onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Kostecki- Jakoś tak się okazało, że z trochę żartobliwych rozmów wchodzimy w coraz poważniejsze sprawy. Udało się namówić na walkę naprawdę żywą legendę boksu zawodowego - mówi w rozmowie z Łukaszem Madejem z "Dziennika Polskiego", Andrzej Wasilewski promotor Dawida Kosteckiego (39-1, 25 KO), który 30 czerwca stanie do walki z  jednym z najsłynniejszych pięściarzy ostatnich kilkunastu lat, Royem Jonesem Juniorem (55-8, 40 KO).

Szef grupy Knockout Promotions próbował już w przeszłości namówić Jonesa na walkę z jednym ze swoich podopiecznych - Krzysztofem Włodarczykiem bądź Pawłem Kołodziejem. Wówczas plany te nie zostały jednak zrealizowane. Dlaczego tym razem stało się inaczej?

- Dlaczego wybrali Dawida? Roy największe sukcesy odnosił w wadze półciężkiej. Teraz jest przekonany, że wygra. Myślę, że jedną z rzeczy, dla której był zainteresowany, to wysoka pozycja Kosteckiego w rankingach. Gdyby Amerykanin zwyciężył, znów wskoczy na sam szczyt wszystkich federacji - tłumaczy promotor.

-  Dawid zarobi określoną stałą kwotę, która jest wielokrotnie mniejsza niż fantazje kibiców, ale to pozwoli rodzinie spokojnie przeżyć, gdyby taty nie było przez chwilę w domu. To taka ludzka historia. Jeżeli pójdzie odsiadywać wyrok, pojedynek pozwoli mu zabezpieczyć rodzinę. Jest ojcem trojga dzieci. Mówiąc pół żartem pół serio, Pan Bóg czuwa - dodał Wasilewski.{jcomments on}