Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, jest już bardzo prawdopodobne, że 17 marca na gali organizowanej w Stanach Zjednoczonych polski mistrz świata wag półciężkiej i junior ciężkiej Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) stanie przed szansą wywalczenia tytułu w "królewskiej" dywizji, krzyżując rękawice z czempionem federacji WBC Witalijem Kliczko (41-2, 38 KO). Dokładne miejsce pojedynku nie zostało jeszcze ustalone.

Dla starszego z braci Kliczko byłaby to już druga w przeciągu roku konfrontacja z pięściarzem znad Wisły - w maju Ukrainiec pokonał przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie Alberta Sosnowskiego. W swoim ostatnim zawodowym występie Kliczko zwyciężył jednogłośnie na punkty Shannona Briggsa.

Tomasz Adamek do tej pory stoczył w kategorii ciężkiej cztery walki. Piąta, przeciwko Vinny'emu Maddalone (33-6, 24 KO), czeka go 9 grudnia.

Add a comment

Tomasz AdamekOd poniedziałku rozpoczynam sparingi - informuje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Tomasz Adamek (42-1, 27 KO), który przygotowuje się do zaplanowanej na 9 grudnia walki z Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO).

- Sparingpartnerem będzie Bobby Gunn - zdradza Adamek. Gunn to niedawny rywal "Górala". Panowie spotkali się, kiedy jeszcze Polak walczył w kategorii junior ciężkiej. Zmierzyli się w Prudential Center w Newark, a więc w hali, w której Tomek będzie się bił z Maddalone. - Bobby to teraz mój kumpel, chodzi nawet w koszulce z logo mojego sponsora - śmieje się Tomek i dodaje: - Gunn chce mi pomóc. Fajnie, bo boksuje podobnie do Maddalone. Poza tym, mieszka blisko mnie, więc i z dojazdem nie ma problemu.

Adamek jest w świetnej formie psychicznej. - Bo ciągle tu ciepło, 26 stopni! A do tego jestem zdrowy. I co najważniejsze, rozwijam się jako bokser. Cały czas razem z moim trenerem Rogerem Bloodworthem pracujemy nad tym, jak się poruszać w ringu. Widać efekty, czuję się szybszy, bardziej precyzyjnie zadaję ciosy i coraz lepiej ich unikam. Uderzam luźną ręką, dużo pracuję na ugiętych nogach, co przekłada się na większą siłę ciosów.

Polakowi humor poprawiają też trwające rozmowy z przedstawicielami braci Kliczków. Perspektywa walki z jednym z Ukraińców rozgrzewa kibiców nie tylko w Polsce. - Niedawno ich przedstawiciel Shelly Finkel rozmawiał z Ziggim Rozalskim. Pytał nawet, czy mamy w Polsce jakiś dobry stadion na taką walkę - mówi Tomek. Add a comment

Czytaj więcej...

Tomasz AdamekNie do końca szczelna obrona to zdaniem Dana Rafaela jedna z głównych bolączek Tomasza Adamka (42-1,27 KO), która może stanąć mu na drodze do zwycięstwa w ewentualnej konfrontacji z rozdającymi od lat karty w bokserskiej wadze ciężkiej braćmi Kliczko.

Podczas piątkowego czatu z kibicami ceniony pięściarski ekspert ESPN już tradycyjnie został zapytany o to, czy w jego opinii jakikolwiek zawodnik ma aktualnie choć minimalne szanse na dokonanie rewolucji na szczycie "królewskiej” dywizji". - Na chwilę obecną nie - odparł i tym razem Rafael. - Nie sądzę, by Haye'a, Adamka, Powietkina czy kogokolwiek innego było stać na pokonanie Kliczków.

Gdy mimo wszystko kolejny z uczestników czatu próbował przekonywać, że "Góral" ze swoją szybkością mógłby skutecznie unikać ciosów ukraińskich mistrzów, Rafael odpowiedział: - Biorąc pod uwagę to, jak on daje się trafiać, stanowczo się nie zgadzam.

W swoim kolejnym występie, 9 grudnia na gali w Newark, Tomasz Adamek zmierzy się z Amerykaninem Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO).

Add a comment

AdamekW 2011 roku trzech polskich pięściarzy będzie walczyło o tytuły zawodowych mistrzów świata najbardziej liczących się, znanych na całym świecie organizacji. Nie tych, których skrótów poza ich twórcami nie zna nikt, ale firm działajacych w biznesie przez kilkadziesiąt lat, owianych legenda wielkich walk i wielkich championów: Tomasz Adamek (42-1, 27 KO) w wadze ciężkiej (WBC , IBF lub WBA), Krzysztof Włodarczyk (44-2-1, 32 KO) w  wadze junior ciężkiej (WBC) oraz Dawid Kostecki (35-1, 24 KO) w półciężkiej (WBC).  To, co kiedyś, funkcjonowało tylko w sferze - wybujałej -  wyobrażni, staje się na światowych ringach jeśli nie codziennościa, to z pewnościa niczym niezwykłym.  Rozmawiam na ten temat z tym, który ma szansę na najwięcej pasów, Tomaszem Adamkiem i jego menedżerem Zygim Rozalskim, zaczynając od słów "szkoda, że tak późno"...

- Nie masz wątpliwości, że gdyby Polacy przechodzili na zawodowstwo nie od od 15 czy 20 lat tylko znacznie wcześniej, polscy mistrzowie świata nie byliby niczym niezwykłym...
Tomasz Adamek: 
Żadnej wątpliwości. Najpierw był Maciek Zegan, później Darek Michalczewski, Andrzej Gołota. Ja i Andrzej wybraliśmy Amerykę, oni próbowali sił w Europie, choć Maciek też miał przygodę u Dona Kinga.

- Walczył i przegrał  na punkty w Chicago z Nate Campbellem, późniejszym mistrzem  WBO, WBA oraz IBF...
TA:
No właśnie, Maciek próbował sił z najlepszymi, bo to jedyny sposób, żeby wiedzieć co się jest wartym. Nie wyszło, ale próbował. Kto wie jakimi zawodowymi pięściarzami byliby, gdyby mieli taką szansę Jerzy Średnicki, Zbigniew Pietrzykowski czy Jerzy Kulej, że wymienię tylko kilku najwspanialszych z polskiej ery boksu? Na pewno byliby w czołówce, może mistrzami świata?

- Boks był wtedy jedną z najpopularniejszych dyscyplin sportowych. Hale pękały w szwach na meczach międzypaństwowych i ligowych, chętnych do uprawiania boksu było więcejn niż trenerów.
TA:
Teraz nie ma zbyt wielu chętnych i zbyt wielu trenerów, choć na pewno wystepy na największych ringach Andrzeja i moje pobudziły wyobraźnię młodzieży i dlatego ten 2011 rok może być niezwykły dla polskiego boksu. Nie zmienia to jednak w nioczym mojej opinii, że by dojść do największych sukcesów trzeba wyjechać z Polski. Czasami słyszę o wielkich polskich talentach w juniorach czy młodzikach, a później słuch o nich ginie. Ilu jest naprawdę dobrych trenerów w Polsce? Można policzyć pewnie na palcach jednej ręki. Do tego dochodzi problem sparingpartnerów, których nie ma bo są kosztowni. Boks to bardzo droga zabawa bez żadnych gwarancji, za 1000 złotych na miesiąc mistrza się nie wychowa.  Trzeba poświęcić kilkunastoletniemu chłopakowi kilkanaście lat ciężkiej pracy by wychować materiał  na mistrza nie wiedząc czy ten "materiał" nim zostanie. Ilu ludzi w Polsce ma na to pieniądze? Add a comment

Czytaj więcej...

Tomasz AdamekO pojedynku o mistrzostwo świata kategorii ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem (42-1, 27 KO) i jednym z braci Kliczko mówi się głośno od kilku miesięcy.

Polak po zdobyciu tytułów czempiona w dwóch niższych klasach wagowych w październiku zeszłego roku zadebiutował w "królewskiej" dywizji, pokonując przed czasem Andrzeja Gołotę. Od tamtej pory "Góral" stoczył jeszcze trzy zwycięskie pojedynki, przekonując chyba wszystkich sceptyków w kwestii swoich szans w starciach z całą światową czołówką... poza Władimirem i Witalijem Kliczko.

Zdaniem cenionego eksperta pięściarskiego Dana Rafaela Adamek z Kliczkami zmierzyć się powinien, jednak o wygraną będzie mu bardzo trudno. - Nie daję mu szans, ale ten facet przynajmniej zasłużył na taką walkę - uważa Rafael, dodając, że aktualnie żaden z pięściarzy wagi ciężkiej nie jest w stanie zagrozić Ukraińcom.

Adamek na ring powróci 9 grudnia, krzyżując rękawice na gali w Newark z niezbyt groźnym, ale bardzo walecznym Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO).

Add a comment

AdamekWalka o pas mistrza świata wagi ciężkiej w 2011 roku to plan dla Tomasza Adamka (42-1, 27 KO) przygotowany przez amerykańską promotorkę "Górala" Kathy Duvę. Zdaniem szefowej bokserskiej grupy Main Events najlepiej byłoby jednak, gdyby w swoim pierwszym pojedynku o mistrzowski pas "królewskiej" dywizji Polak skrzyżował rękawice nie z którymś z braci Kliczko (w ich posiadaniu znajdują się tytuły federacji WBC, WBO i IBF), a z czempionem WBA Davidem Haye (24-1, 22 KO).

- Zdecydowanie wolałabym walkę z Hayem. On jest mniejszy [od Kliczków]. Wyjść do ringu z kimś 50-75 funtów cięższym od ciebie to nie jest łatwa rzecz - przyznaje Duva. - Wierzę, że jeśli Tomasz zmierzyłby się z Hayem, zdobyłby tytuł. Wtedy czekałaby nas mega-walka w kategorii ciężkiej z jednym z braci Kliczko.

- Muszę myśleć dwa kroki naprzód - tłumaczy Duva, dodając: - Tomasz może wygrać te walki.

Tymczasem "Górala" 9 grudnia czeka pojedynek z walecznym nowojorczykiem włoskiego pochodzenia Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO).

Add a comment

Tomasz Adamek- Zanim staniemy do walki z Ukraińcami, Tomasz musi poprawić wszystko w swoim boksowaniu - mówi Roger Bloodworth, trener Tomasza Adamka (42-1, 27 KO) pytany o potencjalną potyczkę "Górala" z którymś z braci Kliczko.

 Starcie polskiego mistrza świata w dwóch kategoriach wagowych przeciwko jednemu z Ukraińców planowe jest już na wiosnę przyszłego roku, jednak amerykański szkoleniowiec pięściarza z Gilowic jest pewien, że do tego czasu jego podopieczny zrobi duże postępy.

 - Tomasz cały czas się uczy. Ma ponad 30 lat, a wciąż szybko przyswaja wiedzę. W dalszym ciągu musi pracować nad ruchami głowy, pracą nóg i unikami ciałem. Walcząc z Kliczkami, nigdy nie wiesz, czego się spodziewać, bo oni w ringu potrafią wszystko. Czasami punktują, czasami wywierają na tobie presję i przystępują do zmasowanego ataku. Tomasz musi być gotowy na wszystko. Adamek nie jest daleko od tego poziomu, z walki na walkę jesteśmy coraz bliżej - twierdzi Bloodworth, dodając, że jest bardzo zadowolony z faktu, iż już 9 grudnia "Góral" stoczy swoją kolejną walkę w wadze ciężkiej, przeciwko Vinny'emu Maddalone (33-6, 24 KO).

 - Kiedy oglądam walki Maddalone, w oczy rzuca mi się fakt, że on nigdy się nie poddaje. Zbiera sporo ciosów, ale cały czas idzie do przodu. Należy mu się za to wielki szacunek bo potrzeba charakteru, aby w ringu robić coś takiego. Ta walka jest potrzebna Adamkowi, możemy się w jej trakcie wiele nauczyć - kończy trener Polaka.

Add a comment

Witalij Kliczko- Powiem tak: jeśli Adamek zdecyduje się walczyć ze mną lub moim bratem Władymirem, to nie będzie miał lekko - ocenił Witalij Kliczko (41-1, 38 KO) po wygranej nad Shannonem Briggsem (51-6, 45 KO).

Przegląd Sportowy: Przed walką Briggs zapowiadał, że będzie dla pana najtrudniejszym przeciwnikiem w karierze. Raczej nie potwierdziła się ta opinia...
Witalij Kliczko: Przed walką niektórym mogło się tak wydawać. Wiedziałem, że przyjdzie mi walczyć z trudnym, doświadczonym rywalem. To właśnie do Briggsa należy rekord świata jeśli chodzi o zwycięstwa przez nokaut w pierwszej rundzie. Nasz pojedynek był jednak jednostronny, całkowicie kontrolowałem poczynania rywala i przewidywałem wszystkie jego ruchy. Nie dałem mu żadnych szans. Chciałem wygrać przez nokaut. Tym razem się nie udało. Bywa.(...)

PS: W mediach pojawiały się ostatnio informacje, że pański obóz prowadzi negocjacje w sprawie walki z Tomaszem Adamkiem, która miałaby się odbyć w marcu. Sprawa jest ciągle aktualna?
WK: Prowadzimy negocjacje z wieloma zawodnikami. Co do Adamka, to wciąż nie mogę powiedzieć nic konkretnego.

PS: Oglądał pan walkę Adamka z Michaelem Grantem? Z równie wysokim zawodnikiem nie walczył nigdy przedtem. Jak pan ocenia to starcie?
WK: Powiem tak: jeśli Adamek zdecyduje się walczyć ze mną lub moim bratem Władymirem, to nie będzie miał lekko.

Więcej w poniedziałkowym "Przeglądzie Sportowym".

Add a comment

Adamek GrantMichael Grant (46-4-0, 34 KO), który w sierpniu tego roku uległ wysoko na punkty Tomaszowi Adamkowi (40-1, 27 KO), nie daje "Góralowi" żadnych szans w ewentualnym mistrzowskim starciu z którymś z braci Kliczko.

- Jeśli ludzie Adamka zdecydują się teraz na konfrontację z Kliczkami, zrobią to tylko dlatego, by zarobić, a nie by zwyciężyć - ocenia Grant. - Adamek nie ma wystarczającej siły, by utrzymać pięściarza wagi ciężkiej na dystans. Ma braki na ty polu.

Grant dodał, że sam był blisko znokautowania Polaka, jednak miał pecha, bo za każdym razem, gdy udawało mu się mocno trafić "Górala" rozbrzmiewał gong kończący rundę.

- On szybko wracał do siebie, bo dostawał minutę na odpoczynek - tłumaczył swoją porażkę "Duży" Michael, dodając, że z perspektywy czasu czuje się zawiedziony swoim występem.

Tymczasem Tomasz Adamek wróci na ring 9 grudnia, by zmierzyć się z Amerykaninem o włoskich korzeniach Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO).

Add a comment

Vinny MaddaloneVinny Maddalone (33-6, 24 KO) w bojowym nastroju przybył na wczorajszą pierwszą konferencję prasową poprzedzającą jego walkę z Tomaszem Adamkiem (42-1, 27 KO). Znany z bezkompromisowego stylu boksowania i licznych ringowych wojen, 36-letni Amerykanin wyznał, że pomimo ponad dekady spędzonej na zawodowstwie, nie czuje się zmęczony boksem i bez względu na wynik konfrontacji z "Góralem", nie zakończy swojej kariery.

- Jak długo moje ciało i umysł pozwolą mi dalej boksować, to będę to robił. Czuję się świetnie i to moja duża szansa. Obecnie ważę 104 kilogramy i prawdopodobnie tyle samo wniosę do ringu przeciwko Adamkowi. To nie moje kilogramy, ale wola walki weźmie górę - mówi Maddalone, który otwarcie przyznał, że miał okazję niejednokrotnie trenować ramię w ramię z polskim pięściarzem.

- Widziałem jak Adamek trenuje, to prawdziwy wojownik. To będzie niesamowita walka, on zawsze daje z siebie wszystko w ringu. Trenowaliśmy w jednym gymie, ale nigdy nie sparowaliśmy - opowiadał Amerykanin. Nowojorczyk zaznaczył przy okazji, że nie przejmuje się tym, że wszyscy eksperci spisują go na straty i już zastanawiają się jak Adamek poradzi sobie w starciu z jednym z braci Kliczko.

- Fajnie, że wszyscy już mówią o tym jak Adamek mnie pokona i o tym kiedy będzie walczył z braćmi Kliczko. Zobaczymy co będą mówić kiedy go znokautuję i wtedy ja będę pierwszy w kolejce do walki o tytuł. To dla mnie niesamowita okazja, wiem co ta walka może mi dać i nie zmarnuję tego - zapewnia zdeterminowany pięściarz.

- Przygotowuję się na 12 rund, ale patrząc realistycznie na tę walkę, żeby wygrać muszę go znokautować albo zmusić do poddania się. Nie wygram z nim na punkty - zakończył Maddalone.

Pojedynek pomiędzy Tomaszem Adamkiem i Vinnym Maddalone odbędzie się 9 grudnia w dobrze znanej polonijnej widowni hali Prudential Center w Newark.

Add a comment