onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Albert Sosnowski- Czekamy na jakieś wiadomości w sprawie terminu walki i innych rozliczeń. Do końca roku wszystko powinno się wyjaśnić - mówi Albert Sosnowski (46-3-1, 28 KO) na temat drugiego podejścia do pojedynku z Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO) o mistrzostwo Europy wagi ciężkiej. Pierwszy raz pięściarze mieli skrzyżować rękawice 4 grudnia, ale na kilkadziesiąt minut przed walką Ukrainiec zasłabł i walkę odwołano.

- Następna gala grupy Universum, która promuje Dimitrenkę jest 29 stycznia. Na razie nic nie wiemy czy będziemy tam boksować, ale przygotowujemy się pod kątem tego terminu. Cały czas pozostaję w treningu, nie damy się zaskoczyć i jeśli ten termin się potwierdzi to będziemy na niego gotowi - deklaruje "Dragon".

Albert Sosnowski za walkę z Dimitrenko zarobi ponad ćwierć miliona złotych i zarazem otrzyma szansę, aby drugi raz w zawodowej karierze sięgnąć po czempionat na Starym Kontynencie. Do tej pory takiego osiągnięcia nie zanotował jeszcze żaden polski pięściarz. {jcomments on}

Add a comment

Sosnowski DimitrenkoJak informuje PAP, biegunka i związana z nią utrata płynów i składników mineralnych miała być przyczyną zasłabnięcia Aleksandra Dimitrenki (30-1, 20 KO) przed sobotnią walką o mistrzostwo Europy wagi ciężkiej z Albertem Sosnowskim (46-3-1, 28 KO).

Agencja cytuje słowa samego Ukraińca: - Moje zachowanie było nieprofesjonalne, popełniłem błąd - mówi "Sasza", który przyznaje, że o swojej chorobie nie poinformował sztabu szkoleniowego.

Wszystko o walce Sosnowski - Dimitrenko >>

W sobotę Dimitrenko, krzyżując rękawice z Sosnowskim miał po raz pierwszy bronić wywalczonego w lipcu pasa EBU. Ze względu na zasłabnięcie czempiona walkę jednak odwołano.{jcomments on}

Add a comment

Sosnowski Dimitrenko- Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem, sam nie wiem co o tym myśleć - powiedział Christian Cherchi, syn szefa największej włoskiej grupy promotorskiej OPI2000 po tym jak się dowiedział o odwołaniu walki  o mistrzostwo Europy wagi ciężkiej pomiędzy Albertem Sosnowskim (46-3-1, 28 KO) i Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO). Włoch był obecny na gali w Schwerinie w związku z negocjacjami z niemiecką grupą Universum w sprawie przyszłych pojedynków pomiędzy pięściarzami obu stajni bokserskich.

- Szanse w tym pojedynku oceniałem po równo. No może Dimitrenko był delikatnym faworytem, ale na pewno nie dużym. Dla mnie to był bardzo ciekawie zapowiadający się pojedynek. Sosnowski na pewno nie wygrałby w Niemczech na punkty, tego się nie dało zrobić, ale jest groźny. Nie przestraszył się Kliczki, więc na pewno nie przestraszyłby się Dimitrenki - stwierdził Cherchi. {jcomments on}

Add a comment

Albert SosnowskiEuropejska Unia Bokserska nie potrzebowała nawet dwudziestu czterech godzin, by podjąć decyzję w sprawie wczorajszej nieodbytej walki o mistrzostwo Europy wagi ciężkiej pomiędzy Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO) i Albertem Sosnowskim (46-3-1, 28 KO). EBU postanowiła, że nie będzie zabierać tytułu Ukraińcowi i wskutek niefortunnych zdarzeń losowych, wyznaczy drugi termin pojedynku pomiędzy tymi pięściarzami.

Dokładna data walki nie jest jeszcze znana, jednak kolejna gala organizowana przez grupę Universum, która wygrała przetarg na organizację tej potyczki, odbędzie się 29 stycznia przyszłego roku. Duży wpływ na termin drugiego pojedynku Polaka z Ukraińcem będą miały wyniki badań Dimitrenki, który z niewyjaśnionych przyczyn zasłabł podczas rozgrzewki na kilkadziesiąt minut przed wyjściem do ringu przed wyjściem do ringu. {jcomments on}

Add a comment

Albert Sosnowski- Pierwsze uczucie jakie mi towarzyszyło to zdziwienie, bo nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Potem przyszło rozczarowanie - tak opisywał wczoraj swój stan Albert Sosnowski (46-3-1, 28 KO) kilkadziesiąt minut po ogłoszeniu decyzji o anulowaniu jego walki o mistrzostwo Europy wagi ciężkiej z Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO).

- Cały czas mieliśmy podgląd tego co się dzieje w szatni Dimitrenki. Nic nie wyglądało nietypowo dopóki nie upadł. Zachwiał się i bezwładnie padł na ziemię. Nie wiedziałem jak zareagować, ale potem już myślałem tylko o tym, żeby nic poważnego mu się nie stało. Po kilkunastu minutach poszedłem do niego do szatni i był już przytomny, ale kiedy przez długi czas leżał nieprzytomny powiało grozą - relacjonował"Dragon".

- Potem kiedy doszło do mnie co się stało, na pewno czułem rozczarowanie tym, że nie będę mógł dzisiaj wyjść do ringu. To była jedna z najważniejszych, jeśli nie najważniejsza walka w mojej zawodowej karierze. Jednak następnie uczucia, które mi towarzyszyły, to była raczej troska o zdrowie Dimitrenki i trzymanie kciuków, aby wyszedł z tego cało - opowiadał pięściarz z Warszawy, który za ten pojedynek miał zarobić ponad ćwierć miliona złotych.

- Przykro mi, że kibice nie zobaczyli naszego pojedynku, ale mam nadzieję, że spotkam się z Aleksandrem w przyszłości w prawdziwej walce - zakończył Sosnowski. {jcomments on}

Add a comment

Mistrz Europy w wadze ciężkiej, Aleksander Dimitrenko (30-1, 20 KO), który wczoraj na kilkadziesiąt minut przed planowaną walką z naszym Albertem Sosnowskim (46-3-1, 28 KO) sensacyjnie zemdlał w szatni, opuścił już szpital i w oświadczeniu opublikowanym na oficjalnej stronie grupy Universum, zapewnił, że czuje się już znacznie lepiej i ma nadzieję stanąć do pojedynku z "Dragonem", najszybciej jak to tylko możliwe.

- Czuję się znacznie lepiej, obecnie oczekuje na wieści z klinki w Hamburgu. Mam nadzieję, że wkrótce dokładnie wyjaśni się, co tak naprawdę przytrafiło mi się wczoraj.  Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłem, przepraszam wszystkich moich kibiców i osoby zgromadzone przed telewizorami. Wierzę, że moje zdrowie nie będzie stanowiło problemu w przyszłości i pojawię się w ringu już niebawem. Chciałbym zmierzyć się z Sosnowskim, tak szybko, jak to tylko możliwe - poinformował Dimitrenko.

Add a comment

Wbrew temu, co sugeruje część internautów, nic nie ma żadnych uzasadnionych przesłanek wskazujących na to, że dramatyczne zajścia w szatni Aleksandra Dimitrenki przed wczorajszą walką z Albertem Sosnowskim były w jakikolwiek sposób "reżyserowane".

Dowodem na rzekomą "reżyserkę" miałby być zdaniem niektórych brak na dłoniach Dimitrenki zabezpieczających kości bandaży, co miałoby sugerować, że Ukrainiec wiedział wcześniej, że do ringu i tak nie wyjdzie.

Warto jednak wziąć pod uwagę, że godzina "tape'owania" rąk Ukraińca była uzgodniona wcześniej z obozem Sosnowskiego, i choć jak przyznaje trener "Dragona" Fiodor Łapin godzinę tę nieco przesunięto ze względu na obecność Michaela Timma w narożniku innego pięściarza, wątek "bandażowy" nie budzi większych wątpliwości obozu Alberta Sosnowskiego.

Tym bardziej, że samo omdlenie Dimitrenki Albert Sosnowski widział na monitorze w swojej szatni i doszło do niego ponad godzinę przed walką wieczoru, a nie jak sugerują niektórzy na kilka minut przed planowanym wyjściem "Saszy" do ringu.{jcomments on}

Add a comment