onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Dejan ZaveckDejan Zaveck (29-1, 17 KO) okazał się dwa kilogramy cięższy od Rafała Jackiewicza (36-8-1, 18 KO) podczas dzisiejszego drugiego oficjalnego ważenia przed wieczorną walką o mistrzostwo świata IBF wagi półśredniej. Zgodnie z regulaminem prestiżowej organizacji International Boxing Federation, pięściarze pojedynkujący się o jej tytuł, nie mogą w dniu walki ważyć więcej niż 10 funtów powyżej oficjalnego limitu kategorii półśredniej (66,667 kg).

Górnym limitem na drugim ważeniu była więc liczba 71.2 kilograma i żaden z pięściarzy nie miał problemów, by jej nie przekroczyć. Jackiewicz wniósł dzisiaj na wagę 68.400 kg, zaś broniący tytułu Zaveck 70,4 kg. Po ważeniu obaj pięściarze udali się na śniadanie.

Dzisiejsza gala w Lublanie rozpoczyna się o 18.00, a główna walka wieczoru, w której wystąpią Polak i Słoweniec przewidziana jest na godz. 22.00.

Transmisja na żywo w Polsat Sport od 19.15. Retransmisja pojedynku Jackiewicz - Zaveck w Polsacie otwartym od 00.15. {jcomments on}

Add a comment

Rafał JackiewiczGdy w 2002 roku pchnięty nożem w serce Rafał Jackiewicz (36-8-1, 18 KO) wracał do zdrowia na oddziale intensywnej opieki medycznej szpitala w Mińsku Mazowieckim, lekarze twierdzili, że nie ma żadnych szans, by kiedykolwiek wrócił do wyczynowego uprawiania sportu. Dziś jest oficjalnym pretendentem do tytułu bokserskiego mistrza świata wagi półśredniej prestiżowej federacji IBF, a o tragicznym wypadku sprzed ośmiu lat przypominają mu już tylko imprezy z okazji "rocznicy śmierci" - kolejną wyprawił trzy miesiące temu, 8 czerwca.

- Rafał już dziś zmierzysz się z Dejanem Zaveckiem w walce o tytuł zawodowego mistrza świata w boksie, jednak twoja przygoda ze sportami walki nie rozpoczęła się od boksu...
Rafał Jackiewicz:
Zgadza się , zaczynałem już w przedszkolu i nie żartuję [śmiech]... podstawiałem nogi innym dzieciom, zawsze byłem takim zbójem, że musiałem kogoś uderzyć popchnąć, cokolwiek... W szkole też zawsze było tak, że jak się coś działo, to od razu winny był Jackiewicz.

- A tak bardziej oficjalnie, kiedy zacząłeś trenować?
RJ:
Gdy w połowie szóstej klasy przeprowadziłem się z Mińska Mazowieckiego do Kołbieli. Tam zacząłem trenować kickboxing. Tam wszystko się zaczęło i mogę śmiało powiedzieć, że gdyby nie tamta przeprowadzka, nie byłbym dziś tu, gdzie jestem. Potem w zawodówce zapisałem się na treningi do ciotecznego brata Marka Piotrowskiego – Mirosława Kaczorka. Trenowałem też ostro na sobotnich dyskotekach...

- Na dyskotekach?
RJ:
Dokładnie. W tamtych czasach tak naprawdę cały tydzień trenowałem tylko po to, by w sobotę walczyć na dyskotekach. I muszę powiedzieć, że odnosiłem sukcesy... Uwierz mi, ja całe pięć dni ćwiczyłem, biegałem, rozciągałem się, tylko po to, by w weekend iść na zabawę i się bić. Tak naprawdę prawie nigdy w życiu nie byłem na zabawie tylko po to, żeby się pobawić. Jak ten jeden jedyny raz zaprosiłem dziewczynę na zabawę, to wytrzymałem z nią do 23-ej, a potem już chłopaki zaczęli mnie wołać do jakiejś awantury i zostawiłem ją.

- Naprawdę jeździłeś na dyskoteki tylko po to, by się bić?
RJ:
Tak, kręciło mnie to, uważany byłem za eksperta od solówek. Ale nie musiałem specjalnie szukać zaczepki, bo byłem takim szczurkiem,  ważącym 62 kilo i więksi ode mnie kozacy z chęcią do mnie startowali, sądząc, że łatwo im ze mną pójdzie.

Add a comment

Czytaj więcej...

http://www.youtube.com/watch?v=wMWE6q066lo

Bezpośrednia transmisja z sobotniej gali w Lublanie, której głównym wydarzeniem będzie starcie Rafała Jackiewicza (36-8-1, 18 KO) z Dejanem Zaveckiem (29-1, 17 KO), w Polsat Sport od godz. 19.00. Retransmisja walki wieczoru w Polsat o godz. 00.15.{jcomments on}

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata IBF wagi półśredniej Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO), zarejestrowanej kilkadziesiąt minut po ceremonii ważenia przed rewanżowym starciem z Dejanem Zaveckiem (29-1, 17 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=xuhOShiOArY

Add a comment

Zaveck JackiewiczJak dowiedziała się nieoficjalnie redakcja ringpolska.pl, Dejan Zaveck (29-1, 17 KO) na kilkadziesiąt godzin przed obroną pasa mistrza świata IBF wagi półśredniej z Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO), był zmuszony do uzyskania w ekspresowym tempie limitu wagi półśredniej (66,667 kg), gdyż jeszcze wczoraj ważył niemal 70 kilogramów.

Pięściarz z Mińska Mazowieckiego od samego przyjazdu do Słowenii i pierwszego spotkania na konferencji prasowej z Zaveckiem w poniedziałek, podejrzewał że jego rywal jest daleko od górnej granicy kategorii półśredniej. "Wojownik" nie pomylił się, a pięściarze trenujący w tym samym gymie co Słoweniec z podziwem patrzyli jak "Mr. Simpatikus" w pocie czoła wypracował sobie ostatecznie właściwym limit wagowy i na  oficjalnej ceremonii ważenia wniósł na skalę mniej niż Jackiewicz. Polak z kolei z dumą podkreślał, że po raz pierwszy w zawodowej karierze nie miał żadnych problemów z osiągnięciem właściwej wagi.

Bezpośrednią relację telewizyjną z gali w Lublanie, gdzie głównym wydarzeniem będzie właśnie potyczka Jackiewicza z Zaveckiem przeprowadzi Polsat Sport - początek programu o godz. 19.00. Retransmisja w Polsat o godz. 00.15.

Add a comment

Jackiewicz ZaveckRafał Jackiewicz (36-8-1, 18 KO) okazał się minimalnie cięższy od  Dejana Zavecka (29-1, 17 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed jutrzejszą walką o mistrzostwo świata IBF wagi półśredniej. Polak wniósł na wagę 66,600 kg, zaś Słoweniec 66,200 kg. Pojedynek będzie główną atrakcją wieczoru gali organizowanej w Lublanie na nowoczesnym obiekcie Stozice. Do środy organizatorzy podali oficjalnie, że sprzedali ponad 10 tysięcy biletów, a w dniu walki na trybunach spodziewany jest komplet 14 tysięcy sympatyków szermierki na pięści.

Polsko-słoweńska konfrontacja będzie rewanżem za pojedynek obu pięściarzy z listopada 2008 roku. Wówczas pięściarz z Mińska Mazowieckiego wygrał niejednogłośną decyzją punktową. Jeśli Jackiewicz pokona Zavecka po raz drugi, to zostanie czwartym po Krzysztofie Włodarczyku, Dariuszu Michalczewskim i Tomaszu Adamku zawodowym mistrzem świata w historii polskiego boksu. {jcomments on}

Add a comment

Fiodor ŁapinGdyby to nie była walka o pas mistrza świata, na pewno nie dałbym sobie za niego obciąć palca - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Fiodor Łapin, trener Rafała Jackiewicza (36-8-1, 18 KO), który jutro wieczorem zmierzy się w pojedynku o tytuł International Boxing Federation w limicie 147 funtów z Dejanem Zaveckiem (29-1, 17 KO).

Przegląd Sportowy: Pana podopieczny Rafał Jackiewicz w sobotę stanie do walki o pas mistrza świata IBF wagi półśredniej z Dejanem Zaveckiem. Na razie Rafał jest mocno "wyszczekany".
Fiodor Łapin:
Zawsze taki jest. Jakby był spokojny to dopiero bym się martwił, bo to oznaczałoby, że coś z nim nie tak. Ja wyciszę się przed samą walką. Ostatnie chwile są najważniejsze, szczególnie przed takimi pojedynkami.

PS: Konferencja prasowa w Lublanie była bardzo grzeczna.
FŁ:
Dejan to porządny chłopak. Obaj się wyściskali i tyle. Chociaż, było dużo pytań, a dziennikarze próbowali Rafała podpuścić. Jednak mój podopieczny się nie dał. Znowu sporo pytań dotyczyło ich pierwszego pojedynku, który Jackiewicz wygrał niejednogłośnie. Już nawet podczas konferencji zaczęto na nowo bawić się w punktację walki sprzed dwóch lat. Oczywiście Słoweńcy mają inne zdanie, co do werdyktu. Swoją drogą, czuć, że w kraju naszego rywala ta konfrontacja jest sporym wydarzeniem.

Wszystko o walce Jackiewicz - Zaveck: materiały video, wywiady, informacje >>

PS: A ma pan już plan jak upilnować Rafała Jackiewicza, żeby po ważeniu nie zajadał się batonikami? Przed pierwszą konfrontacją, od wejścia na wagę do początku walki zjadł pięć kilogramów słodyczy.
FŁ:
Gdyby to nie była walka o pas mistrza świata, na pewno nie dałbym sobie za niego obciąć palca. Ba! Nie dałbym nawet paznokcia. Ale teraz on sam wie jak ważne jest to starcie. Chociaż, na wszelki wypadek będziemy go pilnować. Żartuję... Znamy się już tyle czasu. Wystarczy, że na niego spojrzę i wiem czy coś wykombinował. Add a comment

Czytaj więcej...

Rafał Jackiewicz- Wierzę, że Rafał będzie w sobotę nowym mistrzem świata - mówi Jerzy Kulej przed sobotnim starciem o mistrzostwo świata IBF wagi półśredniej pomiędzy niepokonanym od  pięciu lat Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO) oraz broniącym tytułu Dejanem Zaveckiem (29-1, 17 KO). Dwukrotny złoty medalista olimpijski będzie miał okazję komentować w telewizji Polsat pojedynek z udziałem pięściarza z Mińska Mazowieckiego w parze z Januszem Pinderą i jest przekonany, że zobaczy w wykonaniu Jackiewicza inną walkę niż podczas pierwszego starcia ze Słoweńcem sprzed dwóch lat.

- Wtedy wynik wzbudził wiele kontrowersji, chociaż ja uważałem, że Rafał minimalnie wygrał. Moim zdaniem werdykt był wówczas słuszny, ale jeśli na Słowenii walka będzie miała podobny przebieg, to na pewno Jackiewicz nie będzie już mógł liczyć na werdykt sędziowski. To jest niesamowicie ambitny facet i on tą wygraną chce udowodnić, że tamto zwycięstwo jak najbardziej mu się należało. Wszyscy z podziwem śledzimy przecież jak wygląda jego kariera od czasu tego wypadku i pchnięcia nożem. To co się dzieje zaskoczyło chyba nawet medycynę. Rafał nigdy się nie poddaje i wierzę, że w sobotę będzie nowym mistrzem - mówi Kulej, który liczy, że ambicja pięściarza grupy KnockOut Promotions poprowadzi go w sobotę do wygranej, nawet w hali wypełnionej kilkunastoma tysiącami słoweńskich kibiców.

- On do wszystkiego podchodzi strasznie ambicjonalnie i nie sądzę, aby kibice Zavecka byli jakimś utrudnieniem dla niego. To jest prawdziwy wojownik, taki z resztą nosi ringowy przydomek. Jak on coś mówi, to zawsze za tym idą czyny. On nie jest jak David Haye, który krzyczy do Kliczków, ucina im głowy na konferencjach prasowych, a potem stosuje jakieś wymówki, że nie odpowiadają mu pieniądze. Rafał jest człowiekiem, który słowa przeobraża w czyny.  Sam byłem pięściarzem i wiem jak można siebie nakręcić samymi słowami, ale Rafał faktycznie wierzy w to co mówi. On nie jest atletą z budowy, ale jego ambicja i charakter sprawiają, że w ringu te jego atrybuty fizyczne stają się większe i lepsze.  Ambicja niesie go do wielkich rzeczy. Zaveck to na pewno trudny rywal, nie można go lekceważyć, ale życzę z całego serca Rafałowi wygranej - kończy Kulej. {jcomments on}

Add a comment

Jackiewicz ZaveckZnana jest już pełna obsada sędziowska sobotniej walki o tytuł czempiona wagi półśredniej federacji IBF pomiędzy Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO) a Dejanem Zaveckiem (29-1, 17 KO).

Mistrzowski pojedynek w ringu poprowadzi Belg Jean-Pierre van Imschoot. Trójkę arbitrów punktowych stanowić będą: Polak Leszek Jankowiak, Bośniak Zdravko Milojevic i Brytyjczyk Horward Foster.

Funkcja lekarza ringowego powierzona została Niemcowi Dr Adamowi Baloghowi, zaś nad przebiegiem całości zawodów z jako supervisor IBF czuwał będzie Włoch Roberto Rea.

Bezpośrednią relację telewizyjną z gali w Lublanie przeprowadzi Polsat Sport - początek programu o godz. 19.00. Retransmisja w Polsat o godz. 00.15.{jcomments on}

Add a comment