onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

Były pretendent do tytułu IBO wagi półciężkiej Rowland Bryant (18-3, 12 KO) przybył wczoraj do Międzyzdrojów, gdzie w sobotę zmierzy się z Pawłem Głażewskim (22-2, 5 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją szóstej edycji gali Seaside Boxing Show.

- Bryant ma problemy, gdy ktoś stara się z nim boksować technicznie, dlatego muszę być bardzo ruchliwy. Bo gdy tylko rywal staje, bije hakiem na korpus albo prawym sierpem na głowę, a łapę ma ciężką. Oczywiście nie da się przez 8 rund uciekać, więc na pewno będą spięcia i trochę bijatyki, ale w tej bójce też trzeba uważać - mówi o taktyce na walkę pięściarz z Białegostoku, który w tym roku zanotował już jedną wygraną, pokonując Macieja Miszkinia.

- Wtedy były założenia, by iść na wymiany ciosów i dać mu się wystrzelać. Myślałem, że Maciek padnie w czwartej czy piątej rundzie, ale wytrwał, co mnie zdziwiło. Tam nasza taktyka nie wypaliła, teraz mamy zupełnie inny plan - zdradza popularny "Głaz", który w przypadku wygranej pod koniec roku najprawdopodobniej jeszcze raz spotka się w ringu z Miszkiniem.

W przygotowaniach do występu w Międzyzdrojach Głażewski sparował m.in. z niepokonanymi na zawodowych ringach Michałem Starbałą, Kamilem Szeremetą oraz zawodnikiem Hussars Poland Mateuszem Trycem.

Add a comment

- Nie denerwuję się walką z Głażewskim, bo ja się zwykle niczym nie denerwuję. Taki mam charakter. Zły się robię tylko w ringu - mówi 34-letni Rowland Bryant (18-3, 12 KO), były pretendent do tytułu mistrza świata IBO, który już 16 sierpnia w Międzyzdrojach będzie w głównej walce wieczoru rywalem trzy lata młodszego Pawła Głażewskiego (22-2, 5 KO). Bryanta, który walczyć będzie na gali pokazywanej przez telewizję Polsat, podglądamy na jednym z ostatnich treningów w Orlando na Florydzie.

- Wszystko przebiega według planu, z czego jako trener oczywiście zawsze się cieszę, bo najgorsze są niespodzianki, kiedy wszystko jest już gotowe - mówi trener Amerykanina, Josue Aguilar, który przygotowuje także Francisco Palaciosa. - Mamy dwóch sparingpartnerów, których zadaniem jest przede wszystkim naśladować liczbę ciosów zadawanych przez Głażewskiego. W sparingach Rowlanda z Gołowkinem było ich mniej, ale były nastawione na siłę. Tutaj naszemu rywalowi chodzi bardziej o kumulację, niż jeden cios, który zmienia walkę - mówi Aguilar. - Głażewski wyprowadza dużo uderzeń, walczy inaczej niż ja, bo ja nie lubię tracić sił na machanie rękoma. Każdy cios, który zadaję ma mieć swoją wage, ma być odczuwalny w późniejszych rundach. Ale może tutaj będzie tych ciosów więcej, bo rund jest mniej. Nie ma się co oszczędzać - dodaje Bryant.

- Treningi chcemy skończyć w piątek, na kilka dni przed wylotem do Polski. Będziemy mieli czas na aklimatyzację, mam nadzieję, że pogoda w Międzyzdrojach będzie taka, jak na Florydzie - słonecznie i gorąco. Będziemy się czuli jak u siebie w domu - komentuje ostatnie dni przygotowań trener Aguilar.

- Z wagą Rowlanda nie ma żadnych problemów, bo on nigdy się nadyma między walkami jak balon tylko trzyma wagę. Wie co i jak ma zrobić w Polsce żeby wygrać. Ta walka nie powinna być dla niego skomplikowana taktycznie. Bryant lubi przeciwników równych wzrostem, nie lubi tych wysokich, potrafiących trzymać go na dystans lewymi prostymi. Nie będzie w Polsce takich problemów, bo jesteśmy przygotowani w 100 procentach na wszystko, co Głażewski może pokazać na ringu.

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=vsTcWiH45Po

Add a comment

Już po raz 6. z rzędu w Międzyzdrojach odbędzie się gala bokserska Babilon Promotion. - Poważny egzamin czeka 16 sierpnia Pawła Głażewskiego, trudniejszy nawet od Michała Chudeckiego, choć tego rywal Felix Lora nie przegrywa z Polakami - mówi w wywiadzie organizator Tomasz Babiloński. Transmisja w Polsacie Sport i kanale otwartym Polsatu.

- Nieprzerwanie od 2009 roku, zawsze w połowie sierpnia, amfiteatr w Międzyzdrojach gości krajową czołówkę zawodowych pięściarzy. Walczyli tutaj m.in. Krzysztof Głowacki, Krzysztof Zimnoch, Krzysztof Szot, Marcin Rekowski, Łukasz Rusiewicz i wielu innych.
Tomasz Babiloński: Międzyzdroje i Wieliczka - to dwa ulubione nasze miejsca, wizytówki i sztandarowe imprezy Babilon Promotion. To są takie gale, bez których polscy pięściarze nie mieliby możliwości zdobywania doświadczenia i przeskakiwania do ekstraklasy, czyli na eventy typu Polsat Boxing Night. Wszystko zaczęło się w 2009 roku, a na pomysł organizacji gali nad Bałtykiem wpadł Krzysztof Kosedowski. Jego można nazwać ojcem sukcesu. W tym samym roku pierwszy raz była też Wieliczka, a więc mamy świetnie zorganizowane zawody nadmorskie i pod ziemią w Kopalni Soli. Oczywiście są też inne.

- Jeden z większych problem to nieprzewidywalna pogoda nad polskim Morzem. W ubiegłym roku deszcz padający przed galą mógł poważnie pokrzyżować plany.
Zawsze mamy nadzieję, że aura będzie naszym sprzymierzeńcem. Niestety, nie możemy tego zagwarantować, dlatego postanowiliśmy zainwestować w zadaszenie amfiteatru. Tir z niezbędnym sprzętem to dodatkowy spory koszt organizacji gali, ale nie możemy ryzykować, bardzo zależy nam, aby kibice w komfortowych warunkach oglądali widowiskowe walki bokserskie. Do tej pory mieliśmy obiekt zadaszony w mniej więcej 20 proc., teraz będzie prawie cały pod dachem.

- Walką wieczoru jest starcie Pawła Głażewskiego z Amerykaninem Rowlandem Bryantem. Nie wszyscy stawiają na Polaka...
Czarnoskóry Bryant, pretendent do tytułu IBO, przyjeżdża po wygraną, nie po to - jak mówi - trenował z samym Gennadijem Gołowkinem w Big Bear. To może być jedna z ciekawszych walk z historii gal w nadmorskim kurorcie. Głażewskiego czeka bardzo trudne zadanie. Nie jest już najmłodszym zawodnikiem, walczy nierówno, potrafi boksować bardzo dobrze, by następnie wypaść dużo gorzej. Dla niego to najtrudniejszy egzamin, biorąc pod uwagę, że miał ponad dwa miesiące na przygotowania. Co innego było z Royem Jonesem Jr., kiedy niemal w ostatniej chwili zastąpił Dawida Kosteckiego. Mam nadzieję, że Paweł poprawił wydolność, która nie była jego mocną stroną w walce z Maciejem Miszkiniem. Myślę, że dla obu zawodników to walka z gatunku o "być albo nie być". Liczę, że Głażewski miło nas zaskoczy.

- Michał Chudecki spotka się z Lorą, który radzi sobie z Polakami. Kogo czeka trudniejsze zadanie - Chudeckiego czy Głażewskiego?
Uważam, że wyżej zawieszoną poprzeczkę ma Paweł. Z kolei Michał będzie miał za sobą publiczność, z Poznania i okolic ma przyjechać 500-600 kibiców. Więc będzie walczył przed własną publicznością. Z jednej strony to wielki plus dla niego, ale też ogromna presja. Zobczymy jak sobie poradzi z zawodnikiem z Dominikany, ma którego nie znaleźli sobu Krzysztof Szot i Krzysztof Cieślak.

- Wspomniana dwójka miała skrzyżować swoje rękawice w Międzyzdrojach. Niestety, Cieślak się wycofał.
Tak na dobrą sprawę do dziś nie wiem dlaczego tak postąpił. Raz mówi o możliwym końcu kariery ze względów zdrowotnych, a potem wspomina o możliwej walce jesienią w Krakowie z Rafałem Kaczorem. Cieślaka jeśli nie boli nóżka, to boli paluszek, albo wymyśli jeszcze inną chorobę. Najwyraźniej brakuje już mu pewności siebie w ringu. Szkoda, że nie będzie tej walki, bowiem Krzysiek Szot ma za sobą dwa miesiące solidnych treningów, czego wcześniej nie było w jego przygotowaniach.

- Największa niewiadoma to Benjamin Wrotniak? Ambitnego Przemysława Runowskiego polscy fani już poznali z niezłej strony.
Urodzonemu w Australii Benowi bardzo zależało na zaprezentowaniu się polskiej publiczności, a my tę szansę mu dajemy. Jeśli ją wykorzysta, znajdzie się dla niego miejsce w Wieliczce. A gdyby okazało się, że więcej gada niż robi, jak Artur Binkowski, to u mnie nie poboksuje. Natomiast Przemkowi Runowskiemu obiecałem walkę 8-rundową. Pochodzi z okolic Słupska, przyjedzie sporo kibiców z rodzinnych stron. Jego białoruski przeciwnik Abramienka to zawodnik, które nie da sobie w kaszę dmuchać, solidny rywal. W Międzyzdrojach odbędą się jeszcze dwie walki amatorskie. Na pewno będzie ciekawie.

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=qo7vkvRjxSA

Add a comment

Boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) rozpoczął finałowy tydzień sparingów przed zaplanowaną na 16 sierpnia walką z byłym pretendentem do pasa IBO Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO). Pojedynek będzie jedną z głównych atrakcji gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach.

Głażewskiemu w ostatnich sesjach sparingowych pomaga m.in. znany z występów w drużynie Hussars Poland Mateusz Tryc. Wcześniej pięściarz z Białegostoku sparował także z Kamilem Szeremetą i Michałem Starbałą.

Głażewski w tym roku ma już na koncie jedno zwycięstwo. W kwietniu na gali w Legionowie 31-latek pokonał minimalnie na punkty Macieja Miszkinia. Niewykluczone, że pod koniec roku dojdzie do rewanżu pomiędzy tymi pięściarzami.

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=vsTcWiH45Po

Add a comment

W poprzednich magazynach „Puncher” tematem przewodnim była zaplanowana na 8 listopada gala Polsat Boxing Night. Tym razem tego zagadnienia też z pewnością nie zabraknie, ale głównie goście zajmą się tym, co nas czeka tego lata. We wtorek Mateusza Borka odwiedzą nasz stały ekspert Janusz Pindera, a także Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) i Rafał Jackiewicz (45-11-2, 21 KO).

Pierwszy wystąpi w walce wieczoru na gali w Międzyzdrojach. 16 sierpnia rywalem pięściarza z Białegostoku będzie doświadczony Rowland Bryant, który ma za sobą 21 zawodowych pojedynków. Przegrał tylko trzy z nich, a aż 12 rywali posyłał na deski.

Głażewski jest pewny, że to jeden z najtrudniejszych rywali w jego karierze, dlatego przekonuje, że w amfiteatrze wystąpi świetnie przygotowany. Już we wtorek opowie nam szczegółowo o ciężkich treningach przed tą wyjątkową imprezą.

Natomiast dla Jackiewicza najbliższa walka będzie ostatnim przystankiem, przed rozpoczęciem przygody z MMA, ponieważ już niedługo będziemy mogli go oglądać na galach KSW. Zanim jednak będzie mógł o tym myśleć musi skupić się na przygotowaniach do zaplanowanego na 23 sierpnia pojedynku z Rico Mullerem.

„Wojownik” to były mistrz Europy, a także pretendent do tytułu mistrza świata IBF. W 2010 roku pasa nie oddał mu Jan Zaveck, ale teraz Jackiewicz przekonuje, że chce przygodę z boksem zawodowym zakończyć jako mistrz świata.

Magazyn Puncher do obejrzenia 29.07 (wtorek) od godz. 20:00 w Polsacie Sport. Dla tych, którym godzina emocji nie wystarcza Polsat przygotował "Puncher Extra Time" - do obejrzenia tylko na www.polsatsport.pl od godz. 21.00!

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Piotrem Jankowskim, trenerem Pawła Głażewskiego (22-2, 5 KO) i właścicielem klubu bokserskiego Gladiator, w którym pięściarz z Białegostoku przygotowuje się do zaplanowanej na 16 sierpnia walki z Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO). Zakontraktowany na osiem rund pojedynek w kategorii półciężkiej będzie głównym wydarzeniem gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach.

http://www.youtube.com/watch?v=ofO_79okv3g

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >>

Add a comment

- Skłamałbym, że cztery tygodnie treningów z Gołowkinem nie pomoże w przygotowaniach na Głażewskiego. Oczywiście, że pomoże. Bez tego nie wiem, czy wzięlibyśmy walkę w Międzyzdrojach. Teraz będzie akurat tyle czasu, by ustawić Rowlanda na Głażewskiego. Czysto techniczne sprawy, bo reszta już była zrobiona w Big Bear - mówi Josue Aguilar, trener byłego pretendenta do tytułu mistrza świata IBO , Rowlanda Brynata (18-3, 12 KO). Amerykanin z Florydy w głównej walce wieczoru, 16 października w Międzyzdrojach, zmierzy się z Pawłem Głażewskim (22-2, 5 KO). Walki transmitowane będą przez Polsat.

- Rowland Bryant kontra Paweł Głażewski w Międzyzdrojach - walka nie dla sporych pieniędzy, ale ze sporym ryzykiem. Po co wam to?
Josue Aguilar: Rowland nie ma czerwonych dywanów, nie ma też promotora, więc wszystko musi wywalczyć pięściami. Czytam, że dla Głażewskiego to jakiś tam test prawdy. Dla nas też.

- Czytasz?
Od czasu jak byłem - jako trener Francisco Palaciosa - dwa razy w Polsce, wiem, gdzie zaglądać po wiadomości o polskim boksie. Eletronicznych tłumaczy też nie brakuje. Głażewskiego znałem już wcześniej, więc jest łatwiej. Rozmawiałem też z kilkoma ludźmi Roya Jonesa jr po ich walce w Polsce, więc informacji nam nie brakuje. My na Florydzie trzymamy się razem.

- Głażewski lubi się bić. Nie jest pięściarzem, który zadowala się tylko tym, co robi w ringu rywal, nie lubi oddawać inicjatywy. Rowland jest bardziej wyrachowany.
Czasami jest, czasami nie jest. W tej walce nie może być, bo walczy z Polakiem w Polsce. Nikt nam zwycięstwa jednym punktem nie na da. To wiadomo. Ja liczę na to, że Głażewski będzie chciał się bić, bo Rowland nie przepada biegać za rywalami po ringu. To jest nudne - dla niego i dla kibiców. Ale nie jestem przekonany, że Paweł będzie chciał być tak agresywny, jak w ostatniej walce z Miszkiniem. Obym - ze względu na kibiców - się mylił.

- Jak się walczy nie mając promotora?
Ciężko, bo rankingach jesteś przeskakiwany jakby ciebie nie było. Mieliśmy nagrywaną walkę z Siergiejem Kowaliewem, były rozmowy z Adonisem Stevensonem, ale wszystko się rozmyło, bo nie było promotorskiego poparcia. To jest ten brak czerwonego dywanu o którym mówiłem na początku. Ale to też wyrabia charakter bo Bryant wie, że nikt mu nic nie podaruje jakimiś zakulisowymi rozmowami na konwencjach. Wygrywasz tylko pięściami.

- Za kilkanaście godzin (rozmawiamy w niedzielę), Rowland wraca z kalifornijskiego Big Bear, z treningów z Gennadijem Gołowkinem. Prawie cztery tygodnie na obozie z jednym z najsilniej bijących pięściarzy świata.
Trenowanie, sparowanie to nie to samo co walka, ale skłamałbym, że nam to nie pomoże w przygotowaniach na Głażewskiego. Oczywiście, że pomoże. Bez tego nie wiem, czy wzięlibyśmy walkę w Międzyzdrojach. Teraz będzie akurat tyle czasu, by ustawić Rowlanda na Głażewskiego. Czysto techniczne sprawy, bo reszta już była zrobiona w Big Bear.

- Tomek Babiloński, promotor Głażewskiego zdziwił się, że jeszcze przed 16 sierpnia w Międzyzdrojach zakontraktowaliście walkę na 20 września w Orlando, kiedy na ring wróci Francisco Palacios.
To nie jest oznaka lekceważenia Głażewskiego. Jest okazja zrobienia walki na gali naszego przyjaciela, to ją bierzemy. Jak coś by nie wyszło w Polsce - nie wierzę - to Rowland 20 września w Orlando nie wystąpi. Babilońskiemu chcę podziękować, że zaakceptował naszą propozycje wcześniejszego przylotu. Dla nas ważny był fakt, żeby wszystko było w pełni profesjonalne, a nie przylot na ostatnią chwilę bo to bez sensu. To ma być walka na serio. I będzie.

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=vsTcWiH45Po

Add a comment

- Walka z Maciejem Miszkiniem była jedną z moich słabszych walk, ale po tej słabszej walce musi przyjść walka lepsza i na to liczę, bo na pewno będę musiał wznieść się na wyższe szczyty swoich umiejętności - mówi Paweł Głażewski (22-2, 5 KO), który 16 sierpnia na gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach zmierzy się z Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=yVs1BNzxLWw

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >>

Add a comment