Patronat medialny


 

Kołodziej17 marca na gali "Wojak Boxing Night" w Krynicy Zdrój Paweł Kołodziej (29-0, 17 KO) zmierzy się w walce o miano lidera rankingu IBF wagi junior ciężkiej z Giulianem Ilie (18-4-2, 5 KO). - Chcę wygrać, a potem będę spokojnie czekał na swoją szansę. Pas IBF wróci do Polski, miał go Krzysiek Włodarczyk, Tomasz Adamek, teraz czas na mnie - mówi Kołodziej w rozmowie z ringpolska.pl.

- Paweł, do walki z Ilie zostało 11 dni. Czym jest dla ciebie ten pojedynek?
Paweł Kołodziej:
To ma być dla mnie ostatni przystanek przed wymarzoną mistrzowską walką, która zbliża się dużymi krokami. Myślę, że najpóźniej jesienią dostąpię zaszczytu walki o mistrzostwo świata. Moim rywalem będzie Yoan Pablo Hernandez albo Troy Ross.

- Wybiegasz już myślami do walki o pas czy skupiasz się teraz wyłącznie na Ilie?
Teraz koncentruję się na tym, aby przygotować jak najlepszą formę na 17 marca, chcę być gotów w 100 procentach. Chcę wygrać z Ilie, a potem będę spokojnie czekał na swoją szansę. Pas IBF wróci do Polski, miał go Krzysiek Włodarczyk, Tomasz Adamek, teraz czas na mnie.

Bilety na galę "Wojak Boxing Night" w Krynicy Zdroju dostępne są na eventim.pl >>

- Walka z Ilie to dla ciebie tylko przepustka do starcia o pas czy stawiasz sobie w niej jakieś sportowe cele?
Chcę przede wszystkim zdobyć doświadczenie ringowe, które będzie niezbędne w walce o mistrzostwo świata. Chcę zebrać tego doświadczenia jak najwięcej, by wiedzieć, jak zachować się w różnych sytuacjach. Będę boksował swoje, ale Ilie jest nieprzewidywalny i z pewnością mnie czymś zaskoczy. Zobaczymy, czy znajdę dobrą odpowiedź na jego ataki.

- Ilie nie przebiera w słowach, nazywa cię "polskim wieśniakiem", zapowiada nokaut. Jego zachowanie dodatkowo cię nakręca?
Cieszę się, że mój rywal jest zdeterminowany i tak bardzo będzie chciał wygrać tę walkę. Ja jestem przekonany o swoim zwycięstwie, pozostaje tylko kwestia, czy wygram w sposób bardzo wyraźny czy mniej. Postawa Ilie mnie cieszy i mam nadzieję, że w ringu będzie tak samo mocny. Jeśli od razu ostro na mnie ruszy, kibice zobaczą emocjonującą walkę, a Ilie szybciej poczuje, jak mocno potrafię uderzyć.

- Po raz kolejny boksował będziesz w rodzinnej Krynicy. To dodatkowa presja czy raczej dodaje ci to otuchy?

Gdy walczę w Krynicy, czuję niesamowite wsparcie ze strony publiczności. Dodaje mi to skrzydeł. Mam nadzieję, że podobnie będzie tym razem, przyjdą moi znajomi i przyjaciele i będą mnie wspierać w tym bardzo ważnym dla mnie momencie. {jcomments on}