Patronat medialny


 

Kiedy stoczysz kolejną walkę?
Ewa Brodnicka: Z tego co mi wiadomo, mam wystąpić 26 września w Łodzi na gali Polsat Boxing Night. Nie wiem jeszcze kto będzie moją przeciwniczką, chociaż mam nadzieję, że będzie to Ewa Piątkowska.

Spekulacje na temat wyniku waszej walki stają się chyba już dla wszystkich męczące.
Zgadzam się, że to trwa już długo i najlepiej byłoby w końcu spotkać się w ringu, żeby pokazać która z nas jest najlepsza w tej kategorii wagowej w Polsce.

Rozmowy w sprawie waszej walki trwają?
Ja już od dawna jestem gotowa do takiego pojedynku. Podobnie mój promotor. Nie wiem jak jest z chęciami z drugiej strony. Z tego co mi wiadomo, to Piątkowska jest chętna na taką walkę, ale nie wiem, czy podobnie myślą jej promotorzy.

Jaki przebieg mogłaby mieć wasza walka? W przeszłości sporo razem sparowałyście.
Tak, ale nie ma sensu odwoływać się do sparingów, które miały miejsce dosyć dawno. Od tego czasu obie trenujemy z różnych miejscach z innymi szkoleniowcami, więc nasze style poszły w różnych kierunkach. Ja jestem pewna, że wygrałabym z Piątkowską. Nie wiem czy udałoby mi się wygrać przed czasem, ale swojego zwycięstwa w walce z nią jestem pewna.

Piątkowska też jest bardzo pewna siebie, twierdzi, że wygrałaby z tobą przed czasem.
Nie wiem czemu Ewa twierdzi, że mogłaby mnie znokautować. Ostatnio boksowała z zawodniczką, która występuje dwie kategorie wagowe niżej i nie mogła jej znokautować. Moja ostatnia przeciwniczka Monica Gentili biła mocniej niż Piatkowska i też nie mogła mnie znokautować. Przed czasem Piątkowska na pewno by ze mną nie wygrała.

Piątkowska otwarcie mówi, że nie ceni zbyt wysoko twoich umiejętności.
Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że niedługo spotkamy się w ringu, gdzie wszystko zostanie zweryfikowane. Moim zdaniem, walczyłam do tej pory z dużo lepszymi rywalkami niż Piątkowska. Ona do tej pory nie boksowała z nikim, kto chciałby wygrać, nie podjęła żadnego wyzwania.

A walka z Piątkowską byłaby wyzwaniem dla ciebie?
To byłaby na pewno ciekawa walka, ale nie wiem, czy byłaby aż taka trudna. Myślę, że najwyższy czas, abyśmy w końcu spotkały się w walce i wszystko rozstrzygnęły w ramach sportowej rywalizacji. Mam nadzieję, że ona, jak i jej promotorzy będą chętni, żeby do takiego pojedynku doprowadzić, bo jestem pewna, że byłaby to wspaniała promocja kobiecego boksu.