onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Kostecki

- Uważam, że zrobiono mu krzywdę jako sportowcowi i człowiekowi. Powiem może trochę brutalnie: Dawid jeszcze żyje i Dawid na pewno wyjdzie z tego miejsca odosobnienia i pokaże wielki boks - mówi w rozmowie z serwisem nowiny24.pl Piotr Werner, współpromotor aresztowanego w czerwceu ubiegłego roku Dawida Kosteckiego (34-1, 25 KO).

- Spotykamy się bo, pan i pańska grupa zamierzacie organizować wielką galę boksu zawodowego w Rzeszowie…
Piotr Werner:
Osiągnęliśmy z Urzędem Miasta i z panami prezydentami Rzeszowa porozumienie w sprawie gali w hali na Podpromiu. Wstępnie ustaliliśmy, że będzie to miało miejsce w drugiej połowie kwietnia. W walce wieczoru wystąpi Artur Szpilka.

- Szpilka ma na początku roku dwie inne walki. To nie za dużo?

Artur jest tak silnym zawodnikiem i silnym człowiekiem, że nie będzie miał z tym problemu. Tym bardziej, że przed walką w Rzeszowie będzie miał dwa miesiące przerwy. Chcemy żeby zmierzył się z jakimś dobrym przeciwnikiem, najchętniej z USA.

- W Rzeszowie najlepiej sprzedawały się gale z udziałem Dawida "Cygana" Kosteckiego. Teraz nie może walczyć, bo jest w więzieniu. Mimo to podjęliście ryzyko organizacji gali bokserskiej w Rzeszowie?

Mieliśmy bardzo wiele zapytań, czy będziemy organizować gale w tym rejonie, czy to ma tylko związek z Kosteckim. Podjęliśmy to wyzwanie. Chcemy pokazać kibicom, coś nowego, dobrego, a tym jest właśnie Artur Szpilka. Oczywiście nie zapominamy i bardzo żałujemy, że stało się z Dawidem, to co się stało. Uważam, że zrobiono mu krzywdę jako sportowcowi i człowiekowi. Powiem może trochę brutalnie: Dawid jeszcze żyje i Dawid na pewno wyjdzie z tego miejsca odosobnienia i pokaże wielki boks, ponieważ jest to człowiek stworzony do boksu i łatwo się nie poddaje.

- Złośliwi mówią, że to jego koniec jako sportowca. Co pan na to?
To się mylą, nie znają szczegółów i tego co się dziej tam w miejscu odosobnienia, Dawid jest pełen wigoru, w miarę możliwości trenuje, ćwiczy. Cały czas żyje tym, że jak wyjdzie to zaraz wróci do boksu. Jest silny psychicznie i tylko czeka żeby drzwi się otworzyły i mógł wskoczyć na ring., Myślę, że do połowy tego roku wiele się wyjaśni. Zrobiono mu wielką krzywdę, bo zabierać kogoś do miejsca odosobnienia. Kogoś kto chodzi normalnie po ulicy, na podstawie tego że nie ma go w miejscu zamieszkania, zabierać w na tydzień przed walką o której trąbi cała polska. To jest chamskie zrobienie krzywdy.

Więcej w serwisie nowiny24.pl >>{jcomments on}