onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Emilia Czerwińska będzie rywalką Ewy Piątkowskiej na gali KnockOut Boxing Night #11 w Augustowie. Dla dwukrotnej mistrzyni świata w K-1 będzie to druga zawodowa walka.

To będzie dopiero druga pani walka w boksie zawodowym. Dłuższa przygoda, czy jednak wyjątek od reguły?
Emilia Czerwińska: Nie, nie przechodzę na stałe do boksu. Z biegu wzięłam walkę z Piątkowską, otrzymałam propozycję i powiedziałam "tak". Od trzech lat jestem sparingpartnerką Ewy Brodnickiej, w moim klubie nie brakuje także bokserek, więc jestem z boksem na ty. Poza tym to będzie dobre przygotowanie do MMA, którego spróbuję we wrześniu.

Jak na drugi pojedynek w boksie zawodowym to odważny krok.
Nie jestem z pierwszego lepszego rzutu, jestem doświadczoną zawodniczką, a boks nie jest mi obcy, stykam się z nim na co dzień. Piątkowska jest bardzo mocną, silną pięściarką, a dla mnie będzie to nowa przygoda i nowe doświadczenie. Ciesze się z tej walki, bo głowa trochę odpocznie, inny kierunek, chodzenia na nogach, bardzo fajna sprawa.

Ewa Brodnicka, która wygrała z Ewą Piątkowską, doradza jak walczyć?
Porady są, inne osoby także swoje dopowiadają, ale ja będę się słuchać tylko swojego narożnika i swojego trenera. Tarczujemy, jest mało czasu, jakoś super konkretnie pod Piątkowską nie będę przygotowana, więc będę chciała narzucić jej własny styl. Widziałam kilka jej walk, jest mocna, ale ja też jestem mocna, wszystko wyjdzie w praniu.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>