onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

10 grudnia na gali w Montrealu dojdzie do walki Norberta Dąbrowskiego (19-5-1, 7 KO) z oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata WBC wagi półciężkiej Eleiderem Avarezem (20-0, 10 KO). Trener "Norasa" Krzysztof Drzazgowski przed zbliżającym się pojedynkiem wprowadził do treningu swojego podopiecznego kilka nowinek, w tym "matematyczne" ćwiczenie sprawdzające pamięć ruchową i koncentrację.

Add a comment

10 grudnia na gali w Montrealu dojdzie do walki Norberta Dąbrowskiego (19-5-1, 7 KO) z oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata WBC wagi półciężkiej Eleiderem Avarezem (20-0, 10 KO). 28-latek z Warszawy trenuje do tego pojedynku pod okiem Krzysztofa Drzazgowskiego.

Add a comment

- Nie zastanawiałem się nad przyjęciem tej walki - mówi Norbert Dąbrowski (19-5-1, 7 KO), który 10 grudnia na gali w Montrealu zmierzy się z Eleiderem Alvarezem (20-0, 10 KO), oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata WBC wagi półciężkiej.

Add a comment

- Jest takie powiedzenie: "m dłużej czekasz, tym mniej się spodziewasz." Czekałem na decyzję (Adonisa Stevensona) wystarczająco długo. Wystarczy - mówi promotor gali 10 grudnia w Casino de Montreal, Yvon Michel ogłaszając walkę sklasyfikowanego na pierwszym miejscu rankingu World Boxing Concil, niepokonanego Eleidera Alvareza (20-0, 10 KO) z Polakiem Norbertem Dąbrowskim (19-5, 7 KO)! Szansa została wywalczona... w Wieliczce!

Dąbrowskiemu ekipa Michela przyglądała się jeszcze przed walką w Wieliczce. Polak ani nikt z jego otoczenia nie miał pojęcia, jak wysoka był stawka jego walki z Markiem Matyją. Gdyby przegrał, szansa walki o zostanie obowiązkowym rywalem Adonisa Stevensona do pasa mistrza świata zniknęłaby równie szybko, jak się pojawiła. Wygrana postawiła go na pierwszym miejscu wśród branych pod uwagę rywali Alvareza
 
- Chcieliśmy od razu konfrontacji ze Stevensonem. Współpracownicy namawiali mnie żeby Alvarez czekał w sposób aktywny, walcząc. Nie byłem przekonany, czy to dobra droga, ale w końcu ustąpiłem - mówi Michel. Promotor doskonale zdaje sobie sprawę z ryzyka. "Storm" Alvarez to obok Stevensona jego największa gwiazda, a ewentualna porażka - choć mieszkający w Kanadzie Kolumbijczyk jest oczywiście faworytem - oznaczałaby utratę miejsca numer 1 w rankingu WBC. -

Wiem, że jest ryzyko, ale jestem przekonany, że wygram - mówi Alvarez. - Dla nas niebezpieczeństwo tej walki (z Dąbrowskim) jest chyba mniejsze niż pozytywy z niej wypływające. Dąbrowski - podobnie jak Stevenson jest leworęczny, nigdy nie przegrał przez nokaut! - dodaje Michel.
 
Dla "Norasa" Dąbrowskiego walka w Montrealu to szansa, jaką się ma raz w życiu. A czasami nigdy. Na ringu w mieście, gdzie tak dobrze, choć w przegranej walce, zaprezentował się Andrzej Fonfara, Dąbrowski na pewno pójdzie na całość...bo co ma do stracenia? Walka Alvarez-Dąbrowski będzie głównym pojedynkiem gali w Montrealu, transmitowanej w Kanadzie i USA w ramach gal Premier Boxing Champions.

Add a comment

Ostatnie dni przyniosły prawdziwy przełom w karierze Norberta Dąbrowskiego (19-5-1, 7 KO). Popularny "Noras", który rok 2016 rozpoczął od remisu z Jordanem Kulińskim, a we wrześniu przegrał z Pawłem Stępniem, w ubiegłą sobotę nieoczekiwanie pokonał w rewanżu faworyzowanego Roberta Matyję i teraz szykuję się do zaplanowanego na 10 grudnia w Montrealu starcia z liderem rankingu WBC wagi półciężkiej Eleiderem Alvarezem (20-0, 10 KO).

- Alvarez to bardzo dobry zawodnik. Jest szybki i dynamiczny - ocenia swojego najbliższego rywala Dąbrowski w rozmowie z Polsatem Sport. - W głowie jest tylko chęć zwycięstwa, ale zdaję sobie sprawę, że będzie niezwykle ciężko. Nawet w przypadku porażki będę chciał pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie i pokazać na co mnie stać.

- To będzie najlepsza wypłata w mojej karierze. Mam nadzieję, że nie będzie ostatnią i będą jeszcze po tym pojedynku ciekawe propozycje - dodaje "Noras", który po raz drugi w karierze zaboksuje na wyjeździe.

Add a comment

10 grudnia na gali w Montrealu przed najtrudniejszym zadaniem w swojej zawodowej karierze stanie Norbert Dąbrowski (19-5-1, 7 KO). Popularny "Noras" skrzyżuje rękawice z notowanym na pierwszej pozycji rankingu WBC wagi półciężkiej Elerdiem Alvarezem (20-0, 10 KO).

Niezwyciężony na zawodowych ringach Alvarez czeka obecnie na walkę o mistrzostwo świata z Adonisem Stevensonem i starcie z leworęcznym Polakiem ma być dla niego ostatnim testem przed zbliżającym się wyzwaniem.

- Chciałem od razu konfrontacji ze Stevensonem, ale moja ekipa przekonywała mnie, że powinienem pozostać aktywny. Początkowo odmówiłem, jednak ostatecznie uległem - przyznaje Kolumbijczyk.

Norbert Dąbrowski w swoim ostatnim występie sprawił spora niespodziankę, pokonując na punkty faworyzowanego Marka Matyję. W poprzednich tegorocznych startach przegrał z Pawłem Stępniem i zremisował z Jordanem Kulińskim.

Add a comment

Ireneusz Fryszkowski: Jak Pana bark? Po Wieliczce zgłosił Pan kontuzję?
Norbert Dąbrowwski: Mam troszeczkę obity. Szwankował mi rotator barku już w trakcie przygotowań do walki, trochę go więc odczuwałem. Byłem już u fizjoterapeuty i muszę go teraz odciążyć. Myślę, że to kwestia trzech tygodni i powinien już wrócić do pełnej sprawności.

Wystąpi Pan jeszcze w tym roku? Padła taka deklaracja w wypowiedziach po występie.
Ciężko powiedzieć czy wystąpię. Wszystko zależy jak się będę czuł po wyleczeniu barku i w jaki sposób będę mógł trenować i przygotowywać się do następnego pojedynku.

"Dąbrowski największym wygranym gali" napisał na gorąco po Wieliczce jeden z bardziej popularnych blogerów bokserskich.
Czy największym? Każdy jest zwycięzcą, ten który wygrał swoje pojedynki. Ci co przegrali też wiadomo, że się przygotowywali mocno do tych walk. Może chodziło temu blogerowi o to, że wszyscy już mnie skreślali - że Norbert Dąbrowski cofa się, już nic nie zrobi, z walki na walkę walczy coraz gorzej. A tak naprawdę zamknąłem niektórym osobom usta i pokazałem, że jednak zmiana trenera, zmiana cyklu przygotowawczego poskutkowała i w dobrym stylu wygrałem z Markiem Matyją. Podejrzewam, że dużo osób nie dawało mi najmniejszych szans.

Marek Matyja chyba sam był zaskoczony, bo po walce - jak sam przyznał - myślał, że wygrał tę walkę.
To jest dziwna wypowiedź, ponieważ ja całą walkę czułem swoją przewagę. Oddałem dwie rundy - piątą i szóstą. Byłem pewny tego, że wygrałem i w tej walce nie mogło być innego werdyktu, a Matyja nie zrobił nic, żeby zbliżyć się do tej wygranej. Także może na gorąco w emocjach tak powiedział.

Cała rozmowa z Norbertem Dąbrowskim na ringblog.pl >>

Add a comment

 

Marek Matyja (11-1, 4 KO) przegrał niejednogłośnie na punkty z Norbertem Dąbrowskim (18-6-1, 7 KO) na gali w Wieliczce. Po ośmiu rundach dwóch sędziów widziało przewagę Dąbrowskiego (77-75 i 78-74), zaś trzeci Matyi 76-75.

Pojedynek był rewanżem za stoczoną ponad dwa lata temu walkę pięściarzy w Arłamowie. Dla Matyi był to jednocześnie powrót na ring po blisko rocznej przerwie.

Walka miała wyrównany przebieg, w którym obaj pięściarze mieli swoje momenty. Wydawało się, że minimalną przewagę na przestrzeni całego dystansu wypracował sobie Matyja, jednak sędziowie wyżej ocenili postawę Dąbrowskiego.

Add a comment