onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Dzisiaj w Rydze dojdzie do jednej z najważniejszych walk w historii polskiego zawodowego boksu. Krzysztof Głowacki (33-1, 19 KO) stanie przed szansą zostania zunifikowanym mistrzem świata wagi junior ciężkiej i zmierzy się z Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO). Stawką pojedynku będą tytuły mistrzowskie federacji WBO i WBC.

Galę pokaże na żywo TVP Sport. Bezpłatny przekaz z Łotwy dostępny będzie także na stronie internetowej Tvpsport.pl. Transmisja rozpocznie się o godz. 21.15. Głowacki i Briedis do ringu nie wyjdą przed godz. 22.45.

Przed Polakiem i Łotyszem, swoją walkę stoczy Yunier Dorticos z Andrew Tabitim. Ich starcie rozpocznie się o godz. 22. Oba pojedynki są półfinałami turnieju World Boxing Super Series. Finał, którego stawką będzie trofeum Muhammada Alego, zostanie rozegrany jesienią. Retransmisja gali od godz. 00.05 zostanie także pokazana w TVP 1. 

 

Add a comment

 

Promotor turniejów World Boxing Super Series mówi "Przeglądowi Sportowemu" o tym, dlaczego nie wolno przegapić sobotnich półfinałów w Rydze pomiędzy Krzysztofem Głowackim a Mairisem Briedisem oraz Yunierem Dorticosem a Andrew Tabitim. Zapowiada też trzecią edycję zawodów.

Jakie ma pan przeczucia przed sobotnimi półfinałami turnieju?
Kalle Sauerland: Jak najlepsze! To wielki powód do zadowolenia dla promotora, jeśli ma się takie zestawienia jak Briedis – Głowacki i Dorticos – Tabiti. Jeśli wszystko zadziała, w ringu wybuchną fajerwerki. Bo oprawa gali na pewno będzie na najwyższym poziomie. Z Rygi mamy świetne wspomnienia po ubiegłorocznej walce Briedisa z Ołeksandrem Usykiem. I jeśli ktoś interesuje się boksem, to wie, że w sobotę może obejrzeć wszystko, co w tej dyscyplinie najlepsze. Każdy z tych czterech pięściarzy walczy ofensywnie, nikt nie bije się zachowawczo. Szanse w obu półfinałach oceniam po równo.

Czy jest szansa, że finał odbędzie się w Polsce, jeśli awansuje Głowacki?
To możliwe. Andrzej Wasilewski jest moim partnerem biznesowym, rozmawialiśmy o tym pomyśle. Jednak trzeba pamiętać, że musi zgadzać się biznes. Może więc okolice stanu New Jersey w USA, gdzie jest dużo polskich fanów? Finał odbędzie się tam, gdzie znajdą się odpowiednie fundusze i największą korzyść odniesie marka WBSS.

Czy odbędzie się trzeci sezon WBSS?
Tak, już go planujemy. Wystartuje w styczniu, pod koniec lata powinniśmy ogłosić kategorie wagowe. Zmienimy kalendarz, turnieje mają trwać od stycznia do grudnia, bo do tej pory mieliśmy pewien kłopot z organizacją gal w okresie letnim. Możliwe, że w zawodach pojawi się jedna waga kobiet. Trzeciego sezonu „cruiserów” raczej nie przewidujemy.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment

Krzysztof Głowacki (33-1, 19 KO) wiele miesięcy czekał na swoją walkę życia. Jutro "Główka" stanie wreszcie do wielkiego pojedynku, krzyżując rękawice w boju o pasy WBO i WBC wagi junior ciężkiej z Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO). Transmisja pojedynku w TVP Sport.

Add a comment

Krzysztof Głowacki (33-1, 19 KO) i Mairis Briedis (25-1, 18 KO) zmieścili się w limicie kategorii junior ciężkiej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Rydze. Stawką pojedynku będą należący do Polaka tytuł mistrza świata federacji WBO oraz wakujący pas mistrzowski organizacji WBC. Walka Głowacki - Briedis jest także półfinałem turnieju World Boxing Super Series, gdzie główną nagrodą jest trofeum Muhammada Alego. Transmisja gali w sobotę od godz. 21.15 w TVP Sport. 

 

Add a comment

Artur Szpilka 20 lipca skrzyżuje rękawice z Dereckiem Chisorą podczas gali w Londynie. Wcześniej czekają nas jednak wielkie emocje w Rydze, gdzie w sobotę Krzysztof Głowacki zmierzy się z Mairisem Briedisem. – Krzysiek ma wszystko, by wygrać tę walkę – przyznał Szpilka. Transmisja gali w sobotę 15 czerwca od 21:15 w TVP Sport.

– Jaram się moją walką, ale pojedynki przyjaciół przeżywam bardziej niż swoje. Oczywiście teraz skupiam się na 20 lipca, każdą wolną chwilę poświęcam na regenerację i dlatego nie będzie mnie w Rydze, ale bardzo mocno trzymam kciuki za Krzyśka. Widziałem kilka jego sparingów i naprawdę jest w świetnej formie - mówi Szpilka.

Głowacki w sierpniu 2015 roku w efektowny sposób pokonał Marco Hucka i został mistrzem świata WBO. Teraz zdaniem Szpilki czeka go jednak zdecydowanie cięższe zadanie.

– On nigdy nie pęka przy robocie. Zresztą tak samo jak Briedis, więc kibice będą zadowoleni, bo to będzie znakomita walka. Ja takie dni nazywam świętem boksu, nawet laik, ktoś kto nie interesuje się tym sportem, z zaciekawieniem obejrzy starcie w Rydze - przekonuje pięściarz z Wieliczki.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

Add a comment

Jak się panu podoba Ryga?
Krzysztof Głowacki: Bardzo fajne miasto! A tak całkiem serio, to cieszę się przede wszystkim z tego, że już coraz bliżej walki. We wtorek odbył się trening medialny, przyszło sporo ludzi. Chcę już do ringu.

Za panem dziesięć tygodni przygotowań. To zawsze zagadka, bo często przytrafiają się panu choroby i kontuzje. Teraz też były jakieś przygody, choć nie chcecie z trenerem Fiodorem Łapinem o tym mówić.
Nie narzekam, mogło być gorzej. Jest petarda, naprawdę! A ocena przygotowań? Powiem tak: niech ocenią to kibice już po walce. Teraz można opowiadać różne rzeczy, mówić o wielkiej formie i o tym, czego to człowiek nie zrobił, a później walka wyjdzie kiepsko i jak to wygląda? To ja wolę nie zapeszać, tylko pokazać wszystko w ringu.

Do wzięcia są pasy WBO i WBC. Dobrze brzmi.
No, piękne są! Nie można marzyć o niczym więcej. Zapierdzielałem naprawdę bardzo mocno po to, żeby wygrać. Znowu wracam do tego, co mówiłem na początku: chcę już wejść do ringu.

Walka z Mairisem Briedisem to najważniejsze starcie w karierze? Stawką są dwa pasy i awans do finału turnieju WBSS w wadze cruiser. Pan już bił się o pas i wygrał z Marco Huckiem, ale wtedy przystępował do walki z innej pozycji.
Jasne, że najważniejsza. Inna sprawa, że każdy pojedynek tak traktuję. Jeśli przegram, odpadam, proste. Teraz też tak będzie.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment

W sobotę Krzysztof Głowacki może zostać drugim zunifikowanym mistrzem świata z Polski. Stawką pojedynku z Mairisem Briedisem będą pasy federacji WBO i WBC w wadze junior ciężkiej. – Walka zaczęła się już w poniedziałek – przyznał Fiodor Łapin, trener pięściarza z Wałcza. Transmisja gali w sobotę 15 czerwca od 21:15 w TVP Sport.

Czuje trener już gorączkę sobotniej nocy?
Fiodor Łapin: Tak naprawdę walka dla mnie zaczęła się już w poniedziałek, gdy spotkaliśmy się na lotnisku. Mamy swoje przyzwyczajenia, rytuały, każdy wie na którym krześle ma usiąść na kawie. Czujemy, że to już czas, że pojedynek za chwilę, że to ten najważniejszy tydzień.

Wcześniej nie było tego uczucia?
Pewnie, że było. Odkąd poznaliśmy nazwisko rywala i datę walki zaczęły się przygotowania. To nie jest tak, że trener to tylko na sali, z gwizdkiem, wydający polecenia. Spędziłem dziesiątki godzin na rozmyślaniu, kogo zaprosić na sparingi, na analizie walk Briedisa, na rozplanowaniu ostatniego tygodnia. Na szczęście nie ma takich sytuacji, żeby rywal mi się śnił. Wtedy trzeba by pomyśleć o emeryturze, bo odpoczynek jest równie ważny u trenera, jak u zawodnika. Trzeba zachować ostrość umysłu.

Głowacki jest w stanie jeszcze pana zaskoczyć?
O jego świadomość i przygotowanie mentalne jestem spokojny. A jeśli wydarzy się coś ekstra, to po jesteśmy tu w kilka osób, by sobie z tym poradzić. W naszej drużynie jest pełne zaufanie. Cel jest znany i każdy ma swoje zadanie do wykonania.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

Add a comment