Patronat medialny


 


Kolejna edycja Polsat Boxing Night zbliża się wielkimi krokami. Jest to gala na swój sposób wyjątkowa. Wyjątkowa również z tego powodu, że jedną z najbardziej ciekawie zapowiadających się walk, a także najbardziej oczekiwanych przez kibiców jest pojedynek kobiet. Sytuacja bezprecedensowa na polskim rynku bokserskim od lat (czemu zresztą nie ma co się dziwić) opanowanemu przez mężczyzn. Tym razem jednak Ewy: Piątkowska i Brodnicka zamierzają skraść show swoim kolegom po fachu i pokazać, że kobiety nie dość, że znają arkana sztuki pięściarskiej, to ich walki cechuje także duży ładunek emocjonalny. Thrash talk w wykonaniu obu zawodniczek na dzień dzisiejszy przebija wszelkie utarte w naszym kraju standardy. Nie brakuje wzajemnych uszczypliwości czy wręcz pomówień. Liczymy, że ta zła krew znajdzie odzwierciedlenie w ringu. Czy jednak tak się stanie?

Ewa Piątkowska i Ewa Brodnicka znają się nie od dziś. Rozpoczynając karierę zawodową poszły jednak swoimi drogami. Brodnicka współpracuje z Mariuszem Grabowskim i jest jedną z czołowych postaci jego grupy promotorskiej, Piatkowska zaś związała się z Knockout Promotions, gdzie nie jest co prawda zawodniczką z pierwszego rzędu, jednakże odniosła wymierny sukces w postaci zdobycia srebrnego pasa WBC. Wraz z kolejnymi zwycięstwami popularność zawodniczek, z racji na ringowe sukcesy, umiejętności, ale także na ich niewątpliwą urodę i umiejętności zjednania do siebie kibiców rosła. Kwestią czasu było, kiedy obiorą kurs kolizyjny i zmierzą się w ringu.

Od momentu ogłoszenia pojedynku między zawodniczkami zaczęło iskrzyć. Wróciły sprawy z przeszłości (obie panie miały okazję długi czas wspólnie trenować), pojawiły się konflikty. Kolejność wyjścia do ringu została rozlosowana, bezstronną ręką Janusza Pindery.

Jedno jest pewne: dzięki medialnemu konfliktowi i natłokowi informacji obie panie zainteresowały swoim pojedynkiem nie tylko kibiców boksu, ale też dużą część społeczeństwa interesującą się sportem niejako „z doskoku”. O ich walce rozmawia się podczas prywatnych spotkań, w pracy czy podczas załatwiania codziennych spraw. Zła krew, która narosła wokół tego starcia powoduje, że stało się ono niesamowicie atrakcyjne. Przed Ewami: Brodnicką i Piątkowską stoi teraz nie lada wyzwanie. Jeśli dadzą dobrą walkę, są w stanie przyciągnąć na dłużej widzów do boksu kobiecego, pokazać, że panie również świetnie dają sobie radę w ringu. Może nie będzie to od razu skala rozpoznawalności Joasi Jędrzejczyk, jednak Polsat Boxing Night to świetne miejsce na promocję boksu kobiet.

Pełna wersja tekstu na portalu wRingu.net >>

http://www.youtube.com/watch?v=9QtYFrjMR04