onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



W poniedziałek 12 sierpnia czołowi polscy zawodowi pięściarze rozpoczną Nosalowy Dwór Knockout Summer Camp. W zgrupowaniu wezmą udział dwukrotni mistrzowie świata wagi junior ciężkiej - Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk, mistrz Europy wagi średniej Kamil Szeremeta, utalentowany Fiodor Czerkaszyn, Marek Matyja, Damian Kiwior oraz Adam Balski.

Pięściarze pod okiem trenerów Fiodora Łapina oraz Pawła Gassera, będą szlifować formę przed zbliżającymi się ringowymi wyzwaniami w drugiej połowie roku. Jednym z nich będzie gala organizowana w kompleksie Nosalowy Dwór Resort & Spa w Zakopanem. W walce wieczoru wystąpi tam Krzysztof Włodarczyk, który w tym miejscu miał już okazję boksować jesienią ubiegłego roku. "Diablo" znokautował wtedy Ala Sandsa już w drugiej rundzie pojedynku.

- Gale w Hotelu Nosalowy Dwór są ekskluzywne. Nie ma tutaj kilku tysięcy kibiców na trybunach, ale muszę powiedzieć, że naprawdę czułem wsparcie od gości siedzących dookoła ringu. Atmosfera całej gali była bardzo dobra - mówił po tamtym występie Włodarczyk.

Podczas Nosalowy Dwór Knockout Summer Camp do powrotu na ring po skandalicznej porażce z Mairisem Briedisem będzie przygotowywał się Krzysztof Głowacki, który najbliższy pojedynek może stoczyć jesienią w Polsce lub w grudniu w Rydze podczas finałowej gali turnieju World Boxing Super Series. Do kolejnej ważnej walki trenować będzie także mistrz Europy wagi średniej Kamil Szeremeta. Pięściarz z Białegostoku w najbliższych miesiącach przystąpi do kolejnej obrony pasa EBU lub zaboksuje o mistrzostwo świata. Jesienią jeszcze poważniejszych rywali na zawodowym ringu ma poszukać także Fiodor Czerkaszyn, który w lipcu wysoko wygrał na punkty z Australijczykiem Wesem Capperem.

Całe zgrupowanie, podobnie jak w przypadku poprzednich Campów, zostanie pokazane w serii videoblogów dostępnych w social mediach i na kanale Youtube KnockOut Promotions.

Add a comment

Znalezione obrazy dla zapytania summer camp ringpolska.pl

Rusza druga edycja Nosalowy Dwór Knockout Summer Camp. W dniach 12-23 sierpnia w Zakopanem na letnim obozie treningowym przebywać będą czołowi polscy pięściarze zawodowi. Podopiecznych trenerów Fiodora Łapina i Pawła Gassera, ponownie gościć będzie Nosalowy Dwór Resort & Spa.

W zgrupowaniu wezmą udział dwukrotni mistrzowie świata wagi junior ciężkiej - Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk, mistrz Europy wagi średniej Kamil Szeremeta, utalentowany Fiodor Czerkaszyn, Marek Matyja, Damian Kiwior oraz Adam Balski. Górskie letnie obozy treningowe są tradycją grupy KnockOut Promotions.

W ostatnich latach w hotelu Nosalowy Dwór regularnie odbywa się także ekskluzywna gala bokserska. Kolejna edycja tej imprezy planowana jest na listopad. W walce wieczoru ma wystąpić Krzysztof Włodarczyk.

Całe zgrupowanie, podobnie jak w przypadku poprzednich Campów, zostanie pokazane w serii videoblogów dostępnych w social mediach i na kanale Youtube KnockOut Promotions.

Add a comment

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) awansował na pierwszą pozycję zaktualizowanego rankingu wagi junior ciężkiej federacji WBO.

Polak po kontrowersyjnej czerwcowej porażce z Mairisem Briedisem (26-1, 20 KO) stracił na rzecz Łotysza pas mistrzowski i został sklasyfikowany na drugim miejscu w zestawieniu challengerów. Teraz podskoczył o jedno "oczko".

Zgodnie z decyzją World Boxing Organization będącą konsekwencją protestu polskiego teamu po pojedynku z Bridisem Głowacki ma wkrótce otrzymać szansę walki o tytuł, krzyżując rękawice ze zwycięzcą finału turnieju WBSS, w którym Briedis zmierzy się z Yunielem Dorticosem (24-1, 22 KO).

Add a comment

Krzysztof Głowacki i Kamil Szeremeta są najwyżej sklasyfikowanymi polskimi pięściarzami w zaktualizowanych rankingach bokserskiej federacji World Boxing Council. Obaj zajmują trzecią pozycję w swoich kategoriach wagowych.

32-letni Głowacki jest blisko czołowych pozycji wagi junior ciężkiej. Tuż za nim, znajduje się Krzysztof Włodarczyk, który awansował na czwarte miejsce. W tej samej kategorii wagowej ósmy jest Michał Cieślak, a dziesiąty Mateusz Masternak.

Niepokonany na zawodowych ringach Szeremeta jest trzeci w wadze średniej, gdzie wyprzedzają go jedynie Giennadij Gołowkin oraz Daniel Jacobs. W tym samym przedziale wagowym na jedenastym miejscu plasuje się Maciej Sulęcki.

Polacy w rankingu WBC: waga ciężka - 6. Adam Kownacki, 29. Artur Szpilka, 34. Izuagbe Ugonoh; waga junior ciężka - 3. Krzysztof Głowacki, 4. Krzysztof Włodarczyk, 8. Michał Cieślak, 10. Mateusz Masternak, 23. Adam Balski; waga półciężka - 38. Paweł Stępień; waga super średnia - 19. Robert Parzęczewski; waga średnia - 3. Kamil Szeremeta, 11. Maciej Sulęcki.

Add a comment

World Boxing Super Series zastosuje się do zaleceń federacji WBO i zaakceptuje rozwiązanie, w którym zwycięzca turnieju WBSS w wadze ciężkiej będzie zobowiązany do stoczenia walki z Krzysztofem Głowackim (33-2, 19 KO). To oznacza, że polskiego pięściarza czeka kolejny wielki pojedynek.

- My nie jesteśmy organizacją bokserską, po prostu jesteśmy właścicielami turnieju, więc zastosujemy się do tego, co zaleci WBO - poinformował w rozmowie z magazynem "The Ring" Kalle Sauerland, jeden z organizatorów WBSS.

W półfinale turnieju Głowacki przegrał z Mairisem Briedisem, jednak wynik rywalizacji wypaczył sędzia, który nie widział fauli Briedisa oraz kilkukrotnie złamał regulamin. Briedis w finale, który planowany jest na listopad, zmierzy się z Yunierem Dorticosem, a stawką tego pojedynku będą pasy mistrzowskie federacji WBO, IBF oraz WBC. Zwycięzca pojedynku będzie miał 120 dni na stoczenie walki z Polakiem.

- Pierwsza walka Briedisa z Głowackim była szalona. Zgadzam się, że po turnieju powinno dojść do rewanżu. Briedis dopuścił się poważnego faulu. Druga strona też nie była bez winy, ale faul Briedisa był bardziej spektakularny - wspomina Sauerland.

Na razie nie potwierdzono, kiedy i gdzie dojdzie do walki Briedisa z Dorticosem. Jeśli pojedynek faktycznie odbędzie się w listopadzie, to Głowacki swoją dużą szansę otrzyma na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku.

 

Add a comment

Kilka dni temu ekipa Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) złożyła oficjalny protest do federacji WBO w sprawie zakończonej porażką walki z Mairisem Briedisem (26-1, 20 KO). Wygląda jednak na to, że póki co nie wiadomo nawet, kto miałby protest Polaków rozpatrzyć...

Władze World Boxing Organization nie kwapią się, by zająć się zakończonym w kontrowersyjnych okolicznościach pojedynkiem, bo - jak twierdzą - nie sankcjonowały walki (choć zwycięzcy przyznano pas WBO) i radzą, by ze sprawą zwracać się do Łotewskiej Federacji Bokserskiej. Ta jednak również pojedynku się wypiera.

"Ani Briedis ani Głowacki nie mają łotewskiej licencji. Walka rozgrywana była pod szyldem WBO, WBO wyznaczyła też sędziego Roberta Byrda. Łotewska Federacja Bokserska odcina się od tego, jak walka była prowadzona przez pana Byrda, podobnie jak od wyniku walki, nadzorowanej przez WBO. Łotewska Federacja nie ma żadnych kompetencji, by zmienić wynik pojedynku." - czytamy w piśmie podpisanym przez prezesa ŁFB Andrieja Achmedowa opublikowanym przez serwis sportacentrs.com. 

Warto przypomnieć, że federacja WBO do protestu teamu Głowackiego odniosła się kilka dni temu "rekomendując", by zwycięzca turnieju WBSS zmierzył się z Polakiem w kolejnej walce. Rozwiązanie zaproponowane przez WBO zostało przedstawione do "akceptacji" kierownictwu WBSS.

Add a comment

Furorę w internecie robi ostatnio "bottle cap challenge" - wyzwanie polegające na odkręcaniu butelki kopnięciem. Świeżo upieczony mistrz WBO wagi junior ciężkiej Mairis Briedis (26-1, 19 KO) nagrał swoją wersję bottle cap challenge, używając zamiast nogi łokcia. "Każda walka uczy mnie czegoś nowego" - napisał przy swoim filmiku Łotysz, który w ostatnim pojedynku właśnie uderzeniem łokciem powalił po raz pierwszy na deski Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO).

Add a comment

Wkrótce upłynie termin, w którym organizatorzy turnieju World Boxing Super Series mają podjąć decyzję w sprawie Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO). Federacja WBO mocno rekomenduje, żeby zwycięzca drugiej edycji WBSS w wadze junior ciężkiej miał obowiązek stoczenia walki z Głowackim z wciągu 120 dni od finałowego pojedynku, do którego przystąpią Mairis Briedis i Yunier Dorticos.

Na podjęcie decyzji WBSS otrzymało 48 godzin od WBO. Stanowisko World Boxing Organization zostało opublikowane w piątek. Można spodziewać się, że odpowiedź WBSS nadejdzie w najbliższych godzinach. Nie ma jednak pewności, czy od razu będzie to informacja publicznie dostępna.

Do walki Briedis - Dorticos w finale WBSS ma dojść w listopadzie w Rydze. Stawką pojedynku mają być mistrzowskie pasy federacji WBO, WBC oraz IBF. To oznacza, że w przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku WBO przez WBSS, Głowacki na początku przyszłego roku otrzymałby szansę walki o trzy mistrzowskie pasy wagi junior ciężkiej.

Add a comment

- Cios Briedisa łokciem bardziej boli mnie mentalnie, niż fizycznie - powiedział dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) przy okazji wizyty na sobotniej gali Knockout Boxing Night 7 w Rzeszowie. Wkrótce może zapaść decyzja dotycząca przyszłości pięściarza z Wałcza.

Promotorzy Polaka złożyli protest w sprawie rozstrzygnięcia czerwcowej walki z Mairisem Briedisem, która oficjalne zakończyła się wygraną przez techniczny nokaut Łotysza. Federacja WBO, której pas mistrzowski był stawką pojedynku, oznajmiła, że będzie mocno rekomendować zarządzenie walki pomiędzy Głowackim, a zwycięzcą turnieju World Boxing Super Series w kategorii cruier. W finale tej rywalizacji Briedis zmierzy się z Yunierem Dorticosem.

- Cały czas ciężko mi poradzić sobie z tą sytuacją. Bardziej zamykam się w sobie. Czekam na rewanż. Jeśli zostanie zarządzony rewanż, to będę bardzo zmotywowany do takiej walki - stwierdził Głowacki.

Decyzję o tym, że triumfator WBSS będzie musiał zmierzyć się z Głowackim, muszą jeszcze zaakceptować organizatorzy turnieju. Wkrótce minie czas, w którym właściciele WBSS powinni zareagować na oświadczenie WBO. Jeśli reakcji nie będzie, WBO zapowiedziało kolejne kroki.

Add a comment

Federacja WBO, publikując decyzję w sprawie protestu dotyczącego walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO), zdradziła w jaki sposób przedstawiciele obu pięściarzy przedstawiali swoje argumenty po gali w Rydze. Strona polska wskazywała na umyślne faule Łotysza oraz liczne złamania regulaminu przez sędziego ringowego Roberta Byrda. 

Briedisa reprezentował jego menadżer Raimond Zeps. Jego zdaniem w zachowaniu łotewskiego pięściarza nie było niczego skandalicznego. Zeps twierdzi, że Głowacki w trakcie walki kilkukrotnie celowo uderzył Briedisa w tył głowy, a efekt, który w drugiej rundzie wywołał cios w tył głowy Polaka oraz brutalna odpowiedź łokciem Briedisa był u obu pięściarzy podobny. Jednocześnie według Zepsa, Głowacki był całkowicie gotowy do wznowienia walki już kilkadziesiąt sekund po zainkasowaniu uderzenia łokciem i sędzia nie popełnił błędu, nie dając mu regulaminowego czasu na odpoczynek.

Zeps przekonywał również, że Briedis nie powinien być zdyskwalifikowany za to, że jego trener znalazł się w ringu przed oficjalnym zakończeniem drugiej rundy, ponieważ jego intencje były dobre, a szkoleniowiec znalazł się między linami, ponieważ chciał zasygnalizować sędziemu, że pięściarze powinni zejść do narożników. Menadżer Łotysza oświadczył także, że Briedis jest otwarty na rewanżową walkę z Głowackim po zakończeniu turnieju World Boxing Super Series.

Władze World Boxing Organization zobligowały organizatorów turnieju WBSS do odpowiedzi na ich stanowisko w ciągu 48 godzin. Jeśli WBSS nie zaakceptuje rozwiązania, w którym triumfator turnieju w wadze junior ciężkiej w ciągu 120 dni od finałowego pojedynku będzie musiał zmierzyć się z Głowackim, wówczas WBO zapowiedziało podjęcie kolejnych kroków. 

Add a comment

Federacja WBO odpowiedziała na złożony przez Polaków protest w sprawie rozstrzygnięcia walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Mairisem Briedisem (26-1, 19 KO). Na swojej oficjalnej stronie internetowej, World Boxing Organization złożyło obszerne wyjaśnienia, analizując pojedynek Polaka z Łotyszem.

Ostatecznie władze federacji postanowiły, że nie anulują wyniku walki Głowacki - Briedis oraz nie zarządzą natychmiastowego rewanżu. Briedis został według WBO nowym mistrzem wagi junior ciężkiej w sposób przepisowy i jesienią przystąpi do finału turnieju World Boxing Super Series z Yunierem Dorticosem.

WBO mocno rekomenduje, ale nie nakazuje, żeby triumfator WBSS zmierzył się w ciągu 120 dni od finałowej walki z Głowackim. Teraz to postanowienie musi zostać w ciągu 48 godzin zaakceptowane przez szefów WBSS. Jeśli tak się nie stanie, WBO zapowiada kolejne decyzje i komunikaty w sprawie walki, która odbyła się 15 czerwca w Rydze.

Głowacki dwukrotnie w swojej karierze sięgał po tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej. Polak na ring może wrócić jesienią na gali w Polsce, ale niewykluczone, że zostanie także zaproszony do wzięcia udziału w finałowej gali drugiego sezonu WBSS, gdzie główną atrakcją będzie starcie Briedis - Dorticos.

Add a comment