onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Marian Kmita, dyrektor ds. sportu telewizji Polsat oraz Andrzej Wasilewski z grupy Sferis KnockOut Promotions zdradzili w programie "Puncher" wstępny zarys undercardu planowanej na 8 listopada w Krakowie gali Polsat Boxing Night. W planach organizatorów są m.in. walki Krzysztofa Cieślaka (22-5, 7 KO) z Rafałem Kaczorem (2-0, 0 KO) oraz Michała Chudeckiego (9-0-1, 3 KO) z Michałem Syrowatką (9-0, 2 KO).

Niewykluczone również, że podczas listopadowej imprezy dojdzie do walk Macieja Sulęckiego (18-0, 3 KO) z Andrzejem Sołdrą (10-1, 5 KO), Przemysława Runowskiego (7-0, 1 KO) z Michałem Żeromińskim (7-1, 1 KO) i Łukasza Maćca (21-2-1, 5 KO) z Łukaszem Janikiem (11-6-1, 5 KO).

Add a comment

Krzysztof Cieślak (22-5, 7 KO) i Michał Chudecki (9-0-1, 3 KO) są zadowoleni ze wspólnych sesji sparingowych jakie odbyli w Poznaniu w ramach przygotowań do gali Seaside Boxing Show, która odbędzie się 16 sierpnia w Międzyzdrojach. Chudecki podczas szóstej edycji nadmorskiej imprezy skrzyżuje rękawice ze specjalistą od sprawiania niespodzianek Felixem Lorą (18-11-5, 9 KO), z kolei Cieślak zmierzy się z doświadczonym Krzysztofem Szotem (18-14-1, 5 KO).

- Jestem zadowolony ze sparingów, Krzysiek przyjechał przygotowany i pomógł mi wykonać mój plan. Maksymalnie wykorzystaliśmy wspólnie spędzony czas - ocenił Chudecki, który w Międzyzdrojach stoczy drugą walkę od czasu podpisania kontraktu z grupą Babilon Promotion.

- To były dobre sparingi, miałem jeden słabszy dzień, ale z pozostałych jestem bardzo zadowolony. Obaj na pewno na tym skorzystamy - mówi przymierzany jeszcze niedawno do pojedynku o mistrzostwo Europy Cieślak.

Głównym wydarzeniem gali w Międzyzdrojach będzie walka w kategorii półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim (22-2, 5 KO) i Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO).

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >>

Add a comment

- Jestem gotowy na starcie z Cieślakiem. Szot pokazał mu już gdzie jest jego miejsce. Z niecierpliwością czekam na ich walkę. Sam też chętnie pokażę mu kto jest prawdziwym mężczyzną. Rzucam rękawicę - napisał na jednym z portali społecznościowych Rafał Kaczor (2-0, 0 KO), wyzywając na pojedynek Krzysztofa Cieślaka (22-5, 7 KO), który wcześniej zdradził, że chętnie zmierzyłby się z pięściarzem z Wałbrzycha na listopadowej gali Polsat Boxing Night.

- Rękawicę podejmuję, zniszczę go w ringu, nawet nóż mu nie pomoże - odpowiedział Cieślak, nawiązując do sytuacji sprzed kilku lat, kiedy podczas zgrupowania kadry Polski amatorów, Kaczor dźgnął "Skorpiona" ostrym narzędziem w brzuch.

Kaczor na ringach zawodowych zadebiutował w czerwcu ubiegłego roku, ostatni pojedynek stoczył w listopadzie. Cieślak aktualnie szykuje się do zaplanowanej na 16 sierpnia gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach.

Add a comment

- Moim zdaniem Chudecki popełnił błąd, że tak bardzo chciał tej walki z Lorą - mówi Krzysztof Cieślak (22-5, 7 KO) o zaplanowanej na 16 sierpnia walce pomiędzy Michałem Chudeckim (9-0-1, 3 KO) i dobrze znanym polskiej publiczności Felixem Lorą (18-11-5, 9 KO). Cieślak w przeszłości dwukrotnie boksował z pięściarzem z Dominikany i przewiduje, że zawodnika czeka bardzo trudne zadanie.

- Chudecki nigdy nie walczył, a podejrzewam, że nawet nie sparował z nikim tak mocno bijącym jak Lora. Jego ciosy bardzo bolą, nawet kiedy trafia na blok. On potrafi przebijać się przez łokcie, ma bardzo mocne uderzenie. Chudecki zrozumie to już po pierwszym zainkasowanym ciosie - prognozuje "Skorpion", który w Międzyzdrojach zmierzy się z Krzysztofem Szotem.

- Dla mnie w tej walce faworytem jest Lora, choć nie wykluczam, że jeśli Michał będzie miał dobry dzień i uruchomi swoją pracę nóg, to sprawi niespodziankę. Chudecki raczej nie ma ciosu, który powstrzyma Lorę, a jak Lora nie czuje zagrożenia, to ciężko się z nim walczy. Patrząc na niego z boku, wydaje się, że jego ciosy są widoczne, ale w ringu to wygląda zupełnie inaczej. Lora potrafi wyczekać i przymierzyć ciosami sierpowymi, to naprawdę wymagający rywal. Moim zdaniem to może być za mocny przeciwnik dla Chudeckiego - analizuje Cieślak, który z Lorą poniósł swoją pierwszą profesjonalną porażkę.

Add a comment

16 sierpnia na gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach dojdzie do zakontraktowanej na osiem rund walki w kategorii lekkiej pomiędzy Krzysztofem Cieślakiem (22-5, 7 KO) i Krzysztofem Szotem (18-14-1, 5 KO). Pięściarze kilka lat temu zmierzyli się w pojedynku pokazowym, który zakończył się wygraną przez techniczny nokaut Szota.

Ostatnio nie omijały cię kontuzje, a za kilka tygodni stoczysz walkę z Krzysztofem Szotem. Jak wygląda aktualnie twoja forma?
Krzysztof Cieślak: Czuję się dobrze, poza tym, że trochę odczuwam bóle barku, jeszcze po wypadku motocyklowym, ale to jest do zniesienia. Lewa kostka, przez którą nie mogłem wystąpić w Lublinie jest już sprawna.

Nie miałeś obaw przed zaakceptowaniem walki z Szotem, pamiętając o waszym pokazowym pojedynku sprzed kilku lat?
Wtedy byłem zupełnie innym pięściarzem, leciałem do przodu, a on mnie kontrował. Teraz będzie inaczej. Ta walka to dla mnie sprawa honorowa, bardzo chcę się zrewanżować za tę porażkę, na którą złożyło się wiele rzeczy.

Jakich?
Przede wszystkim do tamtej walki nie trenowałem. Przygotowywałem się kilka dni, bo byłem zajechany ciągłymi walkami. Dwa tygodnie przed pojedynkiem z Szotem stoczyłem pojedynek pokazowy z Darkiem Snarskim. Wcześniej przecież też walczyłem w Warszawie na Woli pokazówkę z Szotem i robiłem z nim co chciałem. Gdybym chciał wtedy przyśpieszyć, to skończyłbym go przed czasem. Przed pierwszą walką nie trenowałem ze Zbigniewem Raubo, moja głowa była zajęta wieloma rzeczami. Teraz mogę spokojnie się przygotowywać dzięki mojemu menadżerowi Krzysztofowi Werelichowi.

Mimo wszystko Szot zna ciebie bardzo dobrze. Wiele razy sparowaliście razem.
Ja też znam go bardzo dobrze i wiem jak z nim boksować. Mam nadzieję, że Szot dobrze się przygotuje i damy bardzo dobrą walkę.

A co jeśli Szot odpuści treningi, tak jak to robił ostatnio?
Wtedy będzie miał dużo trudniej, ale to ringowy spryciarz. On wie jak przetrwać w ringu, potrafi odpocząć, kiedy złapie go kryzys i nie daje sobie zrobić krzywdy. Ja czuję się zawodnikiem silniejszym od niego, a Międzyzdroje były dla mnie zawsze bardzo szczęśliwe. Występy na tych galach wspominam bardzo dobrze i mam nadzieję, że passa zwycięstw w tym miejscu zostanie powstrzymana.

Rok temu pokonałeś tam Łukasza Maszczyka, ale Szot jest zdecydowanie silniejszy fizycznie.
Przygotowania do tej gali zaplanowane są w identyczny sposób jak przed rokiem. Szot jest innym pięściarzem niż Maszczyk, ale ja wierzę w siebie i liczę na wygraną, bo pod koniec roku chciałbym wystąpić na gali Polsat Boxing Night. Tam najchętniej stoczyłbym walkę z Rafałem Kaczorem.

Add a comment

16 sierpnia na gali w Międzyzdrojach dojdzie do walki Krzysztofa Cieślaka (22-5, 7 KO) z Krzysztofem Szotem (18-14-1, 5 KO). Zakontraktowany na osiem rund pojedynek będzie rewanżem za pokazowe starcie obu pięściarzy z grudnia 2009 roku. 

Blisko pięć lat temu Szot pokonał Cieślaka przez techniczny nokaut w ósmej rundzie, dominując nad młodszym rywalem niemal w każdym z wcześniej rozegranych starć. W ostatnich miesiącach Cieślak zanotował cztery kolejne zwycięstwa, z kolei Szot ma na koncie pięć kolejnych porażek. Ostatni raz Szot boksował w maju w Lublinie, przegrywając z Przemysławem Runowskim.

W Międzyzdrojach ma także dojść do walki w kategorii ciężkiej pomiędzy urodzonym Australii Benem Wrotniakiem (5-1, 1 KO) i Jackiem Chruślickim (3-0, 1 KO).

Add a comment

Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, Krzysztof Cieślak (22-5, 7 KO) skręcił kostkę na wczorajszym treningu i nie będzie mógł wystąpić na gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie, gdzie był przymierzany do walki z Michałem Chudeckim (8-0-1, 3 KO). - Kostka jest mocno skręcona, będę nosił gips przez trzy tygodnie. Po raz kolejny dopadł mnie pech. Być może będzie nam dane zaboksować z Michałem w Międzyzdrojach. Lubię to miejsce, więc jeśli oferta będzie korzystna, kibice zobaczą tam ten pojedynek - skomentował Cieślak, który w tym roku zanotował już jedną zawodową wygraną.

Add a comment

- Osobiście nic nie słyszałem na temat mojej walki z Michałem Chudeckim, nikt nie rozmawiał na ten temat także z moim menadżerem - zdradził w rozmowie z ringpolska.pl Krzysztof Cieślak (22-5, 7 KO), komentując informacje o jego możliwym pojedynku z Michałem Chudeckim (8-0-1, 3 KO). Pięściarze w przypadku osiągnięcia porozumienia, mogliby się spotkać w ringu 31 maja na gali w Lublinie.

- Ja nie mam nic przeciwko mojej walce z Michałem, ale on musiałby zgodzić się na limit wagi super piórkowej. Na pewno nie przyjmę też takiej walki za czapkę gruszek, bo te czasy już się skończyły. Jeśli dogadamy się w tych kwestiach, to nie widzę problemu, aby wyjść do ringu z Michałem i dać kibicom dobrą walkę - mówi "Skorpion", który w Lublinie najprawdopodobniej stoczy swoją drugą tegoroczną walkę.

Poza Chudeckim, na celowniku obozu Cieślaka są także Rosjanin Wiaczesław Gusew (20-3, 5 KO) oraz były dwukrotny mistrz świata wagi super piórkowej Malcolm Klassen (27-6-2, 14 KO).

Add a comment

Coraz ciekawiej wygląda wstępna karta walk planowanej na 31 maja gali w Lublinie. Tomasz Babiloński poinformował, że kolejnym pojedynkiem, który może odbyć się w hali "Globus" jest bardzo ciekawie zapowiadające się starcie w kategorii lekkiej pomiędzy Krzysztofem Cieślakiem (22-5, 7 KO) i Michałem Chudeckim (8-0-1, 3 KO).

Cieślak niedawno bardzo poważnie przymierzany był do walki o tytuł mistrza Unii Europejskiej, jednak musiał zmienić plany z powodów osobistych. Chudecki ostatnie miesiące spędził w USA, gdzie stoczył jeden zwycięski pojedynek. Aktualnie pięściarz z Poznania przebywa w Polsce, gdzie stara się rozwiązać swoje sprawy wizowe.

W Lublinie może również dojść do walk Alberta Sosnowskiego z Andrzejem Wawrzykiem oraz Rafała Jackiewicza z Łukaszem Maćcem.

Add a comment

Nie dojdzie ostatecznie do planowanej na 18 kwietnia walki o mistrzostwo Unii Europejskiej wagi lekkiej pomiędzy Krzysztofem Cieślakiem (22-5, 7 KO) i Brunetem Zamorą (25-1, 11 KO). "Skorpion" musiał wycofać się z pojedynku ze względu na sprawy osobiste.

- Termin walki pokrył się z terminem rozprawy sądowej, w której Krzysiek walczy o prawo widzenia się z córką. Niestety była partnerka nie chce współpracować, a terminu gali we Włoszech nikt specjalnie dla nas nie przełoży. Jestem bardzo rozczarowany, ponieważ to była ogromna szansa dla mojego zawodnika, lecz w pełni rozumiem i szanuję postawę Krzyśka, bo przecież nie widział swojego dziecka od roku - tłumaczy Krzysztof Werelich, menadżer Cieślaka.

- Myślę, że w podobnej sytuacji każdy odpowiedzialny facet postąpiłby dokładnie tak samo. Jestem przekonany, że pomyślne rozwiązanie problemu spowoduje, iż stanie się jeszcze lepszym pięściarzem, bo ciągłe konflikty z byłą partnerką o uniemożliwianie kontaktu z córką powodują u niego duże obciążenia psychiczne. Jestem pewien, że ciekawe propozycje jeszcze nadejdą, ponieważ Krzysiek słynie z horrorów ringowych i widowiskowych walk, a organizatorzy gal oraz kibice właśnie to lubią najbardziej - mówi Werelich.

Add a comment

18 kwietnia na gali we Włoszech Krzysztof Cieślak (22-5, 7 KO) zmierzy się z Brunetem Zamorą (25-1, 11 KO) w walce o mistrzostwo Unii Europejskiej wagi lekkiej - poinformował redakcję ringpolska.pl Krzysztof Werelich, menadżer polskiego pięściarza.

- Przystaliśmy na zaproponowane nam warunki finansowe i postanowiliśmy przyjąć przedstawioną nam ofertę. Krzyśka czeka duże wyzwanie - powiedział Werelich.

39-letni Brunet Zamora urodził się na Kubie, jednak na zawodowych ringach reprezentuje barwy Włoch. W ubiegłym roku Zamora wygrał niejednogłośnie na punkty z Krzysztofem Szotem. Krzysztof Cieślak w swoim ostatnim występie, 15 marca w Arłamowie, pokonał przez techniczny nokaut Czawazi Chacygowa.

Add a comment