onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Remisem zakończyła się ceremonia ważenia przed jutrzejszą walką o pas WBA Regular kategorii półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim (23-2, 5 KO) i Jurgenem Braehmerem (44-2, 32 KO). Obaj pięściarze zanotowali po 78,6 kg.

- Wszystko jest w porządku, czuję się dobrze, limit osiągnąłem bez żadnych problemów, czuję się świeży i szybki - powiedział "Głaz" na dzień przed najważniejszym starciem w swojej zawodowej karierze.

Dla Pawła Głażewskiego sobotni pojedynek (transmisja w Polsacie Sport) będzie pierwszym w karierze bojem mistrzowskim. Jurgen Braehmer tytułu WBA Regular wywalczonego w grudniu 2013 roku bronił będzie po raz trzeci. W przeszłości, w latach 2009 - 2011 Niemiec był także czempionem federacji WBO.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Tomaszem Babilońskim. Szef Konspol Babilon Promotion mówi między innymi o sobotniej walce Pawła Głażewskiego z mistrzem WBA wagi półciężkiej Jurgenem Braehmerem, dzisiejszej gali w Wieliczce i potencjalnych starciach Kamila Szeremety z Rafałem Jackiewiczem i Krzysztofa Kopytka z Sasunem Karapetyanem.

http://www.youtube.com/watch?v=uZZSBIg5koY

Add a comment

W sobotę na gali boksu w Oldenburgu Paweł Głażewski (23-2, 5 KO) zmierzy się w walce o mistrzostwo świata WBA wagi półciężkiej z faworytem miejscowej publiczności Jurgenem Braehmerem (44-2, 32 KO). Organizująca zawody grupa Sauerland Event podała w czwartek obsadę sędziowską pojedynku.

Arbitrem ringowym starcia Głażewski - Braehmer będzie Amerykanin Russel Mora. Na punkty walkę oceniać będą: Hubert Earle (Kanada), Stefano Carozza (Włochy) i Giuseppe Quartarone (Włochy). Pracę sędziów nadzorował będzie Carlos Chavez z Wenezueli.

Dla Pawła Głażewskiego sobotni pojedynek (transmisja w Polsacie Sport) będzie pierwszym w karierze bojem mistrzowskim. Jurgen Braehmer tytułu WBA Regular wywalczonego w grudniu 2013 roku bronił będzie po raz trzeci. W przeszłości, w latach 2009 - 2011 Niemiec był także czempionem federacji WBO.

http://www.youtube.com/watch?v=faTwxt0B0M4

Add a comment

- Jest trochę bariery językowej, ale na miejscu mamy wszystko zapewnione. Mamy swojego kierowcę, salę gdzie trenujemy i porządne jedzenie - mówi Paweł Głażewski (23-2, 5 KO), który w sobotę na galę w Oldenburgu zmierzy się z mistrzem świata WBA wagi półciężkiej Jurgenem Braehmerem (44-2, 32 KO). Białostoczanin przebywa w Niemczech od poniedziałku i nie może narzekać na brak uprzejmości ze strony organizatorów imprezy.

- Teraz czekam tylko na wagę, która jest w piątek o 16.00. Nie muszę dusić kilogramów, dobrze się czuję. Słyszałem, że Braehmer chce zejść do wagi super średniej, ale nie wiem jak on chce to zrobić, bo w półciężkiej jest trochę wysuszony. Wczoraj na treningu medialnym luźno poruszaliśmy się do kamer, a kolejnego dnia była konferencja prasowa, gdzie groźnie na siebie spojrzeliśmy - relacjonuje popularny "Głaz".

- Mam nadzieję, że jego styl mi będzie pasował, czuję swoją szansę, ale jak będzie, to dowiemy się dopiero w trakcie walki. Wyczekuję niecierpliwie walki, chcę już wyjść do ringu, bo przygotowania były długie. Chcę już boksować - zapowiada pięściarz grupy Konspol Babilon Promotion. Transmisja gali w Oldenburgu w Polsat Sport.

Add a comment

Ryszard Opiatowski: Czy bić się o mistrzostwo świata to jak złapać Pana Boga za nogi?
Paweł Głażewski: Na pewno to dla mnie życiowa szansa. Gdy dostałem SMS-a od mojego promotora Tomka Babilońskiego z propozycją walki o mistrzowski pas, nie wahałem się ani chwili. Mistrzowi się nie odmawia. Kiedyś zdecydowałem się walczyć z Royem Jonesem mając tylko dziesięć dni na przygotowania, bo byłem po operacji. Tym bardziej teraz. Mam za sobą ciężkie treningi, jestem przygotowany na 150 procent.

Jak ocenia pan szanse?
Paweł Głażewski: Nigdy nie czułem takiej adrenaliny. To nie strach przed Niemcem, choć zdaję sobie sprawę, jak groźny to rywal. Niebezpieczny zawodnik, leworęczny, niewygodnie boksujący. Trudno powiedzieć, jak wszystko się potoczy. Na pewno oddam serce. Nigdy nie walczyłem na wyjeździe i mam nadzieję, że wrogo nastawieni kibice zmobilizują mnie, bym wzniósł się na wyżyny.

Dariusz Michalczewski, Tomasz Adamek, Krzysztof Włodarczyk to polscy mistrzowie świata w zawodowym boksie. Zdaje pan sobie sprawę, o jaką stawkę toczy się gra?
Paweł Głażewski: Wiem, o co walczę. Nie jestem faworytem. Brähmer to mistrz świata. Uważam jednak, że kilka lat temu prezentował się lepiej. Nadal mocno bije, więc nie mogę polecieć jak furiat na niego, bo będzie kontrować lewą ręką. Zamierzam boksować z głową, w tempie i nie kalkulować w pierwszych rundach, bo w następnych może mnie już nie być.

Promotor, opowiadając o pańskiej przeszłości, powiedział: Gdy trzeba było dać w mordę, dawał. Tak było?
Paweł Głażewski: Nikt nie mógł mi dmuchać w kaszę, ale też nikogo pierwszy nie zaczepiałem. Nieraz stawało po kilku przeciwników, a dawałem radę. Jestem zawodnikiem, wiem jak uderzyć. Teraz rzadko chodzę do knajp. Inaczej na to patrzę. Z żoną poszedłem potańczyć. Ktoś mnie popchnął, wpadłem na żonę. Odwróciłem się i szukałem go. Był o głowę niższy. Machnąłem ręką i poszedłem sobie.


Przydarzyło się panu kilka nieciekawych historii.
Paweł Głażewski: Były bójki, mogłem skończyć w więzieniu. Na szczęście dostałem tylko wyroki w zawieszeniu. Za pobicie. Dziewięć lat temu poznałem żonę Justynę i ona spowodowała moją przemianę. Uratowała mi życie, nakierowała na dobre tory. Potem urodziła się córeczka Marika, teraz ma sześć lat. Była wcześniakiem, miała problemy ze zdrowiem. Doszły nowe obowiązki, wziąłem się za siebie.

Pełna rozmowa z Pawłem Głażewskim w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Już tylko trzy dni pozostały do walki Pawła Głażewskiego (23-2, 5 KO) z Jurgenem Braehmerem (44-2, 32 KO) o pas WBA Regular wagi półciężkiej. Pojedynek będzie główną atrakcją gali w Oldenburgu (transmisja w Polsacie Sport). Dziś polski challenger i niemiecki mistrz spotkali się na konferencji prasowej.

- Każdy zawodowy pięściarz ma w karierze jeden cel - zdobyć mistrzowską koronę, więc wiem, co teraz się dzieje w głowie Głażewskiego - mówił Brahmer. - Dlatego właśnie jestem dobrze przygotowany i w sobotę po raz kolejny obronię pas mistrza. 

- Ja nie mam nic do stracenia, cała presja jest na Braehmerze, to on może coś stracić, ja mogę tylko zyskać - zapewniał "Głaz", który po raz pierwszy w karierze zawalczy o światowy czempionat.

http://www.youtube.com/watch?v=3iwPJprYo3A

Add a comment

Paweł Głażewski (23-2, 5 KO) i Jurgen Braehmer (44-2, 32 KO) spotkali się dziś na konferencji prasowej przed sobotnią walką w Oldenburgu o mistrzostwo świata WBA wagi półciężkiej. Transmisja z gali w Polsacie Sport.

Add a comment

Dla Pawła Głażewskiego już sam fakt, że będzie walczył o mistrzostwo świata jest atrakcyjnym prezentem na Mikołaja. A gdyby jeszcze pokonał w Oldenburgu Juergena Braehmera i odebrał mu w sobotę pas WBA, to wykonałby numer roku.

Braehmer, kiedyś mistrz świata juniorów (tytuł ten wywalczył w Hawanie, co podkreśla jeszcze ten sukces) najlepsze lata ma wprawdzie za sobą, ale wciąż radzi sobie w ringu dobrze. Na pewno będzie miał za sobą sędziów, co przy wyrównanej walce jest znaczącym atutem. Publiczność w Oldenburgu też będzie po jego stronie, pytanie jak sobie z tym faktem radzić będzie Głażewski, który po raz pierwszy w karierze walczyć będzie na zagranicznym ringu.

Niemiec jest bowiem starym spryciarzem, wie jak ukryć swoje słabości i jak obnażyć rywala. Wciąż potrafi skutecznie skontrować, uderza precyzyjnie, jak trzeba umie sfaulować. Myślę, że jest świadomy swych możliwości więc wielkich wyzwań nie szuka, woli mieć za rywali pięściarzy przeciętnych, bez poważnych argumentów w pięściach. I za takiego widać uważa Głażewskiego.

Pełna treść tekstu Janusza Pindery na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Paweł Głażewski (23-2, 5 KO) dotarł wczoraj do Oldenburga, gdzie w sobotę stoczy walkę o mistrzostwo świata WBA wagi półciężkiej z Jurgenem Braehmerem (44-2, 32 KO). Podróż do Niemiec została wydłużona o kilka godzin z powodu strajku pracowników niemieckich linii lotniczych, jednak ostatecznie "Głaz" wraz z trenerem Piotrem Jankowskim są już na miejscu gali organizowanej przez grupę Sauerland Event.

- Oczywiście po takiej podróży trzeba było się rozruszać. Na początku ciężko, ale im dłużej, tym wyglądało to coraz lepiej i jak na trening po tylu godzinach było przyzwoicie - relacjonuje białostoczanin.

- Jutro jakiś trening medialny. Byleby do walki. Robota już zrobiona, teraz lekkie treningi, łapanie świeżości, to jest najlepsze co możemy zrobić. Dobrze wypocząć, zregenerować się i dobrze nastawić na walkę - podsumowuje Głażewski, który po raz pierwszy w zawodowej karierze przystąpi do walki o mistrzostwo świata.

http://www.youtube.com/watch?v=-Dk6za4BWTA

Add a comment