onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



KosteckiChoć Dawid Kostecki (38-1, 25 KO) stoczył w 2011 roku trzy zwycięskie walki, jego kariera nie mogła nabrać właściwego tempa ze względy na dość poważne zabiegi chirurgiczne, jakim "Cygan" poddać się musiał po dwóch ostatnich występach - najpierw po czerwcowym starciu w Lolengą Mockiem operowana była dłoń, a po grudniowej wiktorii nad Byronem Mitchellem pod skalpel trafił bark boksera z Rzeszowa.

Notowany w czołówce rankingów wagi półciężkiej Kostecki po raz kolejny na ring wyjdzie 21 kwietnia podczas gali "Wojak Boxing Night" w Zabrzu.

- Przez pierwsze dwa i pół miesiąca po grudniowej operacji nie robiłem za dużo, bo musiałem rehabilitować rękę, były tylko delikatne treningi na nogi - zdradza szykujący się do powrotu "Cygan". - Teraz po kontuzji nie ma już śladu, bark jest w porządku, mogę uderzać z pełną siłą. Szkoda mi tylko, że straciłem troszkę czasu, bo miałem walkę, potem operację, potem znów walkę i operację i to jednak spowodowało opuszczenie się moich parametrach treningowych, takich jak wydolność i zamiast budować coraz wyższą formę musiałem się na trochę zatrzymać.

Bilety na "Wojak Boxing Night" w Zabrzu dostępne są na stronie eventim.pl >>

- Teraz idzie jednak wszystko w dobrą stronę, formę łapię, choć nie jest jeszcze taka, jak bym oczekiwał, jednak wydaje mi się, że forma na walkę przyjdzie we właściwym momencie. Chciałbym z walki na walkę boksować coraz lepiej, nie chciałbym się zatrzymywać na jednym poziomie - dodaje Dawid Kostecki.{jcomments on}