Patronat medialny


 


Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) powoli wraca do zdrowia po przebytym w maju bardzo poważnym wypadku samochodowym. W zdarzeniu najbardziej ucierpiała lewa noga 27-latka z Krakowa.

- Cztery śruby zostały już usunięte z mojej nogi, ostatnia piąta pozostanie ze mną. Zdjęto mi także szwy, więc powoli wszystko idzie w dobrym kierunku - mówi zawodnik grupy Sferis KnockOut Promotions.

- Powoli zaczynam poruszać się bez kul. Najgorzej jest rano, kiedy trzeba rozruszać tę nogę po nocy. W trakcie dnia jest trochę lepiej, ale na pierwsze biegi zdecyduje się nie wcześniej, niż w styczniu lub lutym - zdradza Wawrzyk, który w tym roku zanotował dwie wygrane, pokonując doświadczonych Francois Bothę i Danny'ego Williamsa.