Patronat medialny


 


Grzegorz Proksa28 czerwca podczas gali transmitowanej przez amerykańską telewizję ESPN na ring wróci były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-2, 21 KO). Rywalem "Nice Super G" będzie najprawdopodobniej Sergio Mora (23-3-2, 7 KO), były mistrz świata wagi junior średniej i zwycięzca pierwszej edycji bokserskiego reality show "The Contender". Amerykanin zdradził w rozmowie z ringpolska.pl, że walka z Proksą będzie bardzo ważna dla jego sportowej przyszłości.

- W boksie każdy występ może sprawić, że wrócisz do gry lub z niej wypadniesz, ale to dla mnie bardzo ważny pojedynek. Nie mogę sobie pozwolić na dwie porażki z rzędu, choć nie uważam, że przegrałem ostatni pojedynek - mówi Mora, nawiązując do niejednogłośnej porażki na punkty z Brianem Verą w sierpniu ubiegłego roku.

- Walka z Teksańczykiem w Teksasie przy teksańskich sędziach to coś z czym się nie da wygrać, chociaż zdeklasowałem Verę. Mam nadzieję, że w walce z Proksą sędziowie nie będą Polakami. Wiem, że macie wspaniałych kibiców i liczę na sprawiedliwą walkę - zapowiada Amerykanin.

- Proksa to zawodnik z czołówki, walczył z Gołowkinem co klasyfikuje go automatycznie wśród najlepszych. Obaj mamy podobne style, choć on jest mańkutem. Jest szybki, silny i boksuje nieszablonowo, tak jak ja. To będzie ciekawa walka, zobaczymy kto będzie potrafił przechytrzyć swojego rywala i kto będzie bardziej niekonwencjonalny. W tej walce swoich atutów upatruję w mojej nieprzewidywalności, doświadczeniu i dobrze dobranej strategii - twierdzi "latynoski wąż".

- Ciężko będzie znaleźć sparingpartnerów przypominających Proksę, ale on będzie miał ten sam problem. Dawno nie walczyłem, ale nieaktywność była moją zmorą przez całą karierę. Trenuję ciężko nawet kiedy nie mam zaplanowanych walk, a na Proksę przygotuję wyjątkową formę - kończy Mora.