Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

- Na ten pojedynek przygotowałem z trenerem zupełnie coś nowego - zapowiada Maciej Miszkiń (17-3, 4 KO), który w sobotę na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z Tomaszem Gargulą (17-0-1, 5 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice na dystansie ośmiu rund w kategorii super średniej.

Jak będzie przebiegał Twój ostatni tydzień przed walką?
Maciej Miszkiń: Przygotowania zacząłem już bardzo dawno jeszcze kiedy nie miałem daty walki wiec ostatni tydzień to całkowity relaks i pilnowanie wagi wyciszenie się i praca przy promocji walki.

Gala w Międzyzdrojach powiedziała więcej o Tomku Garguli, pokazał się z dobrej strony, jednak można zauważyć, że jego obrona nie jest zbyt szczelna. Dysponujesz dobrym długim prostym, czy to może być główna broń?
Mam sposób na Gargulę, ale nie będę go zdradzał. Na pewno moje atuty z poprzednich walk posiadam dalej, ale na ten pojedynek przygotowałem z trenerem zupełnie coś nowego. To zaskoczenie sprawi, że moje poprzednie mocne strony będą jeszcze bardziej widoczne.

Trenowałeś do walki z Andrzejem Gmitrukiem, jak Ci się z nim współpracowało, co nowego dodał do Twojego boksu?
Z trenerem Gmitrukiem współpracowało mi się wzorowo. Skupiliśmy się na dynamice i swobodzie wykonywania ruchów. Myślę ze 26 września w Łodzi będzie to widać gołym okiem.

Gdybyś mógł porównać trenera Gmitruka do trenera Łapina, jakie różnice zauważasz?
Inny rodzaj motywacji, inne godziny treningów, inne obciążenia treningowe, na co innego kładziony nacisk, jeśli chodzi o samo założenie sposobu walki. Jednym słowem dwa różne światy. Jedno ich łączy. Obaj potrafią doprowadzić zawodnika do Mistrzostwa Świata w boksie zawodowym, jeśli oczywiście zawodnik się do tego nadaje.

Pełna rozmowa z Maciejem Miszkiniem na portalu wRingu.net >>