onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Fiodor Czerkaszyn (16-0, 11 KO) ma za sobą kolejny udany występ. W sobotę na gali Knockout Boxing Night 10 w Łomży, 24-latek zastopował w siódmej rundzie doświadczonego Patricka Mendy'ego, dla którego była to dopiero druga w karierze porażka przed czasem.

Podopieczny trenera Fiodora Łapina nie po raz pierwszy w ostatnich miesiącach występował w pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie wieczoru. Czerkaszyn liczy, że wkrótce sam będzie miał okazję zaboksować w najważniejszej walce gali.

- Mam nadzieję, że niedługo przyjdzie ten czas, że wystąpię w walce wieczoru. Myślę, że wszystko ku temu zmierza. Ja bym bardzo chciał dostać taką szansę. Mogę otwarcie powiedzieć, że chcę reprezentować KnockOut Promotions w głównych walkach na antenie TVP - powiedział po wczorajszym zwycięstwie Czerkaszyn.

Urodzony na Ukrainie pięściarz kilka dni temu odebrał polskie obywatelstwo. Zawodnik zdradził, że było to dla niego wielkie przeżycie.

- Walczyłem o to dwa lata. Mam polskie korzenie, bo babcia urodziła się w Toruniu. Przyjechałem do Polski, zobaczyłem kraj i chciałem tu zamieszkać. Myślę że babcia byłaby dzisiaj ze mnie dumna – stwierdził niepokonany zawodnik kategorii średniej. Czerkaszyn kolejny zawodowy pojedynek ma stoczyć jeszcze w pierwszej połowie roku. W sobotę wygrał przed czasem po raz trzeci z rzędu.