onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Pięściarz na co dzień pracujący w kopalni, Robert Talarek, w sposób niemal bezobjawowy przechodzi koronawirusa. Do zakażenia wirusem doszło w połowie maja i po chorobie nie ma właściwie śladu. – Jedynie na początku była lekka gorączka i osłabienie stawów. Podobnie się jednak czuje po pracy w kopalni, więc to nie było nic nadzwyczajnego – skomentował w magazynie Ring TVP Sport 36-latek.

– Czuję się już zdrowy. Choroba nie trwała długo, kilka dni i mi wszystko przeszło. Nie zdawałem sobie sprawy, że to jest koronawirus. Właściwie choroba była bezobjawowa, jedynie na początku była lekka gorączka i osłabienie stawów. Podobnie się jednak czuje po pracy w kopalni, więc to nie było nic nadzwyczajnego. Tak się czuję, gdy po pracy pojawia się zmęczenie. Nie traktowałem tego poważnie, ale okazało się, że pierwszy test jest pozytywny. Teraz jestem już zdrowy, wyleczony i czekam na kolejny test, który powinien być negatywny – powiedział.

Ze środowiska górniczego w Rudzie Śląskiej płyną pozytywne wiadomości. Wszyscy liczą na stabilizacje zdrowotną. – Sytuacja w kopalni powoli wraca do normy, ludzie zdrowieją. W środowisku górniczym pracują ludzie w sile wieku, nie ma ani jednego przypadku śmiertelnego. Niemal wszyscy z zakażonych przechodzą koronawirusa podobnie do mnie – dodaje.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

Add a comment

Pojawiła się możliwość występów zagranicznych zawodników na polskich galach sportów walki. Granice oficjalnie zostają dla obcokrajowców zamknięte do 12 czerwca, jednak w życie weszły przepisy, który pozwalają na wjazd do Polski w celach zarobkowych. Co więcej, takie osoby są zwolnione z obowiązku odbywania kwarantanny.

Na podstawie tego rozporządzenia do kraju będzie mógł się dostać m.in. Kevin Johnson (34-16-1, 18 KO), który mieszka w Niemczech. Amerykanin 12 czerwca na gali w Konarach zmierzy się z Mariuszem Wachem (35-6, 19 KO). Z nowych przepisów aktywnie zamierza korzystać także federacja mieszanych sztuk walki FEN.

- Nasi prawnicy przeanalizowali najnowsze rozporządzenia. Do Polski mogą przybywać osoby w celach zarobkowych. Mamy potwierdzenie od prawników oraz pracowników straży granicznej - powiedział w rozmowie z mymma.pl Paweł Jóźwiak, prezes FEN.

Najbliższa gala FEN, na której wystąpi m.in. Brytyjczyk Oli Thompson odbędzie się 13 czerwca. Do walki z zagranicznym rywalem przygotowuje się również Robert Parzęczewski. "Arab" swój kolejny pojedynek stoczy 20 czerwca w Arłamowie, a nazwisko jego przeciwnika ma zostać potwierdzone w najbliższych dniach.

Add a comment

Trener Fiodor Łapin do rozkładu swoich zajęć swoich ze swoimi podopiecznymi często wprowadza mecze piłki nożnej. W dzisiejszym uczestniczyli także byli zawodnicy Łapina - Artur Szpilka, Maciej Miszkiń i i Andrzej Wawrzyk. 

Grupa KnockOut Promotions na razie nie ogłosiła kalendarza swoich krajowych gal. Wiadomo natomiast, że w najbliższych miesiącach przed mistrzowskimi szansami staną Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO), który w boju o pas WBO wagi junior ciężkiej zmierzy się z Lawrencem Okolie (14-0, 11 KO) i Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO), który zaboksuje z Gienadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO) o tytuł IBF kategorii średniej. Terminy obu pojedynków powinny zostać ogłoszone już niebawem.

Add a comment

- Wicemistrz Europy i olimpijczyk z Rio de Janeiro Igor Jakubowski otwiera listę uczestników turnieju wagi junior ciężkiej. Początek 11 grudnia - mówi promotor bokserski Krystian Każyszka. Z kolei 2 października finał wagi ciężkiej z udziałem Mateusza Cielepały i Kacpra Meyny.

Z powodu pandemii koronawirusa od wielu tygodni nie odbywają się gale pięściarskie. Szef Rocky Boxing Night przeniósł swoje imprezy na drugą połowę roku. Jako jedyny w Polsce Krystian Każyszka organizuje ośmioosobowe turnieje, których stawką są wysokie nagrody finansowe - od 50 do 100 tys. złotych, i możliwość podpisania kontraktu z jego grupą. W najbliższych miesiącach ważne pojedynki czekają jednego z najlepszych jego podopiecznych Nikodema Jeżewskiego (18-0-1, 9 KO).

- Liczymy, że ustabilizuje się sytuacja związana z koronawirusem i 2 października w Kościerzynie, z kibicami na trybunach, będziemy mogli zakończyć pierwszą edycję polskiego turnieju wagi ciężkiej. Za nami sześć walk ćwierćfinałowych i półfinałowych, a pozostała najważniejsza - pomiędzy bardzo młodym, ambitnym i odważnym Meyną a doświadczonym Cielepałą, który był już mistrzem kraju w boksie amatorskim. Kacper z kolei wygrał Puchar Polski juniorów - stwierdził organizator.

Poprzednia gala Rocky Boxing Night miała miejsce 28 lutego w Stężycy (Pomorskie). W gronie profesjonalistów zadebiutował były reprezentant Chin i uczestnik ligi World Series of Boxing (WSB) Shi Yun Long, który w drugiej rundzie pokonał Pawła Sowika (3-6, 1 KO). Zwycięstwa odnieśli również m.in. Meyna, Jakub Sosiński, Max Miszczenko, Hubert Benkowski i Damian Tymosz. - Planuję galę z bardzo mocną kartą, kibice stęsknili się za boksem na wysokim poziomie. Główne wydarzenie to finał Meyna – Cielepała, ale będą też występy takich pięściarzy, jak były mistrz Chin Shi Yun Long, Adrian Szczypior i kilku innych. Bardzo czekam na starcie najmłodszego z najstarszym zawodowcem, czyli bój Kewina Gruchały z Rafałem Jackiewiczem, byłym pretendentem do mistrzostwa świata IBF. W lutym Kewin doznał kontuzji na sparingu, a potem wybuchła pandemia. Jeśli do jesieni nie dojdzie do walki o wakujący tytuł mistrza Unii Europejskiej Nikodema Jeżewskiego z Francuzem Dylanem Bregeonem (11-0-1, 3 KO), wówczas Nikodem także zaboksuje w rodzinnej Kościerzynie – dodał.

Dwa miesiące po wyłonieniu mistrza wagi ciężkiej, Krystian Każyszka rozpoczyna turniej kategorii junior ciężkiej z udziałem Polaków i obcokrajowców. Jako pierwszy zgłoszony został Igor "Cygan" Jakubowski (91 kg), wicemistrz Europy w boksie olimpijskim z 2015 roku, który z Tomaszem Jabłońskim (75 kg) startował na igrzyskach w Rio de Janeiro. Wcześniej obaj świetnie spisywali się w półzawodowej lidze WSB. - Przed dwoma miesiącami Igor przeszedł operację dłoni i wkrótce ma rozpocząć mocne treningi, więc z pewnością będzie świetnie przygotowany na 11 grudnia. W tym turnieju chcę dopuścić także bokserów z innych krajów, aby było jeszcze ciekawiej. Zgłoszenia będą przyjmowane do końca września za pośrednictwem m.in. Rocky Boxing Night na portalu Facebook i mailem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Dopuszczam też występ zawodowców, aby jeszcze wzmocnić rywalizację. Co do Nikodema - ma możliwość wzięcia udziału w turnieju, choć w jego przypadku mamy inne cele, a są to walki o trofea europejskie i światowe. Może uda się nam doprowadzić do potyczki z Francuzem w Kościerzynie już w październiku - przyznał Krystian Każyszka.

27-letni Igor Jakubowski, były lider kadry biało-czerwonych, ma na razie jeden stoczony i wygrany pojedynek zawodowy, pod koniec 2018 roku na gali Rocky Boxing Night w Koninie.

Add a comment

12 czerwca na gali organizowanej w Konarach kolejny zawodowy pojedynek stoczy Maksim Hardzeika (8-0, 3 KO). Przeciwnikiem 30-letniego Białorusina, który od kilku lat trenuje w Polsce, będzie Sebastian Skrzypczyński (12-18-2, 5 KO).

Hardzeika ostatni pojedynek stoczył w grudniu. W sierpniu ubiegłego roku pięściarz wygrał na punkty z Bartłomiejem Grafką. Dla obu zawodników będą to pierwsze tegoroczne występy.

Główną atrakcją gali w Pałacu w Konarach będzie walka Mariusza Wacha z Kevinem Johnsonem. Podczas tej samej imprezy ma także dojść do rewanżowego pojedynku Ewy Piątkowskiej z Kariną Kopińską.

Add a comment

2 października na gali w Kościerzynie dojść ma ostatecznie do planowanego pierwotnie na maj finału turnieju ciężkich Rocky Boxing Night.

W walce finałowej rękawice skrzyżują Kacper Meyna (3-0, 0 KO), który w półfinale pokonał Pawła Sowika i Mateusz Cielepała (2-1, 1 KO), który wygrał z Jakubem Sosińskim. Na razie nie wiadomo, czy październikowa impreza będzie mogła się odbyć z udziałem publiczności. 

Add a comment

Robert Talarek miał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Pięściarz na co dzień pracuje w Kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej. – Czuję się dobrze i nic się nie dzieje. Od poniedziałku jestem na dwutygodniowej kwarantannie. Codziennie rano odwiedzają mnie policjanci – mówi Robert Talarek w rozmowie z PoGongu.

Już ponad tysiąc górników jest zarażonych koronawirusem i ta liczba szybko rośnie.
Robert Talarek: Też miałem pozytywny wynik testu na koronawirusa. Nie wiem, od kiedy jestem zarażony. Podejrzewam, że od środy lub czwartku zeszłego tygodnia. Wtedy czułem się gorzej.

Jakie miałeś objawy?
Miałem lekkie bóle stawów, odczuwałem też małe zmęczenie, ale nie myślałem, że to koronawirus. Stawy bolą mnie też po pracy. Czułem się też lekko przeziębiony, ale wypiłem gorące mleko z czosnkiem i przeziębienie minęło. Teraz czuję się dobrze i nic się nie dzieje. Można powiedzieć, że jestem bezobjawowy.

Kopalnia wysłała cię na test?
W niedzielę zadzwonił do mnie kierownik i wysłał mnie na badania. Losowo nas wysyłali. W poniedziałek zrobiłem badania, we wtorek był już wynik. Od poniedziałku jestem na dwutygodniowej kwarantannie. Codziennie rano odwiedzają mnie policjanci. Robię sobie zdjęcia i wrzucam do aplikacji, żeby potwierdzić, że jestem w domu.

Pełna treść artykułu na Pogongu.com >>

Add a comment

Od poniedziałku pięściarze mogą oficjalnie powrócić do zajęć na salach treningowych, które przez ostatnie dwa miesiące pozostawały zamknięte. To dobra wiadomość dla zawodników przygotowujących się do swoich walk.

Od 18 maja w salach i halach sportowych równocześnie będzie mogło ćwiczyć: 12 osób + trener (w obiektach do 300 m2), 16 osób + 2 trenerów (w obiektach od 301 do 800 m2), 24 osoby + 2 trenerów (w obiektach od 801 do 1000 m2) i 32 osoby + 3 trenerów (w obiektach powyżej 1000 m2).

W obiektach zamkniętych nie można będzie korzystać z szatni, ani węzła sanitarnego (poza WC). Po każdych zajęciach należy przeprowadzić dezynfekcję urządzeń.

Jeszcze nie wydano pozwolenia na organizację małych imprez sportowych i kulturalnych. Na razie zezwolono jedynie na działalność kin plenerowych.

Pierwsze gale bokserskie w Polsce planowane są na 12 i 20 czerwca. Niewykluczone, że do tego czasu, organizowanie imprez sportowych bez udziału publiczności, na których będzie pracować maksymalnie 50 osób, zostanie oficjalnie umożliwione. Pod koniec maja do startu szykuje się m.in. polska liga piłkarska.

Add a comment

 

Nadchodzące rozstanie z Arturem Szpilką jest decyzją samego pięściarza?
Andrzej Wasilewski: Przede wszystkim część internautów i kibiców może mieć mylne pojęcie o naszych relacjach przez różne twitterowe akcje. Ja w żaden sposób nie bronię Artura, jak zarzuca mi część osób, tylko w odróżnieniu od nich ja Artura po prostu znam. Dlatego wiem, że niektóre jego nieeleganckie odzywki niewiele znaczyły i znaczą. I tak naprawdę, prawie zawsze, byliśmy ze sobą w bardzo dobrej relacji. Dlatego cieszę się, że w tych relacjach dochodzimy do momentu, w którym stwierdzamy, że widzimy koniec wyłącznej współpracy ze sobą.

Rozstanie będzie tylko aktem formalnym?
Po pierwsze nie mówimy, że się rozstajemy, bo nikt z nas nie twierdzi, że nie będziemy ze sobą współpracować. Po prostu w określonym terminie czasowym, po spełnieniu określonych zdarzeń, zdejmujemy z Artura wyłączność. To jest cała historia. Dlatego powiem szczerze, że jest to dla mnie o tyle kuriozalne, bo z jednej strony widzę jak Artur się z tej sytuacji cieszy, a z drugiej strony ja nie bardzo rozumiem, z czego on się cieszy.

Autentycznie pan też się uśmiecha.
Po prostu są zawodnicy, i Artur nie jest tu pierwszy, którzy mają gdzieś w głowie zakodowany mechanizm, który im ciąży, że mają podpisany kontrakt, więc są związani. A przecież ja nigdy nie odmówiłem Arturowi żadnej walki, co zresztą było moim błędem, dlatego nie ukrywam, że uśmiecham się, obserwując teraz ten entuzjazm Artura, bo uwalnia się z umowy.

Pełna treść rozmowy w Interia.pl >>

Add a comment