onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


18 stycznia w Kinszasie Michał Cieślak (19-0, 13 KO) stanąć ma do walki o pas WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Aleksandra Sidorenko, która tak jak Cieślak trenuje pod okiem Andrzeja Liczika, uważa, że jej kolega jest już gotów na największe wyzwanie w karierze.

Add a comment

- Myśli są różne, ale to jest walka o mistrzostwo świata i wyrzucamy te myśli - mówi Michał Cieślak (19-0, 13 KO), który kilkanaście dni temu dowiedział się, że 18 stycznia w Kinszasie może zaboskować o pas WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO).

Add a comment

Do walki o pas WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO) pozostał jeszcze miesiąc, a Michał Cieślak (19-0, 13 KO) już prezentuje bardzo dobrą formę. Dziś niepokonany radomianin zaliczył drugi mocny sparing z Arturem Szpilką (23-4, 16 KO). Wkrótce na ringpolska.pl dużo ciekawych materiałów związanych z przygotowaniami Cieślaka do mistrzowskiego starcia.

Add a comment

Choć kontrakty nie zostały jeszcze podpisane, Michał Cieślak (19-0, 13 KO) mocno trenuje, by 18 stycznia być gotowy na walkę o wakujący pas WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO).

W ramach przygotowań do swojego najważniejszego wyzwania w zawodowej karierze niepokonany radomianin zaliczył sparing z Arturem Szpilką (23-4 16 KO), który ostatnio podjął decyzję o powrocie do dywizji cruiser.

Cieślak i Szpilka mieli już okazję sparować ze sobą w przeszłości, jednak wówczas "Szpila" był jeszcze zawodnikiem kategorii ciężkiej. Nagranie krótkiego fragmentu dzisiejszego sparingu opublikował na Twitterze Tomasz Babiloński.

Add a comment

Promotor Tomasz Babiloński poinformował na Twitterze, że 18 stycznie w Kinszasie dojdzie do walki o wakujący pasy WBC kategorii junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (19-0, 13 KO) i Ilungą Makabu (26-2, 24 KO).

Szef grupy Babilon Promotion zdradził także, że ze względu na przepisy World Boxing Council odwołany zostać musiał planowany na 20 grudnia pojedynek Cieślaka z Nurim Seferim. Gala W Nowym Dworze Mazowieckim, na której radomianin miał stoczyć walkę wieczoru, mimo wszystko się jednak odbędzie - zaprezentuje się na niej m.in. Przemysław Runowski.

Jak dowiedziała się redakcja Ringpolska.pl, ostateczne wersje kontraktu na walkę Cieślak- Makabu jeszcze nie wpłynęły. Rozmowy pomiędzy obozami obu pięściarzy trwają. 

Pełny tekst komunikatu Tomasza Babilońskiego w rozwinięciu >>

Add a comment

Czytaj więcej...

W przyszłym tygodniu mogą zostać podpisane kontrakty na walkę o wakujące mistrzostwo świata WBC kategorii junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (19-0, 13 KO) i Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). Pojedynek może odbyć się 18 stycznia na gali organizowanej w Kinszasie.

Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów Cieślaka, wyjawił na Twitterze, że w poniedziałek polski obóz ma otrzymać draft umowy na pojedynek z pięściarzem z Demokratycznej Republiki Kongo. Pięściarz z Radomia ofertę walki o mistrzowski pas WBC zaakceptował i czeka jedynie na złożenie podpisu na kontrakcie.

Pas World Boxing Council w limicie 91 kg należał wcześniej do Oleksandra Usyka, który aktualnie pretenduje do tytułu WBO w wadze ciężkiej. 32-letni Ilunga Makabu w ostatnich dwóch występach pokonywał na wyjeździe mocnych Rosjan - Dimitrija Kudriaszowa i Aleksieja Papina.

Dwa lata młodszy od rywala Michał Cieślak w tym roku stoczył dwie zwycięskie walki, wygrywając przed czasem z Youri Kalengą i Olanrewaju Durodolą. Pięściarz z Radomia 20 grudnia ma boksować na gali w Nowym Dworze Mazowieckim z Nurim Seferim, jednak wobec niespodziewanej szansy walki o pas WBC, ten występ stoi pod znakiem zapytania. 

 

Add a comment

Michał Cieślak może zostać kolejnym polskim mistrzem świata w wadze junior ciężkiej. Na drodze Polaka stanie Ilunga Makabu, a stawką walki będzie pas WBC. Na razie mówi się, że do starcia dojdzie 18 stycznia w Kinszasie, ale to akurat może się zmienić. Polak przekonuje jednak, że w każdym terminie będzie gotowy, aby wykorzystać szansę.

Zaskoczyła pana wiadomość o tym, że ma walczyć z Ilungą Makabu o pas mistrza świata federacji WBC w wadze junior ciężkiej?
Michał Cieślak: No pewnie, że tak! Sytuacja jest dynamiczna, wszystko zaczęło się szybko zmieniać, ale dla mnie na plus, więc jest super.

Co z planowaną na 20 grudnia w Nowym Dworze Mazowieckim walką z Nurim Seferim?
Nie wiem, czekam na konkretną datę starcia z Makabu i wtedy podejmiemy decyzję. Gdybym miał walczyć o pas w styczniu, to wiadomo, że odwołujemy Seferiego. Jeśli jednak wszystko odwlecze się w czasie, to do ringu wejdę z Albańczykiem w grudniu.

Na razie podawany jest 18 stycznia w Kinszasie jako termin starcia o pas z Makabu.
Jeżeli to będzie faktycznie ten termin, to wiadomo, że walka w Nowym Dworze się nie odbędzie, to oczywiste. Jestem w kontakcie z moim promotorem Tomaszem Babilońskim, który mówił mi, że w ciągu kilku dni wszystko będzie jasne. Ja na razie szykuję się do grudniowej walki, chociaż nie ukrywam, że nie jest łatwo. Pierwszy raz znalazłem się w sytuacji, w której mam przed sobą szansę na pas.

Jest pan gotowy?
No pewnie, że tak! Jak nie teraz, to kiedy? Za mną dobre sparingi w USA, wygrałem z silnymi rywalami. Poza tym myślę, że Makabu będzie mi pasował. Jedziemy z koksem.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment

Michał Cieślak (19-0, 13 KO) skomentował na Facebooku informację o planowanym na 18 stycznia pojedynku o pas WBC wagi junior ciężkiej z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO).

"Jest tylko jeden sposób, by osiągnąć sukces: dać z siebie wszystko. Wierzę w siebie i w to, że ten pas będzie w Radomiu. Nadszedł mój czas - sięgnę po swoje największe marzenia. Liczę, że dalej będziecie mnie wspierać i kibicować jak do tej pory. Mam zamiar zapisać się na kartach tej historii jako zwycięzca. W styczniu na gali w stolicy Demokratycznej Republiki Konga Kinszasie zawalczę o wakujące mistrzostwo świata WBC kategorii junior ciężkiej z Ilungą Makabu." - napisał niepokonany radomianin.

Add a comment

Prawdopodobnie 18 stycznia na gali w stolicy Demokratycznej Republiki Konga Kinszasie dojdzie do walki o wakujące mistrzostwo świata WBC kategorii junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (19-0, 13 KO) i faworytem gospodarzy Ilungą Makabu (26-2, 24 KO). O zarządzeniu pojedynku przez WBC poinformował promotor Cieślaka Tomasz Babiloński. Wcześniej ekipa Makabu podała datę i miejsce kolejnego występu Kongijczyka, dodając, że rywalem będzie Polak.

Pas World Boxing Council w limicie 91 kg należał wcześniej do Oleksandra Usyka, który aktualnie pretenduje do tytułu WBO w wadze ciężkiej.

32-letni Ilunga Makabu w ostatnich dwóch występach pokonywał na wyjeździe mocnych Rosjan - Dimitrija Kudriaszowa i Aleksieja Papina. Na swoim koncie ma także wygrane z Thabiso Mchunu, Erikiem Fieldsem, Dymytro Kuczerem i Glenem Johnsonem. W 2016 roku boksował o pas WBC z Tonym Bellew i choć posłał Brytyjczyka na deski w pierwszej rundzie ostatecznie sam został zastopowany w trzeciej.

Dwa lata młodszy od rywala Michał Cieślak w tym roku stoczył dwie zwycięskie walki, wygrywając przed czasem z Youri Kalengą i Olanrewaju Durodolą.

Add a comment

Michał Cieślak, który pięć tygodni spędził w Nowym Jorku i przygotowywał się do walki z Nurim Seferim na gali Friday Boxing Night 20 grudnia w Nowym Dworze Mazowieckim, przyznał, że amerykańscy bokserzy zaimponowali mu ambicją. - Zawsze prą do przodu, nie zważając na ciosy rywala - ocenił niepokonany pięściarz wagi junior ciężkiej, który już wkrótce może walczyć o Mistrzostwo Świata.

Dlaczego zdecydował się pan na ponadmiesięczny wyjazd do Nowego Jorku?
Michał Cieślak: Decyzję podjęli moi promotorzy Tomasz Babiloński i Zbigniew Ratyński. To oni odpowiadają za ten obóz i całe zaplecze. Ja jestem od trenowania. Tu mnie przysłali, więc tutaj zasuwałem.

Panu spodobał się ten pomysł?
Oczywiście. Chciałem zmienić otoczenie. Lubię być skoszarowany przed walką. Wszystko toczy się wokół treningów i praktycznie nic mnie nie rozpraszało. Taki obóz dobrze na mnie wpływa.

Jak ocenia pan ten obóz?
Bardzo pozytywnie. Od majowej walki z Olanrewaju Durodolą z nikim nie sparowałem. Cały czas trenowałem, ale nic poza tym. Tutaj stoczyłem kilka wartościowych sparingów, w tym z zawodnikiem reprezentacji USA Pryce'em Taylorem. Zbliżam się do optymalnej wagi. Po powrocie do Polski mam zaplanowane kolejne trzy sparingi.

Wszystko udało się zrealizować zgodnie z planem?
Plany nieco pokrzyżowały mi kontuzje. Odezwało się kolano, które kiedyś skręciłem grając w piłkę na rozgrzewce. Całe szczęście nie zerwałem wówczas więzadeł, ale noga była w gipsie. Teraz to się odezwało. Natomiast dwa tygodnie temu coś strzeliło mi w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Byłem już rozgrzany i przeprowadzałem walkę z cieniem.

To efekt przeciążenia organizmu?
Myślę, że tak. W tym roku stoczyłem już dwie walki, a przygotowuję się do trzeciej. Praktycznie przez cały rok jestem w treningu. Po walce z Olanrewaju Durodolą, która odbyła się 31 maja, miałem tylko dwa tygodnie odpoczynku. Spędziłem je w Zakopanem, gdzie chodziłem po górach. Kiedy jestem w Radomiu, to także zdarzają mi się takie urazy, ale tam udaję się do swojego fizjoterapeuty, który doskonale zna mój organizm. Na obcym terenie był z tym problem.

Podpatrywał pan styl boksowania amerykańskich pięściarzy?
Pewne elementy zastosuję w swoim stylu boksowania. Imponuje mi, że na sparingach ci zawodnicy prą do przodu nie zważając na ciosy rywala. Dają z siebie wszystko i dążą do wygranej w każdym sparingu. To potwierdza słuszność decyzji o przylocie do Nowego Jorku.

Oglądał pan już walki Albańczyka Nuriego Seferiego, z którym zmierzy się 20 grudnia w Nowym Dworze Mazowieckim o pas IBF International?
Byłem na jego walce z Krzysztofem Głowackim w Toruniu w styczniu 2015 roku. Dobrze pamiętam ten pojedynek. Od tego czasu minęło blisko pięć lat i to nie będzie ten sam zawodnik. Na pewno będę bardzo dobrze przygotowany, bo nie można go lekceważyć. Chcę zdobyć pierwszy pas, który coś znaczy. W domu mam już cztery pasy, które się nie liczą. To trofeum sprawi mi wiele satysfakcji.

W przyszłym roku przyjdzie czas na jeszcze poważniejsze wyzwanie i walkę o pas mistrza świata jednej z czterech najważniejszych federacji.
Najbliższe trofeum to przepustka do najważniejszych pojedynków. Jestem w czołówce rankingu WBC i czekam na 2020 rok z wielkimi nadziejami. Liczę, że ta walka nadejdzie. Oczywiście skupiam się na najbliższym pojedynku, ale z tyłu głowy pojawiają się myśli o pojawiających się perspektywach.

Szanse na zdobycie tytułów w kategorii junior ciężkiej dostaną również Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk. Bierze pan pod uwagę walkę z którymś z nich?
Na razie nie. Skupiam się na rywalizacji z obcokrajowcami. Do tej wagi zszedł jeszcze Artur Szpilka i robi się bardzo ciekawie. Wygląda na to, że Polacy mogą zdominować tę kategorię.

Walka Cieślak-Seferi odbędzie się 20 grudnia na gali Friday Boxing Night w Nowym Dworze Mazowieckim. Bilety dostępne na www.eventim.pl.

Add a comment