onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W przyszłym tygodniu Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) rozpocznie pierwsze sesje sparingowe przed walką z Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją zaplanowanej na 16 sierpnia gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach.

- Na pewno będę miał do dyspozycji kilku sparingpartnerów, jest już kilka ustaleń, ale wolałbym poczekać, aż wszyscy faktycznie stawią się na tych sparingach, bo życie czasami potrafi zaskoczyć. W pierwszym tygodniu najprawdopodobniej w sparingach pomagać mi będą Kamil Szeremeta i Michał Starbała - mówi pięściarz grupy Babilon Promotion.

- Do tej pory wszystko idzie dobrze, wspólnie z trenerem Piotrem Jankowskim robimy bardzo mało siły, wykonuję z to dużo różnych biegów. Każdy trener ma swoje metody. Ta walka jest dla mnie bardzo ważna. Na pewno nie mogę się z nim bić, bo wiem jak silna jest jego prawa ręka. Jak wygram, to będę gotowy na kolejny poziom, a w razie niepowodzenia zamykają się przede mną drogi do poważnych walk - analizuje "Głaz", który w tym roku zanotował już wygraną nad Maciejem Miszkiniem.

W Międzyzdrojach dojdzie także m.in. do walk Michała Chudeckiego z Felixem Lorą oraz Krzysztofa Cieślaka z weteranem bokserskich ringów Krzysztofem Szotem.

Bilety na galę w Międzyzdrojach już od 30 PLN dostępne są na ebilet.pl >> 

Add a comment

Ruszyła sprzedaż biletów na ciekawie zapowiadającą się galę Seaside Boxing Show Międzyzdrojach zaplanowaną na 16 sierpnia. Głównym wydarzeniem imprezy organizowanej jak co roku w miejskim amfiteatrze będzie walka w wadze półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim (22-2, 5 KO) i byłym pretendentem do tytułu mistrza świata IBO Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO).

- Jeśli wygram, to na pewno moje akcje pójdą do góry i mam nadzieję, że pojawię się w jakimś rankingu, a wkrótce stoczę walkę o jakiś poważniejszy pas, nawet jeśli to będzie oznaczało walkę poza Polską - zapowiada popularny "Głaz". 

W Międzyzdrojach wystąpi też Michał Chudecki (9-0-1, 3 KO), który jako pierwszy Polak postara się pokonać przylatującego już po raz piąty nad Wisłę niebezpiecznego Felixa Lorę (18-11-5, 9 KO). Ponadto zaboksują: Krzysztof Cieślak, Krzysztof Szot, Przemysław Runowski, Benjamin Wrótniak i Jacek Chruślicki.

Bilety na galę Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach dostępne są na ebilet.pl >> 

Add a comment

16 sierpnia na Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) zmierzy się z Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO). Jeśli "Głaz" wygra, podczas jesiennej gali Polsatu w Krakowie czekać go będzie kolejny ciekawy sprawdzian.

- Jeśli Paweł pokona Bryanta, chcielibyśmy, aby zawalczył na Polsat Boxing Night 8 listopada. Są wobec niego plany - chcemy rewanżu z Maciejem Miszkiniem albo walki z Dawidem Kosteckim. Może coś jeszcze innego wymyślimy. To może być walka o tytuł - mówi promotor pięściarza Tomasz Babiloński.

Głażewski w swoim ostatnim występie pokonał na punkty po bardzo zaciętej rywalizacji Macieja Miszkinia. Pięściarz z Białegostoku w zeszłym roku przedłużył o kolejne lata kontrakt z grupą Babilon Promotion.

Add a comment

Rowland Bryant (18-3, 12 KO) były challenger do tytułu mistrza świata, będzie 16 sierpnia rywalem Pawła Głażewskiego (22-2, 5 KO) podczas zbliżającej się i transmitowanej przez telewizję Polsat gali w Międzyzdrojach. Zanim jednak Bryant pojawi się nad Bałtykiem, pracuje w Kalifornii, będąc jednnym z głównych sparingpartnerów najlepszego pięściarza wagi średniej - Gennadija Gołowkina. - Z GGG musisz uważać w każdej sekundzie walki, bo każdy błąd bardzo boli. Każda minutę z tygodni spędzonych w Big Bear będzie widać podczas walki z Głażewskim - mówi Bryant, który do Polski przyleci razem ze swoim trenerem, szkoleniowcem między innymi Francisco Palaciosa - Josue Aguilarem.

- Wiele tygodni spędzonych w ośrodku treningowym Abela Sancheza w Big Bear idealnie zgrały się z propozycją walki z Pawłem Głażewskim.
Rowland Bryant: To był jeden z z głównych powodów dla których przyjąłem propozycję z Polski. Miałem przygotowane dwie inne walki w USA, ale terminy były zbyt blisko obozu treningowego w Kalifornii. Do tego mój trener Josue Aguilar chce, żebym poznał presję walki na innym kontynencie.

- W 2012 zaszokowałeś bokserski świat nokautując szykowanego na walkę o tytuł Librado Andrade, żeby kilka miesięcy póżniej przegrać na punkty walkę o tytuł IBO z Thomasem Oosthuizenem. Na ringu w obu pojedynkach było dwóch zupełnie innych Brynatów.
To zawsze był mój problem - ustabilizowanie formy. W Teksasie przeciwko Andrade walka była dokładnie według opracowanej taktyki, a w Nowym Jorku chciałem robić za dużo, więc nie wyszło nic. W tym roku wygrałem obie walki, ale też nie jestem z nich zadowolony. Obóz z Gołowkinem może być przełomowy. Głażewskiego traktuję bardzo poważnie. Wszystko się idealnie dla mnie układa - kończy się obóz z GGG w Kalifornii, wracam na Florydę trenować w 100-procentach pod kątem Głażewskiego. Idealne przygotowania. Musi być rezultat.

- Mówiłeś o znaczeniu przygotowań z Gołowkinem - to inny styl, inny pięściarz niż Paweł Glażewski.
Sparing z Gołowkinem przygotowuje na wszystko. Musisz być gotowy na wszystko, w każdej sekundzie walki, bo GGG widzi wszystko. Każdy błąd karze ciosem. To przygotowania 10 razy bardziej wymagające niż jakiekiekolwiek inne sparringi. Do tego zarówno GGG, jak Abel zawsze pomagają, rozmawiają ze mną o tym, co się dzieje na ringu, na co powinienem zwracać uwagę, co poprawić, co zostawić. To są nieocenione sprawy.

Trener Josue Aguilar, który w Polsce był dwa razy z Francisco Palaciosem, cieszy się na spotkanie z kibicami. - Podczas obu walk z Diablo, kibice byli wobec nas bardzo życzliwi - wiem, że Polacy mają pasję do boksu, przeżywają walki - mówi Aguilar. - 16 sierpnia na pewno się nie zawiodą. Na Głażewskiego patrzę przede wszystkim przez pryzmat boju z Royem Jonesem Juniorem, choć widziałem także jego ostatni pojedynek. RJJ nabrał dla Pawła respektu po nokdaunie, i remis byłby najbardziej spawiedliwym werdyktem. Nawet zwycięstwo Głażewskiego nikogo nie mogłoby zaskoczyć. Szkoda, że nie mieliśmy tych samych sędziów co Roy podczas pierwszej walki z Włodarczykiem...

Add a comment

- Kibice zobaczą w ringu kolejną wojnę z moim udziałem - mówi boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Głażewski (22-2, 5 KO), który 16 sierpnia na gali Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach skrzyżuje rękawice z 34-letnim pięściarzem z Florydy Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO). Dla białostoczanina, który w kwietniu pokonał na punkty Macieja Miszkinia, będzie to drugi tegoroczny występ.

Oficjalnie poznaliśmy nazwisko twojego kolejnego rywala, będzie nim Amerykanin Rowland Bryant.
Paweł Głażewski: O tym nazwisku mój promotor Tomasz Babiloński poinformował mnie już dwa tygodnie temu, zaakceptowałem tego przeciwnika i już rozpocząłem przygotowania pod kątem walki z nim. Jestem w drugim tygodniu treningów, łącznie czeka mnie osiem tygodni przygotowań.

Jak groźnym przeciwnikiem jest Bryant?
Na pewno jest zawodnikiem niewydognym, boksującym w nietypowy sposób. Jest ustawiony bocznie, podobnie jak większość Amerykanów. To jest zawodnik, który boksuje głównie, idąc do tyłu, oddaje dużo pola i czeka na ataki przeciwnika. Potrafi długo nie zadawać ciosu, jeśli nie wywiera się na nim presji, a uderzenia wyprowadza dopiero kiedy przeciwnik zbliży się do niego.

Ma też sporo nokautów.
Tak, ponieważ potrafi wciągnąć w swój dystans, uśpić i zaskoczyć, zwłaszcza ciosem sierpowym z prawej ręki. Na to uderzenie trzeba będzie uważać najbardziej. W ten sposób zaskoczył m.in. Librado Andrade. Jeśli z nim wygram, to na pewno moje akcje pójdą do góry i mam nadzieję, że pojawię się w jakimś rankingu, a wkrótce stoczę walkę o jakiś poważniejszy pas, nawet jeśli to będzie oznaczało walkę poza Polską.

W ostatniej walce z Maciejem Miszkiniem poszedłeś na wojnę, teraz kibice powinni spodziewać się podobnego scenariusza?
W tamtej walce było zbyt dużo złych emocji. Teraz powinno być inaczej, postaram się boksować w bardziej przemyślany sposób, ale znając życie i mój styl, to kibice zobaczą w ringu kolejną bójkę. To też będzie wojna, bo wiem, że on przyjedzie tutaj po zwycięstwo.

Jeśli wygrasz i dostaniesz ofertę walki rewanżowej z Miszkiniem, to przyjmiesz ją?
Nie widzę żadnego problemu, żeby stoczyć drugą walkę. Na razie skupiam się tylko na występie w Międzyzdrojach, nikt jeszcze nie rozmawiał ze mną na temat dalszej przyszłości.

Walczyłeś już na gali w Międzyzdrojach, jak wspominasz atmosferę tych gal?
Zawsze walczyło mi się tam bardzo dobrze, za każdym razem wygrywałem przy wspaniałym dopingu publiczności. Przed tą galą treningi wyglądają trochę inaczej, trzeba pracować na świeżym powietrzu, aby nie mieć problemów z oddychaniem w trakcie walki. Kibice w Międzyzdrojach zawsze są znakomici, na trybunach zawsze jest komplet, a w takich warunkach boksowanie to czysta przyjemność.

Add a comment

Choć do zaplanowanej na 16 sierpnia gali Międzyzdroje Seaside Boxing Show pozostało jeszcze siedem tygodni Tomasz Babiloński już dziś w emitowanym na antenie Polsatu Sport programie "Puncher" podał pełny fightcard imprezy.

W głównym wydarzeniu bokserskiego wieczoru w nadmorskim kurorcie występujący w wadze półciężkiej Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) skrzyżuje rękawice z Amerykaninem Rowlandem Bryantem (18-3, 12 KO).

Pozostałe walki zakontraktowane na Międzyzdroje to: Michał Chudecki - Felix Lora, Krzysztof Cieślak - Krzysztof Szot, Ben Wrotniak - Jacek Chruślicki, Przemysław Runowski - Andrei Abramienka.

Add a comment

Boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) wrócił już do lekkich treningów po kwietniowej walce z Maciejem Miszkiniem. Pięściarz z Białegostoku wygrał niejednogłośnie na punkty, jednak przyznaje, że przeciwnik zaskoczył go w ringu swoją postawą.

- We wcześniejszych walkach Maciek ciężko oddychał po trzech rundach, a tym razem po siódmej rundzie był pełen energii. Nie wiem w jaki sposób udało mu się tak przygotować, ale na pewno, oglądając jego poprzednie występy, spodziewałem się czegoś innego - mówi "Głaz".

- To był ciężki pojedynek, więc trochę odpoczywałem, ale już zacząłem delikatnie się ruszać. Pracuję dalej z Piotrem Jankowskim, uważam że dobrze przygotował mnie do ostatniej walki i będziemy kontynuować współpracę. Czekam na konkretną datę walki od promotora i mogę od razu wchodzić w cięższy trening. Wcześniej słyszałem, że być może wystąpię w sierpniu, ale to dopiero wstępny plan - mówi zawodnik grupy Babilon Promotion.

Add a comment

24 maja na gali Showtime w Montrealu Andrzej Fonfara (25-2, 15 KO) stanie do walki o mistrzostwo świata WBC wagi półciężkiej, krzyżując rękawice z Adonisem Stevensonem (23-1, 20 KO). Reprezentujący Kanadę "Superman" z Haiti ceniony jest przede wszystkim za swoje walory ofensywne, ale jak podkreśla Paweł Głażewski, Stevenson czuje się bardzo dobrze także w obronie.

- Stevensona ciężko jest trafić, bo on cały czas siedzi na zakrocznej nodze, ustawiony jest jak Amerykanie, czyli całkowicie bokiem i trudno jest go złapać - przyznaje "Głaz", który miał okazję sparować z czempionem WBC podczas swojego pobytu w Detroit.

Bokser z Białegostoku nie przekreśla jednak szans "Polskiego Księcia". - Stevenson liczy na swój cios i wchodzi w wymiany, a Andrzej też ma czym uderzyć. W takiej wymianie nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć - analizuje Paweł Głażewski.

Add a comment

26 kwietnia na gali "Wojak Boxing Night" w Legionowie Paweł Głażewski (22-2, 5 KO) i Maciej Miszkiń (15-2, 4 KO) stoczyli jedną z najbardziej zażartych ringowych wojen w historii polskiego boksu zawodowego. Za swoją postawę organizatorzy imprezy - grupy Babilon Promotions i KnockOut Promotions - postanowili dodatkowo wyróżnić obu pięściarzy.

- Po obejrzeniu powtórki walki pomiędzy Głażewskim i Miszkiniem przyznajemy premie po 2 tys. zł za serce do walki  - napisał na Twitterze Tomasz Babiloński

Pojedynek Głażewski - Miszkiń po rozegraniu ośmiu rund zakończył się niejednogłośną wygraną na punkty "Głaza". Nie jest wykluczone, że pięściarze jeszcze w tym roku skrzyżują rękawice po raz drugi.

Add a comment

Werdykt sobotniej walki pomiędzy Pawłem Głażewskim (22-2, 5 KO) i Maciejem Miszkiniem (15-2, 4 KO) wywołał w polskim środowisku bokserskim wiele kontrowersji. Głos w sprawie postanowił zabrać także współpromotor gali "Wojak Boxing Night" w Legionowie Andrzej Wasilewski, który w rozmowie z ringpolska.pl wyraził zaniepokojenie poziomem pracy sędziów.

- Po obejrzeniu walki runda po rundzie i przestudiowaniu kart punktowych rzuciło mi się w oczy to, jak rozbieżni w ocenie walki byli poszczególni sędziowie - stwierdził współwłaściciel grupy KnockOut Promotions. - Zgadzam się z tym, że pojedynek był bardzo zacięty i trudny do punktowania, ale w żadnym wypadku nie można było go wypunktować czterema punktami dla Głażewskiego.

- Zupełnym kuriozum jest punktacja ósmej rundy 10-10. To była runda ze zdecydowaną przewagą Miszkinia, niektórzy nawet zastanawiali się nad punktowaniem jej 10-8 dla Maćka mimo braku nokdaunu. Podobnie bardzo zdziwił mnie werdykt 96-94, czyli prawie remis, w walce wieczoru - dodał Wasilewski, podsumowując: - Chyba trzeba naprawdę dokładnie przyjrzeć się pracy sędziów na polskich galach, by takie sytuacje się nie powtarzały.

Add a comment