Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

KołodziejPaweł Kołodziej (30-0, 16 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (117:110, 118:110, 120:107) Rumuna Giuliana Ilie (18-5-2, 5 KO) w walce wieczoru podczas gali Wojak Boxing Night w Krynicy Zdroju. Był to eliminator do walki o mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej federacji IBF. Jeżeli nie zdarzą się nieprzewidziane rzeczy, to wkrótce "Harnaś" powinien stanąć w ringu w potyczce o mistrzowski pas. - Jestem gotowy na tę walkę - stwierdził chwilę po wyjściu z ringu Kołodziej.

Polski pięściarz podkreślił, że Giulian Ilie był od niego dużo słabszy, a walka toczyła się pod jego dyktando. - Taktyka, którą przygotowaliśmy z trenerem na tę walkę była idealna i dobrze ją realizowałem. Kontrolowałem walkę, oszukiwałem go na nogach. Byłem lepszy w każdym elemencie. Pokazałem mu, co to jest boks - podkreślał Kołodziej.

Dodał równocześnie, że mimo mniejszych umiejętności, Rumun jest bardzo ambitnym bokserem. - Rywal nie miał zbyt mocnych ciosów. Był szybki, ale przed wszystkim zaimponował mi charakterem. Między 11. i 12. rundą, kiedy już słaniał się na nogach podszedł nawet do mnie i powiedział mi: "I kill you" (zabiję cię, przyp. red.). Przyjechał tutaj, żeby walczyć do końca i to zrobił.

Kołodziej odniósł się również do tego, że mógłby wkrótce walczyć o pas mistrzowski. - To jest moje wielkie marzenie. Jestem gotowy na tę walkę, z każdym mogę wyjść do ringu. Skupiam się na zdobyciu pasa IBF - zakończył polski pięściarz.