruszał.

Cały wywiad przeczytasz w środowym "Przeglądzie Sportowym"!{jcomments on}

Add a comment

Przemysław SaletaPodobno popularność, jaką zyskał sobie na przestrzeni lat Przemysław Saleta była zapisana w gwiazdach na długo przed jego pierwszymi sukcesami. Na dwa lata przed sięgnięciem po pierwsze poważne trofeum – mistrzostwo Europy w wadze superciężkiej w kickboxingu, bliska znajoma rodziny Saletów miała wziąć zdjęcia przyszłego czempiona oraz jego młodszego brata Alka i zawieźć do miejscowości Waliszowa pod Bystrzycą Kłodzką. Tam, swojego daru na podstawie wręczonych podobizn użył popularny w okolicy jasnowidz „Filipek”. Nieżyjący już prosty człowiek o niezwykłych możliwościach miał powiedzieć po prostu: „jeden z nich będzie sławny”. Padło na Przemka.

Urodzony 7 marca 1968 roku we Wrocławiu Przemysław Saleta do walki został zainspirowany podobnie jak tysiące innych przedstawicieli jego pokolenia. Bruce Lee i jego „Wejście Smoka” na znacznej części młodzieży lat ’80 zostawiło trwały ślad… często nie tylko w przenośni. Sam Saleta wielokrotnie określał się jako „ofiara wejścia smoka”, chociaż przed szałem na Kung – Fu odnosił szkolne sukcesy w sportach o odmiennym charakterze, wspomnieć wystarczy piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę.

Na pierwsze poważne treningi sztuk walki Saleta uczęszczał do sekcji kick-boxingu zorganizowanej przy Politechnice Warszawskiej. Było to w 1986 roku. Już po 2 miesiącach został wicemistrzem Polski tej dyscypliny, po 2 latach treningu wygrał mistrzostwa Europy w wadze superciężkiej. Później Saleta dokładał do kolekcji kolejne trofea, kilka pucharów mistrza Polski, mistrzostwo świata amatorów, następnie mistrzostwo Europy i mistrzostwo świata zawodowców. W kick-boxingu zdobył praktycznie wszystko, co można było zdobyć, dojrzał więc do decyzji, aby spróbować swoich sił w sporcie o znacznie większych tradycjach i znacznie większej konkurencji – pięściarstwie.

Początki w tym sporcie Saleta miał wymarzone. Trzy zwycięskie pojedynki z czołowymi amatorami kraju (Włodarczyk, Rybacki, Pyra), następnie wyjazd na Florydę i przejście na zawodowstwo. W USA Saletę szkoliła jedna z największych legend trenerskich w historii pięściarstwa – Angelo Dundee. Dla niewtajemniczonych wystarczy wspomnieć, że to Dundee przez większą część kariery i do jej samego końca prowadził wielkiego Muhammada Alego. Kiedy George Foreman nokautował Michaela Moorera stając się najstarszym w historii mistrzem świata wagi ciężkiej i mistrzem w historii zawodowego boksu w ogóle (ten rekord pobił już Bernard Hopkins) zmarły w zeszłym roku członek międzynarodowej galerii sław stał w jego narożniku.

Add a comment

Czytaj więcej...

Adamek GołotaAndrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) zaszokował środowisko bokserskie swoją deklaracją. W rozmowie z Romanem Kołtoniem zapowiedział, że po lutowej walce z Przemysławem Saletą (43-8, 21 KO) chce ponownie zmierzyć się z Tomaszem Adamkiem (48-2, 29 KO). - Chciałbym walczyć z Adamkiem - bardzo chciałbym! Zobaczymy na co mnie stać z Saletą - zadeklarował. Obecny trener Gołoty i zarazem były opiekun Adamka, Andrzej Gmitruk jest zdania, że popularny "Andrew" byłby w stanie nawiązać walkę z "Góralem".

Artur Mazur: Andrzej Gołota zapowiedział, że chciałby ponownie zmierzyć się z Tomaszem Adamkiem i zrewanżować mu się porażkę z 2009 roku. Co pan, obecny trener Gołoty sądzi o tym pomyśle?
Andrzej Gmitruk:
Jest mi bardzo niezręcznie odpowiadać na to pytanie, ponieważ znam zarówno Tomasza Adamka jak i Andrzeja Gołotę. Z drugiej strony uważam, że taka walka pod względem promocji bardzo dobrze by się sprzedała, ponieważ Andrzej Gołota - co zaobserwowałem na treningach - naprawdę wraca do doskonałej formy.

- Jak on się prezentuje na niespełna miesiąc przed walką z Przemysławem Saletą?
Pracuję z Andrzejem już szósty tydzień i widać u niego niesamowity progres jeśli chodzi o operowanie lewą ręką. A przecież lewy prosty był tym elementem wyszkolenia u Andrzeja, który podziwiali nie tylko polscy, ale i amerykańscy dziennikarze.

- Czy byłby jednak w stanie przygotować się do walki z Adamkiem?
Absolutnie byłby w stanie dobrze przygotować się do takiej walki. Taka jest moja opinia jako trenera. Jeśli chodzi o szybkość, to z każdym treningiem Andrzej wygląda coraz lepiej. Waży obecnie około 110 kilogramów, porusza się bardzo dobrze. Jestem pod ogromnym wrażeniem balansu jego tułowia. To są elementy, które Andrzej doskonale wykonuje. Najbardziej mnie jednak cieszy, że wraca ta skuteczność jego lewej ręki. Lewa ręka, kombinacje i sposób poruszania się to są bardzo ważne elementy w sztuce bokserskiej. Uważam, że Andrzej jest na dobrej drodze do tego, aby znów stać się bardzo groźnym pięściarzem.

- Czy będzie pan go przekonywał do stoczenia kolejnych walk?
Takie decyzje pozostawiam jemu. Ja tylko dzielę się obserwacjami z treningu. On naprawdę bardzo solidnie pracuje. Trenujemy dwa razy dziennie. Pod względem kondycyjnym już prezentuje się nienagannie. Jeśli on psychicznie dobrze się czuje i zaczyna mówić o tej walce rewanżowej z Adamkiem, to już jest kwestia spełnienia tych marzeń. Uważam, że walka by się sprzedała bardzo dobrze.

- Czy pana zdaniem byłby w stanie nawiązać równorzędną walkę z Adamkiem?
A dlaczego nie?! Umówmy się, to jest kategoria ciężka. Kiedy walczyli pierwszy raz, to była zupełnie inna sytuacja. Andrzej waży dziś 110 kg (w pierwszej walce jego waga wynosiła 116 kg - przyp. red). Pozostaje kwestia dobrania odpowiednich sparingpartnerów i przygotowania. Pod względem szybkościowym chociażby na dzisiejszym treningu prezentował się doskonale, kombinacje powtarzał z dosyć dużą częstotliwością jak na kategorię ciężką. Dlatego ponowię pytanie: dlaczego nie? {jcomments on}

Zdaniem Piotra Wilczewskiego Andrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) będzie faworytem zaplanowanej na 23 lutego walki z Przemysławem Saletą (43-8, 21 KO). Popularny  "Wilk" nie stawia jednak byłego mistrza Europy na całkowicie straconej pozycji.

Andrzej Gołota vs Przemysław Saleta: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Soliman Sturm

Sam Soliman (42-11, 17 KO) i Felix Sturm (37-3-2, 16 KO) spotkali się na finałowej konferencji prasowej przed piątkową walką eliminacyjną do tytułu mistrza świata IBF wagi średniej. Transmisja z pojedynku 1 lutego od 23.00 w Orange Sport.

Dawid Kwiatkowski1 marca podczas gali w Częstochowie na ring powróci boksujący w kategorii półśredniej Dawid Kwiatkowski (5-1, 3 KO). Dla pięściarza z Oświęcimia będzie to pierwszy występ od czasu niespodziewanej grudniowej porażki z Andrejem Staliarczukiem.

Kwiatkowski zadebiutował na zawodowych ringach w marcu ubiegłego roku. Głównym wydarzeniem gali w Częstochowie będzie pojedynek z udziałem Łukasza Wawrzyczka.

KliczkoMistrz świata WBC Witalij Kliczko (45-2, 41 KO) nieoczekiwanie odebrał swojemu bratu, dzierżącemu mistrzowskie pasy WBO, IBF i WBA Władimirowi Kliczce (59-3, 50 KO), pozycję lidera rankingu Boxrec w kategorii ciężkiej.

Rewolucja na szczycie zestawienia, w którym o lokatach zawodników decyduje algorytm komputerowy, jest o tyle zastanawiająca, że w ostatnim czasie żaden z braci Kliczko nie wychodził do ringu. Aktualnie na koncie Witalija znajduje się 1228 punktów rankingowych. Dorobek Władimira to 1106 punktów.

Sonda ringpolska.pl na Facebooku: Który Kliczko lepszy? >>

Najlepsi ciężcy wg Boxrec: 1. Witalij Kliczko (1228 pkt), 2. Władimir Kliczko (1106), 3. Kubrat Pulew (570), 4. Tomasz Adamek (567), 5. David Haye (561), 6. Aleksander Powietkin (549), 7. Tyson Fury (450), 8. Odlanier Solis (441), 9. Robert Helenius (432), 10. Johnathon Banks (420) ... 20. Mariusz Wach (275), 39. Artur Szpilka (177), 40. Albert Sosnowski (174), 47. Andrzej Wawrzyk (161), 169. Krzysztof Zimnoch (34).

Grzegorz ProksaJak dowiedziała się redakcja Ringpolska.pl być może w pierwszej połowie tego roku były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (28-2, 21 KO) stoczy pierwszą w zawodowej karierze walkę na polskiej ziemi. "Super G" miałby wystąpić na gali, która planowana jest na początek czerwca w Oświęcimiu.

Pięściarz z Węgierskiej Górki na ring wróci 9 lutego w Belfaście, będzie to dla niego pierwszy pojedynek od czasu porażki z mistrzem świata federacji WBA Genadijem Gołowkinem. Niewykluczone, że Proksa już miesiąc później zaboksuje także na terenie Stanów Zjednoczonych. Negocjacje w sprawie występu Proksy w Oświęcimiu są jeszcze we wstępnej fazie.

Od dwóch punktowych zwycięstw rozpoczął w grudniu swoją przygodę z zawodowymi ringami Kamil Szeremeta (2-0, 0 KO). Zapraszamy do wysłuchania rozmowy ze "średnim" Babilon Promotion.

GołotaAndrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) zaszokował całe bokserskie środowisko. W ostatnim wywiadzie najsłynniejszy polski bokser przyznaje, że lutowa walka z Przemysławem Saletą (43-8, 21 KO) podczas gali "Polsat Boxing Night" wcale nie musi być jego ostatnią. "Andrew" marzy się jeszcze potyczka z Tomaszem Adamkiem (48-2, 29 KO).

- Może Saleta pokaże mi na czym polega pięściarstwo? - zastanawia się w rozmowie z Romanem Kołtoniem Andrzej Gołota, ale po chwili rozmarza się.

Andrzej Gołota vs Przemysław Saleta: serwis specjalny ringpolska.pl >>

- Chciałbym walczyć z Adamkiem - bardzo chciałbym! Zobaczymy na co mnie stać z Saletą, który rośnie w oczach. Od tego pojedynku wszystko zależy - kończy popularny pięściarz, któremu - jak widać - mimo 45 lat na karku wcale nie spieszy się do zakończenia kariery.

- Jeszcze do niedawna lubiłem jednego i drugiego zawodnika, dziś jednak uważam, że od strony sportowej Krzysiek zachowuje się troszeczkę lepiej - mówi Piotr Wilczewski pytany o planowaną na 23 lutego walkę Artura Szpilki  (12-0, 9 KO) z Krzysztofem Zimnochem (13-0-1, 10 KO).

Przemysław SaletaByły mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta (43-8, 21 KO) rozpocznie dzisiaj sparingi z Izuagbe Ugonohem (8-0, 7 KO) w ramach przygotowań do walki z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO). Pojedynek pięściarzy będzie główną atrakcją gali "Polsat Boxing Night", która odbędzie się 23 lutego w trójmiejskiej Ergo Arenie.

"Izu" podczas tej samej imprezy skrzyżuje rękawice z doświadczonym i twardym Łukaszem Rusiewiczem. Saleta sparingi rozpoczął w zeszłym tygodniu, aktualnie pięściarz przebywa w Krynicy, wkrótce jego przygotowania przeniosą się do Warszawy.

ChruślickiCzołowy zawodnik wagi superciężkiej w Polsce Jacek Chruślicki trenujący na co dzień w klubie Golden Team Nowy Sącz pod okiem Jerzego Galary, który jest także trenerem zawodnika wagi super średniej Andrzeja Sołdrę przeszedł na zawodowstwo.

- Osiągnąłem pierwszy cel, jaki sobie postawiłem, czyli dostanie się do grupy zawodowej – mówi Jacek Chruślicki – Kolejnym jest wygrywanie kilku dobrych walk, a co będzie potem czas pokaże. Chciałem z tej strony podziękować promotorowi Ryszardowi Skórce, który mi zaufał i zaprosił do współpracy.

- Jacek to wielki talent – dodaje Jerzy Galara – Jednak ze względu na sytuacje w polskim boksie amatorskim, mam tu na myśli system turniejów Grand Prix, które są eliminacją do mistrzostw Polski seniorów, nie mógł się pokazać i zagwarantować sobie miejsce w kadrze. Chodzi po prostu o pracę, która uniemożliwia dorosłym ludziom na regularne wyjazdy turniejowe. Bokserzy amatorzy, ale również zawodowcy muszą podejmować normalną pracę. Jacek Chruślicki w roku 2006 we Włocławku zdobył tytuł młodzieżowego wicemistrza Polski i zawiesił na dwa lata rękawice na kołku wracając do boksowania w 2008.

- Przez ostatnie cztery lata stoczył wiele bardzo dobrych i ciekawych walk z czołowymi pięściarzami Polski wygrywając m.in. Marcinem Siwym, Michałem Jabłońskim, Krzysztofem Koselą, a w czasach juniorskich z Andrzejem Wawrzykiem. – dodaje Jerzy Galara. W 2011 roku w Koninie wziął udział w mistrzostwach Polski seniorów. Niestety już w pierwszej walce trafił na późniejszego mistrza kraju Marcina Rekowskiego przegrywając na punkty po bardzo dobrej walce. Jacek Chruślicki ringi amatorskie opuszcza z rekordem 68 zwycięstw 4 remisy 20 porażek.

Szpilka Łapin- Nie ma czego ukrywać - Mollo jest ważniejszy od Zimnocha. Tak było zresztą od początku. Nie ma możliwości przygotowania dwóch szczytów formy, na dwie walki w ciągu trzech tygodni. Najważniejszą walką Artura, tą na którą przygotowujemy 100 procentową formę, jest wyjście na ring przeciwko Mike Mollo w Chicago - mówi po pierwszym treningu Artura Szpilki (12-0, 9 KO) w Wietrznym Mieście jego trener, Fiodor Łapin. Walkę Mollo - Szpilka zobaczą na żywo fani w Polsce za pośrednictwem Polsatu, zaś w USA na ESPN2 wtedy, kiedy szybkim nokautem zakończy się jedna z dwóch głównych walk wieczoru na ringu w University of Illinois: Cory Spinks - Carlos Molina lub Jose Louis Castillo - Antwone Smith.

- Już po pierwszym  treningu…
Fiodor Łapin:
Tak, ale na razie hotelowym. Mamy bieżnię, są maszyny do ćwiczeń. Na pewno na razie wystarczy. Jutro idziemy na pierwszy trening bokserski. Jedzenie w hotelu Palmer House Hilton też jest w porządku, ale ciągle to samo, więc chyba przejdziemy na własne dożywianie. Przestawiamy się na siedmiogodzinną różnicę czasu, kładziemy się późno do łożka, Nie narzekamy, przyjechaliśmy tutaj do pracy.

- Andrzej Wasilewski powiedział przed odlotem, że Mollo jest w lutym głównym celem Artura Szpilki. Krzysztof Zimnoch tylko tym celem dodatkowym.

Bo tak jest, nie ma czego ukrywać – Mollo jest ważniejszy od Zimnocha. Tak było zresztą od początku. Nie ma możliwości przygotowania dwóch szczytów formy, na dwie walki w ciągu trzech tygodni. Najważniejszą walką Artura, tą na którą przygotowujemy 100 procentową formę, jest wyjście na ring przeciwko Mike Mollo w Chicago. Dlatego przyjechaliśmy na tydzień przed walką, a nie na cztery dni. Wszystko zostało podporządkowane wygranej w  Chicago. Sam jestem ciekaw jak Artur wypadnie po tak długiej przerwie. To ciągle niewiadoma bo sparingi nie zastąpią walki, a on aż rwie się do ringu.

- Mollo może być najtrudniejszym rywalem w dotychczasowej karierze Artura?
Może być. Dobrze, że Szpilka się rwie, ale nie chodzi o to, żeby się bić, jeśli bicie nie jest najlepszą metodą żeby wygrać walkę. Atutem Artura w tej i wielu innych będzie szybkość, umiejętność zmiany pozycji - zwłaszcza przeciwko przeciwnikowi takiemu jak Mollo. Jest kilka opcji, zawsze mówię to moim pięściarzom. Ostateczną jest ta, kiedy musisz zapomnieć o wszystkim innym. Tylko ostateczną. Ja dobrze wiem, jak Szpila ma walczyć, żeby wygrać z Mike Mollo; jego trener też ma "pewny" plan jak pokonać Artura. Pytanie tylko, który bokser zrobi w ringu to, czego się nauczył na treningach. I kto nie pęknie, nie będzie robił głupot.

Damian JonakNotowany w czołówce światowych rankingów wagi junior średniej Damian Jonak (35-0-1, 21 KO) zmaga się z kontuzją ścięgna Achillesa prawej nogi. Pięściarz grupy KnockOut Promotions przechodzi aktualnie rehabilitację i ma nadzieję, że wróci do pełni formy już za kilka tygodni.

- Kontuzja wynikła z przeciążeń treningowych. Pragnę bardzo podziękować panu doktorowi Andrzejowi Jasińskiemu, zespołowi Centrum Rehabilitacji Salveo i Szpitalowi Silesiana za okazaną pomoc i za profesjonalne prowadzenie terapii, wszystko zmierza w dobrym kierunku, także gorąco polecam te ośrodki - mówi ulubieniec śląskich kibiców, który w grudniu po emocjonującym pojedynku pokonał Jacksona Bonsu.

Mariusz WachPotwierdzają się informacje "Super Expressu", że to nie koniec afery dopingowej z udziałem Mariusza Wacha (27-1, 15 KO). Pięściarz z Krakowa nadal wierzy, że jest niewinny i tak łatwo nie podda się w walce z Niemiecką Federacją Boksu, który zawiesiła go na rok po walce z Władymirem Kliczką.

"Super Express": - Ostatnio na naszych łamach powiedziałeś, że chcesz zbadać próbkę B. Czy wiadomo już coś więcej?
Mariusz Wach: Jestem w stałym kontakcie z moimi prawnikami z USA. Na razie musimy się dokładnie dowiedzieć, ile takie badanie by kosztowało.

- Podobno chodzi o 30 tysięcy dolarów...
- Też tak słyszałem, ale moi prawnicy dowiedzieli się, że takie badanie może kosztować nawet od 3 do 5 tysięcy dolarów. Tyle mogę zapłacić, ale 30 tysięcy bym już nie dał.

- Dlaczego próbujesz zbadać próbkę B dopiero po tym, jak niemiecka federacja cię zawiesiła? Nie można było zrobić tego wcześniej?
- Kiedy wybuchła cała afera, natychmiast skontaktowałem się z moim drugim promotorem Jimmym Burchfieldem, by dowiedział się o możliwość zbadania próbki B. Przez miesiąc jednak zwlekał, nie wiem dlaczego. Dopiero jak Niemcy nałożyli na mnie karę, coś się wreszcie ruszyło.

- Historia uczy, że rzadko kiedy próbka B wykazuje coś innego niż próbka A...
- Gdybym był pewien, że kolejne badanie wykaże to samo co pierwsze, na pewno bym się nie decydował, bo szkoda pieniędzy. Mam jednak cichą nadzieję, że próbka B da inny, korzystny dla mnie rezultat.

- W przypadku kolejnych walk nadal będziesz chciał współpracować z tym samym sztabem, który przygotowywał cię do walki z Kliczko?
- Cały czas się nad tym zastanawiam. Przeprowadzę swoje wewnętrzne dochodzenie i jak znajdę winnego, pozbędę się osoby lub osób, które tak bardzo mi zaszkodziły.

- Co się dzieje z trenerem Juanem de Leonem, który przygotowywał cię do walki? Ostatnio całkowicie urwał się z nim kontakt...
- Rzeczywiście, ostatni raz rozmawiałem z nim miesiąc temu. Po całej aferze kontaktowałem się z nim tylko kilka razy, ale od jakiegoś czasu w ogóle nie rozmawiamy. Nie wiem, co się z nim dzieje.

- Twój promotor Mariusz Kołodziej otwarcie cię krytykuje. Złości się, że jeszcze nie wróciłeś do Stanów...
- Nie wiedziałem, co z moją karierą, wciąż czekałem na decyzję niemieckiej federacji, dlatego wolałem pobyć z rodziną w Polsce. Poza tym mam problemy z nogą. Mało kto o tym wie, ale jeszcze przed walką z Władymirem miałem spory odcisk na stopie. Chirurg w końcu zdecydował, że należy go wyciąć razem z korzeniem. Do tej pory nie mam do końca wyleczonej nogi, dlatego nie ma sensu, abym leciał do Stanów, skoro i tak nie mogę trenować.

Więcej…

Zab JudahNa 27 kwietnia została przełożona walka pomiędzy Zabem Judah (42-7, 29 KO) i aktualnym mistrzem świata WBA i WBC wagi junior półśredniej Dannym Garcią (25-0, 16 KO). Pojedynek tak jak wcześniej planowano odbędzie się w Nowym Jorku, a wszystkie bilety zakupione na lutową galę, będą honorowane także w kwietniu.

Pozostałe walki planowane na tą samą galę także zostaną przeniesione na kwiecień. Podczas tej samej imprezy dojdzie m.in. do pojedynku o mistrzostwo świata WBO wagi średniej pomiędzy Peterem Quillinem i Fernando Guerrero.

Manny PacquiaoJest już przesądzone, że Manny Pacquiao (54-5-2, 38 KO) na ring wróci najwcześniej we wrześniu. Filipińczyk miał ochotę stoczyć kolejny zawodowy pojedynek w kwietniu jednak jego rodzimi inwestorzy nie zdołali zorganizować odpowiedniego budżetu.

Koszt gali z udziałem "Pac Mana" wynosi 34 miliony dolarów. Większość tej kwoty stanowi gaża Pacquiao, który za walkę miałby zainkasować 20 milionów dolarów. Filipińczyk we wrześniu podczas gali w Meksyku najprawdopodobniej po raz piąty zmierzy się z Juanem Manuelem Marquezem.

Mistrz świata IBF wagi średniej Daniel Geale (28-1, 15 KO) i Anthony Mundine (44-4, 26 KO) spotkali się w Sydney podczas finałowej konferencji prasowej przed środową galą. Pojedynek będzie rewanżem za walkę z maja 2009 roku. Blisko cztery lata temu Mundine wygrał niejednogłośnie na punkty.


Lucian Bute25 maja podczas gali w Anglii na ring powróci Lucian Bute (31-1, 24 KO). 32-letni Rumun, który w zeszłym roku na chwilę przeniósł się do dywizji półciężkiej będzie rywalizował o tymczasowy tytuł mistrza świata WBC wagi super średniej.

Rywalem Bute będzie zwycięzca zaplanowanej na 16 lutego walki pomiędzy Sakio Biką (30-5-2, 21 KO) oraz Nikolą Sjeklocą (25-0, 7 KO). Głównym wydarzeniem tej samej imprezy będzie rewanż Carla Frocha z Mikkelem Kesslerem.

Planowany na 9 lutego pojedynek Danny'ego Garcii (25-0, 16 KO) z Zabem Judah (42-7, 29 KO) nie odbędzie się. Garcia, który miał w tym pojedynku po raz trzeci bronić tytułu mistrza świata WBC kategorii junior półśredniej, doznał podczas treningu urazu żeber i jest zmuszony do odwołania walki. Najprawdopodobniej odbędzie się ona w innym terminie, a Judah być może zmierzy się w tym terminie z innym rywalem.

35 letni Amerykanin jest bardzo niezadowolony z takiego obrotu sytuacji. - Nikt się do mnie nie odzywał w sprawie odwołania walki, ale wiem, że Garcia uszkodził sobie żebra i nie będzie gotowy na 9 lutego. Ciężko się przygotowywałem i nie rozumiem tego, że mistrz na dwa tygodnie przed pojedynkiem go odwołuje - powiedział Judah. - Nie wiem czy on udaje czy nie. Pewnie będą chcieli walczyć w kwietniu, ale to nie będzie to samo. Jestem gotowy na teraz i chcę walczyć w tym terminie. Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś inny rywal, z którym będę się mógł teraz zmierzyć.

Jak najszybszy powrót do Global Boxing Gym i wznowienie regularnych treningów doradza Mariuszowi Wachowi (25-1, 17 KO) James Ali Bashir. Współpracujący obecnie ściśle z grupą Mariusza Kołodzieja szkoleniowiec, który przez lata pełnił rolę asystenta Emanuela Stewarda przy Władimirze Kliczce, wierzy w mistrzowską szansę "Wikinga". - Moim zdaniem Wach jest jednym z wiodących kandydatów do zdobycia tytułu mistrza świata w erze po braciach Kliczko. Myślę, że Wach pokonałby Tysona Fury'ego, Davida Price'a, Roberta Heleniusa, Joe Hanksa i być może Deontaya Wildera - ocenia w rozmowie z ringpolska.pl Bashir.

Hussars Poland Hala "Znicz" w Pruszkowie ponownie będzie gościć rozgrywki ligi World Series Boxing. 8 lutego drużyna Hussars Poland podejmie Argentina Condors. Pierwszy mecz wygrała ekipa z Ameryki Południowej 5-0.

Bilety na galę wkrótce trafią do sprzedaży, najtańszej wejściówki kosztują 25 zł. Podopieczni Huberta Migaczewa aktualnie zajmują trzecie miejsce w grupie A i są blisko awansu do dalszej fazy rozgrywek. W Pruszkowie Husaria pokonała już drużynę Rosji.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Piotrem Wilczewskim - trenerem Pawła Głażewskiego (19-1, 5 KO) i Kamila Łaszczyka (11-0, 6 KO) przygotowujących się do zaplanowanej na 23 lutego gali "Polsat Boxing Night". Rywalem boksera Babilon Promotion będzie Bartłomiej Grafka (7-5, 2 KO) a pięściarza Global Boxing Promotions - Krzysztof Cieślak (18-4, 5 KO).

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z niepokonanym na zawodowych ringach Bryantem Jenningsem (16-0, 8 KO) - największą obecnie, obok Deontaya Wildera, nadzieją amerykańskiej wagi ciężkiej.

SzpilkaOd małej przygody na lotnisku rozpoczął swój pobyt w Chicago Artur Szpilka (12-0, 9 KO), który 1 lutego zmierzy się na gali ESPN z Mikem Mollo (20-3-1, 12 KO)."Szpila" musiał spędzić nieco więcej czasu niż planowano podczas kontroli granicznej.

- Pierwszy raz mi się to zdarzyło, na szczęście był Polak, który pogadał z policjantem. Przecież wiedzieli, że odbyłem karę w zakładzie karnym, no ale nie popełniałem nie wiadomo jakich przestępstw, za bójkę siedziałem. Mieli jednak taką informację, więc się troszkę poschizowałem. Na całe szczęście jest wszystko OK - opowiada w rozmowie z Eurosport.onet.pl ciężki KnockOut Promotions, który już po raz kolejny będzie miał okazję zaprezentować się w akcji amerykańskiej i polonijnej publiczności.

- Boksuję w Ameryce czwarty czy piąty raz, ale ta walka będzie w Chicago i mam nadzieję, że będzie dużo polskich kibiców. Cieszy mnie to, że mogę zawalczyć tutaj, gdzie nie mogą na co dzień zobaczyć mnie na żywo - mówi Szpilka. - Zawsze jak byłem w Stanach, słyszałem doping kibiców, a to niesie w ringu, widać te białe orzełki, biało-czerwone flagi, słyszy się "Szpila", "Polska", to jest megaprzeżycie!

Artur Szpilka i Mike Mollo po raz pierwszy staną oko w  oko podczas wtorkowej konferencji prasowej. Później przed walką spotkają się ze sobą jeszcze dwukrotnie - w środę na otwartym treningu i w czwartek na oficjalnym ważeniu.

Adamek BanksJak podają amerykańskie źródła, telewizja HBO jest zainteresowana organizacją rewanżowej walki Tomasza Adamka (48-2, 29 KO) z Johnathonem Banksem (29-1-1, 19 KO).

Pięściarze po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w 2009 roku. Wówczas Adamek wygrał przez techniczny nokaut w ósmej rundzie, broniąc mistrzowskiego pasa IBF kategorii junior ciężkiej.

Obecnie zarówno Adamek jak i Banks startują w wadze ciężkiej. Polak w swoim ostatnim występie zwyciężył na punkty Steve'a Cunninghama, zaś Amerykanin znokautował w drugiej rundzie niepokonanego wcześniej Setha Mitchella, z którym na 16 lutego ma zakontraktowaną potyczkę rewanżową.

Ewentualna wygrana z notowanym na trzeciej pozycji rankingu WBC Banksem otworzyłaby "Góralowi" drogę do walki o pas WBC należący do myślącego już coraz poważniej o zakończeniu sportowej karieryWitalija Kliczki. W przypadku zawieszenia rękawic na kołku przez Ukraińca o mistrzostwo świata World Boxing Council biliby się najwyżej sklasyfikowani pretendenci. Aktualnie w zestawieniu WBC Banksa wyprzedzają tylko Chris Arreola i Bermane Stiverne, którzy jednak zmierzą się ze sobą 9 marca i jeden z nich w przypadku porażki obniży swoje rankingowe notowania.



Add a comment

Przemysław SaletaByły mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta (43-8, 21 KO) rozpocznie dzisiaj sparingi z Izuagbe Ugonohem (8-0, 7 KO) w ramach przygotowań do walki z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO). Pojedynek pięściarzy będzie główną atrakcją gali "Polsat Boxing Night", która odbędzie się 23 lutego w trójmiejskiej Ergo Arenie.

"Izu" podczas tej samej imprezy skrzyżuje rękawice z doświadczonym i twardym Łukaszem Rusiewiczem. Saleta sparingi rozpoczął w zeszłym tygodniu, aktualnie pięściarz przebywa w Krynicy, wkrótce jego przygotowania przeniosą się do Warszawy. {jcomments on}

Add a comment