Miasto Mrągowo

Patronat medialny


 

Polski Wydział Boksu Zawodowego w najbliższych dniach zajmie się kontrowersjami wokół walki Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) z Ewą Brodnicką (9-0, 2 KO). Pojedynek odbył się na na sobotniej gali w Łodzi i zakończył się dyskusyjną wygraną na punkty Brodnickiej. Promotorzy Piątkowskiej zgłaszali również zastrzeżenia do nieprawidłowego ich zdaniem suspensorium użytego podczas walki przez Brodnicką.

- Wydamy w najbliższym czasie oświadczenie w tej sprawie. Czekamy na wpłynięcie oficjalnego protestu, który sugerował obóz Piątkowskiej i zajmiemy stanowisko w tej sprawie. Jakie mogą być konsekwencje całej sytuacji? Różne, w najbliższym czasie na pewno podejmiemy jakieś decyzje - powiedział w rozmowie z ringpolska.pl Krzysztof Kraśnicki, szef PWBZ.

Zgodnie z utworzonym w 2003 roku regulaminem polskiego boksu zawodowego, zawodnicy wychodząc do walki bokserskiej muszą przystępować do pojedynku i poszczególnych rund z niczym nie osłoniętym korpusem. Głównie do tego punktu oraz pracy sędziego ringowego Roberta Gortata, zastrzeżenia przejawiają osoby reprezentujące interesy Piątkowskiej.

Różnica w ochronie korpusu Brodnickiej w jednej z poprzednich walk i w walce z Piątkowską (z prawej).

Add a comment


Sobotni pojedynek Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) z Ewą Brodnicką (9-0, 2 KO) rozgrzał całą pięściarską Polskę. Po ośmiu rundach walki w łódzkiej atlas Arenie sędziowie niejednogłośnie wskazali na minimalną przewagę punktową Brodnickiej, co wywołało słowa krytyki u wielu postaci zajmujących się na co dzień boksem.

- Dla mnie wygrała Ewa Piątkowska. Brodnicka za dużo trzymała, myślę że jednogłośnie dla Piątkowskiej - napisał na Twitterze Wojciech Bartnik, ostatni polski medalista olimpijski w boksie, który nie był odosobniony w swojej opinii.

- W Łodzi lepsza była jednak Piątkowska. Przynajmniej według mnie, sędziowie twierdzą inaczej - ocenił Kamil Wolnicki z "Przeglądu Sportowego".

- Oczywiście, że powinna wygrać Piątkowska, ale też nie takim stosunku jak wypunktował to sędzia Kozłowski - skomentował Artur Gac z "Gazety Krakowskiej".

- Co za żart, wszyscy wiecie o czym mówię - napisał z kolei tuż po ogłoszeniu wyniku walki kobiet na łódzkiej gali Przemek Garczarczyk, dziennikarz Fightnews.com.

Werdykt uznano za na tyle kontrowersyjny, że zmianie nie uległy pozycje pięściarek w komputerowym rankingu statystycznego portalu Boxrec.com. Specjalne oświadczenie w tej sprawie wydała również grupa AG Promotion, która była odpowiedzialna za przygotowania Piątkowskiej do pojedynku:

"W sobotę kibice mogli przekonać się o poziomie sędziowania w Polsce, nie tylko tym na kartach, ale w szczególności w ringu. Przez nieudolne (bo nie zakładamy, że stronnicze) sędziowanie sędziego ringowego obraz walki był zamazany. Czy w boksie permanentne klinczowanie i ściąganie głowy jest dozwolone? Nie! Tak jak bokserzy mają słabszą dyspozycję dnia, tak i sędzia ringowy (punktowi też) nie miał się najlepiej, bo w przeciwnym razie już w pierwszej rundzie Ewa Brodnicka za klinczowanie powinna dostać upomnienie, a jeżeli sytuacja by się powtarzała powinien zostać odebrany punkt. Wtedy może poza tańcem przytulancem moglibyśmy zobaczyć boks. Co do punktacji to fakt, że według sędziów punktowych Ewa Brodnicka wygrała więcej niż pięć rund też ponurym żartem. Potencjalny rewanż tylko i wyłącznie przy udziale międzynarodowego składu sędziowskiego."

Add a comment

- Będę się cieszyła ze wszystkiego, co ona zrobi, bo na wszystko będę miała odpowiedź - twierdzi Ewa Piątkowska (7-0, 4 KO), która w sobotę na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO).

Z ostatniej chwili: kwestia wyboru rękawic została już rozwiązana - opie pięściarki zaboksują w rękawicach marki Grant, Piątkowska w kolorze niebieskim, Brodnicka - zielonym.

Add a comment

 
Trwa zamieszanie przed walką Ewy Piątkowskiej (7-0, 4 KO) z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO). Promotorzy pięściarek kilka tygodni temu podpisali kontrakty, które określają, że zawodniczki w trakcie jutrzejszego pojedynku mogą użyć rękawic marki Grant, Paffen, Everlast i Adidas.

Piątkowska już dawno zadeklarowała, że będzie boksować w Grantach, jednak Brodnicka grozi, że wycofa się z walki, jeśli obóz Piątkowskiej nie zapewni jej rękawic tej samej marki. - Widać, że Brodnicka i jej obóz boją się walki i szukają sposobu, żeby się z niej wycofać - mówi zdecydowanie Andrzej Wasilewski z promującej Piątkowską grupy Sferis KnockOut Promotions.

Co mówi kontrakt na walkę Piątkowska - Brodnicka na temat rękawic?
Andrzej Wasilewski: Kontrakt określa jasno dozwolone marki rękawic i wśród nich są Granty. Już trzy tygodnie temu Ewa podjęła decyzję, że będzie boksowała w Grantach.

Czy w kontrakcie jest punkt mówiący o tym, że zawodniczki muszą przystąpić do walki w takich samych rękawicach?
Nie ma takiego punktu w kontrakcie, nie ma też nic o kolorze rękawic. To jest walka rankingowa, ale nie pojedynek o tytuł mistrzowski. Nigdzie nie ma zapisu o konieczności boksowania w takich samych rękawicach przez obie zawodniczki. Obozy mogą sobie wybrać, Ewa wybrała Granty.

Czy kontrakt określa jasno dopuszczalne marki rękawic?
Tak. Jestem teraz w Stanach Zjednoczonych, ale pamiętam, że są wśród nich na pewno Granty, Paffeny, Adidasy i chyba Everlasty. Nie oszukujmy się, że Granty to w tym momencie najlepsze rękawice na świecie, przy okazji są najdroższe, ale też najlepiej chroniące dłonie zawodników przed kontuzjami. W Grantach boksują Mayweather, Kliczko i wielu innych mistrzów świata. Nie rozumiem czemu Brodnicka, czy jej obóz, robią jakieś cyrki, ponieważ Granty nie słyną z tego, że są rękawicami szczególnie twardymi. Jeśli urządzają jakieś cyrki wbrew zapisom kontraktowym, to po prostu boją się walki. To nie są twarde Everlasty, w których Diablo Włodarczyk boksował w Moskwie z Rakimem Czakijewem. Nie ma żadnego powodu, dla którego Brodnicka może kwestionować te rękawice.

Brodnicka broni się, że to jest poważna walka, a podczas poważnych walk pięściarze wychodzą do ringu w tej samej marce rękawic.
Jeśli rozmawiamy o poważnym boksie, to ani pani Brodnicka, ani jej promotor, nie mają na ten temat pojęcia. Bardzo często zdarza się w walkach o mistrzostwo świata, że zawodnicy boksują w różnych rękawicach. Najlepszym przykładem jest pojedynek Floyda Mayweathera Jr z Mannym Pacquiao. W przypadku walk rankingowych, jeśli nie ma takiego zapisu w kontrakcie, to każdy boksuje w jakich chce. W takich sytuacjach są dwa warianty. Trzeba rękawice dostarczyć na galę i je założyć albo dostarczyć rękawice do lokalnej komisji nadzorującej walkę, a komisja po obejrzeniu rękawic i ich akceptacji, wręcza je z powrotem zawodnikom. Tak to się odbywa na całym świecie.

Jak odbieracie tę całą sytuację?
Widać, że Brodnicka i jej obóz boją się walki i szukają sposobu, żeby się z niej wycofać. Jestem aktualnie w USA, ale dziwię się, że ani pan Krzysztof Kraśnicki z polskiego wydziału boksu zawodowego, ani organizująca tę galę telewizja Polsat, nie potrafią zająć zdecydowanego stanowiska w tej sprawie i porozmawiać z panem Grabowskim albo z Ewą Brodnicką. Jeśli podpisało się kontrakt, to trzeba go respektować. Jeśli ktoś stwarza tego typu problemy, to jasno pokazuje, że boi się podjąć walki. To jest komedia, od gestów na ważeniu po szukanie pretekstów, żeby się popisać albo wycofać z walki.

Add a comment

Już jutro dojdzie do walki na szczycie polskiego kobiecego boksu pomiędzy Ewą Piątkowską (7-0, 4 KO) i Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO). Pięściarki wciąż nie ustaliły jeszcze rodzaju rękawic, w których wyjdą do ringu podczas gali Polsat Boxing Night. 

Add a comment

Jednym z najciekawszych pojedynków gali Polsat Boxing Night będzie starcie Ewy Piątkowskiej (7-0, 4 KO) z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO). Jarosław Soroko, który wprowadzał obie pięściarski w świat zawodowego boksu, nie potrafi jednoznacznie wskazać faworytki sobotniej walki. 

- Trudno mi to ocenić, bo nie widzę ich na co dzień. Od dwóch lat nie miałem z nimi zajęć. Ewa Piątkowska trenowała ostatnio z Andrzejem Gmitrukiem czyli szkoleniowcem, który potrafi dużo przekazać. Miał wystarczającą ilość czasu, żeby nauczyć ją czegoś nowego - mówi Soroko w wywiadzie dla wp.pl.

- To były dwie różne zawodniczki, dwa różne charaktery i dwa różne sposoby walki - wspomina warszawski szkoleniowiec współpracę z bohaterkami gali Polsatu. - Piątkowska jest niezwykle dynamiczna. Ma w sobie więcej agresji i ikry. Jej atuty to szybkość, zdecydowanie i twardość. A jednocześnie na co dzień jest uśmiechnięta, wesoła i potrafi się śmiać z samej siebie. To bardzo fajna dziewczyna. Brodnicka trenowała kickboxing i ma trochę inny sposób boksowania. Jest spokojniejsza i bardziej opanowana. I zawsze była dużo bardziej tajemnicza.

Pojedynek Ewy Piątkowskiej z Ewaą Brodnicką został zakontraktowany na osiem rund. Rozegrany zostanie w limicie kategorii super lekkiej.

"Piątkowska i Brodnicka mówiły, że nigdy ze sobą nie będą walczyć" >>

Add a comment

Najwyżej klasyfikowana w światowych rankingach polska pięściarka Ewa Piątkowska (7-0, 4 KO) przygotowuje formę życia na sobotni pojedynek z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO). Jedną z marek, która pomaga "Tygrysicy" w okresie treningowym jest Pomelo Food Company, firma zaopatrująca w zdrowe posiłki.

Do kobiet przylgnął stereotyp kucharek. Jak to jest ze sportsmenkami? Też lubią pokucharzyć?
Ewa Piątkowska: Różnie z tym bywa. Większość fighterek, które znam, nie lubi spędzać dużo czasu w kuchni, a to odbija się na ich formie. Kiedy nie przygotowujemy wszystkich swoich posiłków, łatwo skusić się na dania, które nie służą sportowcowi. Człowiek jest tak zaprojektowany, że musi często jeść, więc nietrudno o odstępstwa od zdrowej diety – nie zawsze i nie wszędzie mamy dostęp do zdrowego jedzenia.

Dieta często kojarzy się z mało smacznymi i raczej pozbawionymi przyjemności jedzenia rzeczami. Podobnie jest z dietą serwowaną przez Pomelo?
Absolutnie! Od pierwszego dnia dieta Pomelo zaskoczyła mnie smakiem i różnorodnością potraw. Codziennie rano z ciekawością otwieram torbę z posiłkami i czytam, czym tym razem zaskoczyli mnie kucharze. Kiedyś moje śniadania były monotonne, a teraz zaczynam każdy dzień innym daniem. Najbardziej lubię tortille warzywne i twarożki z dodatkami. Uwielbiam też zupy – kremy. Moje ulubione dania około treningowe to makarony – szczególnie penne z kurczakiem w sosie pieczarkowym. Na obiad chętnie zjadam kurczaka, indyka, rybę lub czerwone mięso z kaszą lub ryżem i bukietem warzyw. Z podwieczorków najbardziej cieszą mnie placuszki z cukinii. Nie mogę też nie wspomnieć o deserach – dostaję pyszne, nieprzesłodzone ciasta, galaretki i jogurty ze zdrowymi dodatkami.

Co zyskujesz na przygotowywaniu posiłków przez Pomelo Food Company? Czas, spokój?
Przede wszystkim spokój. Kiedyś wracałam z porannego treningu i musiałam się zastanawiać, co zjeść, a następnie organizowałam sobie posiłek. Teraz czuję się, jakbym miała prywatnego kucharza. Codziennie rano czeka na mnie pięć doskonale zbilansowanych, zdrowych posiłków z rozpisanymi makroskładnikami. Nie muszę się martwić, czy dostarczam sobie wszystkich niezbędnych składników i czy jakość moich dań jest dobra.

Korzystanie z cateringów żywnościowych to dla sportowców wygoda czy obowiązek?
Sportowcy, którzy sami sobie gotują, mają zazwyczaj mało zróżnicowaną dietę. Robią jedno – dwa dania, następnie mrożą i jedzą to samo przez kilka dni. Utrzymanie takiej diety wymaga silnej woli, bo organizm nie lubi monotonii. Dieta Pomelo zapewnia nie tylko zdrowe posiłki, ale też różnorodność, którą trudno osiągnąć przy samodzielnym gotowaniu.

Czy czujesz, że będąc na diecie Pomelo twój organizm lepiej funkcjonuje?
Efekty zdrowej diety Pomelo zaczęłam odczuwać bardzo szybko. Na poziomie fizycznym jest to więcej energii, szybka regeneracja, lepsza wydolność, refleks i odporność organizmu. Psychicznie też czuć różnicę – człowiek jest optymistyczniej nastawiony do życia, z chęcią wykonuje codzienne obowiązki. Po kilku tygodniach zauważyłam, że moje ciało wygląda najlepiej w karierze – a moja dieta nie należy do tych niskokalorycznych!

Jak duży wkład w twoje ewentualne zwycięstwo będzie miała ekipa kucharzy?
Nie da się przecenić wkładu diety Pomelo w moją obecną formę. Po wygranej walce pojadę chyba osobiście podziękować kucharzom.

http://www.youtube.com/watch?v=9QtYFrjMR04

Add a comment

Jedną z najciekawszych walk sobotniej gali Polsat Boxing Night będzie starcie Ewy Piątkowskiej (7-0, 4 KO) z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO). Obie zawodniczki przed zbliżającą się konfrontacją nie kryją wzajemnej niechęci.

Add a comment

Ewa Piątkowska (7-0, 4 KO) i Ewa Brodnicka (8-0, 2 KO) zakończyły sparingi przed sobotnią galą Polsat Boxing Night w Łodzi, gdzie stoczą 8-rundowy pojedynek w kategorii super lekkiej. W ostatnich dniach o pojedynku na szczycie polskiego kobiecego boksu znów zrobiło się głośno po tym jak nową trenerką Brodnickiej została Karolina Łukasik-Koszewska, która w ostatnich tygodniach często miała okazję podglądać treningi Piątkowskiej w Legia Fight Clubie, gdzie Łukasik prowadzi zajęcia bokserskie.

- Nie przeszkadza mi, że Łukasik widziała moje sparingi, chodzi o zasady. Są pewne rzeczy, których się nie robi. Karolina sprawia wrażenie, że nie wie czym zawiniła, a to jeszcze gorzej o niej świadczy. To wstyd, że taka osoba reprezentuje taki klub jak Legia - tłumaczy w rozmowie z Polsatsport.pl promowana przez grupę Sferis KnockOut Promotions "Tygrysica".

- Trudno przewidzieć co w najbliższych dniach wymyśli jeszcze grupa Brodnickiej. Ja chcę się już skupić na walce, ale podejrzewam, że coś tam jeszcze wyjdzie. W ringu nie będzie miało to żadnego znaczenia, bo po prostu wyjdę i ją zdemoluję - zapowiada posiadaczka pasa WBC Silver.

Piątkowska do występu na łódzkiej imprezy po raz pierwszy trenowała z Andrzejem Gmitrukiem i Pawłem Kłakiem.

Add a comment