Patronat medialny


 

Tomasz Adamek"Był to dla mnie rok niezwykle trudny, ale i bardzo udany. Poznałem smak walk na ringu w wadze ciężkiej. Stoczyłem cztery walki z różniącymi się od siebie oponentami. Najwyżej oceniam zwycięstwo nad silnym Arreolą a także nad wielkim i silnym Grantem." - ocenia na swoim blogu Tomasz Adamek (43-1, 28 KO).

Dalej "Góral" pisze: "Dziś po tych walkach mogę potwierdzić, że nabrałem tak koniecznego doświadczenia ringowego w nowej dla mnie wadze. To wszystko było możliwe dzięki świetnej współpracy z trenerami Andrzejem Gmitrukiem, Ronnie Shieldsem i Rogerem Bloodworthem. Wielkie wsparcie otrzymałem też od trenerów odpowiedzialnych za przygotowanie siłowe. Nie byłoby tych walk, gdyby nie świetna praca moich promotorów Kathy Duva i Ziggy Rozalski. Wygrane walki pozwoliły mi na pojawienie się w rankingach federacji boksu na wysokich pozycjach. Wszystko to sprawia, że jestem o krok od pierwszej walki - eliminatora do tytułu mistrza świata w federacji IBF. Negocjacje trwają i niezależnie od medialnych doniesień wierzę, że dojdzie do satysfakcjonujących dla mnie rozstrzygnięć. Jedno jest pewne mijający rok 2010 zapamiętam, jako znaczący w mojej karierze. Oprócz czterech zwycięstw w ringu doszły inne zaszczyty. W czerwcu byłem w Chicago, gdzie odebrałem, jako pierwszy Polak Muhammad Ali Award. Kolejnym wyróżnieniem było otrzymanie honorowego pasa i tytułu najlepszego pięściarza 2010 roku a także wpisanie do Galerii Sław Boksu w New Jersey. Byłem też jednym z Marszałków Parady Pułaskiego w Nowym Jorku. W Polsce również zostałem zauważony i nominowany w kolejnym plebiscycie Przeglądu Sportowego i TVP. Które miejsce zajmę, tego nie wiem, ale liczę, że głosy wysłane przez fanów boksu pozwolą mi na wejście do pierwszej 10 najlepszych sportowców. Zrobię wszystko, aby dokończyć, jak najszybciej negocjacje w sprawie oponenta na planowaną w dniu 16 kwietnia walkę w Katowicach, by przylecieć do Polski na planowany w dniu 8 stycznia Bal Mistrzów Sportu.

Kończąc chciałbym serdecznie podziękować wszystkim osobom, którzy przyczynili się do moich sportowych sukcesów w 2010 roku. Dziękuję Promotorom, trenerom i doradcom, bez których moja kariera w USA nie mogłaby się rozwijać. Dziękuję bardzo wszystkim mediom za to, że byli bardzo blisko moich walk a opisy walk czy ich przekaz telewizyjny, był zawsze na wysokim poziomie. Specjalne słowa podziękowania dla Marty i Mike, którzy czuwali nad tym, aby to, co ważne przekazać mediom, jak najszybciej. Dziękuję moim wszystkim sponsorom za to, że wspierają mnie w osiągnięciu celu, jakim jest zdobycie mistrzostwa świata w wadze ciężkiej. Osobne słowa uznania należą się moim wielotysięcznym fanom, którzy przychodzili na moje walki, wpisywali się do księgi gości na stronie internetowej, czy też pisali listy. Wielu fanów doczekało się odpowiedzi z mojej strony, ale było również wielu, którzy z racji braku czasu tej odpowiedzi ode mnie nie otrzymali. Z osobliwymi fanami boksu miałem również do czynienia, czytając komentarze na swój temat, na różnych portalach. Nie podejmę z nimi polemiki ze względu na poziom wpisów, brak czasu a także i przez to, że moje wygrane walki w 2010 roku nie dają powodu do formułowania takich ocen. Pragnę życzyć wszystkim fanom boksu w nadchodzącym 2011 roku wiele satysfakcji po obejrzeniu walk polskich pięściarzy w kraju i za granicami Polski. Nadchodzący rok będzie obfitował w wielkie wydarzenia na zawodowych ringach. Liczę, że osobiście wyjdę pod koniec 2011 roku do ringu, by stoczyć walkę o pas mistrza świata. Wszystkim znajomym i rodzinie w Polsce oraz na całym świecie, życzę miłej zabawy sylwestrowej oraz udanego 2011 roku. Dosiego Roku 2011 !!!!!"{jcomments on}