onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 


Hiszpan Jerobe Santana (2-0, 1 KO) będzie ostatecznie rywalem Michał Chudeckiego (8-0-1, 3 KO) podczas gali Wojak Boxing Night w Lublinie 31 maja. Wcześniej jako przeciwnika "TNT", który w sobotę zadebiutuje pod banderą Babilon Promotion, anonsowano Santiago Bustosa.

Głównym wydarzeniem lubelskiej gali będzie pojedynek o mistrzostwo Polski wagi ciężkiej pomiędzy Marcinem Rekowskim (14-1, 11 KO) i Albertem Sosnowskim (48-6-2, 29 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=0H4mLE7GIYw

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Lublinie dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

- Nie chcę boksować do 40 roku życia, moja kariera będzie szybka i - mam nadzieję - skuteczna - mówi Michał Chudecki, który spotka się z Hiszpanem Santiago Bustosem na gali "Wojak Boxing Night" organizowanej przez Babilon Promotion & KnockOut Promotions 31 maja w Lublinie. Transmisja w Polsat Sport i kanale otwartym tej stacji.

- Wszystko podporządkowałem boksowi - trenuję 2 razy dziennie, plus dieta, odpowiednie prowadzenie. Niektórzy zawodnicy jeszcze pracują zawodowo, ale wtedy nie ma możliwości solidnego przygotowania się, bo jeśli po pierwszych zajęciach nie masz wypoczynku, to nie zrobisz drugiego treningu. A ja żyję ćwiczeniami, ciężką pracą. Wiem, że tylko w ten sposób dojdę do sukcesów. Chcę zaistnieć na zawodowych ringach, chcę być najlepszy, a innej drogi do trofeów nie ma - powiedział 28-letni Michał Chudecki, który w Lublinie zadebiutuje w grupie Tomasza Babilońskiego Babilon Promotion.

Profesjonalnie boksuje od 2 lat. Wcześniej przez kilkanaście lat walczył na ringach amatorskich. 4 razy był Mistrzem Polski, a w zdobyciu piątego tytułu przeszkodziła mu kontuzja w półfinale MP w 2012 roku. Do tego zdobył 3 brązowe medale Mistrzostw Unii Europejskiej. Wiele razy wystąpił w reprezentacji Polski, m.in. w MŚ i ME.

- Mam ogromne doświadczenie, ale boks zawodowy to jednak coś innego. Tutaj wychodzi kto ma charakter, kto ma jaja, ten jest prawdziwym wojownikiem. Moja kariera będzie szybka i - mam nadzieję - skuteczna. Nie mam zamiaru boksować do 40 roku życia. Czuję się silny w wadze lekkiej, ale wchodzę w grę też starty w junior półśredniej. Teraz najważniejsze to odkrzurzyć po półrocznej przerwie od walk. Bo przecież same trening to nie to samo - mówi Michał Chudecki, który na co dzień ćwiczy ze swym starszym bratem, też doskonale znanym kibicom reprezentantem kraju Krzysztofem, zaś zajęcia siłowo-wytrzymałościowe ma w klubie Wrestler 24 w Poznaniu.

W Lublinie na "Wojak Boxing Night - Back to The Top" nowy podopieczny Tomasza Babilońskiego spotka się z Santiago Bustosem. - Kibice lubią show, lubią pojedynki polsko-polskie, a w moim przypadku byliby to Krzysztof Cieślak i Michał Syrowatka. Nie mam zamiaru wybierać rywalki, od tego jest promotor. Jestem zadowolony z możliwości boksowania z Bustosem. To pięściarz, który potrafi zaskoczyć w ostatniej rundzie. Z niezłej strony pokazał się na wyjazdach z Brytyjczykami. Widać, że powoli się rozkręca, muszę na niego uważać, nie ma mowy o lekceważeniu - powiedział Michał Chudecki.

Być może w kolejnej walce zawodnik, którego partnerem jest miasto Oborniki Wiellkopolskie, znów będzie miał boksera związanego z Hiszpanią. Chodzi o mieszkającego w tym kraju, a urodzonego na Dominikanie Felixa Lorę. 31-latek wygrywał (lub remisował) już z Krzysztofami Cieślakiem i Szotem, pora więc na Michała Chudeckiego.

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Lublinie dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

http://www.youtube.com/watch?v=0H4mLE7GIYw

31 maja na gali Wojak Boxing Night w Lublinie na ring pojedynkiem z Santiago Bustosem (6-4-1, 3 KO) powróci boksujący w wadze lekkiej Michał Chudecki (8-0-1, 3 KO). - Myślę, że jestem gotowy na pierwszą dziesiątkę, ja się nie boję wzywań - deklaruje "TNT", który niedawno podpisał kontrakt promotorski z Babilon Promotion.

http://www.youtube.com/watch?v=0H4mLE7GIYw

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Lublinie dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

Hiszpan Santiago Bustos (6-4-1, 3 KO) będzie przeciwnikiem Michała Chudeckiego  (8-0-1, 3 KO) podczas gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie.

Dla popularnego "TNT" lubelski start będzie pierwszym występem od grudnia ubiegłego roku i zarazem debiutem pod banderą grupy Babilon Promotion.

W głównym wydarzeniu gali "Wojak Boxing Night" Marcin Rekowski (14-1, 11 KO) skrzyżuje rękawice z byłym mistrzem Europy wagi ciężkiej Albertem Sosnowskim (48-6-2, 29 KO). Stawką tego pojedynku będzie pas mistrza Polski.

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Lublinie dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

http://www.youtube.com/watch?v=H7HwbRxH6ck

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z boksującym w wadze lekkiej Michałem Chudeckim (8-0-1, 3 KO), który niedawno podpisał kontrakt promotorski z Babilon Promotion. "TNT" najbliższą walkę stoczy 31 maja na gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie, gdzie zmierzyć cię miał z Krzysztofem Cieślakiem (22-5, 7 KO), jednak "Skorpion" nabawił się kontuzji.

http://www.youtube.com/watch?v=H7HwbRxH6ck

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Lublinie dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

Michał Chudecki (8-0-1, 3 KO) rozpoczął dziś w warszawskim KnockOut Gymie serię sparingów. "TNT", który niedawno podpisał kontrakt promotorski z Babilon Promotion, najbliższą walkę stoczy 31 maja na gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie.

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Lublinie dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

Boksujący w kategorii lekkiej Michał Chudecki (8-0-1, 3 KO) już 31 maja na gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie stoczy swoją pierwszą walkę po podpisaniu kontraktu z grupą Babilon Promotion. 27-latek do pierwszego tegorocznego startu trenuje w Poznaniu oraz Warszawie.

http://www.youtube.com/watch?v=7zuzctdYI_Y
http://www.youtube.com/watch?v=2UYtj53GVRM

Niedawno po kilku miesiącach pobytu w USA, do Polski powrócił Michał Chudecki (8-0-1, 3 KO), podpisując kontrakt z grupą Babilon Promotion. Pięściarz z Poznania, który przed powrotem nad Wisłę odbył obóz treningowy z królem wagi junior półśredniej Dannym Garcią, na ring wróci 31 maja na gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie. Jego rywal nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.

- Jak określiłbyś wartość, jaką miała dla ciebie praca w obozie Garcii? Zupełnie szczerze nie miałeś obaw, a może niekoniecznie obaw, ale czy nie zastanawiałeś się nad tym, jak wypadniesz na tle Danny’ego i jaka będzie różnica w waszym wyszkoleniu, sposobie trenowania?
Michał Chudecki:
Jeśli chodzi o samo uczestnictwo w obozie to nie odczuwałem żadnych obaw przed przyjazdem. Wręcz przeciwnie. Bardzo cieszyłem się z tego, że pojawiła się taka możliwość. W głowie miałem tylko jedno- jechać tam i pokazać się z jak najlepszej strony. Takie było moje nastawianie i to właśnie o tym cały czas myślałem. Chciałem też sprawdzić, na jakim etapie kariery obecnie się znajduję, czego mi brakuje i jak będę w ogóle wyglądał na tle mistrza. Wszystko mnie ciekawiło. Każdy trening czy sparing u boku Danny’ego sprawiał mi przyjemność. Do każdych zajęć podchodziłem jak do walki. Naprawdę pojawiała się ta charakterystyczna adrenalina. Byłem mocno skoncentrowany, aby nie popełniać błędów, co przyniosło efekty i „Team Garcii” był zadowolony ze mnie i tego, co sobą prezentuje.

- Po powrocie do kraju wspominałeś, że wiele się od niego nauczyłeś. Jeśli chodzi o konkrety. W jakich aspektach wyciągnąłeś najcenniejsze wnioski?
Szczególna uwagę zwróciłem nie tylko na Danny’ego, ale na cały jego zespół. Ludzi, którzy z nim pracują i tworzą jedną drużynę. Panowała tam atmosfera, którą określiłbym wręcz jako rodzinną. To bardzo mi się spodobało. Każdy był za coś odpowiedzialny i wywiązywał się ze swoich obowiązków. Co do samych treningów to wszędzie obowiązuje jedna stała zasada. Jak chcesz być mistrzem to musisz ciężko trenować, bo w boksie nie ma dróg na skróty. Mogłem to zauważyć właśnie u Danny’ego, który zawsze wkładał dużo serca w trening. Dodatkowo, przywiązywali tam dużą wagę do ćwiczeń związanych z koordynacją, stabilizacją oraz balansowaniem tułowia.

- Patrząc na to zupełnie na chłodno, zdarzało się, że zrobił na sparingach coś, czego kompletnie się nie spodziewałeś? Zadawał ciosy w momentach, kiedy trudno było to przewidzieć?
Bił w różnych płaszczyznach i na uwagę zasługiwało jego poruszanie się na nogach. To te dwa elementy, które mogą robić największe wrażenie, jeśli chodzi o sposób boksowania Danny’ego.  Poza siłą, jaką dysponował, niczym szczególnym mnie nie zaskoczył.

- Jak wiele twoim zdaniem może zmienić nawet niedługi okres treningów z zawodnikiem takiego formatu? I czy w twoim przypadku dostrzegasz większe różnice w sferze mentalnej czy też samym procesie treningowym i kwestiach czysto pięściarskich?
Przede wszystkim umocniło mnie to w przekonaniu, że każdy jest tylko człowiekiem i każdy jest do pokonania. Myślę, że to doświadczenie wzmocniło mnie psychicznie i może mi się to bardzo przydać w przyszłości, kiedy będę mierzył się z którymś z zawodników ze ścisłej czołówki. Także postawiłbym na większy wpływ właśnie w sferze mentalnej. Wydaje mi się, że w kwestiach czysto sportowych nic w tak dużym, znaczącym, stopniu się nie zmieniło.

- Miałeś okazję usiąść i na spokojnie analitycznie spojrzeć na wasze treningi, sparingi i pomyśleć o tym, gdzie masz jeszcze największe rezerwy i w jakich elementach brakuje ci najwięcej do czołówki?
Uważam, że już teraz potrafiłbym przygotować się do każdego przeciwnika. Zauważyłem też, że wypadam lepiej na tle zawodników o wyższych umiejętnościach. Czuję, że mam wtedy większą motywację do treningów i pozostaję skoncentrowany od początku do końca. Nie ma momentów przestoju. Nie da się ukryć, że wcześniej zdarzały się takie sytuacje, kiedy podczas walk ze słabszymi rywalami moja koncentracja w pewnym momencie gdzieś uciekała i przez to nie realizowałem do końca planu ustalonego z trenerem.

- W samych treningach Garcii odnotowałeś coś, co najbardziej przykuło twoją uwagę? Nie jest żadną wielką tajemnicą, że w Stanach powszechnie kładzie się większy nacisk na intensywność pracy, a nie sam czas trwania treningu. Też to odczułeś?
Treningi nie różniły się jakoś szczególnie od tych, które sam robię, ale na pewno zwróciłem uwagę na to, o czym mówisz, a więc ich intensywność. Jest w tym zakresie odczuwalna różnica. Jednak wszystko tkwi w sparingach. To ma kluczowe znaczenie. Co z tego, że ktoś jest dobry na tarczy czy worku, jeśli tego nie przeniesie na ring? A z dobrymi sparingpartnerami można to faktycznie wykorzystać i sprawdzić techniki, które przerabia się z trenerem podczas tarczowania. Ja miałem możliwość sparingów z wieloma dobrymi pięściarzami i w ten sposób poczułem rozwój.

- Miałeś również okazję trenować w paru gymach w Stanach. Jak postrzegasz wpływ decyzji o wyjeździe na twoją osobę i dalszą drogę sportową?
Mogę powiedzieć, że USA to prawdziwa mekka boksu. Szczególnie popularne są tutaj niższe kategorie wagowe, także moja przyszłość na pewno wiąże się ze Stanami, bo tylko tam mogę się rozwinąć. Trenując w różnych lokalnych salach zauważyłem to, że jednak jest zapotrzebowanie na boks. Jest tam wielu chłopaków, którym zależy na tym, aby wyróżniać się na tle pozostałych. Wszyscy, którzy myślą poważnie o sporcie dają z siebie maksimum, żeby się przebić, gdyż konkurencja jest bardzo duża. Tylko w takiej rywalizacji mogą wychować się mistrzowie.

- Krzysiu znowu coś wykombinował, żeby uniknąć walki ze mną. Cóż, szybkiego powrotu do zdrowia życzę - tak Michał Chudecki (8-0-1, 3 KO) skomentował informację o skręceniu kostki przez Krzysztofa Cieślaka. Pięściarze byli przymierzani do wspólnej walki, która z powodu kontuzji "Skorpiona" będzie mogła odbyć się najwcześniej w sierpniu.

Boksujący w kategorii lekkiej Chudecki niedawno podpisał kontrakt z grupą Babilon Promotion, a jego debiut pod banderą nowej stajni promotorskiej planowany jest na 31 maja podczas gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie. Rywal pięściarza z Poznania nie jest jeszcze znany, choć niewykluczone, że będzie to Felix Lora (18-11-5, 9 KO), z którym nie wygrał jeszcze żaden Polak.

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Lublinie dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

http://www.youtube.com/watch?v=8jOjl_pnpnI

Trwają rozmowy w sprawie zakontraktowania walki pomiędzy Michałem Chudeckim (8-0-1, 3 KO) i byłym młodzieżowym mistrzem świata Krzysztofem Cieślakiem (22-5, 7 KO). Pojedynek pięściarzy może się odbyć 31 maja na gali "Wojak Boxing Night" w Lublinie.

- Rozmawiamy z menadżerem Cieślaka i mamy nadzieję na osiągnięcie porozumienia. Na ten pojedynek czeka wielu kibiców, a przed zwycięzcą otworzą się bardzo ciekawe perspektywy - mówi Tomasz Babiloński, aktualny promotor Chudeckiego i były promotor Cieślaka.

- Na Krzysztofa Cieślaka czeka korzystna oferta finansowa, choć domyślam się, że ma pewne obawy co do obiektywności sędziów i może traktować ten występ, jako boksowanie na terenie rywala. Ze swojej strony mogę zapewnić, że jeśli Krzysztof zasłuży na wygraną, a na kartach punktowych wyjdzie inny wynik, będę pierwszym, który chwyci za mikrofon i powie, że Cieślaka oszukano. Jeśli Chudecki ma wygrać z Cieślakiem, to tylko w sportowy sposób - zapewnia szef Babilon Promotion.

Głównym wydarzeniem reklamowanej pod hasłem "Back to the Top" gali w Lublinie będzie walka dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej pomiędzy Albertem Sosnowskim (49-6-2, 29 KO) i Andrzejem Wawrzykiem (29-1, 15 KO). Bilety na galę dostępne są na eventim.pl i ebilet.pl.

Po wygaśnięciu współpracy z grupą promotorską Global Boxing, Michał Chudecki (8-0-1, 3 KO) przeszedł pod skrzydła Babilon Promotion. Niepokonany na zawodowym ringu poznanianin przekonuje, że jest zadowolony z ustaleń kontraktu i zapowiada, ze jego kariera nabierze tempa.

- Z Tomaszem Babilońskim znam się już od wielu lat, a grupa Babilon Promotion była zainteresowana moją osobą od dawna. Tomek odezwał się do mnie z propozycją podpisania kontraktu, gdy byłem w USA. Po krótkich negocjacjach i kilku drobnych zmianach doszliśmy do porozumienia w każdej kwestii umowy. Efektem tego był podpisany przedwczoraj kontrakt - mówi Chudecki.

- Dokument jest sformułowany tak, że obie strony powinny być zadowolone. Pozwoli mi to na dalszy rozwój kariery nie tylko na terenie Polski, ale i USA. W Stanach dużego wsparcia udziela mi jako menadżer również Jeff Wojciechowski. Dba o przygotowania, załatwia porządnych sparingpartnerów, jak np. ostatnio Danny Garcia i Ashley Theophane - kontynuuje popularny "TNT".

- Z Tomkiem Babilońskim jasno określiliśmy, że nie będzie cofania i chcemy przyspieszyć moją karierę. Możecie więc spodziewać się walk z solidnymi rywalami. Motywuje mnie to do jeszcze cięższej pracy i treningu. Moja kariera nabierze teraz odpowiedniego tempa.

- Najbliższa walka odbędzie się już 31 maja w Lublinie. Przeciwnik będzie solidny, a ja gwarantuję wszystkim kibicom dobre widowisko i emocje. Następna walka planowana jest na 16 sierpnia w Międzyzdrojach. Później zawalczę w USA, gdzie mój menadżer rozpoczął już w tym kierunku pierwsze działania – podsumowuje 27-letni pięściarz, który przygodę z boksem zawodowym rozpoczął we wrześniu 2012 roku.

http://www.youtube.com/watch?v=Drea8x-UIdY

Najnowsze komentarze