Patronat medialny


 


Niepokonany na zawodowym ringu Damian Jonak (36-0-1, 21 KO) wystąpi 23 listopada na gali "Wojak Boxing Night" w Jastrzębiu. Promotorzy mają ogromne problemy ze znalezieniem dla niego rywala.

Bokser z Górnego Śląska w tym roku stoczył tylko jeden pojedynek. W marcu w Częstochowie pokonał jednogłośnie na punkty Maxa Maxwella z Wielkiej Brytanii. Później leczył kontuzję łokcia i barku, a od września rozpoczął przygotowania do gali w Jastrzębiu, podczas której zadebiutuje w wadze średniej. Jonak walczył dotychczas w junior średniej (limit do 69,853), ale przechodzi do wyższej kategorii (do 72,575 kg), bo istnieje szansa, że w przyszłym roku zmierzy się o pas mistrza świata WBC ze słynnym Sergio Gabrielem Martinezem. Zanim do tego dojdzie czeka go listopadowe starcie.

Szefowie Ulrich KnockOut Promotions kilka tygodni temu ogłosili, że przeciwnikiem Polaka będzie Rafael Bejaran z Dominikany. Zawodnik, który w minionym roku w styczniu wygrał jednogłośnie na punkty z Danielem Urbańskim, zrezygnował z przyjazdu do Polski. Jego zastępcą miał być Walijczyk Bradley Pryce, ale on wybrał starcie z mistrzem Europy wagi junior średniej Sergiejem Rabczenko. - Nadal nie wiem, z kim będę walczył, ale na pewno nie będzie to żaden słabeusz - przyznaje Jonak.

- Damian ma świetny bilans. Od tylu lat jest na zawodowym ringu, a jeszcze ani razu nie przegrał. W tym roku został pobity niechlubny rekord, bo aż 39 bokserów odmówiło z nim pojedynku. Wielu po prostu się go boi. Jest również grupa zawodników, która rezygnuje, bo chce walczyć o tytuł i duże pieniądze - tłumaczy Piotr Werner z grupy Ullrich KnockOut Promotions. - Blisko podpisania umowy na walkę jest niezły brytyjski pięściarz. Damian będzie miał godnego przeciwnika. We wtorek powinno być już znane jego nazwisko - dodaje Werner.

Boks w "Przeglądzie Sportowym" >>