onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



WasilewskiWczoraj o zakończeniu swojej zawodowej kariery poinformował oficjalnie Tomasz Hutkowski (21-0-2, 12 KO). Były młodzieżowy czempion WBC wagi junior ciężkiej nie jest jednak jedynym pięściarzem, który nie wystąpi już na galach KnockOut Promotions. - Żeby zostać teraz naszym zawodnikiem, trzeba naprawdę się czymś wyróżniać. Chcemy po prostu ilość zamienić w jakość - tłumaczy szef największej polskiej grupy bokserskiej Andrzej Wasilewski.

- Wczoraj o rozstaniu z ringiem poinformował Tomek Hutkowski, dziś okazuje się, że boksować nie ma zamiaru także Czarek Samełko. Mówi się też o tym, że niepewna jest też przyszłość Izu Ugonoha. Co się dzieje?
Andrzej Wasilewski: Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że koncepcja naszej grupy ewoluuje, aktualnie chcemy grupę nieco zmniejszyć, by kariera każdego z zawodników była jeszcze bardziej personalnie prowadzona. Nadszedł po prostu czas na zmianę modelu biznesowego. Natomiast co do wspomnianych nazwisk, to w każdym z przypadków sprawy wyglądają nieco inaczej.

- Zacznijmy zatem od Tomka Hutkowskiego...
Z Tomkiem Hutkowskim uzgodniliśmy stanowisko wspólnie, bo poza tym, że łączyły nas sprawy zawodowe, po prostu się prywatnie lubiliśmy. Zanim Tomek Hutkowski podjął ostateczną decyzję, rozmawialiśmy o różnych rzeczach - o powracających kontuzjach, o tym że nie był w stanie już zrobić już limitu kategorii cruiser, a jednak waga ciężka nie była do końca dla niego odpowiednia. Tomek od początku był z nami, dopingowałem go już w czasach juniorskich, bardzo go lubię jako człowieka, podjęliśmy tę decyzję w przyjaźni.

- A podchodząc do sprawy kariery Tomka na chłodno, biznesowo - nie było pomysłu, by spróbować jeszcze, mówiąc brzydko, zarobić na jego rekordzie?
W żadnym wypadku. Chcieliśmy być fair. To się faktycznie rzadko zdarza, żeby tak młody bokser z takim rekordem przechodził na emeryturę. Zdrowie jest jednak najważniejsze i mimo wszystko nie chcieliśmy na siłę handlować rekordem Tomka.

- A jak wygląda sprawa z Izu Ugonohem?
Nie wiem tak naprawdę, na jakim jesteśmy etapie, bo te rozmowy prowadzi głównie Tomasz Babiloński. Faktem jest natomiast, że Izu od jakiegoś czasu nie pokazuje się na treningach. Faktem jest też, że Izu ma podpisane dwa kontrakty, z nami i Babilon Promotion. Tyle mogę powiedzieć na chwilę obecną.

- Czarek Samełko - faktycznie koniec współpracy? Może ktoś jeszcze?
Tak, to jest element polityki zmniejszania grupy. Doszliśmy do wniosku, że Czarek się nie rozwija tak, jak zakładaliśmy, że będzie... Dużymi krokami do końca zbliża się też kariera Krzysztofa Bieniasa, choć Krzysiek prawdopodobnie dostanie jeszcze szansę zaboksowania o mistrzostwo Unii Europejskiej.

- A są plany, by pozyskać jakichś nowych zawodników?
Na razie nie widać takich pięściarzy. Wychodzimy z założenia, że żeby zostać zawodnikiem KnockOut Promotions, trzeba naprawdę się czymś wyróżniać. Chcemy po prostu ilość zamienić w jakość. Tak jak pokazała gala we Wrocławiu, zmieniła się sytuacja na runku, nie ma już takiej ostrej rywalizacji między grupami i z pewnością znajdzie się miejsce na naszych galach dla pięściarzy innych grup, możemy wymieniać się zawodnikami lub też dawać szansę zawodnikom niezrzeszonym. Jeśli chodzi o naszą grupę - jakość ma być na pierwszym miejscu.{jcomments on}