Patronat medialny


 


Główny kanał telewizji Polsat pokaże na żywo sobotni pojedynek Krzysztofa Zimnocha (22-1-1, 15 KO) z Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Początek relacji z walki wieczoru gali w Radomiu od godz. 23.55.

Całą galę MGębski Boxing Night kibice obejrzą w Polsacie Sport Fight (od godz. 19) oraz Polsacie Sport (od godz. 20). Dzisiaj Zimnoch i Abell spotkali się po raz pierwszy twarzą w twarz, a w piątek staną naprzeciw siebie podczas oficjalnej ceremonii ważenia.

W Radomiu dojdzie także m.in. do walki byłego mistrza Europy wagi ciężkiej Alberta Sosnowskiego z Łukaszem Różańskim, a Nagy Aguilera skrzyżuje rękawice z Sergiejem Werwejko.

Add a comment

W sobotę w walce wieczoru gali w Radomiu Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO) zmierzy się z Joeyem Abellem (33-9, 31 KO). Polak liczy, że pokona Amerykanina, a później zmierzy się z Arturem Szpilką (20-3, 15 KO).

W 2007 roku pokonałeś na punkty Deontaya Wildera podczas mistrzostw świata amatorów w Chicago. Amerykanin posiada obecnie pas mistrzowski federacji WBC, a ty będziesz walczył na gali w... Radomiu. Co poszło nie tak?
Krzysztof Zimnoch: Ledwo co pamiętam tamtą walkę. Nic o nim wtedy nie wiedziałem. Po prostu wszedłem do ringu, zaboksowałem najlepiej jak potrafię i wygrałem. Reszta mnie nie interesowała. A co do mojej kariery, to nie czuję żalu do moich promotorów. Dzięki współpracy z Andrzejem Wasilewskim i Tomaszem Babilońskim od kilku lat mogę się w pełni skupić na boksie. Nie muszę dorabiać na boku. Myślę, że wszystko powoli idzie w dobrym kierunku. Muszę jeszcze zapracować na swoją szansę, ale czuję, że niedługo przyjdą wielkie pojedynki. Jednak to nie ja ustalam z kim walczę.

Już 9 września skrzyżujesz rękawice z Joeyem Abellem. Amerykanin walczył z takimi zawodnikami jak Tyson Fury, Chris Arreola czy Kubrat Pulew. Przegrał wszystkie te walki, ale przynajmniej mierzył się z czołówką wagi ciężkiej. Ty ostatnio biłeś się z Michaelem Grantem [Zimnoch wygrał przez nokaut w 2. rundzie]. Ok, wielkie nazwisko, ale miał już wtedy 45 lat...
Abell to niezły pięściarz z mocnym uderzeniem. Jak pozwoli mu się boksować, to może być niebezpieczny. Najważniejsza jest jednak dla mnie wygrana, nieważne w jakim stylu. Mierzył się z dobrymi pięściarzami, ale przegrał te walki. Ja pokonałem Granta w niecałe dwie rundy. Fajnie mieć takie nazwisko na rozkładzie. Może moi promotorzy myśleli, że dłużej mi to zajmie? Teraz już jednak wiedzą, że czas na lepszych rywali.

Ostatnio na FB wyzwałeś na pojedynek Artura Szpilkę, ale wasz konflikt trwa już dobrych kilka lat. Skąd się wzięła niechęć do niego?
Może ten post był trochę niepotrzebny, ale czuję, że trzeba w końcu dać kibicom tę walkę, bo już długo na nią czekają. Osobiście nic do niego nie mam. Pamiętam nawet stare czasy, gdy podczas zgrupowań kadry bokserskiej, Szpilka jeszcze jako małolat przychodził wieczorem do mojego pokoju i wyjadał mi ciasteczka. Zależy mi tylko na dobrej sportowej walce i przyzwoitych pieniądzach. Nie lubię nikogo prowokować, ale jak ktoś mnie zaczepia, to odpowiadam. Na Szpilkę jeszcze przyjdzie czas. Teraz skupiam się na Abellu.

Pełna treść artykułu na Sport.pl >>

Add a comment

Joey Abell (33-9, 31 KO) i Nagy Aguilera (20-9, 14 KO) przylecieli we wtorek w godzinach porannych do Warszawy. Dzisiaj obaj pięściarze wezmą udział w treningu medialnym przed sobotnią galą w Radomiu. 

W sobotę Abell zmierzy się z Krzysztofem Zimnochem, z kolei Aguilera, który ma na koncie walkę z Tomaszem Adamkiem oraz wygraną z Marcinem Rekowskim, skrzyżuje rękawice z Sergiejem Werwejko. Początek medialnego treningu w barze Champions (al. Jerozolimskie 65/79, Warszawa) o godz. 13.00.

Add a comment

W środę w restauracji Champions (Al. Jerozolimskie 65/79, Warszawa) o godz. 13.00 odbędzie się trening medialny przed sobotnią galą MGębski Boxing Night w Radomiu.

Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie zakontraktowany na dwanaście rund pojedynek wagi ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem (22-1-1, 15 KO) i Amerykaninem Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Środowy trening będzie otwarty dla kibiców, wydarzenie jest bezpłatne.

Poza bohaterami walki wieczoru, na środowym treningu zaprezentują się również były rywal Tomasza Adamka i pogromca Marcina Rekowskiego - Nagy Aguilera, były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski, Sergiej Werwejko oraz Łukasz Różański.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Sosnowski - Różański >> 

Add a comment

Jak minął ostatni tydzień przygotowań przylatujących już we wtorek do Polski z USA Joey’a Abella (33-9, 31 KO) i Nagy Aguilery (20-9, 14 KO)? Trenerzy rywali Krzysztofa Zimnocha (22-1, 15 KO) i Siergieja Werwejko (6-1, 4 KO) nie mogą się doczekać momentu, kiedy ich podopieczni wyjdą w sobotę, 9 września na ring ustawiony na stadionie MOSiR w Radomiu.

Ron Lyke, trener Joey’a Abella
Bardzo dobry i długi obóz treningowy. Chyba najlepszy w ostatnich latach, bo mieliśmy czas się przygotować. W ostatnim tygodniu zrobiliśmy dwa dziesięciorundowe sparingi. Jest szybkość, na którą bardzo liczymy. Żadnych problemów zdrowotnych, kontuzji, żadnych wymówek przed lotem do Polski na walkę z Zimnochem. Nie powiem, ile będzie Joey ważył 9 września, powiem tylko, że  na 24 godziny przed wsiadaniem do samolotu, ma dokładnie tyle ile chciałem, kiedy pięć tygodni temu zaczynaliśmy obóz treningowy. Mentalnie też wszystko jest OK. Szanujemy przeciwnika, ale jedziemy po trzeci kolejny nokaut. Nie wiem, z której ręki. Obie są takie same mocne.

Bobby Benton, trener Nagy Aguilery:
Powiem jasno – mieliśmy cholerne szczęście. Wszyscy na świecie widzieli, że Houston - gdzie trenujemy - było pod wodą. Na szczęście aglomeracja miejska Houston jest olbrzymia i nam się udało – sala nie była zalana, jakoś się do niej dało nawet dojechać. Tak naprawdę, to Nagy stracił tylko jeden dzień treningowy. Zaraz po pierwszych dniach wielkich opadów, kiedy nie mieliśmy prądu, praktycznie nie było połączeń telefonicznych, niczego. Dodatkowym plusem jest fakt, że Nagy w ostatnich dwóch miesiącach był w treningu. Pracowaliśmy do końca. W piątek jeszcze miał ostatni sparing, w sobotę trochę pobiegał, było parę rund walki z cieniem. Ważna sprawa: nie traktujemy na luzie Werwejki bo ma tylko siedem czy ileś tam walk jako zawodowiec. Nie ma czegoś takiego w boksie jak łatwy rywal. On się nie wychodzi przewrócić na ring, a Nagy to dumny chłopak. To wcale nie musi być ostatnia walka Aguilery w Polsce w tym roku... ale najpierw musi wygrać. Więcej powiem dopiero po walce w  Radomiu.

Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell i Werwejko - Aguilera >> 

Add a comment

Znana jest już pełna karta walk gali MGębski Boxing Night, która odbędzie się 9 września na stadionie MOSiR w Radomiu. 

W głównym pojedynku wieczoru boksujący w kategorii ciężkiej Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO) zmierzy się z Joey'em Abellem (33-9, 31 KO). Wcześniej rozegrane zostaną aż trzy inne pojedynki w królewskiej dywizji, a imprezę rozpoczną występy Przemysława Runowskiego i Mateusza Tryca.

Pełną kartę walk sobotniej gali w Radomiu, wraz z rekordami uczestników wszystkich pojedynków, obejrzeć można na załączonej infografice. 

Zobacz pełną kartę walk gali MGębski Boxing Night w Radomiu >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Obóz Roberta Heleniusa (25-1, 16 KO) jest zainteresowany walką z Krzysztofem Zimnochem (22-1-1, 15 KO) - poinformował serwis sportowefakty.wp.pl. Polak musiałby jednak wcześniej wygrać 9 września w Radomiu z Joeyem Abellem (33-9, 31 KO).

Mierzący 200 cm Helenius w swojej karierze wygrywał z takimi zawodnikami jak Siergiej Liachowicz, Lamon Brewster czy Samuel Peter. Jedyną porażką poniósł w starciu z Johannem Duhapasem. Obecnie Fin notowany jest na 10. pozycji rankingu federacji IBF.

W kontekście tegorocznych planów Krzysztofa Zimnocha mówi się ostatnio także o planowanym na grudzień boju z Arturem Szpilką (20-3, 15 KO), jednak pojedynek ten póki co stoi pod znakiem zapytania.

 Kup bilet, zobacz na żywo walki Zimnoch - Abell >>

Add a comment